malawaszka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Dogo wrzuć tu linka - porozsyłamy trzymam :kciuki: za malucha Quote
malawaszka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Groszek koło 18 pojechał do szpitalika - trzymajmy :kciuki: żeby się udało, żeby wyzdrowiał! Quote
Casablanca Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='malawaszka']Groszek koło 18 pojechał do szpitalika - trzymajmy :kciuki: żeby się udało, żeby wyzdrowiał![/QUOTE] Trzymam kciuki! Zajżę jutro zobaczyć co u niego :) Quote
majqa Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='malawaszka'](...) trzymajmy :kciuki: żeby się udało, żeby wyzdrowiał![/QUOTE] Oczywiście! Quote
kropeek Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 o raaany wszystko co napisałam,a było tego spoooro poszło się je... wię trza zaczac na nowo Quote
kropeek Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 Witam i dziękuję Wszystkim za to, że jesteście;)a więc piszę jak było gdy mnie nie było:lol: 8 marca rano słysząc,że pies nie je, nie pije, nie chce na trawke, nie chodzi i harczy no i się dusi tak jakby miał zaraz zkonac:( Postanowiłam urwac się szybciej z pracy, zadzwoniłam po taxi, wzięłam psa w koc i pojechaliśmy w ostatnią drogę do lecznicy.Wet powiedział,że to ostre zapalenie płuc i nie ma sensu walic w niego pieniądze bo jego wyniki badań się będą pogarszac!(zresztą na zapalenie płuc to i ludzie umierają-usłyszałam) prosiłam o chwilę czasu, zadzwoniłam do waszki. Powiedziałam,że wychodzę z psem na ostatnie sikanie. położyłam go na powiedzmy trawie, pogadałam z nim, pogłaskałam. pies był osowiały i było mu chyba jedno co z nim będzie. Wypchałam go z tego koca żeby powąchał i pospacerował ostatni raz-pogoda była piękna, pomyślałam niech się nacieszy ostatni raz( no i znowu rycze)Nie pamiętam czy ja dzwoniłam, chyba to malawaszka dzwoniła do mnie-nie wiedziałam co mam robic, poryczałam się...a Bobi sobie chodził i wąchał:lol: po chwili musiałam gonic go po krzakach i między garażami bo uciekał z podniesionym i merdającym ogonem:loveu:biegałam, wołałam i się śmiałam ze łzami w oczach-normalnie wariatka! Do weta poszliśmy wybiegani, dotlenieni ja jako bonus miałam buty uwalone w błotku:evil_lol:(teraz jest mi weselej ale wtedy byłam załamana i przerażona!!!) powiedziałam,że mi na kasie nie zależy tylko na psie,i nie po to go wyciągnęłam ze schronu żeby teraz odszedł. poprosiłam o kolejny zastrzyk z antybiotykiem i poszliśmy na autobus.Jak zawsze był baaardzo grzeczny i położył mi pysio na ramieniu:loveu:powiedziałam mu do uszka( ŻYJEMY! ALE JESTEŚMY BEZDOMNI) pani siedząca za nami powiedziała"jaki on fajny i jaki smutny" powiedziałam,że bardzo chory i pomyślałam że do tego taki samotny i niechciany:( łezka poleciała po poliku,a on ją polizał. Z autobusu kiedyś trzeba wysiąsc(była to długa trasa i dużo czasu do przemyśleń co teraz?????????) Wyniosłam go z autobusu zawiniętego w koc i poszłam na osiedle, usiadłam na ławce, przytuliłam Bobka otulonego w kocu i pomyślałam"no to jesteśmy sami" po burzy mózgu pognałam do domu. Szybkie pakowanie i wielka haja w domu:) Transport rzeczy potrzebnych na działke i przeprowadzka.Woda butelkowa bo w kranie nie było, ale co najważniejsze był prąd tzn. ogrzewanie, światło i możliwosc podgrzania wody do picia no i tak bardzo potrzebna Bobiemu inhalacja.Mieliśmy tylko siebie! mój pies grzał mnie,a ja Bobiego. w końcu urządzenia do grzania nagrzały altanke i zrobiło się ciepło.Tylko co dalej-długo nie pociągniemy!waszka nie zapomniała:iloveyou:dodawała otuchy-wiedziałam że robię dobrze, że tak trzeba. Zadzwoniła amikat:iloveyou::Rose: z wiadomością o dobrej klinice z wolnym miejscem dla kudłaczka:multi::multi:i po niego przyjadą. Piesek będąc ze mną zacząl pic wodę, wczoraj wieczorem troche zjadł-szkoda że zwymiotował. Dziś także jadł i do godziny 18.00 nie wymiotował:multi:z nosa gluty przestały leciec,oczka miał co chwile kropione i nie leżał na kafelkach jak wcześniej.Dziękuję wszystkim i proszę o trzymanie:kciuki: za zdrowie i wyniki bez nosówki kochanego Bobiego- Groszka!!! tęskniłam za piżamką i pościelą.Teraz wiem ,że nasz Groszek ma dobrą opiekę i zbadają go dobrzy ludzie- mam nadziejęże na pomoc dla niego nie jest za puzno.pozdrawiam WSZYSTKICH Quote
