Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

co ja sie ciebie Czesio po tytulach naszukalam
a ty w tytule jestes bezimienny :-o
no wiecie ciotki :mad:

Przypominasz mi kogoś futrzaku , ale TY ten domek znaleźć musisz innej opcji nie ma

  • Replies 171
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Emiś daj mi znać co z Czesiem ? czy nadal jest u Ciebie na DT i czy ma szansę na DS?
jak coś to mogę go zabrać do siebie na DS...i podjąć się kosztów leczenia....

Posted

avii napisał(a):
co ja sie ciebie Czesio po tytulach naszukalam
a ty w tytule jestes bezimienny :-o
no wiecie ciotki :mad:

Przypominasz mi kogoś futrzaku , ale TY ten domek znaleźć musisz innej opcji nie ma



Avii zmieniłam tytuł- czy tak może być ?

Posted

w poniedziałek bedzie wizyta adopcyjna dla Czesia,
ja mam taki plan żeby go podrzucić do Poznania, a stamtąd pani by go odebrała.
Do Poznania chcemy zawieść innego psiaka, od nas ze schronu też, państwo zwrócą koszty transportu, więc trzeba to wykorzystać. Pytanie czy jest ktoś chętny kto mógłby z nimi pojechać? Sosnowiec - Poznań w przyszłym tygodniu.

Posted

zapka napisał(a):
w poniedziałek bedzie wizyta adopcyjna dla Czesia,
ja mam taki plan żeby go podrzucić do Poznania, a stamtąd pani by go odebrała.
Do Poznania chcemy zawieść innego psiaka, od nas ze schronu też, państwo zwrócą koszty transportu, więc trzeba to wykorzystać. Pytanie czy jest ktoś chętny kto mógłby z nimi pojechać? Sosnowiec - Poznań w przyszłym tygodniu.
NO to już niedługo wszystko będzie wiadomo.Super wiadomość!

Posted

No to ja mocno trzymam kciuki
tylko sprawdzie dobrze domek/domki pliss
on za staruteńki na tulanie sie
to musi byc naprawdę odpowiedzialny domek

Posted

avii napisał(a):
No to ja mocno trzymam kciuki
tylko sprawdzie dobrze domek/domki pliss
on za staruteńki na tulanie sie
to musi byc naprawdę odpowiedzialny domek

Oj tak, staruszki,to tak różnie maja z tulaniem.Wolą być blisko człowieka,ale tak z boczku, żeby odpocząć ale czuć się bezpiecznie.Myśle,że dziewczyny sparwdzą dobrze domki,bo dla takiego starowinki powrót z adpcji, to stres nie do udźwignięcia.

Posted

avii napisał(a):
Kazik >> miało być z tułaniem się , "ł" mi zeżarło :evil_lol:
tulic to on sie może i powinien ale "tułać sie " to juz nie
No,to i tak podobnie trochę wyszło z tym "tułaniem".Też o tym napisałam mimochodem:)
Ale gdy chodzi o tulenie,to mój starowinek naprawdę za tulaniem nie przepada.Leżeć obok mnie,owszem. Ale gdy zaczynam go przytulać,odwraca głowinę jakby chciał mi powiedzieć,spadaj, albo daj mi świety spokój.Ja ubolewam nad tym faktem,ale wiem,że tego już nie zmienię,zresztą nie zamierzam.Na siłę niczego nie będę robiła.Pozdrawiam!;)

Posted

Zapka zorganizujesz w takim razie kogoś do wizyty domku w Warszawie? Trzeba wybrać dla psiaka najlepszą opcję. Do Warszawy Sylwia mówiła, że jest w miarę regularny transport. A jeśli nie Czesio, to może inna psina skorzysta?

Przyszły dziś Czesiowe wyniki - wszystko ok! Dokładnie co wyszło napiszę jutro, jak dostanę je na papierku. Czesio na pewno wymagałby kontroli kardiologicznej - pytanie, czy mam to organizować tu na miejscu, czy już w nowym domku będzie zrobione? Antybiotyki wciąż i resztę leków wciąż bierze, był dziś na kontroli - osłuchowo czysto, ale leczenie jeszcze chwilę trzeba będzie pokontynuować. Był dziś też ważony - przybrał 200g, ale apetyt wciąż ma słabiutki.

