romenka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Piękny ale coś mi się zdaje że jest coraz chudszy! Quote
_ogonek_ Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 zapraszam na bazarek - wirtualny cmentarz na dług Rokiego i Rozi: http://www.dogomania.pl/threads/2168...-NA-D%C5%81UGI Quote
wojtuś Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Kasiu dzięki za zdjęcia:) Na ostatnim zdjęciu widać mu żeberka, popatrz Kasiu jak Grafit będzie jadł, a może on po prostu jest niedożywiony. Quote
kkasiiiar Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 wojtuś napisał(a):Kasiu dzięki za zdjęcia:) Na ostatnim zdjęciu widać mu żeberka, popatrz Kasiu jak Grafit będzie jadł, a może on po prostu jest niedożywiony. Na moje jest strasznie chudy...juz mowilam do Czorcika i Guliwera ze jesli u mnie nie przybierze na wadze to chyba trzeba bedzie jakies badania zrobic np krwi, chyba ze taka jego uroda? Quote
kkasiiiar Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Czy Grafit ma allegro? jesli nie moge mu zrobic. Quote
Czorcik Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 na reszcie w domu :) Psy rozstanie przeżyły w porządku , po drodze też :) Aza pies ideał do podróży , jak by jej nie było, za to Grafit to dopiero przytulak, 200km stał albo siedział tylko tak żeby trzymać głowę na ramieniu któregoś z nas , albo na karku Guliwera, byle tylko czuć dotyk, jak już został odstawiony na tył bo zaczął się cały na przód wciskać , to wyciągał łapke , żeby chociaż łapka być na przednim foteli. U kasiiiar bedą mieli naprawdę super, Kasia poobserwujemy Grafita , bedziesz widziała ile zjada i albo przybedzie na wadze, albo taka uroda, albo będzie trzeba badania zrobić . Ale wydaje mi się , ze nabierze masy :) Quote
Czorcik Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 jak jechalismy z psami to widzielismy przy trasie gdańskiej , ze leży pies, ale nie mieliśmy się nawet jak zatrzymać z dwoma psami, więc stwierdziliśmy , ze wracając podjedziemy tam, No i po kilku godzinach pojawilismy się spowrotem, pies leżał w tym samym miejscu . Guliwer poszedł zapytać się okoliczynych mieszkańców czy znają psa, okaząło się że leżał tam od wczoraj ( a noc taka zimna :() pies a raczej suka została zaniesiona do samochodu i pojechała z nami do Warszawy. W lecznicy okazało się , że ma strzaskaną miednicę i konieczna jest operacja. Suka została w lecznicy. Bardzo dziękujemy Fundacji Trip za natychmiastową pomoc .Jak suczka bedzie miała już wątek to zaprosze wszytkich. Nazwaliśmy ją Kama . Quote
MARCHEWA Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 [QUOTE]=memory;17900994]Fajnie :) Nie wiem jednak dlaczego w rozliczeniu nie uwzględniłaś mojej deklaracji za październik? Wysłałam 3 października. Wiem, że 10 zł to niewiele, ale nie chciałabym wyjść na dłużniczkę. [QUOTE] Przepraszam,po prostu przeoczyłam tą wpłatę. Myślę,że od początku nowego roku wpłaty na Grafita niech idą na konto kkasiiiar jeżeli się zgodzi,ma psiaka u siebie i najlepiej będzie pilnować wpłat i wypłat. Kkasiiiar,dzięki za fotki;) Grafit faktycznie chudziutki,ja wysyłałam mu na miesiąc 20kg karmy,podobno zjadał wszystko z apetytem,więc sama musisz zobaczyć co i jak.Jeżeli zdecydujesz się aby zrobić mu wyniki krwi to o.k. Quote
