Bunia1 Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Oj Neris Neris gdzie pchasz łapki tak potrzebne do miziania? Quote
Neris Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Jak to pcham? Pies wyskoczył na mnie, a stałam prawie metr od kojca, i szarpnął mie za rękę. Teraz mam dwie ohydne dziury i wielki pięknie wybarwiony siniak. I to boli, OKROPNIE boli.:-( Tiger mnie opatruje, jest bardzo dzielna. Quote
Bunia1 Posted September 16, 2006 Posted September 16, 2006 Bardzo wspólczuję, moze daj do polizania jakiejś psince-zaraz pomoże.:p Quote
Neris Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Kudłaczek z ciotkami był dzisiaj na spacerze nad rzeką, bardzo dobrze sobie radził, czasami nawet zrywał się do truchtu! Wszystko sobie wąchał, obsiusiał trawki, widać było że spacer sprawia mu przyjemność. Co prawda oplątywał ciotkę Tiger smyczą, ale to z MIŁOŚCI. I biedna ciocia Tiger żegnała go ze łzami w oczach... Popatrzcie na niego, czyż nie jest cudny? Quote
Dabrowka Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Nie wyświetliły mi się zdjęcia, dlatego pozwoliłam sobie je powtórzyć. W razie czego usunę ;) http://images2.fotosik.pl/167/2c3cd0b163164be0med.jpg http://images1.fotosik.pl/176/d184538942c4ecabmed.jpg Zdrowie może jeszcze szwankuje, ale po oczach widać, że Kudłaczkowi wróciła radość życia :loveu: Quote
Jowita Poznań Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 och Kudłaczek odzyskał radość zycia :) Quote
Tiger Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Jestem chora, m a gorączkę i daltego tylko kilka słów... Kudąłczek ma się coraz lepiej , widać ,ze powolutku wracają mu siły..... dostaje jedzonko 5 rzy dziennie - już teraz porcje są całkiem spore.... zjadłby wszystko co tylko choć troszkę przypomina jedzenie..... U Neris dobrał sie do suchego ryżu i zjadł go sporo to niestety skończyło sie małą niesterwnością...Ściągnął sobie tę torbę ryżu z dosc znacznej wysokości ,wieć chyba ma sie coraz lepiej,....:lol: Ponieważ zawiozłam Neris dosc dużą ilośc jedzenia Neris; ryż , makaron, suchą karmę ,marchew...itp. nie zostawiałąm jej pieniążków na jedzonko Kudłączka . Zostawiłam jej 60 zł ( tak sie gospodarzyłam ,zę tylko tyle miałąm , bo mi z AFN jeszcze nie przyszło - jak wyjeżdżałąm do Neris), na ewentualne powtórzenie podstawowych badań, które zleciła wetka...Mają być powtórzone za ok. dwa tygodnie..... Jezeli badania poprawia sie , to Kudłaczek pojedzie do Krakowa , do domku tymczasowego - do Gdulek..... Greenevil przelała mi z alarmowego 200zł, czyli zostało mi z Kudłaczkowych pieniążków 29 zł. Trzymam je na razie , bo na pewno będa potrzebna - podejrzewam te te 60 zł to może być za mało na badania ,które wetka wtpisałą do powtórzenia.... Kudłaczek od razu pokochał z całych sił ciotke Neris.....hihihihi to ona nosiła mu jedzonko i nawet spała z nim w pokoju (Kudałczek na razie przebywa w odosobnieniu).... Muszę tu niestety poskarżyć na ciotkę ,ze jest okropna : wszystkie psy od niej wychodzą kompletnie niewychowane i rozpuszczone jak dziadowski bicz!!!! Ona tylko ich pieści i mizia i głaszcze i podtyka smakołyki, jak pies sie zsika to nie krzyczy, tylko sie martwi ,ze zestersowany i daltego mu się przydarzyło......:loveu: :loveu: :loveu: I jeszcze poskarże !! A co !!! Nie dosc ,że szła do niego spać ,zeby mu nie było smutno to jeszcze pozwoliła mu spać w ŁÓŻKU na pościeli.....!!!! I martwiła się czy aby mu wygodnie ..... A teraz idę do łóżka ....Mam też zdjęcia Kudłaczka oczywiście ,ale nie dam rady teraz....może wieczorem..... Quote
Jowita Poznań Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 o rany!!! Kudłaczek chyba trafił do psiego raju jeszcze za zycia :) :loveu: Quote