Posted

Emiś napisał(a):
Zapka zorganizujesz w takim razie kogoś do wizyty domku w Warszawie? Trzeba wybrać dla psiaka najlepszą opcję. Do Warszawy Sylwia mówiła, że jest w miarę regularny transport. A jeśli nie Czesio, to może inna psina skorzysta?

Przyszły dziś Czesiowe wyniki - wszystko ok! Dokładnie co wyszło napiszę jutro, jak dostanę je na papierku. Czesio na pewno wymagałby kontroli kardiologicznej - pytanie, czy mam to organizować tu na miejscu, czy już w nowym domku będzie zrobione? Antybiotyki wciąż i resztę leków wciąż bierze, był dziś na kontroli - osłuchowo czysto, ale leczenie jeszcze chwilę trzeba będzie pokontynuować. Był dziś też ważony - przybrał 200g, ale apetyt wciąż ma słabiutki.
W nowym domu apetyt się poprawi na pewno:)
Domki,jak pisała avii trzeba prześwietlić na wylot i wybrać najlepszy z najlepszych:)Gorzej,jak oba będa takie.Zrobimy losowanie.
Ale żarty,żartami, rzeczywiście z drugiego domku może skorzystac inny piesek.Dobrze byłoby gdybyście miały w zanadrzu przygotowaną dla domku taką kandydaturę.Trzeba kuć żelazo:)

Posted

Emiś napisał(a):
Zapka zorganizujesz w takim razie kogoś do wizyty domku w Warszawie? Trzeba wybrać dla psiaka najlepszą opcję. Do Warszawy Sylwia mówiła, że jest w miarę regularny transport. A jeśli nie Czesio, to może inna psina skorzysta?

Przyszły dziś Czesiowe wyniki - wszystko ok! Dokładnie co wyszło napiszę jutro, jak dostanę je na papierku. Czesio na pewno wymagałby kontroli kardiologicznej - pytanie, czy mam to organizować tu na miejscu, czy już w nowym domku będzie zrobione? Antybiotyki wciąż i resztę leków wciąż bierze, był dziś na kontroli - osłuchowo czysto, ale leczenie jeszcze chwilę trzeba będzie pokontynuować. Był dziś też ważony - przybrał 200g, ale apetyt wciąż ma słabiutki.


Jakby był transport do Warszawy to mogłaby jechać Kropka do p. Agaty

Posted

A więc już po wizycie przedadopcyjnej i z relacji pani która gościła w przyszłym domku Czesia w Gorzowie wynika że domek superowy, pani bardzo fajna i rozsądna i szczerze, z czystym sumieniem poleca domek. Ufff
Tej pani z Warszawy wysłałam dziś zdjęcia kropeczki małej starszej, może jej się suńka też spodoba.
teraz ten transport dogrywam, piszę maile, dzwonię, odpisuje, odbieram, sprawdzam, analizuję. Mówię wam że ja już się czuję jak w sekretariacie agencji adopcyjnej, z tymi psiakami naszymi. Ale dobrze, im też się dom należy.

Posted

No to super!
Domek dla Czesia musi być naj!
A przy okazji może innemu staruszkowi się poszczęści.
Ja mam do staruszków specjalny sentyment, każdy powinien mieć kochającego człowieka, ciepły kąt i jedzenia do syta.
U mnie mieszka 5 staruszków bokserów, niektóre już ponad rok. Widzę jak się zmieniają, rozkwitają i kochają najbardziej.
Niestety, szybko odchodzą. Pożegnałam już pięcioro, jedne były dłużej, inne tylko parę miesięcy, ale warto było!
Przynajmniej koniec życia miały bezpieczny, ciepły i z kimś kto je kochał, przytula,ł i dbał o nie.
Niestety, ludzie nie chcą adoptować staruszków, mówią, że zaraz odejdą, człowiek będzie cierpiał...
Nie myślą o tym, że myśląc o swoim cierpieniu, skazują staruszki na odchodzenie w zimnie schroniskowego boksu, bez człowieka, w zapomnieniu, niekochane przez nikogo...
Przepraszam, takie moje przemyślenia, smutne, a wątek Czesia ma być radosny!
Trzymam kciuki!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...