MARCHEWA Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 Czorcik napisał(a):jak jechalismy z psami to widzielismy przy trasie gdańskiej , ze leży pies, ale nie mieliśmy się nawet jak zatrzymać z dwoma psami, więc stwierdziliśmy , ze wracając podjedziemy tam, No i po kilku godzinach pojawilismy się spowrotem, pies leżał w tym samym miejscu . Guliwer poszedł zapytać się okoliczynych mieszkańców czy znają psa, okaząło się że leżał tam od wczoraj ( a noc taka zimna :() pies a raczej suka została zaniesiona do samochodu i pojechała z nami do Warszawy. W lecznicy okazało się , że ma strzaskaną miednicę i konieczna jest operacja. Suka została w lecznicy. Bardzo dziękujemy Fundacji Trip za natychmiastową pomoc .Jak suczka bedzie miała już wątek to zaprosze wszytkich. Nazwaliśmy ją Kama . Jesteście niesamowici:loveu: Jeszcze raz Wam dziękuję za transport Grafita:loveu: Podajcie proszę kwotę i konto do wpłaty za paliwo;) A za Kamę trzymam kciuki. Quote
Czorcik Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 MARCHEWA napisał(a):Jesteście niesamowite:loveu: Jeszcze raz Wam dziękuję za transport Grafita:loveu: Podajcie proszę kwotę i konto do wpłaty za paliwo;) A za Kamę trzymam kciuki. cała przyjemność po naszej stronie .:) Na transport psów dostaliśmy od Owieczki 200zł. Coś tam jescze nawet zostało , ale to już Guliwer napisze ile , bo on płacił za paliwo. Quote
MARCHEWA Posted October 29, 2011 Author Posted October 29, 2011 kkasiiiar napisał(a):Czy Grafit ma allegro? jesli nie moge mu zrobic. Kasiu,Grafitowi potrzebne są nowe fotki i nowe ogłoszenia.Może uda ci się zrobić kilka fajnych zdjęć takich jak przy ławeczce;) i ruszymy z ogłoszeniami;) Quote
Guliwer89 Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Zostało zostało wiec spokojnie jeśli chodzi o rozliczenie to z Owieczką transport Azy był opłacony ale jak chcecie się dorzucić to kasiorka Owieczce się napewno na Barta przyda i jego długi ;) Ja już dzisiaj nie mam siły poczytam popatrzę i spać prawie 700 km troszkę mnie wykończyło ;) ;) Quote
SleepingSun Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 proponuję zrobić mu badania w kierunki lamblii. Zwłaszcza, że Grafit był chyba odrobaczany, więc większość paskudztw można wykluczyć, a tej cholery się tak łatwo nie zabije. Quote
Martika&Aischa Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Czorcik napisał(a):jak jechalismy z psami to widzielismy przy trasie gdańskiej , ze leży pies, ale nie mieliśmy się nawet jak zatrzymać z dwoma psami, więc stwierdziliśmy , ze wracając podjedziemy tam, No i po kilku godzinach pojawilismy się spowrotem, pies leżał w tym samym miejscu . Guliwer poszedł zapytać się okoliczynych mieszkańców czy znają psa, okaząło się że leżał tam od wczoraj ( a noc taka zimna :() pies a raczej suka została zaniesiona do samochodu i pojechała z nami do Warszawy. W lecznicy okazało się , że ma strzaskaną miednicę i konieczna jest operacja. Suka została w lecznicy. Bardzo dziękujemy Fundacji Trip za natychmiastową pomoc .Jak suczka bedzie miała już wątek to zaprosze wszytkich. Nazwaliśmy ją Kama . Znowu się powtórzę ;) ale co tam ;) Jesteście WSPANIALI!!!!!!! Quote
Awit Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Czorcik, Guliwer jak dobrze, że właśnie dziś tam jechaliście. Ale zobaczcie, pies leży ponad dobę i nikt nie pomógł....... Czekali aż sam umrze, w bólu, strachu, z pragnienia, głodu, zamarznięta:-( Quote
agrazka Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Cieszę się bardzo, ze Grafit cały i zdrowy w domku :), jesteście wielcy - bardzo wam wszystkim dziękuję. Quote
