lilo Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 [CENTER]Groszek to zwyczajny piesek. Niewielki , niepozorny, łagodny. To taki piesek którego każdy chciałby mieć u siebie w domu. Grzeczny, pogodny, kochany. Groszek jednak nie ma domu. Dlaczego ?? Nie wiadomo. Został przywieziony z interwencji i zniknął za kratami w morzu psich nieszczęść. Groszek stawał się coraz bardziej zaniedbany , coraz słabszy , coraz mniej atrakcyjny. Nikt nie zauważał małego skołtunionego pieska z błagającymi oczkami. Pewnego dnia jednak szczęście uśmiechnęło się do Groszka – dobra duszyczka zabrała go do siebie aby nabrał sił , wypiękniał i czekał na swój wymarzony domek. Groszek okazał się fantastycznym psem: towarzyskim, przytulastym , inteligentnym. Mimo że bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka grzecznie zostaje sam w domu. Niestety to nie był koniec Groszkowych nieszczęść , bardzo ciężko zachorował. Jednak to silne zwierzątko po raz kolejny pokonało przeciwności losu. Jest już prawie zdrowy , coraz lepiej się czuje i szybciutko nabiera sił. Ładnie chodzi na spacerki i cieszy się każdym ładnym dniem. Bez problemu poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym, przyjmuje lekarstwa, otwiera oczka do zakrapiania. Ta dzielna istotka przeżyła już tak wiele a mimo to nadal ma w sobie wielkie pokłady radości, ufności i nadziei. Potrzebuje tylko swojego domku żeby czuł się spokojnie, bezpiecznie, po prostu dobrze. Na zawsze. Groszek ma lat…………. W chwili obecnej mieszka w…………………… Jeśli chciałbyś dac mu dom zadzwoń lub napisz: …………………………….. [LEFT]nie wiem czy ten tekscik jest do końca zgodny z obecną sytuacja Groszka bo zaczęłam go pisac juz dawno dla niego a teraz nie przeczytałam całego wątku , prosze o uwagi jak zmodyfikowac i co zapisac :) [/LEFT] [/CENTER] Quote
malawaszka Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 lilo napisał(a):Groszek to zwyczajny piesek. Niewielki , niepozorny, łagodny. To taki piesek którego każdy chciałby mieć u siebie w domu. Grzeczny, nienachlany a jednak wesoły zwykłą psią radością. Groszek jednak nie ma domu. Dlaczego ?? Nie wiadomo. Został przywieziony z interwencji i zniknął za kratami w morzu psich nieszczęść. Groszek stawał się coraz bardziej zaniedbany , coraz słabszy , coraz mniej atrakcyjny. Nikt nie zauważał małego skołtunionego pieska z błagającymi oczkami. Pewnego dnia jednak szczęście uśmiechnęło się do Groszka – dobra duszyczka zabrała go do siebie aby nabrał sił , wypiękniał i czekał na swój wymarzony domek. Groszek okazał się fantastycznym psem: towarzyskim, przytulastym , inteligentnym. Mimo że bardzo potrzebuje towarzystwa człowieka grzecznie zostaje sam w domu. Niestety to nie był koniec Groszkowych nieszczęść , bardzo ciężko zachorował. Jednak to silne zwierzątko po raz kolejny pokonało przeciwności losu. Jest już prawie zdrowy , coraz lepiej się czuje i szybciutko nabiera sił. Ładnie chodzi na spacerki i cieszy się każdym ładnym dniem. Bez problemu poddaje się zabiegom pielęgnacyjnym, przyjmuje lekarstwa, otwiera oczka do zakrapiania. Ta dzielna istotka przeżyła już tak wiele a mimo to nadal ma w sobie wielkie pokłady radości, ufności i nadziei. Potrzebuje tylko swojego domku żeby czuł się spokojnie, bezpiecznie, po prostu dobrze. Na zawsze. Groszek ma lat…………. W chwili obecnej mieszka w…………………… Jeśli chciałbyś dac mu dom zadzwoń lub napisz: …………………………….. hahahahha lilo umarłam ze śmiechu :roflt: nienachlany a jednak wesoły :roflt: wiem wiem, że to literówka ale wyszło genialnie :roflt: Quote
lilo Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 a przestan , no glupkowato to wyszło:( tak to jest jak sie cos pisze na raty !!!! juz pozmieniam :) Edit: całkiem zmieniłam to głupie zdanie :) Quote
Onaa Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Dobre to było :). Ale po zmianie literówek może zostać, bo fajnie brzmi. Quote
lilo Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 hehehe , no jak sobie to przeczytalam jeszcze raz to faktycznie polewka , az TZ-t się obrazil bo nie chcialam mu powiedziec z czego sie chichram - a jak powiedziałam to nawet jemu drgnął mięsień na twarzy :) Quote
kropeek Posted April 13, 2011 Author Posted April 13, 2011 Wasiu! czy ładnie się tak:D polej sobie jednego głębszego to będziecie razem nachlani.Tekst świetny! to cały Bobi- Groszek jakiego poznałam. Dzięki lilo :Rose: Quote
Jasza Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Nienachlany Groszek, no przepraszam....:diabloti::diabloti: :cool2: Quote
Casablanca Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Jak dla mnie to tu wygląda jak nachlany :evil_lol: Quote
kora78 Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 sorki, nie czytalam tekstu. a moge dzis go pooglaszac na 20 stronach. wiemy, jakiego domu szukamy? wiemy, czy n sie do mieszkania nadaje, czy sam umie zostawac, jak sie z psami i kotami dogaduje, czy ciagnie na smyczy? Quote
