pidzej Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Neris nadal nie działa dogo. Prosiła przekazać, że rozmawia z potencjalnym kudłasiowym domkiem. Quote
Tiger Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Jejuniu..... Oby to był TEN domek................... Kudłaczku.........to twoja szansa!!!! Quote
Tiger Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 W tą sobotę Neris była umówiona na wspólny spacerek z nowym państwem Kudłasia..... Mieli przyjechać z warszawy żeby go poznać i być może zabrać do domu....... A dziś w nocy ...................Kudłaś umarł..........:placz: Miał coś na kształt ataku padaczkowego, który przekaształcił się we wstrząs najprawdopodobniej...... Wetka konsultująca rano przypadek powiedziała, że to mógł być udar mózgu........... Neris dzwoniła w nocy po klinikach , ale nikt nie chciał przyjechać tak daleko..........wszyscy zgodnie twierdzili , że atak przejdzei i pies NA PEWNO nie umrze....... Nie konsultowałam jeszcze tego z koleżankami z Lublina , ale chyba nie będziemy robić sekcji zwłok, gdyż wiadomośc na co umarł życia mu nie wróci..... Jeszcze nie mogę w to uwierzyć........ To chyba podły sen... To taki kochany pies..... Wyrwany śmierci.........Ale ona się tylko schowała i zabrała go nam w przededniu podróży do nowego domku................... On tak bardzo kochał ludzi......Za kazdy miły, okazany mu gest szalał z radości .............. Żeby to jasny szlag!!! Nie mogę !!! To niesprawiedliwe!!! Kudłaczku.............śpij sobie........... Współczuję bardzo Neris, która czuwała przy nim przez cały czas podczas ataku i robiła wszystko żeby mu pomóc. Było to dla niej traumatyczne przeżycie. To ona dała Kudłasiowi domek tymczasowy i otoczyła go opieką i troską ......To na jej rękach dziś w nocy odszedł słysząc zapewnienia o miłości... Dziekuję Ci Neris z całego serca!!!!!! Quote
anielica Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Co można powiedzieć w takiej chwili ... żal, smutno i źle... :-( I tylko cieszę się, że zaznał miłości, pełnej miski, ciepłego kąta. Dziękuję Ci Neris! I współczuję Ci, bo wyobrażam sobie, co przeżywasz... Kudłasiu, na pewno już biegasz za TM, tam zielone łąki, pełna miska i dużo merdających ogonów. Żegnaj (*) ps. uważam, że nie ma sensu wydawać pieniędzy na kosztowną sekcję, bo do czego nam właściwie jest potrzebna? Quote
pidzej Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 do widzenia Malutki... byłeś najcudowniejszym psem jakiego poznałam... Dziękuje Neris, Tiger i wszystkim którzy przyczynili się do wyciągnięcia Kudłaczka ze schroniska i podarowania mu nowego życia. Kudłaś najsłodszy.... Quote
Neris Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Wczoraj wieczorem szalał z malą Sarą, biegali, kotłowali się, byłam szczęśliwa że tak się dobrze czuje, że nowi państwo go takiego zobaczą i się zachwycą tak jak ja... Kudłaś dostał w nocy luminal w czopku, kazała to dać lekarka z Gagarina, powiedziała żeby z nim przyjechać na 11, uspokajała mnie mówiąc że atak zabija dopiero jak sie nie daje psa z niego wyprowadzić przez 2 dni... Powiedziała też że trzeba będzie zrobic tomografię bo atak w tym wieku, niepoprzedzony urazem wróży źle... Nie mogę uwierzyć, siedzę otępiała i nie rozumiem DLACZEGO. Chcę wierzyć że WIEDZIAŁ że trzymam jego głowę, że czuł moje głaszczące go ręce. Że nie był sam. Chociaż tyle. Żeby nie oszaleć. Quote
Igusia Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Ja pamiętam jak odwoziłam Neris z Wawy do domu... On tak się przytulał do niej... Śpij spokojnie Kudłasiu... ["]["]["] Quote
aisaK Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Neris, dziekuje, że byłas z nim w ostatnich chwilach...to bardzo ważne... <*> Kudłaczek, spotkamy się niedługo... Quote
agusiazet Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Kudłaczku, tak mi przykro, że nie udało Ci się pójść do nowego domku, ale przynajmniej byłeś wśród kochających ludzi.Śpij spokojnie!!! Quote
Kar0la Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Kudłaczku śpij spokojnie . Neris bardzo Ci współczuję. Wiem co przeżywasz. Trzymaj się. To takie niesprawiedliwe... Quote
Celina12 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Neris Kochana tak mi przykro-:-(:-(:-( Kudłaczku [*]-śpij spokojnie,biegaj TAm gdzie nie ma bólu,choroby...z Moim Bemolkiem [*]-On też miał padaczkę...:placz:. To takie niesprawiedliwe.....tak boli...... Quote
katarzynka30 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 o niee Kudłaczku nie wierzę, że nas opuściłeś.:placz: Neris bardzo Ci współczuję wiem co przeżywasz, byłaś z nim do ostatniej chwili nie pozwoliłaś żeby czuł się samotny głaskałaś po główce wierzyłaś, że będzie dobrze. Zrobiłaś wszystko co możliwe a przede wszystkim dałas mu miłość - przekraczając magiczną granicę za TM nie był sam -miał CIEBIE. KUDŁACZKU KOCHANY HASAJ PO ZIELONYCH ŁAKACH [*] tak strasznie żal...... Quote
pidzej Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 nie mogę, Kudłaczku, sobie tego wyobrazić... Quote
ronja Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Neris tak strasznie strasznie przykro Kudłaczek ['] Quote
Jowita Poznań Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 az nie mogłam uwierzyc :placz: taka słodka psinka odeszła. :placz: Neris, on wiedział ze był kochany - to najwazniejsze- czuł ze ktoś o niego dba. Quote
Alaa Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Kudlaczku :-( Neris dziekuje Ci za opieke nad Kudlaczkiem, tak mi przykro....... Quote
Nadja23 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Bardzo mi przykro.:placz: Kudłaczku ukochaj mojego Atosia !! Quote
Bunia1 Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Taka straszna wiadomość. Żywiołowy Kudłaś już za TM. Neris bardzo współczuję. Ale pamiętajmy umierał głaskany, otoczony miłością a nie w strasznym schronisku samotnie. Poliż po pyszczkach Kudłaczku wszystkie moje słoneczka ode mnie. Quote
akucha Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 Kudłaczku, dla Ciebie... Neris, trzymaj się cioteczko :-(, byłaś przy nim i on o tym wiedział! Quote
Dabrowka Posted December 6, 2006 Posted December 6, 2006 ['] Kudłaczku, nikt z nas nie spodziewał się takiej wiadomości :( Neris, on wiedział, że jesteś przy nim... Byłaś dla niego aniołem, który wyrwał go z więzienia i obdarował morzem miłości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.