Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Anielico, ten enzym trzustkowy to pankreatyna (przepraszam za mądrzenie się, jeżeli wiesz ;)). Występuje pod różnymi nazwami i dość znacznie różni się ceną, najtańszy jest chyba lek o nazwie Neo-pancreatinum, za 30 tabletek płaciłam koło 7 zł.

Zaraz wpłacę na leczenie Kudłaczka.

  • Replies 641
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wiecie co?
doszłyśmy do wniosku z Neris ,ze najpierw spróbujemy z ryżem , marchewką i gotowanym kurczaczkiem....
Jeśli po takiej diecie biegunka nie przejdzie to wtedy dopiero pomyślimy o specjalistycznej karmie.....

Kurcze , on naprawdę ma się lepiej.....Czy ten antybiotyk ,czy co ? Czy jedzenie go odzywiło ...nie wiem....ale jemu normalnie śmieją się oczy i odgonek lata bez przerwy.....
Ktoś psa podmienił , czy co?:loveu: :loveu: :loveu: :multi: :multi: :multi:

Posted

Dabrowka napisał(a):
Anielico, ten enzym trzustkowy to pankreatyna (przepraszam za mądrzenie się, jeżeli wiesz ;)). Występuje pod różnymi nazwami i dość znacznie różni się ceną, najtańszy jest chyba lek o nazwie Neo-pancreatinum, za 30 tabletek płaciłam koło 7 zł.

Zaraz wpłacę na leczenie Kudłaczka.


No to nie jest drogo, jeżeli by trzeba podawać psinie ten lek. Nie przepraszaj za mądrzenie, bo nie ma za co, ja nie mam o tym zielonego pojęcia:oops: Za to jestem dobra w łapaniu koopy do kubeczka po kawie :evil_lol:

Dzięki za wsparcie Kudłasia!

Posted

Podnoszę psinkę. Ponoć jest lepiej, ożywił się i ma apetycik :lol:

Kochani, nie zapominajmy, że Kudłaś SZUKA DOBREGO, ODPOWIEDZIALNEGO DOMKU NA STAŁE! Być może nie odzyska już świetniej formy, łapiny się mu będą nieco rozjeżdżać, może będą leki do podawania. Więc domek specjalny musi być. Kudłaśku w górę!!!

Posted

Jeszcze ostatnie wieści.....
Kudłaczek właśnie zjadł swoją malutką porcyjkę jedzenia...
włąściwie to ją pożarł ....w 5 sekund......
I jest bardzo ozywiony.......
Naprawdę ....Śmieje się........

A myśmy go z anilicą dzisiaj się tyle otachały na rączkach.....
Cwaniaczek ......

Jest cudny.......szkoda ,że nie widzicie jak się tuli........kładzie głowę na ramię i wciska się w szyję.......Dzisiaj tak anielica jeździła z nim kilka godzin w samochodzie......
Siedział jej na kolanach i wciskał się w .......hihihihi dekolt.....
A kastrat przecież ......:evil_lol:

Mówimy wszystkim dobranoc i idziemy spać , bo jutro czeka nas podróż....
Podróz do kochanej cioteczki Neris ,która ma wielkie serce ...... i pomimo swoich problemów i niedawnych smutnych przeżyć zaproponowała opiekę nad Kudłaczkiem .......

Dziękujemy Ci NERIS !!!!!!!!!!!!!!!!!
Neris, już możesz parzyć kawusię i gotować kurczaczka z mafefką dla nas........:lol:

Posted

Ja tylko szybciutko ....bo siem zbieramy ....a jeszcze tyle do załatwienia.....

Chciałąm tylko napisać ,ze dieta skutkuje bo dzisiaj była kooo całkiem przyzwoitej konsystencji.......

hihihihihi ponieważ jeden z moich psów ma częste kłopty z tym ...to często po spacerze pytam się męża : "i jaka była ?"

a on odpowiada :

"Rzadka , ale uformowana ....." i taka właśnie była dzisiaj koo Kudłaczka ......:lol:

Więc chyba będzie dobrze.....
Chłopak wesoły, żarłoczny i bardzo grzeczny......
i taki śmieszny z tymi ślizgającymi się łapkami.....

Posted

Dziewczyny tak sie ciesze,ze Kudłaczek wraca do formy:multi: :multi: :multi: ale to tylko dzieki takim ludziom jak wy.Wszyscy jestescie wielcy,chyle głowe/nie ma takiego obrazka/Czy pieniazki doszły ,bo ja wysyłałam pierwszy raz i boje sie,ze cos spitoliłam.Do gory Kudłaczku,dla ciebie na pewno zaswieci słoneczko.:lol:

Posted

dziewczynki niewielkie to pieniążki jakie wpłaciłam ale wydajcie je na co potrzeba i na którego pieska - obojętnie na jakiego pieska pójdą-postaram się wpłacić jeszcze jakieś pieniążki ale to dopiero po wypłacie tj.25.
Jesteście Wielkie uściskajcie Kudłaczka i ode mnie....

