Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A gdzie ja napisałam że to o Was chodzi?:niewiem: .Mam przyjemność znac jeszcze inne psy tej rasy. Ale cóż; uderz w stół.....
Niemniej dziękuję za wykład.

Posted

A ja jestem podła, bo wysyłam półkolczatki dla suni mojej znajomej do Niemiec, bo tam ich nie można kupić jako narzędzie tortur, jak ktoś to określił, a czasami gubią się po prostu.
I nie żałuję, że tej osobie szczeniaka sprzedałam. I sprzedałabym jej wszystkie kolejne maluchy. I jak kolejną półkolczatkę zgubi, to wyślę jej następną.
Może bez przesady z tymi kolczatkami. Niekoniecznie wszyscy używający kolczatek to sadyści. Czasami jest to jakieś rozwiązanie trudnej sytuacji, głównie biorąc pod uwagę kwestię bezpieczeństwa.
Ja nie używam.

Posted

moim zdaniem każdy sposób szkolenia czy też postępowania z psem opierający się na bólu i przemocy fizycznej i psychicznej jest niedopuszczalny. do takich sposobów zaliczam kolczatkę. proszę się na mnie nie obrażać.

Posted

omg... tyle pisania a jakos nikt nawet o przeznaczeniu kolczatki nie wspomnial.
No wiec ja sie podziele widomosciami, ktore posiadam... Kolczatka sluzy do KOREKTY zachowan psa WYSZKOLONEGO!!! Powiedzmy, ze nasz pies potrafi rownaj (co oczywiscie znaczy ze nie ciagnie), ale chcemy zeby szybciej reagowal na zmiane kierunkow czy chcemy zeby szedl odrobine dalej (nos kilka cm w tyl)... wtedy uzywamy kolczatki. Tylko, ze jeszcze trzeba jej uzyc w odpowiedni sposob, w odpowiednim momencie. Wykonuje sie minimalne szarpniecie trwajace ulamek sekundu (kolczatke zaklada sie za uszami i jest dopasowana), nie ciagnie sie psa, nie szarpie... jedynie daje impuls. Ogolnie uzywanie kolczatki to wyzsza szkola jazdy, ja sie nie pokusze bo moj pies nie ma tych umiejetnosci i ja ich rowniez nie posiadam.

Ja mam bardzo silnego psa, do tego agresywnego i mlodego (czyli leb wypelniony glupotami). Chodzi na skorzanej polzaciskowej obrozy (przy czym zacisk jest taki, ze przy na maxa sciagnietej pies sie raczej nie dusi, czuje tylko minimalny ucisk). Na szkoleniach probowalismy halti - pies zrywala albo nie bbylam w stanie mu glowy obrocic... ogolnie zero efektu. Potem byl lancuszek zaciskowy... pies jak mial ochote to sie na nim wieszal, zygal, duzil sie ale i tak ciagnal... ogolnie zero efektu. Wiec doszlam do wniosku, ze pies bedzie ciagnal niezaleznie od tego co ma na szyji dopoki nie nauczy sie, ze mu nie wolno.
Stosowalam rozne metody, stawanie kiedy smycz sie naprezy, szarpniecia, zmiana kierunku.... i tak sobie rzucalam podczas tego haslo "nie ciagnij". Teraz Frod po prostu na to haslo "luzuje" smycz. Chodzi sie z nim spokojnie, oczywiscie jak zechce zjesc jakiegos psa to mnie szarpie w jego strone, czy jak idzie z kumplem i chce byc z przodu stada to ja tez sune za nim... Ale na zwyklych spacerach jest w miare opanowany. Zreszta juz nawet mijanie obcych psow wycwiczylismy i sie przestal na kazdego rzucac... Oczywiscie to trwalo i trwa nadal, bo kazde zle zachowanie trzeba skarcic, caly czas psa obserwowac i ustawiac. Przeciez ja widze, ze on chce zaatakowac zanim jeszcze warknie, zanim pociagnie... wtedy moge reagowac przypominajac mu, ze to nie jego rola bronic stada.

