Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witaj Zdrojka!
Jak wet. karze uśpić, to koniecznie należy zmienić weta. Padaczka to nie koniecznie wyrok na psa. Leczenie wymaga dużo cierpliwości i systematyczności. Ale można osiągnąć zadowalające efekty.
Pozdrawiam

Posted

Krysia, zgadzam się z Tobą. Zawsze znajdzie się wet, który powie, że lepiej i łatwiej uśpić. To jest ostateczność przecież...
Może ktoś z Warszawy doradzi, do którego weta zdrojka ma podesłac tego znajomego?
Z padaczką da się żyć.
pomóżmy.

Posted

Sama nadal nie mogę w to uwierzyć. Mam do siebie ogromny żal że nie naciskałam bardziej by jednak przeprowadzono jakieś badania, że nie wzięłam sprawy w swoje ręce i sama z nią nie pojechałam... Miała je mieć zrobione, udało mi się przekonać dziadków że jednak warto. Nie zdązyliśmy. Być może faktycznie była chora na coś innego a ataki były tylko reakcją organizmu? Od jakiegoś czasu uspokoiło się, kiedy ją widziałam ostatnio, tydzień temu, myśleliśmy że będzie już tylko lepiej, biegała po podwórku, miała apetyt, zachowywała się normalnie, jak kiedyś. Nic nie wskazywało na to że skończy tak szybko :( Kolejny atak nastąpił w środę w nocy. Na drugi dzień pojawiły się wymioty i biegunka, najpierw niewielkie, jednak później już dosłownie się z niej lało z obu końców. Początkowo żółcią, pózniej galaretkowatym płynem, na końcu można było też dostrzec w tym krew. Nie jadła, nie piła, bardzo schudła w krótkim czasie. Na nic nie reagowała była bardzo słaba. Coś ją niszczyło od środka :( Była w stanie tragicznym. W piątek została uśpiona.
Przepraszam jeśli piszę trochę chaotycznie ale nadal jak o tym myślę to trzęsą mi się ręce. Niby nie moja a jednak bardzo to przeżyłam, była właściwie pierwszym psem w moim życiu. Pierwszym który nauczył mnie kochac te wspaniałe zwierzęta.
Walczcie i swoej psiaki, nie dajcie im przegrać z tą okropną chorobą!

Posted

Koma bardzo mi przykro. Czasami nic nie jesteśmy w stanie zrobić. Dla suni (').


Zdrojka co do weta to może niech spróbują u doktroa Lenarcika na SGGW? Ja mam swoje zdnie na ten temat, ale kilka osób z dogo go poleca. W sumie to i tak wszystko zależy od właściwego dobrania leków. Metoda prób i błędów. Ja leczę swojego psa tak jak noemik, czyli Luminal + Hepatil i ew. wlewki z Relsedu.
Ważne jest też systematyczne podawanie leku i ograniczenie sytuacji które mogą wywołać atak (czyli jak najmniej emocji, zarówno poz. i neg.).

Posted

Noemik bardzo się cieszę, że ataki się uspokoiły. Przyznaj, że zycie wygląda inaczej bez ataków. Spróbuj jeszcze coś zaradzić na częstsze wypróżnianie sie psa, bo myslę że to nienormalne, aby pies tak rzadko sie załatwiał.
Pozdrawiam

Posted

KRYSKA_Z napisał(a):
Noemik bardzo się cieszę, że ataki się uspokoiły. Przyznaj, że zycie wygląda inaczej bez ataków. Spróbuj jeszcze coś zaradzić na częstsze wypróżnianie sie psa, bo myslę że to nienormalne, aby pies tak rzadko sie załatwiał.
Pozdrawiam

Krysia, życie jest o niebo lepsze bez.:)
kochanie go takim, jakim jest to tak pół żartem pół serio, szukam sposobu, żeby załatwiał się częściej. Ale nie mogę pankować, bo to nam nic nie da.
Próbujemy.:)
Zresztą, bez ataków teraz będzie juz tylko coraz lepeij. A w niedzielę minęło nasze dwa miesiące.:D

