Neris Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Mała Iris miała jakąś dziwną gulę, podejrzewano że to zapalenie gruczołu mlekowego, ale jak po 3 dniach antybiotyku i okładów nic się nie poprawiało, a mała słabła coraz bardziej, pojechaliśmy na USG i wyszło że to przepuklina. I słuchajcie, w całodobowej klinice w Warszawie nie było chirurga! Co więcej, nie dało się go ściągnąć, była 21:30, obdzwanialiśmy kogo się dało i w końcu przyjął nas jeden pan doktor "po znajomości". Okazało się, że strasznie skomplikowana ta przepuklina, był już poważny stan zapalny i martwica sieci okołojelitowej (nie wiem czy dobrze powtarzam). I bidusia nie dożyłaby niedzieli... Teraz jest już nieźle, ale jest straaaasznie głodna, a nic jej nie wolno prawie... A Kudłaś biega jak szalony, prawie nie kaszle, mam nadzieję że ten antybiotyk pomaga... Quote
Jowita Poznań Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Neris__> to trzymam kciuki za sunie i za naszego Kudłaczka! Niech zdrowieja jak najszybciej! Quote
rita60 Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Iris zdrowiej jak najszybciej,zeby pancia mogła dac ci cos do jedzenia. Neris znam ta sytuacje,moj Parys ma problemy z trzustka,kiedy przychodzi taki moment,ze musze go przegłodzic,taka jedniodniowa głodowka,to jest nie do wytrzymania ciagle widze te brazowe slepia błagalnie wpatrzone we mnie o jeden mały kasek.Zycze zdrowia Iris i Kudłaczkowi,pozdrawiam.:lol: Quote
Tiger Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Wczoraj dzwoniła do mnie bardzo miła pani z Warszawy w sprawie Kudłaczka.... Może to będzie ta pani..... To byłby świetny dom, dla niego ..... Dom i ogród do dyspozycji i pieski towarzysz..... Pani powiedziała ,zę jeśli się zdecyduje , to byłby to bilet w jedną stronę ........Nie wchodzi w grę oddanie psa , "choćby nie wiem co" Tera pozostaje nam trzymać kciuki, żeby pani się odezwała ....... Ma jeszcze dzwonić..... Kudłaczku......zdrowiej szybciutko !!!!!! Quote
Dabrowka Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Trzymam kciuki. Z opisu wygląda, jakby to była TA pani, ale wiadomo - wszystko może się zdarzyć. Quote
rita60 Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Trzymamy kciuki nadal i czekamy na telefon od tej madrej pani/z biletem w jedna strone/ Quote
Neris Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Telefon był, ale to już cioteczka Tiger napisze jak jej się uda do netu dorwać. W każdym razie Kudłaczek nie pojedzie do nowego domku przynajmniej na razie. Musi wyleczyć oskrzela. Quote
Jowita Poznań Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Oby naszemu słodkiemu Kudłasiowi sie poszczescilo Quote
Neris Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Kudłaczek właśnie zakończył wizytę kontrolną. Ciocia Małgosia powiedziała co następuje: ZMIANY OSŁUCHOWE W ZNACZNYM STOPNIU USTĄPIŁY!!!!!! Ale zaleciła kontynuację antybiotyku jeszcze przez 5 dni. Rozliczenie kosztów: Mucosolvan (z ludzkiej apteki) - 12,49 zł Synergal 10 tabl - 35 zł Amylan 30 tabl - 8 zł Heparegen - 8,90 zł Dodatkowo na 14 dni dostał kurację MEGACE, wzmacniającą odżywianie tkanek. Cała butelka kosztuje 325 złotych, Kudłaczek dostał trochę tylko, za 28 złotych. Za wizyty zapłaciłam 30 złotych, ale pierwsza była do dwóch psów - mojej Iris i Kudłaczka, więc liczy się tylko ta dzisiejsza za 15 zł. Łącznie koszty - 107,39 zł, z pieniędzy zostawionych na Kudłaczka miałam jeszcze 40 złotych. Różnica to 67,39 zł. Boże, nawet nie wiedziałam że to tak dużo wyszło! Quote
rita60 Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Zdrowiej słodki Kudłaczku,twoja pani czeka.Neris jestes wielka.:Rose: Quote
Neris Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 A jeszcze zapomniałam napisać, że Kudłaczek ma 38,5C. Czyli pięknie. Quote
Tiger Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Cudowne wieści!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Przez 3 dni nie chodziła mi w ogóle dogomania :placz: :placz: :placz: Ale miałam wszystkie wiadomości na bieżąco przekazywane od cioteczki Neris. Poproszę zaraz na AFN o przelanie 100zł na konto Neris. Quote
Neris Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Cioteczki, proszę powiedzieć Kudłasiowi, że syrop MUSI być!!!! Jak idę do niego z tabletkami to strasznie się cieszy, mało mi ich nie wyrwie z ręką. Ale już z Mucosolvanem nie jest tak pieknie, kiedy widzi mnie z łyżeczką to próbuje uciekać, krzywi się, kładzie na ziemi, a w końcu, jak już go napoję, parska, ślini się, próbuje pluć, całym sobą mówi "aj aj aj jaka krzywda!". A Megace już wchodzi łatwiej. To ma go podobno odbudować w błyskawicznym tempie. Quote
rita60 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Kudłaczku trzeba pic syropek,badz grzeczny i słuchaj cioteczki Neris:razz: ;) :razz: Quote
rita60 Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Nie ma cioteczek,pewno zajete maja tyle roboty. No to dobranoc Kudłaczku,spij dobrze. Quote
Neris Posted October 3, 2006 Posted October 3, 2006 Ciotki są, ale strasznie zaganiane. A ciotka Tiger bez internetu, coś jej się popsuło. Quote
Jowita Poznań Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 idziemy w gore! Kudłas do swojego prywatnego domku :) Quote
Tiger Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Uffffffff chodzi mi ten wstrętny internet.... ale chyba tylko rano..... Więc szybciutko napiszę do Kudłaczka maleńką prośbę : PROSZĘ MI WYPIJAĆ SYROPEK GRZECZNIE, BO JAK PRZyJADĘ ........ A teraz idę na watek AFN, prosić o przelanie pieniążków na konto Neris na leczenie Kudłasia.... Quote
rita60 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Kudłaczku słuchaj cioteczek,jak bedziesz zdrowy to i domeczek sie znajdzie.:lol: Quote
Neris Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Kudłaś dzisiaj poszedł nad rzekę z ciotkami Pidżej i Asiąmm, i zrobił im piękną nespodziankę. Wytarzał się w czymś cudownie pachnącym... ciotki w pośpiechu go wyprały w szamponie dla yorków, ale zapaszek niestety pozostał... Quote
rita60 Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Kudłaczku jak ci nie wstyd,taki duzy chłopak;););) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.