Moj pies ma naprawde ogromna sile, malucha spokojnie by przeciagnal. Spokojnie przeciagnie krzeslo na ktorym ja siedze (a waze sporo). Ostatnio zlamal metalowy slupek od plotu do ktorego go przywiazalam (oczywiscie pekl na psawie, nie bede z niego Hi Men'a robic)... Ale jakos sobie radze i nie potrzebuje pomocy w stylu kolczatka. Czemu? Bo jestem nad psem, ja rzadze i ja nie wyrazam zgody na pewne zachowania. Jak pies podporzadkowany wlascicielowi, pies ktory nie jest alfa, moze wlec czlowieka za soba? Sorry ale nie on jest przywodca, nie on wybiera droge, nie on rzadzi. Moj pies jest mlody i glupi (uczy sie wybitnie opornie i dobrowadza szkoleniowcow do histerii) i czasem zapomina, poza tym nie wymagam, zeby podczas spaceru non stop sie skupial na mnie. Dlatego wysylam mu sygnaly, kiedy skrecamy informuje go o tym (zawsze przy zmianie kierunku pada haslo "chodz", pies wtedy zwraca na mnie swoja uwage i idzie za mna), kiedy sie zapedzi i naprezy smycz tez daje mu wyrazny komunikat, ze robi zle.

Wydaje mi sie, ze aby moc oduczuc psa ciagniecia najpierw trzeba popracowac nad swoimi z nim relacjami. Trzeba ustalic sobie kto jest pierwszy w stadzie: ja czy pies? To dziala - mnie pies raczej nie ciagnie (poza wyjatkami wyzej opisanymi), za to moich znajomych, mojego brata czy rodzicow... przewraca, lapie smycz w pysk i wyrywa im z rak, robi z nimi co chce. Co jeszcze - moj pies spuszczony ze smyczy nie oddala sie ode mnie na wiecej niz 15 metrow, rusza za zajcem i staje jak wryty bo ja za nim nie biegne, biegnie za swoim kumplem i staje bo Pani nie idzie w tamta strone... Zeby nie bylo... moj pies ani nie jest wyszkolony, ani grzeczny, jest potworem z ktorym jeszcze wiele musze pracowac, zeby swobodnie sie z nim zylo.

ale sie rozpisalam.... :oops:

Posted

Poprzednio miałam wilczurkę. Suczkę z hodowli wojskowej (zupełny przypadek). Była duża, silna i bardzo ostra i agresywna. Niczego praktycznie się nie bała a na nieznane przedmioty i zachowania ludzi reagowała agresją. Mowy nie było żeby na ulicę wyszła bez kagańca. Całe szczęście jak to wilczur była przy tym niesamowicie posłuszna.
Używałam kolczatki . Zakładałam psu szelki albo zwykłą obrożę skórzaną i kolczatkę. Jeden koniec smyczy do kolczatki a drugi do szelek. Dodam, że jak kupiłam tą kolczatkę to najpierw się naczytałam jak tego się używa.
Krótkie szarpnięcie kolczatką służyło do skarcenia psa w razie nieuzasadnionej agresji. Mój pies nawet podejście i wyciągnięcie do mnie ręki na powitanie odbierał jako atak na ukochaną pańcię.
Miałam ją od szczeniaka , nigdy jej nie szkoliłam w kierunku obrony, nie szczułam, mieszała z kotami które lubiła, nawet z jednym się przyjaźniła.
Raz poszłam z nią na szkolenie obronne i jak to zobaczyłam to co się dzieje zrezygnowałam, nie chciałam miec psa mordercy. Trenowałyśmy agility, ciągnęła sanki z moją córeczką.
Nie pamiętam już ile czasu zajęło mi złagodzenie jej charakteru ale chyba ok. 2 lat. Przez resztę życia mój pies nie wiedział co to jest kolczatka . Wszyscy znajomi mi zazdrościli takiego karnego psa. Raz tylko kupiłam jeszcze taką kolczatkę co miała część kolców z zapięcie skórzane bo mi sie podobała. Najpierw wzięłam obcęgi i pozaginałam kolce tak żeby nie raniły psa, tak na płasko jak w zwykłej obroży metalowej.
Kolczatka moim zdaniem jest tylko dla dużych silnych, agresywnych psów i naprawdę trzeba umieć jej używać.

  • 7 months later...
Posted

http://img125.imageshack.us/img125/5264/beztytuugm0.jpg
Oto cudowny rysunek przygotowany przeze mnie :diabloti:
Mam pytanie. Jakiej wielkości powinno się kupować łańcuszek? Tak jak nr 1 czy 2? Tzn (gdyby ktoś nie zrozumiał co chciałam w tym arcydziele ukazać) czy ubrany,(rys 1->)luźny łańcuszek ma być przy samej szyji psa, z kółeczkami blisko siebie
czy też nienapięty ma być "za duży", spoczywać luźno na szyji, a (rys 2->)lekko napięty ma stawać się takim jakby przedłużeniem smyczy

Posted

Nie o to pytam.
Wystarczająco dużo już przeczytałam na temat powinno się/nie powinno używać dławików i kolczatek. Nie mówię, że używam ani że nie używam. Teraz pytam jakiej wielkości je kupować. To chyba proste pytanie.

