Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

fidelek2 napisał(a):
A bo ja tak wolę sobie najpierw pozaglądać do innych galerii :p :p a do swojej to na szarym końcu.....;)


już się poskarżyłam-powiedział, że Ci nie daruje jak wrócisz do domu! :evil_lol:

  • Replies 12.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moniś napisał(a):

już się poskarżyłam-powiedział, że Ci nie daruje jak wrócisz do domu! :evil_lol:


to ja dzisiaj nie wracam do domu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

fidelek2 napisał(a):
to ja dzisiaj nie wracam do domu :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


też bym tak zrobiła na Twoim miejscu :evil_lol: Fidel jest na Ciebie bardzo zły! :angryy:
haha ;)

Posted

fidelek2 napisał(a):
no i na koniec zdjęcie Młodego :loveu::loveu:


wiedzialam kiedy zajrzec :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu:

Posted







cześc Kasiu !:multi:

Jaki Łukaszek radosny , jak ślicznie wyszedł na zdjęciu :loveu:

a Fidelek czuje się całkiem swobodnie na swoim :evil_lol: łóżeczku , rozłożył się na maxa :evil_lol:


miłego dzionka !

Posted

cześć Alu :multi:

Fidlakowi wydaje się, że wszystko jest jego - nawet nasze łóżko traktuje jak swoje własne posłanie :evil_lol: :evil_lol: rozwala się i wykłada na nim jak mu się tylko podoba, a spróbuj go przesunąć :roll: nawet na centymetr sie nie ruszy a do tego jeszcze zawarczy!!!!!!!:diabloti:

Posted

Cześć Kasiu! :cool3:
Śliczny ten Twój synuś :loveu: Podobny chyba do Tatusia co? :cool3:

Nawiązując do ślizgawki Fidlunia, to wiesz co :crazyeye:
Przed wczoraj jak byłam z Nodim na dworzu, to taki dzieciak złapał kota wziął go za grzbiet i ciągał po ślizgawce :crazyeye: z góry na dół- no myslałam, że bachorowi w łeb natłuke. Poszłam do niego dałam ******* i puścił go. Kot uciekł do ogródka, a ten dzieciak stał i jeszcze pilnował czy da rade go złapać ponownie :crazyeye: Stałam tam dotąd aż kot się oddalił w bezpieczne miejsce.
W głowie mi się nie mieści, żeby dzieciak już od małego pałał taką nienawiścią do zwierząt :shake::shake:

Posted

Moniś napisał(a):

Nawiązując do ślizgawki Fidlunia, to wiesz co :crazyeye:
Przed wczoraj jak byłam z Nodim na dworzu, to taki dzieciak złapał kota wziął go za grzbiet i ciągał po ślizgawce :crazyeye: z góry na dół- no myslałam, że bachorowi w łeb natłuke. Poszłam do niego dałam ******* i puścił go. Kot uciekł do ogródka, a ten dzieciak stał i jeszcze pilnował czy da rade go złapać ponownie :crazyeye: Stałam tam dotąd aż kot się oddalił w bezpieczne miejsce.
W głowie mi się nie mieści, żeby dzieciak już od małego pałał taką nienawiścią do zwierząt :shake::shake:


Moniko, coraz częściej widuje się takie rzeczy, takie nam pokolenie rośnie :angryy: :angryy: i najgorsze to, że rodzice nawet na to nie reagują!!!
Ja też raz byłam świadkiem, jak pod sklepem dziewczynka (może miała z 7-8 lat!!!) odganiała od siebie kopniakami małego, błąkającego się pieska!!! On nawet do niej nie podchodził a ona za nim latała i próbowała kopać go! Jak zwróciłam uwagę to jeszcze dostałam opiernicz od jej matki, która akurat wyszła ze sklepu, że krzyczę na jej dziecko :angryy: No ta ja sie wtedy dopiero wkurzyłam i nazdałam tej babie tak, że aż sama sie sobie dziwiłam że mnie na to stać :crazyeye:
A psiurka nakarmiłam i wygłaskałam :lol: Był taki śliczny, że cały czas o nim myśle jak on daje sobie radę błąkając sie tak, a zima jakby nie było tuż, tuż :placz: :placz: Tylko że od tamtej pory go nie widziałam:shake:

