Moniś Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):A bo ja tak wolę sobie najpierw pozaglądać do innych galerii :p :p a do swojej to na szarym końcu.....;) już się poskarżyłam-powiedział, że Ci nie daruje jak wrócisz do domu! :evil_lol: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Moniś napisał(a): już się poskarżyłam-powiedział, że Ci nie daruje jak wrócisz do domu! :evil_lol: to ja dzisiaj nie wracam do domu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Moniś Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):to ja dzisiaj nie wracam do domu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: też bym tak zrobiła na Twoim miejscu :evil_lol: Fidel jest na Ciebie bardzo zły! :angryy: haha ;) Quote
Alka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 cześć Kasiu!:multi: Zdjęcia tych dwóch uroczych panów mogę oglądać bez końca:loveu::multi: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 moja kochana mordunia :loveu::loveu: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Fidlak na ślizgawce :evil_lol::evil_lol: ale za cholerę nie chciał na niej zjechać :roll::roll: Quote
Kasia Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 no i na koniec zdjęcie Młodego :loveu::loveu: Quote
Daga_i_Oskar Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 fidelek2 napisał(a):no i na koniec zdjęcie Młodego :loveu::loveu: wiedzialam kiedy zajrzec :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Kasia Posted October 26, 2006 Author Posted October 26, 2006 Fidlak z przed chwili :evil_lol::evil_lol: W takiej własnie pozycji śpi!!! Quote
Alka Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 cześc Kasiu !:multi: Jaki Łukaszek radosny , jak ślicznie wyszedł na zdjęciu :loveu: a Fidelek czuje się całkiem swobodnie na swoim :evil_lol: łóżeczku , rozłożył się na maxa :evil_lol: miłego dzionka ! Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 cześć Alu :multi: Fidlakowi wydaje się, że wszystko jest jego - nawet nasze łóżko traktuje jak swoje własne posłanie :evil_lol: :evil_lol: rozwala się i wykłada na nim jak mu się tylko podoba, a spróbuj go przesunąć :roll: nawet na centymetr sie nie ruszy a do tego jeszcze zawarczy!!!!!!!:diabloti: Quote
Moniś Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Cześć Kasiu! :cool3: Śliczny ten Twój synuś :loveu: Podobny chyba do Tatusia co? :cool3: Nawiązując do ślizgawki Fidlunia, to wiesz co :crazyeye: Przed wczoraj jak byłam z Nodim na dworzu, to taki dzieciak złapał kota wziął go za grzbiet i ciągał po ślizgawce :crazyeye: z góry na dół- no myslałam, że bachorowi w łeb natłuke. Poszłam do niego dałam ******* i puścił go. Kot uciekł do ogródka, a ten dzieciak stał i jeszcze pilnował czy da rade go złapać ponownie :crazyeye: Stałam tam dotąd aż kot się oddalił w bezpieczne miejsce. W głowie mi się nie mieści, żeby dzieciak już od małego pałał taką nienawiścią do zwierząt :shake::shake: Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Moniś napisał(a): Nawiązując do ślizgawki Fidlunia, to wiesz co :crazyeye: Przed wczoraj jak byłam z Nodim na dworzu, to taki dzieciak złapał kota wziął go za grzbiet i ciągał po ślizgawce :crazyeye: z góry na dół- no myslałam, że bachorowi w łeb natłuke. Poszłam do niego dałam ******* i puścił go. Kot uciekł do ogródka, a ten dzieciak stał i jeszcze pilnował czy da rade go złapać ponownie :crazyeye: Stałam tam dotąd aż kot się oddalił w bezpieczne miejsce. W głowie mi się nie mieści, żeby dzieciak już od małego pałał taką nienawiścią do zwierząt :shake::shake: Moniko, coraz częściej widuje się takie rzeczy, takie nam pokolenie rośnie :angryy: :angryy: i najgorsze to, że rodzice nawet na to nie reagują!!! Ja też raz byłam świadkiem, jak