toyota Posted October 29, 2011 Posted October 29, 2011 Psiaki miały szczęście, że Kasia zdecydowała się wziąć oboje. Na pewno jest im dużo raźniej we dwójkę. Quote
kkasiiiar Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 MARCHEWA napisał(a):Kasiu,Grafitowi potrzebne są nowe fotki i nowe ogłoszenia.Może uda ci się zrobić kilka fajnych zdjęć takich jak przy ławeczce;) i ruszymy z ogłoszeniami;) Teraz po zmianie czasu bede sie pojawiac o nieludzkich porach ;) Niestety moja Corcia nie uznaje czasu zimowego ;) W takim razie porobie mu duzo zdjec i napewno cos sie do ogloszen wybierze, w razie co moge mu zrobic allegro jesli bedzie potrzeba. Przez cala noc nie slyszlam Grafita i Azy..wypuszczone z kojca napewno mialy duzo zajec ;) Teraz spia w budach.. dla Grafita pierwsze 5 min po zamknieciu w kojcu jest najgorsze..wtedy szczeka i wyje..ale po chwili sie uspokoja ..mysle ze z kazdym dniem jak juz bedzie znal "rozklad dnia" to mniej bedzie tego szczekania.. :) Quote
Vilena Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Cieszę się, że podróż się udała i psiaki są już bezpieczne! Dziękuję :) Quote
Guliwer89 Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 A ja dla odmiany podziękuję Czorci za pilotowanie i wypatrywanie misiaczków po drodze ;) I wszystkim którzy pomogli nam pomóc Kamie ;) Wam za to że tu jesteście a szczególnie Kasi która postanowiła pomóc Grafitkowi i Azie ;) :) :) Mam nadzieje że psiaczki docenią pomoc i będą się godnie zachowywać ;) ;) No to już starczy tych czułości podziękować i wracamy do roboty podrzucamy rozsyłamy pomagamy jak kto może ;) ;) Quote
kkasiiiar Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Pytanko mam do Guliwera i Czorcika..wspomnieliscie ze Grafit wymiotowal wczoraj?..dzis tez wymiotowal na spacerze...:( Quote
MARCHEWA Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 [quote name='kkasiiiar']Pytanko mam do Guliwera i Czorcika..wspomnieliscie ze Grafit wymiotowal wczoraj?..dzis tez wymiotowal na spacerze...:( Poprzednio jak jechał do Megii1 i do Fiery nie miał wymiotów w samochodzie i dobrze zniósł podróż więc choroby lokomocyjnej nie ma.Mam nadzieję,że mu przejdzie. Quote
kkasiiiar Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 Aza sie wylegiwala na sloncu a Grafit biegal z kijem..on normalnie go przynosi i wklada do reki a jak sie nie zwraca uwagi to zaczyna szczekac ;) Szaleniec !! ;) Ma lekkie rozwolnienie i z tego co zauwazylam to sucha karma jakos tak na nim specjalnego wrazenia nie zrobila..troche poje ale nie zaspecjanie Aza zjada jego resztki..za to puszke pochlonol i pozniej wyciagnol ze smietnika (bo Skubaniec widzial gdzie ja wkladam a on tak wysoki ze nie musi sie wysilac zeby poniesc wieko od kibla ;) )i wylizal dokladnie..jak narazie puszka na 1 planie..rano zmieszalam im puszke z suchym to Garfit pochlonol :) Mam nadzieje ze nie bedzie wymiotowal wiecej..ale w ciagu dnia wczoraj nie wymiotowal.. tylko dzis rano,bede go obserwowac. Quote
toyota Posted October 30, 2011 Posted October 30, 2011 To lekkie rozwolnienie może być z emocji. Może wydaje się, że jest wesoły i zadowolony, ale na pewno przeżywa wczorajszą jazdę i nowe otoczenie. Jeśli to z tego powodu, to jutro mu przejdzie. Może też zmiana karmy tak działać, jeśli psiak jest bardziej wrażliwy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.