Posted

Ifat napisał(a):


na mojego poprzedniego psa a był to mieszaniec dobermana z chartem aby nie ciągnął zakładałam mu właśnie łańcuch i uczyłam chodzenia oprzy nodze...SAMA!!jestem przeciwna kolczatkom!!w pzypadku mojego psa nic ona nie dała tylko Rino miał pokaleczoną szyję :shake:
na prawdę zamiast skazywać psa na kolczatkę lepiej jest poświecic trochę czasu i nauczyć go chodzenia przy nodze

  • 2 months later...
Posted

[quote name='zaba14']pies agresywny to taki który rzuca się na inne psy i ludzi-gdyby taki był doberman czy rottek to rozumie.. bo NIKT nie utrzyma takowego psa jeśli się zezłości..

hehe...fajna definicja psa, ktory sie rzuca na psy i ludzi ;)
z tego co wiem (czytalam w madrych ksiazkach-zeby ktos nie pomyslal ze z wlasnego doswiadczenia ;) ) agresja wynika najczesciej ze strachu.
Agresja nie jest powodowana samym sobie zezloszczeniem, tylko najczesciej dochodzi do niej, gdy pies nie jest z psami lub ludzmi dostatecznie zsocjalizowany, wtedy reaguje agresja chcac odstraszyc w ten sposob cos/kogos niepokojacych go.

No i kolczatka moze pomoc tylko w utrzymaniu takiego psa...ale raczej wzmaga jego agresje...

[quote name='wiska']Natomiast metoda negatywnego wzmocnienia polega na karaniu (zadawaniu bolu lub innego cierpienia np.psychicznego) psa za niepozadane zachowanie,ale nie nagradzanie go.

(ze strony klikerowej)
Negatywne wzmocnienie (R-)

Negatywne wzmocnienie zwiększa dane zachowanie przez zabranie czegoś złego. Żeby używać R- szkolący musi móc kontrolować to coś "złego".Zwykle znaczy to, że trzeba to "złe" psu najpierw zaaplikować, żeby potem to zabrać. Grozi przy tym niebezpieczeństwo wygaszenia innego zachowania, gdyż jak aplikuje sie "coś złego", to jest to P+. Głównym rezultatem zabrania "czegoś złego" jest ulga psa. Przykładem R- jest rozluźnienie dławika, jak pies idzie bliżej pana; przestaje się szczypać psa w ucho, jak bierze w zęby aport; poluźniamy lejce, jak koń zwalnia; tortury się kończą, kiedy delikwent się przyzna; dziecko przestaje płakać, jak mama je zacznie karmić (R+ dla mamy), itp.
W szkoleniu clicker staramy się koncentrować głównie na R+, rzadziej P-. Czasem P+ jest konieczne, ale jako ostatnie wyjście z sytuacji, kiedy w grę wchodzi bezpieczeństwo psa lub jego otoczenia


Pozytywne wygaszenie (P+, potocznie, choć nieściśle, nazywane karą)

P+, to coś, co jest dodane i redukujące dane zachowanie, zmniejszające szansę jego powtórzenia. "Pozytywne" w tym wypadku nie oznacza nic dobrego, tylko że coś jest dodane lub się zaczyna. Rownież w tym znaczeniu, to nie zwierzę jest karane, ale dane zachowanie. Przykładem P+ jest uderzenie szczeniaka gazetą za siusianie na dywanie, spowodowanie szoku elektrycznego za szczekanie, danie komuś mandatu za parkowanie w nieodpowiednim miejscu, danie klapsa dziecku za pyskowanie itp. P+ musi nastąpić natychmiast po danym zachowaniu, żeby mieć na nie wpływ. Dlatego często używa się warunkowego P+ (wyuczonego, zapowiadającego "karę"). Np. słowo "Fe" razem z P+ uczy psa powiązania tego słowa z pozytywnym wygaszeniem. Z czasem wystarczy słowo, żeby pies czuł się, jakby dostał P+.