pod sklepem dziewczynka (może miała z 7-8 lat!!!) odganiała od siebie kopniakami małego, błąkającego się pieska!!! On nawet do niej nie podchodził a ona za nim latała i próbowała kopać go! Jak zwróciłam uwagę to jeszcze dostałam opiernicz od jej matki, która akurat wyszła ze sklepu, że krzyczę na jej dziecko :angryy: No ta ja sie wtedy dopiero wkurzyłam i nazdałam tej babie tak, że aż sama sie sobie dziwiłam że mnie na to stać :crazyeye: A psiurka nakarmiłam i wygłaskałam :lol: Był taki śliczny, że cały czas o nim myśle jak on daje sobie radę błąkając sie tak, a zima jakby nie było tuż, tuż :placz: :placz: Tylko że od tamtej pory go nie widziałam:shake: Quote
Moniś Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Niestety, rodzice jakoś mało się interesują co ich dzieci robią poza domem. Wyjdzie sobie taki jeden z drugim i znęcają się na niewinnych zwierzakach :shake: Scyzoryk mi się w kieszeni otworzył jak zobaczyłam co ten dzieciak wyrabiał z tym kotem :roll: Teraz z innej beczki ;) Bylam niedawno z Nodim na cmentarzu, ciepło było, więc mówie- przespacerujemy się. Słuchajcie, idziemy sobie spokojnie w końcu na jednej posesji przybiegają dwa psy pod brame, ale takie były wściekłe, że myślałam, że już po nas będzie. Jeden z nich (bokser) skakał dosłownie nad tą bramke- serce miałam na ramieniu, że zaraz przeskoczy i po nas, bo dosłownie gotowy był nas pożreć :angryy: Nodi mi się wyrywał i ze strachu i ze złości, bo tamte szczekały jak opętane :mad: Na szczęście jakoś Nodiego przetrzymałam i dosłownie szłam jak perszing, żeby się od nich oddalić :angryy: I tak sobie myślę, że ten pies jeszcze im biedy narobi- niech mu tylko raz się uda zaczepić łapami o tą bramke i wyskoczyć to koniec:-( Byłam w szoku, że nie moge spokojnie przejść z psem, bo jakiś inny bez mała mi na głowe skacze :angryy: I w dodatku nikt z tego domu nawet nie wyszedł, żeby je odwołać czy coś :angryy: Takie agresory to chyba powinno się w kojcu trzymać, albo udać się z nimi na jakieś szkolenie :angryy: Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Moniś napisał(a): Teraz z innej beczki ;) Bylam niedawno z Nodim na cmentarzu, ciepło było, więc mówie- przespacerujemy się. Słuchajcie, idziemy sobie spokojnie w końcu na jednej posesji przybiegają dwa psy pod brame, ale takie były wściekłe, że myślałam, że już po nas będzie. Jeden z nich (bokser) skakał dosłownie nad tą bramke- serce miałam na ramieniu, że zaraz przeskoczy i po nas, bo dosłownie gotowy był nas pożreć :angryy: Nodi mi się wyrywał i ze strachu i ze złości, bo tamte szczekały jak opętane :mad: Na szczęście jakoś Nodiego przetrzymałam i dosłownie szłam jak perszing, żeby się od nich oddalić :angryy: I tak sobie myślę, że ten pies jeszcze im biedy narobi- niech mu tylko raz się uda zaczepić łapami o tą bramke i wyskoczyć to koniec:-( Byłam w szoku, że nie moge spokojnie przejść z psem, bo jakiś inny bez mała mi na głowe skacze :angryy: I w dodatku nikt z tego domu nawet nie wyszedł, żeby je odwołać czy coś :angryy: Takie agresory to chyba powinno się w kojcu trzymać, albo udać się z nimi na jakieś szkolenie :angryy: Niestety, ale to wina włścicieli którzy tak a nie inaczej wychowują swoje psy :shake: :shake: Tak mi sie przynajmniej wydaje, bo boksery to raczej łagodnie psiaki :roll: :roll: No chyba że sie mylę :oops: Quote
Moniś Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 fidelek2 napisał(a):Niestety, ale to wina włścicieli którzy tak a nie inaczej wychowują swoje psy :shake: :shake: Tak mi sie przynajmniej wydaje, bo boksery to raczej łagodnie psiaki :roll: :roll: No chyba że sie mylę :oops: Tak, spokojne i łagodne :lol::lol: Ale ten to był normalnie jakby diabeł w niego wstąpił. Quote