Posted

witam!
mój Harryś nie ma ataków od września tj od zmiany mizodinu na luminal i bromek potasu (pisalam wczesniej), ma też zmienioną dietę (schudł troszkę ale jest w normie wagowej) je Orijen i mu służy :lol: .
Ostatnio był strasznie podniecony (cieczkę czuł) przez jakiś tydzień wytrzymaliśmy ledwo co, baliśmy się że atak się zbliża nie spał prawie wogóle biegał skakał itp. w końcu poszłam do weta bo psycha nam siadała a on też sie męczył i dostał zastrzyk hamujący wydzielanie testosteronu - dla ogólnego dobra. po kilku dniach mój pies znormalniał :multi: uspokoił się.
efekt na ok 4 mieś. potem chcialam wykastrować, ale nastraszono mnie narkozą psa z padaczką!
kastrował ktoś psa z epi?
teraz jak minęły 3 mieś od zmiany leku, bez ataków, i jest po tym zastrzyku, więc zmniejszyłam luminal o 1/2, a teraz dostaje tylko 1/8 tabletki na noc + bromek.
luminal jest szkodliwym lekiem szczególnie dla tak młodego psa. bromki można długo dawać. a po zmniejszeniu dawki pies śpi spokojnie, nie kręci się w nocy, nie ślini.
pozdr i trzymam kciuki za wasze psy :loveu:

Posted

Witam!
Ztego co słyszałam i gdzieś czytałam dawkę Luminalu zmniejsza się po conajmniej 6 miesiącach bez ataku i to najwyżej o 10 %. Ja tego bardzo przestrzegam, wiem ,ze Luminal jest szkodliwy, ale podobno to mniejsze zło niż atak. Mój pies też jest na Luminalu i bromku. Do tego co jakiś czas dołączam ziółka. Z tą narkoza to chyba trzeba uważać. Nie robiłam psu diagnostyki typu tomograf czy rezonans by do tego była potrzebna narkoza a wet mówił, że to niewskazane. Później gdy miał złamany palec u łapy to też miałam chirurgowi powiedzieć o tym, że mój pies jest padaczkowcem i skończyło się tylko nazałożeniu gipsu a była mowa o operacji. Myślę, że bromek też działa anty sexy ( z tego co syłszałam to kiedyś podawali go we wojsku żołnierzom).
Pastela napisz, jeżeli podejmiesz decyzję o kastracji.
Pozdrawiam

Posted

KRYSKA_Z napisał(a):
Witam!
Myślę, że bromek też działa anty sexy ( z tego co syłszałam to kiedyś podawali go we wojsku żołnierzom).

Jest kilka rodz. bromków, żołnierze nadal dostają.
A bromek potasu na Harrysia nie działał 'anty sexy' pies tak sie pobudza, ze nie można z nim wytrzymać, cuda wyprawia. a teraz mam luz - najdłużej gdzieś do kwietnia, wiec mam 4 mieś na podjęcie decyzji, znaczy decyzja była podjęta, ale jak dowiedziałam się o ryzyku to zwątpiłam, a z drugiej strony wet mówi że tak młody pies na Luminalu długo nie pojedzie :shake:
pozdr

Posted

Witam!
Miałam na myśli sol.erlemajeri (o ile dobrze pamiętam tak to się pisze).
Nie strasz mnie, że na Luminalu pies długo nie pojedzie. 24 lutego będzie 2 lata jak mój wcina Luminal. Czy mam sie już martwić?
Pozdrawiam

Posted

U znajomego suńki ataki ustały w końcu po mizodinie, jak trochę zwiększyli dawkę.
Poradziłam wykonać pełne badania krwi, bo się okazało, że wet zalecił tylko "zwykłe". Zobaczymy...
Jak przekazałam, że nawet samo nerwowe wylizywanie łapy może oznaczać atak, to się okazało, że cały koniec zeszłego tygodnia suńka wygryzała sobie pazur. Już teraz będą wiedziec, na co zwrócić uwagę.
Dzięki wszystkim tutaj wielu nowych rzeczy się dowiedziała, człowiek uczy się jednak całe życie :cool3:

Posted

KRYSKA_Z napisał(a):
Witam!
Miałam na myśli sol.erlemajeri (o ile dobrze pamiętam tak to się pisze).
Nie strasz mnie, że na Luminalu pies długo nie pojedzie. 24 lutego będzie 2 lata jak mój wcina Luminal. Czy mam sie już martwić?
Pozdrawiam


2 lata to nie długo, mój pies zaczął brać leki jak miał 10 mieś. a sznaucerki żyją po kilkanaście lat ! Jakby cały czas był na lekach, to wątroba by mu siadła itp. więc pewnie nie dożyłby tyle ile mógłby, a z wiekiem dawki sa wieksze i nieraz leki te które dotychczas działały trzeba zmieniać, a luminal + bromek to najskuteczniejsza kombinacja. Więc lekarz obawia sie co zrobi jka harryś przestanie reagować na luminal?
Są psy które latami sa na lekach anty epi i są zdrowe. Zobaczymy czy uda się odstawić, on miał bardzo małe dawki.

Posted

teraz u mnie w domu juz dwa psy z padaczką, kurcze jakie to zycie jest ...
Starsza suka juz jest na lekach około 8-9 lat (11 letnia wyzlica), a Frania od dziś :placz:

Posted

Polna napisał(a):
teraz u mnie w domu juz dwa psy z padaczką, kurcze jakie to zycie jest ...
Starsza suka juz jest na lekach około 8-9 lat (11 letnia wyzlica), a Frania od dziś :placz:


Matko,jak okrutnie,tyle nieszczęścia w jednym domu.Boże ja liczę,że Bóg mnie juz padaczką nigdy nie pokaże...

Posted

Ja juz nie mam siły, rozumiem gdybym te psy kupiła z jakies fabryki czy od pseudohodowcy, ale obydwa są rodowodowe i ich rodzice nie mieli zadnych objawów :placz: :placz:
Boje się pomyślec o nastepnym psie nie daj Boze z padaczką :shake: :placz:

Posted

Polna napisał(a):
Ja juz nie mam siły, rozumiem gdybym te psy kupiła z jakies fabryki czy od pseudohodowcy, ale obydwa są rodowodowe i ich rodzice nie mieli zadnych objawów :placz: :placz:
Boje się pomyślec o nastepnym psie nie daj Boze z padaczką :shake: :placz:



A w jakim wieku Frania? Miała kiedyś narkozę,jakieś inne dolegliwości ze strony ukł nerwowego?

Posted

Fanta ma teraz niecałe dwa lata, nigdy nie miała narkozy, a odrobaczana byla dawno (tzn. miałam dziś iśc po tabletki, a w nocy był pierwszy atak, drugi w samochodzie)
Wyzlica dostaje depakine (mam nadzieje, ze dobrze napisałam), a jak jest zmiana pogody/wystrzały sylwestrowe lub inne czynniki mogące spowodowac atak to jescze luminal
Astre (wyzła) jak juz ją złapie to trzyma 10-20min, przy tym oczywiście wymiotuje, sika i czasami jeszcze kupa jest :( Strasznie ją rzuca, ataki ma teraz dość często przez te petardy, ale tak normalnie to 2-3 w miesiącu.
Mała podczas ataku za to się strasznie sliniła, prwie zakrztusiła się śliną ;(

Posted

częste te ataki u Astry...a stanów padaczkowych nie miewa - to dobrze i to bardzo.

Ślinienie przy ataku jest normalne,pies się nie krztusi to może tak wyglądać,ale to nie krztuszenie - ja miałam bokserkę to wyobraź sobie ile to śliny było...

Trzymaj się ciepło,jak się piesia teraz czuje?

Posted

Ja tez poproszę info o tych ziółkach na pw.
Powiedzcie mi jakie powinnam zrobic badania dokładnie, moze uda mi się uzbierac kase na ten rezonans, bo i tak zrezygnowałam z wystaw :(

  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...