Posted

Niestety, rodzice jakoś mało się interesują co ich dzieci robią poza domem. Wyjdzie sobie taki jeden z drugim i znęcają się na niewinnych zwierzakach :shake:
Scyzoryk mi się w kieszeni otworzył jak zobaczyłam co ten dzieciak wyrabiał z tym kotem :roll:

Teraz z innej beczki ;)
Bylam niedawno z Nodim na cmentarzu, ciepło było, więc mówie- przespacerujemy się. Słuchajcie, idziemy sobie spokojnie w końcu na jednej posesji przybiegają dwa psy pod brame, ale takie były wściekłe, że myślałam, że już po nas będzie. Jeden z nich (bokser) skakał dosłownie nad tą bramke- serce miałam na ramieniu, że zaraz przeskoczy i po nas, bo dosłownie gotowy był nas pożreć :angryy: Nodi mi się wyrywał i ze strachu i ze złości, bo tamte szczekały jak opętane :mad: Na szczęście jakoś Nodiego przetrzymałam i dosłownie szłam jak perszing, żeby się od nich oddalić :angryy:
I tak sobie myślę, że ten pies jeszcze im biedy narobi- niech mu tylko raz się uda zaczepić łapami o tą bramke i wyskoczyć to koniec:-(
Byłam w szoku, że nie moge spokojnie przejść z psem, bo jakiś inny bez mała mi na głowe skacze :angryy: I w dodatku nikt z tego domu nawet nie wyszedł, żeby je odwołać czy coś :angryy: Takie agresory to chyba powinno się w kojcu trzymać, albo udać się z nimi na jakieś szkolenie :angryy:

Posted

Moniś napisał(a):

Teraz z innej beczki ;)
Bylam niedawno z Nodim na cmentarzu, ciepło było, więc mówie- przespacerujemy się. Słuchajcie, idziemy sobie spokojnie w końcu na jednej posesji przybiegają dwa psy pod brame, ale takie były wściekłe, że myślałam, że już po nas będzie. Jeden z nich (bokser) skakał dosłownie nad tą bramke- serce miałam na ramieniu, że zaraz przeskoczy i po nas, bo dosłownie gotowy był nas pożreć :angryy: Nodi mi się wyrywał i ze strachu i ze złości, bo tamte szczekały jak opętane :mad: Na szczęście jakoś Nodiego przetrzymałam i dosłownie szłam jak perszing, żeby się od nich oddalić :angryy:
I tak sobie myślę, że ten pies jeszcze im biedy narobi- niech mu tylko raz się uda zaczepić łapami o tą bramke i wyskoczyć to koniec:-(
Byłam w szoku, że nie moge spokojnie przejść z psem, bo jakiś inny bez mała mi na głowe skacze :angryy: I w dodatku nikt z tego domu nawet nie wyszedł, żeby je odwołać czy coś :angryy: Takie agresory to chyba powinno się w kojcu trzymać, albo udać się z nimi na jakieś szkolenie :angryy:


Niestety, ale to wina włścicieli którzy tak a nie inaczej wychowują swoje psy :shake: :shake: Tak mi sie przynajmniej wydaje, bo boksery to raczej łagodnie psiaki :roll: :roll: No chyba że sie mylę :oops:

Posted

fidelek2 napisał(a):
Niestety, ale to wina włścicieli którzy tak a nie inaczej wychowują swoje psy :shake: :shake: Tak mi sie przynajmniej wydaje, bo boksery to raczej łagodnie psiaki :roll: :roll: No chyba że sie mylę :oops:


Tak, spokojne i łagodne :lol::lol:
Ale ten to był normalnie jakby diabeł w niego wstąpił.