Daga_i_Oskar Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Kasiu te ślizgawkowe zdjecia super, a wiesz, ze Oskarek potrafi wejść i zejsc z takiej slizgawki i nawet sie nie boi hihi A co do takich rozwydrzonych, niewychowanych bachorow, to ja miałam podobny przypadek. Stałam sobie z taka pańią któa ma Westa Oskarka i mój Oskarek bawił się z nim, nagle słyszymy jakiś pisk taki typowo szczenięcy i patrzymy a tu chłopczyk w wieku kilku lat:angryy: (myśle, ze 10 nie przekraczał) zaczal bić tego maleńskiego pieska :-( bo się go nie sluchał (piesek miał zaledwie 3 m-ce i ledwo od ziemi odrastał). Ta Pani czem predzej zareagowala i powiedziala, ze zaraz ona do niego podejdzie i u da klapsa w tyłek i zobaczymy czy jest to takie miłe. Piesek był śliczny i aż mi się go żal zrobiło jak sobie pomyślałam co on musi przechodzic z tym dzieciakiem :angryy: Niestety takie sytuacje zdarzaja sie coraz czesciej :-( a rodzice takich bachorów rzadko kiedy reaguja na to co ich dzieciak wyrabia z niewinnym, czesto bezdomnym zwierzaczkiem :shake: Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 [quote name='Daga_i_Oskar'] A co do takich rozwydrzonych, niewychowanych bachorow, to ja miałam podobny przypadek. Stałam sobie z taka pańią któa ma Westa Oskarka i mój Oskarek bawił się z nim, nagle słyszymy jakiś pisk taki typowo szczenięcy i patrzymy a tu chłopczyk w wieku kilku lat:angryy: (myśle, ze 10 nie przekraczał) zaczal bić tego maleńskiego pieska :-( bo się go nie sluchał (piesek miał zaledwie 3 m-ce i ledwo od ziemi odrastał). Ta Pani czem predzej zareagowala i powiedziala, ze zaraz ona do niego podejdzie i u da klapsa w tyłek i zobaczymy czy jest to takie miłe. Piesek był śliczny i aż mi się go żal zrobiło jak sobie pomyślałam co on musi przechodzic z tym dzieciakiem :angryy: Niestety takie sytuacje zdarzaja sie coraz czesciej :-( a rodzice takich bachorów rzadko kiedy reaguja na to co ich dzieciak wyrabia z niewinnym, czesto bezdomnym zwierzaczkiem :shake: Daga, masz rację - te bezdomne psiaczki są najbiedniejsze :-( Nie dość że bezdomne to jeszcze do tego kopane, obrzucane kamieniami przez wredne, niewychowane bachory...Aż sie krew w człowieku gotuje :angryy::angryy: Ale nie tylko te bezdomne, jak napisałaś nawet te które mają "domek", często gęsto kupowane lub przygarniane przez rodziców dla ich dzieci - bo dziecko chce to mamusia mu kupi i niech robi z nim co chce, byle tylko był spokój!!! Wrrrr...:angryy::angryy: Quote
:: FiGa :: Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Ależ on ma cudowne oczka :loveu: Co do tematu który się tu rozwinął... Niestety tak jest wszędzie. Na każdym kroku można spotkac dzieciaki czerpiące przyjemność z czyjegos cierpienia, najczęsciej sa to psy i koty. Gdzie ja żyję... Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Parę zdjęć z dziesiejszego spaceru :lol::lol: Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 i na koniec zdjęcie Młodego :loveu::loveu: zresztą jak zwykle ;) Quote
Moniś Posted October 27, 2006 Posted October 27, 2006 Ale śliczny jesienny Fidlunio :loveu: W jakim kąpiesz go szamponie, że się tak błyszczy? :cool3: A Łukaszek, to chyba się powoli do snu rozbiera ;) Quote
Kasia Posted October 27, 2006 Author Posted October 27, 2006 Moniczko, my używamy szamponu dr. Seidla CHAMPION, to jest szampon jodoforowy z odżywką. I nic poza tym ;);) Używamy go od zawsze i jesteśmy z niego zadowoleni, i ma nawet taki dość fajny zapach :p:p A Lukaszek śpi już od godziny conajmniej, jak nie dłużej nawet :lol: Nie mamy z nim problemu jeśli chodzi o usypianie, po kąpaniu dostaję butlę mleka i z reguły przy niej zasypia ;) I tak śpika sobie do 7.00 rano :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.