kropeek Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 kora78 napisał(a):sorki, nie czytalam tekstu. a moge dzis go pooglaszac na 20 stronach. wiemy, jakiego domu szukamy? wiemy, czy n sie do mieszkania nadaje, czy sam umie zostawac, jak sie z psami i kotami dogaduje, czy ciagnie na smyczy? Ja Grosia przez dwa tygodnie prowadzałam do weta więc napisze co było jak był pod moją opieką. zawsze twierdziłam że mój pies ma chodzenie na smyczy opanowane na piątkę! i byłam z podkreśleniem na byłam z tego dumna. Przy moim psie to on chodził na szóstkę z plusem-smycz leżała na otwartej dłoni. Był zostawiany sam w mieszkaniu na kilka godzin i spokojnie leżał w legowisku. zostawiony z innym psem w domu... chaty nie roznieśli, jak weszłam to byłam w szoku, zastałam cisze i spokój.Kiedy wywąchał z oddali jakiegoś psiaka to stawał i nie chciał dreptac dalej(strajk) czekał, aż pies podejdzie:)z każdym musiał się przywitac!widziałam,że to dla niego przyjemnosc bo ogon merdał jak oszalały. Wszendobylska siostrzenica i trzy letni diabeł wcielony jak go dopadł i zaczął ściskac(że prawie oczy na wierzch wyszły)Grosio tak jak mój pies zniósł to dzielnie. U weta na poczekalni także była taka mała diablica(uszy bolały od wrzasku, a nogi od deptania:shake:Grosio znosił to wszystko dzielnie i jak tylko podbiegała do głaskania to się nastawiał:lol: Pamiętam jak facet kichnął:ptak głośno, że wszyscy aż podskoczyli, ja wystraszona jak zelter bo nie wiem jak pies zareaguje:crazyeye: ... a Grosio nic! jak sobie leżał tak nawet ucho mu nie drgnęło!!! No i 2razy jechaliśmy do weta autobusem-order grzecznego pasażera ma w kieszeni:multi: Quote
amikat Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Samochodem jeździ wspaniale. Kotów nie goni! Z innymi psami w super zgodzie żyje. Quote
kropeek Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 Dogo07 napisał(a):Czyli to jest super pies :). tak tak tak to jest super pies! dlatego u weterynarza tak ciężko mi było powiedziec usypiamy. nie dopisałam, że Grosio nie boi się tłumikowych wystrzałów. Mój lekko się wzdrygnął, Grosio popatrzył na mnie i sobie parsknął, a ja bojąc się reakcji psów prawie się posrałam :) Jest jeden minus- niewyżycie seksualne. Quote
Onaa Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Dobrze że dałaś mu szansę kropeek i że tyle wspaniałych osób wsparło walkę Groszka o zdrowie i życie :). Quote
kora78 Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 do tekstu lilo trzeba dopisac te pare rzeczy. no i wiek i miejsce pobytu jego-miasto. oraz dane do kontaktu dzis moge go pooglaszac, ale musze miec te dane. Quote
malawaszka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Groszkowe allegro http://allegro.onet.pl/terierek-cudowny-pies-groszek-szuka-domu-slask-i1566381597.html on się prosi o obcięcie - tak terierkowo i będzie piękny bo teraz się zakudlił deczko Quote
kropeek Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 allegro cudne :kiss_2: Wszystkim:Rose: za pomoc w ratowaniu tego psiaka Quote
kropeek Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 wybieram się do tego cudownego psa i wybrac sie nie mogę. ale odwiedzę go na 100 procent Nie napisałam, że to pies mądrzejszy od opiekuna!Wasia ostrzegałam przed starymi babami i miała rację. Na szczęście Grosio to mądry pies i ma dobrą orientację w terenie Quote
kora78 Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 kropeek napisał(a): Nie napisałam, że to pies mądrzejszy od opiekuna!Wasia ostrzegałam przed starymi babami i miała rację. Na szczęście Grosio to mądry pies i ma dobrą orientację w terenie o co chodzi? Quote
malawaszka Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 kropeek użyła chyba jakiegoś mocnego skrótu myślowego :) o starych babach to było pewnie to, że ja nie pałam entuzjazmem to takich tymczasów po mało znajomych sąsiadkach bo to często się kończy tym, że psa trzeba na gwałt zabierać jak nie spisuje się idealnie i np sika, a jeszcze jak choruje to już całkiem :shake: a resztę musi kropeek wytłumaczyć :) Quote
kropeek Posted April 17, 2011 Author Posted April 17, 2011 chorowanie i sikanie to pikuś! Wczoraj się dowiedziałam co stało się ze smyczą którą dałam tej pani razem z psem. jakieś 50metrów od jej bloku(szczęscie że to teren zieleni a nie droga)jest sklep. zabrała psa ze sobą, psa przywiązała pod sklepem i poszła po kostke masła. jak wyszła to psa nie było no i smyczy również. pies grzecznie czekał przed drzwiami na klatce schodowej. smyczy nie było-ktoś ją zaje... Quote
malawaszka Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 no i wszystko jasne :shake: co za baba... ale to już przeszłosc i teraz Groszek jest bezpieczny - domek poszukiwany!!!!!! Quote
kropeek Posted April 19, 2011 Author Posted April 19, 2011 zaraz przeleje pieniążki na konto fundacji dla Groszeczka FIBI - 37zł gosiaaa - 11,50 ewa11211 - 39,50 Awit - 35zł razem-123zł wszystkie pieniążki pochodzą z bazarków Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.