Tiger Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 Ojej...... caluśki dzień nikt u Kudłaczka nie był....... Kudłaczku, na pierwszą stronę po domek !!!! KTo przygarnie naszą chudzinkę , śmierci wyrwaną????? On bardzo chce kogoś pokochać ,skoro dostał drugą szansę ....... Kto chce być kochany z całego serca ???? Zapraszam po naszego Kudłasia !!!!! Quote
Jowita Poznań Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 i ja dziś odwiedzę naszego Kudłaczka kochanego- ten psiul ma taka słodka mordusię. Quote
Neris Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 A żebyście wiedzieli jak Kudłaczek ładnie szczeka! Dzisiaj uznał, że trochę pobroni domu, stał przy furtce szczekając jak najęty. Okazało się, że 10 metrów od furtki stał sobie spokojnie kot... i nie chciał podejść łobuziak, więc biedny Kudłaczek starał się go sprowokować do CZEGOKOLWIEK. Quote
Kar0la Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Chłopak zdrowieje z dnia na dzień. :loveu::loveu::loveu: Quote
Jowita Poznań Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Kudłaś wędruje na 1! :) Piękny, dzielny chłopak! Quote
rita60 Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Kudłaczek dzielny piesek, Kudłaczek do gory po domek. Quote
anielica Posted September 23, 2006 Author Posted September 23, 2006 Kudłaczek taki grzeczny psinka. Kto go zechce??? Quote
Tiger Posted September 23, 2006 Posted September 23, 2006 Buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu A ja nie słyszałam jak Kudłaczek szczeka.......chociaż byłam z nim 5 dni i nocy.....Buuuuuuuuuuu ale to ani chybi znak ,ze zdrowieje nam chłopak !!!!!! Tylko teraz już potrzeba domku dla słodziaka!!! Quote
rita60 Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Ciocia chora,ale odwiedziła Kudłaczka,do gory chłopie,po domek jest przeciez ktos kto poza ciociami cie pokocha. Quote
Neris Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Kudłaś już drugi dzień pod rząd zrobił taką piękną koopkę, że miałam ochotę zrobić jej zdjęcie i wstawić do wątku. Radość była tak wielka, że przestał działać rozsądek. Ale może jednak Wam tego oszczędzę... I wyleguje się na słoneczku teraz, nie bardzo ma ochotę szaleć po skarpie z resztą cudaków. Trochę biega, owszem, ale jednak dość szybko się męczy. No, ale wszystko przed nim! Quote
anielica Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 Bardzo się cieszę, że Kudłaś ma się dobrze. Piękne słoneczko tej jesieni, może się chłopiec do woli wylegiwać i wygrzewać kosteczki :loveu: Quote
Jowita Poznań Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Hopaj Kudłasiu po stały domek!!! Quote
rita60 Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Kudłaczku nie spij do gory,po domek.Niech cie zobacza i podziwiaja. Quote
anielica Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 Nie zaominajmy o Kudłasiu, który u kochanej cioteczki Neris tylko na wczasach zdrowotnych. Kudłaś potrzebuje własnego, kochającego domu! Quote
Neris Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Kudłaś je, je, je, je, je..... Dzisiaj ciocia Małgosia (nasza ukochana wetka), kiedy jej opowiedziałam, jak Kudłaczek kradł suchy ryż i suchą kaszę i pożerał to w biegu (biduś, nie wiedział że u mnie micha zawsze pełna) miała łzy w oczach... I powiedziała, że mamy się nie przejmować, bo Kudłaś się odkarmi! Quote
anielica Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 On był z dużym psem w boksie, który mu pewnie wyjadał i po prostu, najzywczajniej w świecie głodował, a właściwie można powiedzieć, że umierał z głodu :-( A że był kudłaty, myśmy nie zauważyły problemu, dopiero jak któregoś dnia bardzo apatycznym, z wzrokiem bez nadziei, stał przy kratach i dawał się głaskać. Jak to dobrze, że zdążyliśmy na czas. Neris - wymiziaj kochanego Kudłasia ode mnie! Jak dostanę pensję na koniec miesiąca, to przyślę chłopczykowi kieszonkowe na smakołyki, mogę? :cool3: Quote
Neris Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Możesz ciociu, możesz.:lol: Ja mu w piątek kupiłam ponad 4 kilo kurzych udek, ale pewnie chodzi o inne smakołyki? Ciocia Małgosia powiedziała, żeby go powoli przestawiać na inne jedzenie, bo jednak na kurczaku nie odbuduje pięknie mięśni. Także od środy zaczynamy powoli wołowinkę wprowadzać. Po troszeczku na razie. No i obsewując Sami-Wiecie-Co. Quote
Neris Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 A mizianie przekaże, oczywiście. Jak tylko książę przestanie szczekać. Bo za szczekanie nie miziamy. A wiecie że on podobnie do Misia mówi cicho, prawie bezgłośnie "ha-haaaa" prosto do ucha? Quote
anielica Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 Neris napisał(a): A wiecie że on podobnie do Misia mówi cicho, prawie bezgłośnie "ha-haaaa" prosto do ucha? Chciałabym to słyszeć :loveu: Może to lubelskie ha-haaa? A co do kieszonkowego, to już Ty cioteczko będziesz wiedziała na co je przeznaczyć, co jest potrzebne Kudłasiowi. Quote
Tiger Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Nie było mnie dwa dni u Kudłasia ..... Internet mi siada znowu...... No pewnie ,ze czas najwyższy Cię podtuczyć ..... Będziesz jeszcze słodkim grubaskiem !!!!!!! A więc intensywnie szukamy domu potencjalnemu grubasowi .....!!!!:evil_lol: Quote
Jowita Poznań Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 oj Kudłasiu masz dobrze na tej rekonwalescencji :) ciocia Neris Ci zginąć nie da :D Quote
Neris Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Pewnie że nie da! Kudłaś wczoraj został zakroplony preparatem Advantix. Biega po ogrodzie, a znowu pojawiły się kleszcze. Quote
gdulek Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 To cudownie widziec, ze Kudłaczek jest w coraz lepszej formie i wygląda na to, ze dzieki tak wspaniałej opiece Neris niedługo zrobi sie z niego psiak jak za młodzienczych lat.Trudno uwierzyc w tak szybką metamorfozę.Hopsaj do góry malutki niech cie wszyscy zobacza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.