jamnicze Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Szynszylka chyba już się oswaja z baskiem :) https://lh4.googleusercontent.com/_2cU_t0rgNTY/TYkvYCTmtDI/AAAAAAAAOzc/KR4clGJORf0/SG1S6001.jpg Saidi marszczy się ze wstrętem jak jej zakładam kaganiec, potem stoi obrażona, ale wystarczy że zrobię kilka kroków, a ona już się puszcza cwałem po łące :) Quote
Buszki Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Matylda widzę,że nic sobie nie robi z baskowych hopków.Fajna taka przyjaciółka. Quote
foxiu Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 Figa miała teraz bardzo pracowity weekend - dużo podróżowania, i trzy nowe miejsca. Zniosła wszystko bardzo dzielnie. Ale głównym punktem programu było danie nauczki Kudłaczowi. Na szczęście byłem w pobliżu i wszystko udokumentowałem na zdjęciach! Hmm... tam jesteś Kudłaczu. Do ataku! Mam cię! Chwila... ja jestem większy... i zaraz cię pogonię! HA! Kudłaczu... Gonić to każdy głupi potrafi. Zawodowcy... LEJĄ PO MORDZIE! Zadanie wykonane, pora wracać do domu. Pozostałe zdjęcia z wycieczki jutro / pojutrze :) Quote
Asiaczek Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 Hahaha, jaka historyjka:) super się czyta i super ogląda! Ciekawam jestem fotek z weekendu. Pzdr. Quote
foxiu Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 obiecana reszta fotek z weekendu (ta nadająca się do pokazania reszta ;) ): Uczymy się ładnie chodzić. Metoda prosta i skuteczna, choć zakładanie kantarka napadu radości nie powoduje. Wprawne oko dopatrzy się tu małego ulepszenia w postaci kółka od kluczy - sam karabinek poległ w starciu z zębami, to znaczy udało się go odpiąć :) Skubana, wyczaiła metodę, że jak smycz będzie mieć z przeciwnej strony niż panią to da radę trochę pociągnąć :) Rzecz się w Gliwicach działa, tak w ogóle. "Najpierw dziadostwo na pyszczek założą, a potem mi psie ciastka pchają, ech..." Po spacerku zasłużony wypoczynek. Jakieś pomysły / domysły czemu nos się zrobił taki jaki się zrobił? Był już cały czarny... A kuku! ;) Spacer nr 2. Nic nowego już w Gliwicach nie wyrośnie. Wszystko poobgryzane ;) Na tymże drugim spacerku wydarzyła się historyjka z kudłaczem. Ale to juz widzieliście ;) A dziś udało się nam kupić identycznego zielonego smoka jakiego dostaliśmy w komplecie z psiną ;) od hodowcy, zdjęcia z chrztu nowej zabawki (zębami, a jakże) już czekają w kolejce. Ale co za dużo, to nie zdrowo ;) Quote
Buszki Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Świetna sesja :). Mi kiedyś sędzina na wystawie powiedziała,że Buszi ma zimowy nosek(a było to zimą).Wiec może od zimna te noski baskom jaśnieją,chociaż nie wszystkim ;). Quote
Cienka Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Ja słyszałam, że to przez brak słońca wszystko się odbarwia. Jamnicze mówiła, że Sajda zimą ma bielutki brzuszek a latem ciemne plamki widać więc coś w tym musi być. Quote
Asiaczek Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Nosy zmieniaja swoją barwę, tak, to prawda. Potrafią się rozjaśnić, aby potem stac się całe czarne... Pzdr. Quote
zielona Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Śmiesznie w tym kantarku wygląda.I chodzi na smyczy a ja muszę specjalnie się przygotowywać do smyczy.Bo puki co to otwieram balkon i hajda Quote
lourdnes Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Słodki psociej :) I dobrze ,ze charakterny- nie da sobie w kasze dmuchać :) Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 [quote name='zielona']Śmiesznie w tym kantarku wygląda.I chodzi na smyczy a ja muszę specjalnie się przygotowywać do smyczy.Bo puki co to otwieram balkon i hajda Dasz radę. Pamiętasz jak uczyłaś się z Maśką stójki, biegania itp.? Będzie dobrze! Pzdr. Quote