[quote name='Han Sharn']Niczego praktycznie się nie bała a na nieznane przedmioty i zachowania ludzi reagowała agresją. Mowy nie było żeby na ulicę wyszła bez kagańca.

to niczego sie nie bala, czy bala sie nieznanych przedmiotow i ludzi, na ktore reagowala ze strachu agresja? ;) to chyba jakos tak idzie...

[quote name='Han Sharn']Miałam ją od szczeniaka , nigdy jej nie szkoliłam w kierunku obrony, nie szczułam, mieszkała z kotami które lubiła, nawet z jednym się przyjaźniła.

Moim zdaniem byla po prostu slabo zsocjalizowana.... skoro mogla polubic koty, to i miala zdolnosci do tego, zeby polubic psy i ludzi..tylko jakby zapoznala sie z nimi od malego.

chyba ze miala socjalizacje, to przepraszam za opinie.

  • 2 weeks later...
Posted

Oto ratlerek w kolczatce:




Tak wygląda sama kolczatka:



a tu widać w jaki sposób układają się kolce gdy kolczatka się zaciska
(pod kątem, więc nie ma mowy o tym by kolce wbiły się w ciało):

Posted

a czemu ma sluzyc kolczatka, ktora jest zle zakladana, ma jakas ochronke na "kolcach" i do tego ma pomagac w szkoelniu.. jak powszechnie wiadomo,ze kolczatke zaklada sie inaczej, uzywa sie tylko na psach dobrze zmotywowanych.. i to na spach znajacych poszczegolne komendy itp!!!

Posted

Zadam to samo pytanie co poprzedniczki...

PO CO RATLERKOWI KOLCZATKA?! :-o:-o:-o

Argument o szkoleniu absolutnie do mnie nie trafia. Szkoli się psa na zwykłej obroży, ewentualnie na zaciskowej.
Przecież to maleństwo ma bardzo mało siły i na takiej króchutkiej istotce stosować kolczatki? Skoro mają nawet te osłonki to czemu robić taką prowizorkę? Po prostu pozbądźcie się tej kolczatki i tak będzie najlepiej dla wszystkich! I co to musi być za rodzaj szkolenia, do którego trzeba zakładać tej istotce kolczatkę (jeszcze z tego co widać na fotce na drugiej stronie...).

:shake:

Posted

bla, bla, bla.
Dyskusję na temat użycia kolczatki toczyłam już w innym miejscach, jeśli masz ochotę to skorzystaj z wyszukiwarki, nie chce mi się powtarzać.
Postępujemy według wskazań trenera, który prowadzi szkolenie.
A tutaj wrzucam tylko zdjęcia, ilustrujące temat wątku. Jakość może nie najlepsza, bo fotki z telefonu, ale i tak widać więcej niż na maleńkim obrazku w topiku. Z tą "ochronką", jak to nazwałaś, na kolcach, nie wyglada już tak groźnie, jak "długie kolce i miniatura obroży dla dużego psa" - jak to niektórzy demonizowali w wątku. I tyle. EOT.


Edit: do Viz. Przeczytaj proszę post numer 160 w tym wątku. Chociażby dlatego wolę kolczatkę niż zacisk. A reszta jak wyżej.
Dobranoc.

Posted

Jeszcze potrafię zrozumieć dużego psa na kolczatce, jeszcze potrafie zrozumiec agresywnego psa na kolczatce, ale nie potrafie zrozumieć takiego malenstwa w tej obrozy.

Kolczatke zakładasz, bo pies Ci rękę urwie, czy może rzuca się na inne psy, a ty go utrzymać nie potrafisz? czy moze jednak masz inny bardzo fajny powód?
To jest szczerze mówiąc śmiechu warte. :lol:
Pozostaje mi tylko współczuć psu. Jakbym na ulicy spotkała takie malenstwo w tym czyms, to nie wiedziałabym, czy się smiac czy płakać. Chyba pozostaje mi tylko to pierwsze. ;)

Szkoleniowiec równiez musi być swietny. Tylko pozazdrościc.
Jestem tez ciekawa, jak ta pomoc wygląda. Ja sobie radzę bez tego czegoś przy 35 kg psie i zyję, mimo ze za dużo siły nie mam.

Posted

dog_master napisał(a):
Ja powiem tyle:

LOL!

Tego jeszcze nie widzialam. Nie chce zaglebiac sie w dyskusje, ale skoro sa kolce, to moze i na IPO z malcem mozna isc? :D

Niezła myśl:cool3: Słuchaj jak takie coś się uczepi, to nie ma bata:D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...