Jasza Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Brak mi słów po prostu. Kropek, dzielna jesteś. Mam nadzieję, że mały bedzie walczył. Czekam na wieści. Quote
Onaa Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Dzielna Kropeek i dzielny Groszek. Musi się udać! Quote
farmerka63 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Kropeek - dobry post na dobry dzień ! Bardzo dramatyczny jest ten wątek ...ale wygląda na to, że zła karta się pomału odwraca :D:D:D Quote
amikat Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Kropek pozdrawia z rana! Zacznę od tego ze droga do Raciborza z Katowic zamiast wynieść 86 km , wyniosła prawie 150 bo oczywiscie ponmyliliśmy zjazdy z autostrady. Wycieczka turystyczna która stała sie naszym udziałem (przez widokowe pola i łąki) trwała zamiast godzinę - 2! Do szpitalika dotarliśmy o 19:30. Cała drogę leżał z krótkimi chwilami przerwy kiedy próbował przeleźć na moje kolana. Zaczynał od głowy, potem wpełzały łapki przednie BRZUUUUUSZEK i na końcu dupeczka z nogami i zalotny ogon. Do kliniki trzeba go było nieść bo po przejsciu kilku metró siadał i miał lekki bezdech. Trafił do szpitalnego kojca z ogrzewaną podłogą wiec bez żalu rozstał sie z nami (miejsce grzania odwłoka było atrakcyjniejsze). Napisł sie - co ważne . Nie wymiotował, nie robił kupona. PAni doktor od rana zacznie diagnostykę. Po piersze test na nosówkę. ZObaczymy jaki będzie. Pani doktor mówi ze to stary pies - moze mieć więcej niż 8 lat. MA zaćmione oczy, fatalne zęby. Jej wstena diagnoza to zapalenie płuc (ma koszmarne szmery). Pytanie na jakim tle? Czy zapalne czy nowotworowe np. Zrobią RTG to sie dzisiaj okaże. Lekarka mówiła mi wczoraj ze doprowadzenie płuc do takiego stanu trwa długo - kilka tygodni. Gdyby to była nosówka - miałby trudnosci z oddychaniem ale nie takie zapalenie ! Zrobią całą morfologię , biochemię. DO jedzenia dostal puszkę Royala conwalescenta. Podziobał, nie wymiotował i poszedł spać. On pachnie ropą, jak zepsuty ząb. Czekma na wieści ale nie sądzę żebym przez12:00 wiedziała coś nowego. Jadno co wiem na 100 % - jest kochany, cierpliwy, i załkowicie teraz zależny od nas Quote
amikat Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Kropeeczku - dieki za wskazówki i zaopiekowanie sie maluchem. Czy wiesz moze od kiedy mąły miał wenflon w łapie i kiedy ostatnio kroplówkę dostawał? Quote
Jasza Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Oby to nie była nosówka w takim razie i oby nie żadne zmiany nowotworowe. Może rzeczywiście: starość plus infekcja, zapalenie.. Jest pod najlepszą opieką i teraz musi być dobrze! Quote
Bjuta Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='amikat']dane fundacji do wpłat są tutaj: www.fundacjasosdlazwierzat.org Numer konta : z dopiskiem dla Groszka, Getinbank : 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 Prosze o wstrzymanie sie w wpłatami do jutra wieczorem. Bedzie wiadomo co robimy dalej z psiakiem No to rozumiem, że wpłacamy? Quote
malawaszka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 tak myślę, że wpłacamy skoro maluch w szpitaliku Quote
amikat Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 No i są wieści choc niestety niedobre. Groszek ma nosówkę. Test wyszedł dodatni. Ma też anemię i wysoką leukocytozą. Ma zapalenie płuc obustronne. POnieważ jednak to mocno dorosły pies. Wg objawów nosóke ma nie dłuzej niż około 2-3 tygodni, to pani doktor mówi że spróbujemy go mocno nawodnić, podac my leki przeciwzapalne i specjalny mix antybiotyków , metronidazol i dufalite w kropówce. Spróbujmy bo jest szansa choć znikoma. Ważne że przestał wymiotować i je! Spadła gorączka. Jezeli ktoś chce na małego cokolwiek przelać prosze niech pisze "dla groszka" Quote
Jasza Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Biedak... Przeleję, ale dopiero w poniedziałek... Quote
majqa Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Mój Boże... :-( Walcz Groszku... Ode mnie poszło 20zł. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.