Cienka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 zielona a jak było ze smyczą i Jogim sama mówilaś w jedną stronę nad jezioro sie majtał a z powrotem juz było ok. Quote
Kaszczydlo Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 No to fajnie, że z noskiem się wyjaśniło :) Cienka zielona a jak było ze smyczą i Jogim sama mówilaś w jedną stronę nad jezioro sie majtał a z powrotem juz było ok. U nas też jak chce to potrafi i grzecznie przy nodze, pilnuje Pani, ale jak coś w nią wejdzie to umarł w butach. Albo nudzi i się plącze po nogami, albo ciągnie:angryy: Jednakże ciągle ćwiczymy, na każdym spacerku i widać postępy :) Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Innego wyjścia nie ma - ćwiczenia ćwiczenia, ćwiczenia... Ale efekty to będzie widać po malutku, pewnie gdzies tak po (można wstawić dowolna liczbę).... Pzdr. Quote
foxiu Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Do ochrony naszej królewny (jak to określił pewien pijany student w Gliwicach - pies zaczepno-obronny - zaczepi, a potem trza go bronić) jeden smok nie wystarczy - trzeba dwóch. Nowy kupiony za obłędną kwotę 98 Kc (w PL by pewnie z 30 zł kosztował... Jakość wykonania naprawdę na wysokim poziomie no i wytrzymał całe dwa miesiące :D) w kolejce już dzisiejsza działka, a działo się, działo :D Quote
Asiaczek Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Z tak pięknymi oczami to Królewna sama sobie w zyciu poradzi. Nie potrzebuje żadnego smoka;) https://lh6.googleusercontent.com/_2cU_t0rgNTY/TZS9z8DG3BI/AAAAAAAAO2w/L4s1a5H6JXQ/SG1S6098.jpg Czekamy na te działkowe;) pzdr. Quote
Buszki Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Oczka Figi,to jedno.A oczka smoków,to inna sprawa.Biednym z tego ściskania aż na wierzch wyszły :crazyeye:. Quote
foxiu Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Znalazłem w regulaminie zapis, że można wrzucać maksymalnie 5 zdjęć do posta... Troszkę nagnę i wstawię 7, ale na całość sesji będziecie musieli poczekać, 26 fotek ma wybranych... pierwsza siódemka z działki: Krokusy nie przetrwały... Ciekawe co będzie jak się grządki zapełnią warzywami ;) "Wy tu dziady kiełbachę z grilla posuwacie, a ja suchy RC muszę jeść..." Ale też dobry, no niech mu będzie ;) Kocyk się nie przydał za wiele :) Jeden z niewielu momentów kiedy na niego wlazła. Póki co tyle, oglądać, podziwiać ;) Reszta jutro, w jakichś rozsądnych partiach. Quote
Asiaczek Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Hahaha, dla mnie byłoby dziwne, gdyby krokusiki przetrwały;) A jak posiejecie warzywka - to Figunia będzie je przesadzała a i może kosztowała...? Jaki skok.... nonono, brawa dla fotografa! https://lh4.googleusercontent.com/_2cU_t0rgNTY/TZZGLZGIWsI/AAAAAAAAO3Q/Cmu0A1bFRJs/SG1S6138.jpg czekamy na dalsze foteczki:) Pzdr. Quote
foxiu Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 No to leci kolejna porcja :) Atak na piłkę :) Dobrze, że jej nie przychodzi do głowy (jeszcze...) kopanie dziur :) :) następne niebawem, stay tuned :) Quote
Buszki Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Jeszcze nie kopie,bo nie ma po co :evil_lol:. Jak warzywka będa z ziemi wychodziły to i kopać zacznie :diabloti:.Będzie MUSIAŁA sprawdzić skąd one wyłażą,albo gdzie się kończą :razz:. Quote
foxiu Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Trochę musztry nie zaszkodzi :) :D :D :D "Wołają mnie..." "Już lecę!" :) "Co mi dasz?" "Eeee, znów tylko zdjęcie... Nie bawię się z tobą!" jeszcze tylko jedna część została :) Quote
Asiaczek Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Uwielbiam te baskowe głupawki. Obojętne, czy to z piłka czy z innym baskiem.... Pzdr. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.