Neris Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 A ciotka Tiger to powiedziała, że Neris pije za dużo czarnej herbaty i to niezdrowo, no i ona teraz owocową pije, ale wiecie, to nie to samo... no ale trzeba walczyć z uzależnieniem... Kudłaś dzisiaj wytrzymał całą noc bez "wypadku" w domu, i to już była druga taka noc! Tylko pierwszej trochę nasiusiał. I słuchajcie, on BIEGA!Trochę mu się czasami jeszcze nóżki plączą, ale widać że nabiera sił bardzo szybko. Mam więc nadzieję, że te badania za 2 tygodnie wyjdą duuuuużo lepiej. To niesamowite - wcale mu wiele nie potrzeba, naprawdę, jestem dobrej myśli, wierzę że się odkarmi, porośnie piękną błyszczącą sierścią (chociaż ta jego sierść po kąpieli wygląda całkiem nieźle). Jak to dobrze, że cioteczki zdążyły go wyciagnąć... Quote
gdulek Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 A to Ci rozrabiaka zeby suchy ryż podkrasc i to z wysokości.... widac, ze rozpieszczanie na dobre mu wychodzi bo nabrał wigoru.Mam nadzieje, ze wyniki wyjda równie dobre i Kudłaczek zawita za 2 tygodnie do Krakowa, bo my tutaj juz nawet kombinujemy transport na ta okoliczność.A tobie ciociu Tiger duzo zdrówka! Quote
rita60 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Cioteczki Neris i Tiger nie skarzcie na siebie,bo obie jestescie........kochane,gdyby nie wy........az strach myslec,co by sie działo z takimi bidami jak Kudłaczek.Ludzie dziela sie na tych,co spia z psami i na tych ktorzy sie do tego nie przyznaja.:lol: :lol: :lol: Quote
Neris Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 A ja muszę skarżyć! Bo ciotka Tiger to niezwykła osoba, NIEZWYKŁA. Quote
rita60 Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Neris napisał(a):A ja muszę skarżyć! Bo ciotka Tiger to niezwykła osoba, NIEZWYKŁA. Neris wierze ci,tylko niezwykli ludzie moga miec takie serce,ciesze sie,ze was poznałam,mimo,ze wirtualnie.:multi: Quote
Alaa Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Biedna chora Tiger jutro bedzie wszystko dobrze, jak przyszlo tak pojdzie:lol: Kudlaczkowi oczka sie swieca, tak sie ciesze ze juz jest bezpieczny. Tiger i Neris - wyscie sa aniolki:loveu: Quote
Neris Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Mamy świetne wieści. Pożegnaliśmy biegunkę! Wszystko co trzeba było pieknie uformowane i o świetnej konsystencji. Quote
Jowita Poznań Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 a do Kudłaczka nikt dziś nie zaglądnął! A to kochane zwierzatko aż prosi o domek! Quote
Maupa4 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Tu Neris od Maupy. Kudłaczek został dzisiaj sam w domu, a ja załatwiam sprawy. Mały już nie rzuca się na jedzenie (wcześniej tak się rzucał, że wywalał jedzenie z misek na podłogę), je kulturalnie. Myślę, że wie że nikt mu nic nie zabierze. Quote
Kar0la Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Mądry chłopak. Cudownie, że zdrowieje. :multi::multi::multi::multi: Quote
rita60 Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Cioteczka Rita :multi: :multi: :multi: ten chłopak ma klase. Quote
anielica Posted September 19, 2006 Author Posted September 19, 2006 Kudłaczek szuka domku, nie zapominajmy o tym! Quote
Neris Posted September 19, 2006 Posted September 19, 2006 Słuchajcie, trochę się bałyśmy z ciocią Tiger, że Kudłaczek może sobie nie radzić z utrzymaniem czystości, a tu niespodzianka! Dzisiaj nie było mnie w domu od 9 do 17 i dzielnie wytrzymał, nic nie nabrudził, a jak wróciłam to skakał i cieszył się jak szalony, potem pobiegł na skarpę i zrobił wieeeeelkie siku.:multi: Dzielny chłopiec! To dobra wiadomość, bo wiemy już że może mieszkać w bloku i na trochę zostawać w ciągu dnia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.