Posted

Kasiu te ślizgawkowe zdjecia super, a wiesz, ze Oskarek potrafi wejść i zejsc z takiej slizgawki i nawet sie nie boi hihi

A co do takich rozwydrzonych, niewychowanych bachorow, to ja miałam podobny przypadek. Stałam sobie z taka pańią któa ma Westa Oskarka i mój Oskarek bawił się z nim, nagle słyszymy jakiś pisk taki typowo szczenięcy i patrzymy a tu chłopczyk w wieku kilku lat:angryy: (myśle, ze 10 nie przekraczał) zaczal bić tego maleńskiego pieska :-( bo się go nie sluchał (piesek miał zaledwie 3 m-ce i ledwo od ziemi odrastał). Ta Pani czem predzej zareagowala i powiedziala, ze zaraz ona do niego podejdzie i u da klapsa w tyłek i zobaczymy czy jest to takie miłe. Piesek był śliczny i aż mi się go żal zrobiło jak sobie pomyślałam co on musi przechodzic z tym dzieciakiem :angryy:
Niestety takie sytuacje zdarzaja sie coraz czesciej :-( a rodzice takich bachorów rzadko kiedy reaguja na to co ich dzieciak wyrabia z niewinnym, czesto bezdomnym zwierzaczkiem :shake:

Posted

[quote name='Daga_i_Oskar']
A co do takich rozwydrzonych, niewychowanych bachorow, to ja miałam podobny przypadek. Stałam sobie z taka pańią któa ma Westa Oskarka i mój Oskarek bawił się z nim, nagle słyszymy jakiś pisk taki typowo szczenięcy i patrzymy a tu chłopczyk w wieku kilku lat:angryy: (myśle, ze 10 nie przekraczał) zaczal bić tego maleńskiego pieska :-( bo się go nie sluchał (piesek miał zaledwie 3 m-ce i ledwo od ziemi odrastał). Ta Pani czem predzej zareagowala i powiedziala, ze zaraz ona do niego podejdzie i u da klapsa w tyłek i zobaczymy czy jest to takie miłe. Piesek był śliczny i aż mi się go żal zrobiło jak sobie pomyślałam co on musi przechodzic z tym dzieciakiem :angryy:
Niestety takie sytuacje zdarzaja sie coraz czesciej :-( a rodzice takich bachorów rzadko kiedy reaguja na to co ich dzieciak wyrabia z niewinnym, czesto bezdomnym zwierzaczkiem :shake:


Daga, masz rację - te bezdomne psiaczki są najbiedniejsze :-( Nie dość że bezdomne to jeszcze do tego kopane, obrzucane kamieniami przez wredne, niewychowane bachory...Aż sie krew w człowieku gotuje :angryy::angryy:
Ale nie tylko te bezdomne, jak napisałaś nawet te które mają "domek", często gęsto kupowane lub przygarniane przez rodziców dla ich dzieci - bo dziecko chce to mamusia mu kupi i niech robi z nim co chce, byle tylko był spokój!!! Wrrrr...:angryy::angryy:

Posted



Ależ on ma cudowne oczka :loveu:


Co do tematu który się tu rozwinął... Niestety tak jest wszędzie. Na każdym kroku można spotkac dzieciaki czerpiące przyjemność z czyjegos cierpienia, najczęsciej sa to psy i koty. Gdzie ja żyję...

Posted

Moniczko, my używamy szamponu dr. Seidla CHAMPION, to jest szampon jodoforowy z odżywką. I nic poza tym ;);) Używamy go od zawsze i jesteśmy z niego zadowoleni, i ma nawet taki dość fajny zapach :p:p

A Lukaszek śpi już od godziny conajmniej, jak nie dłużej nawet :lol: Nie mamy z nim problemu jeśli chodzi o usypianie, po kąpaniu dostaję butlę mleka i z reguły przy niej zasypia ;) I tak śpika sobie do 7.00 rano :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...