Posted

Byłam własnie u wetki z Majką na zabieg i dowiedziałam sie, ze test kliszowy Kudłaczka wyszedł dodatni.
Czyli trzustka pracuje a chudość psa jest efektem wyniszczenia...

Posted

Wspaniałe wiesci, wszystko co najgorsze Kudłaczek ma za sobą, teraz bedzie tylko lepiej.
Czy ja dobrze rozumiem, jesli nie to mnie poprawcie, bo z opisu sytuacji psa wynika ze 2 lata temu do schroniska trafił najprawdopodobniej zdrowy piesiek , który przez cały ten czas umierał z głodu, co doprowadziło do tak strasznego wyniszczenia organizmu.Jesli tak było to, czy czesc psiaków tych mniej przebojowych w tym schronie czeka śmierc głodowa?Czy to jest tam normą?Moze dlatego boją sie wolontariuszy, zeby Ci nie odkryli prawdy, ze psy są głodzone?

Posted

gdulek napisał(a):
Wspaniałe wiesci, wszystko co najgorsze Kudłaczek ma za sobą, teraz bedzie tylko lepiej.
Czy ja dobrze rozumiem, jesli nie to mnie poprawcie, bo z opisu sytuacji psa wynika ze 2 lata temu do schroniska trafił najprawdopodobniej zdrowy piesiek , który przez cały ten czas umierał z głodu, co doprowadziło do tak strasznego wyniszczenia organizmu.Jesli tak było to, czy czesc psiaków tych mniej przebojowych w tym schronie czeka śmierc głodowa?Czy to jest tam normą?Moze dlatego boją sie wolontariuszy, zeby Ci nie odkryli prawdy, ze psy są głodzone?


Nie wiadomo w jakim stanie Kudłaczek przyszedł do schroniska, ale ja myślę, że w niezłym, bo ten jego straszny stan odkryłyśmy kilka tygodni temu. Wcześniej był na pewno radośniejszy i nieco grubszy. Z tym karmieniem w schronisku jest tak, że psy raczej nie głodują, chociaż to jedzenie, które dostają to breja podobna do kaszy, której to kaszy sporo psów nie trawi, i generalnie nie cieszy się ona wielkim zainteresowaniem.
Są psy, które w schronisku tyją od tej kaszy i braku ruchu, ale Kudłaczek był zawsze z większymi psami, które mogły go po prostu nie dopuszczać do miski. Stąd jego wyniszczenie i złe wyniki.

Tiger, czy już dojechałaś? Co u Kudłaczka? Czy jechał u Ciebie na plecach?Uściskaj Neris ode mnie. Przykro mi z powodu choroby Zuli :-(

Posted

Uprzejmie informujemy, że Tiger i Kudłaczek dojechali. Dosyć późno, bo Warszawa jak zwykle w piątek koszmarnie zakorkowana! A potem nie mogłyśmy się dostać do Dogomanii, więc raportujermy dopiero teraz.

Kudłatek całą drogę szalał, piszczał, zdecydowanie nie lubi jeździć autem. Na miejscu zjadł porcyjkę kurczaka z marchewką i ryżem, popił wodą, teraz biedaczek śpi.

Posted

Neris napisał(a):
Uprzejmie informujemy, że Tiger i Kudłaczek dojechali. Dosyć późno, bo Warszawa jak zwykle w piątek koszmarnie zakorkowana! A potem nie mogłyśmy się dostać do Dogomanii, więc raportujermy dopiero teraz.

Kudłatek całą drogę szalał, piszczał, zdecydowanie nie lubi jeździć autem. Na miejscu zjadł porcyjkę kurczaka z marchewką i ryżem, popił wodą, teraz biedaczek śpi.



Bardzo się cieszę, że dojechali! Tiger musiała mieć ciężką drogę :shake:
Dobrej nocy!

Posted

Kudłaczek dziś był dwa razy na spacerku, nad rzeczką.....

Na razie izolowany jest od innych psów Neris, ale z niektórymi już się zapoznał....


Jest bardzo grzeczny - na razie ma swój własny pokój i święty spokój... Tylko Neris niestety nie dała mu się wyspać tylko polazła tam do niego na noc.....Podobno płakał...... i dlatego poszła :evil_lol:
Myślę ,że to jest właśnie to , co tygrysy lubią najbardziej...

Jest cudny.....i kochany...

Jak tu go zostawić jutro???:shake:

A biedną Neris ugryzł dzisiaj pies - chart (jak odbierałyśmy zamówione mięso ) i ma na ręku dwie wielkie i głębokie dziury i bardzo ją boli...:placz: :placz: :placz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...