Emiś Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Przed chwilą Czesio pokazał, że chce wyjść. A że walczę z naleśnikami (podejście nr 2, pierwsze niezbyt udane), to wyniosłam go do ogrodu na trawkę i poszłam usmażyć następnego. Wychodzę ci ja po chwili po Czesia, a tam Czesia niet! Ogród ogrodzony, 1500m2, krzaki są, graty są, jest gdzie Czesia szukać. Dzwonię już do męża, czy wychodząc do pacy nie zabrał go ze sobą, albo nie wypuścił, już mam wizję, jak Czesio teleportuje się na drugą stronę ogrodzenia i samotnie po polach gdzieś przed siebie zmierza... A tu Czesio wyłożył swoje kostki na trawce, wtopił się w tło, pysio do słonka wystawia i opala się :D Zaniosłam go do domu, wszedł do keneliku, ukopał sobie kocyk i śpi :) Quote
joaaa Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Ale fajny ten Czesio! :) Moje staruszki też wychodzą na słoneczko, chociaż nie rozkładają się na ziemi. Ale nie bardzo chcą wracać do domu, chociaż zimno. Quote
magda_lena Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 fajny starusze z tego Czesia , wiadomo u Ciebie ma raj na ziemi :) ja szukałam dzisiaj na całej wsi pieska o którym ci mówiłam ale nie moge go odnaleźć :( mam nadzieje ze się pojawi Quote
zapka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 no więc chodzi o Gorzów Wielkopolski, jeśli znacie kogoś z tych rejonów dajcie znać. Ja zaraz rozpoczynam poszukiwania. Quote
Drzagodha Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Jak się nikt z Gorzowa nie znajdzie, to mogę sobie zrobić w któryś dzień wycieczkę ;) Ale to tak w ostateczności. Quote
zapka Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Dzieki Drzagodha. Emiś odetkaj skrzyneczkę, a najlepiej napisz mi swojego maila. Quote
kora78 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 jest jakas dogomanka w Międzyrzeczu. ja mam tam rodzine i gdy dogomanketam odkryłam to pamiętam, jak się cieszyłam. Z Międzyrzecza jakies 50km do Gorzowa. Zawsze blizej, niz Głogów :) Quote
Emiś Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 No to szukajcie Ciotki, bo jako, że dwa psy wzięłam, to Chłopu nagadałam, że Czesio w weekend pojedzie (ten co już był :P) :D Quote
joaaa Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Kurcze, tylko to musi być ktoś doświadczony, żeby Czesio zaraz nie wrócił, albo, tfu, tfu, jeszcze coś gorszego. Pamiętacie o Ozzym? A my miałyśmy też takie doświadczenie z wyżełkiem staruszkiem, którego nowe właścicielki stwierdziły po trzech dniach, że pies jest stary i chory(chociaż był po prostu staruszkiem), i wyprawiły go bez porozumienia z nami za TM. A jak chciałyśmy go zabierać, to się okazało, że już go nie ma. :( Przepraszam, że tak starszę, ale lepiej teraz straszyć, niż później płakać. Ja może kogoś mam z Gorzowa, muszę zadzwonić, bo dostałam kontakt, ale już jutro. Quote
Drzagodha Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 kora78 napisał(a): Zawsze blizej, niz Głogów :) Dlatego napisałam, że w ostateczności :D Bo to jednak jest kawałek ;) Ale jak nikogo nie będzie to pojadę. Quote
Becia66 Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Z Gorzowa Wielkopolskiego są Kaczadupka, Miła od Gucia i koelka. Pewnie priwy trzeba do nich pisać bo telefonów niestety nie mam. Quote
Emiś Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Dzisiaj krew Czesia pojechała do laboratorium do Niemiec na badania, wyniki będą w tym tygodniu - koszt badań 40zł + 5zł za antybiotyki, które bierze. Jak Czesio pojedzie trzeba będzie to uregulować, wpłaty bardzo proszę robić na konto fundacyjne z dopiskiem "darowizna na Czesia z Sosnowca" FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 Quote
zapka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 na wizytę zgodziła się czia, ale wiecie co ten Gorzów jest strasznie daleko, jak tak spojrzałam na mapę.. problem byłby z transportem Quote
joaaa Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Zapka, czekam na odpowiedź pani z TOZ z Gorzowa, która zajmuje się adopcjami. Pewnie się zgodzi, bo robi takie wizyty. Dam znać, co i jak, w razie czego. A może pani przyjedzie po Czesia, jeżeli jej zależy. :) Quote
Emiś Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Czesio jest po kolejnej wizycie u Weterynarza. Kaszel i katar niestety nasiliły się. Dostał dodatkowo leki przeciwzapalne (tolfine) na kolejne 3 dni oraz immunodol na poprawienie odporności. Mały słabo je, schudł 400g od piątku, nawet na kiełabskę nie jest zbyt chętny, mam nadzieję, że to tylko przez ból gardła. Jutro albo w piątek będą wyniki. Koszt dzisiejszych leków - 20zł Zdjęcia już pokąpielowe, z wczoraj, jeszcze z Rusałką, która dzisiaj pojechała do nowego Domu :) Quote
zapka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 ale ciapek z niego Emiś podliczaj wszystko, Basia może wpisze w pierwszym poście i będziemy rozliczać. Quote
joaaa Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 O kurcze, może Czesio ma jednak kaszel kenelowy. Quote
Emiś Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Czy to zwykłe zapalenie gardła, czy kaszel kenelowy pewnie ciężko będzie ocenić. W każdym razie leczenie jest takie samo - antybiotyk(shotapen), leki przeciwzapalne(tolfine), stymulujące odporność(immodulen) i na kaszel(acodin - jeszcze po Zoe listek mi został). W schronisku zdecydowana większość psów kaszle i smarka. Quote
joaaa Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 No fakt, żeby mu tylko szybko przeszło! Ale futerko ma już bez kołtunów i taki jakby smuklejszy. :) Zapka, mam telefon do pani z TOZ z Gorzowa, jak chcesz, to wyślę Ci na pw. Quote
maciaszek Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 Teraz to dopiero puchatek się niego zrobił :). I to jaki błyszczący! Quote
abra64 Posted February 17, 2011 Author Posted February 17, 2011 piękny ten Czesio rozliczaj wszystko to wkleję na pierwszą stronę Quote
zapka Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 ja już sama nic nie wiem. Cały czas wymieniałam z panią maile w sprawie Czesia, poprosiłam więc o numer telefonu, bo wiadomo że tak lepiej poznać drugą osobę i wywęszyć intencje. Pani nie ma stałego dostępu do internetu, więc nie od razu odpisuje. Jak już dostałam ten numer telefonu to nikt nie odbiera, albo raczej nie odzywa się po drugiej stronie, bo sekundy mi się naliczają, a tam cisza. Chciałabym już sprawę z Czesiem załatwić, ale jakoś opornie to idzie jak sami widzicie. Z Rusałką poszło raz dwa, bo ludziom też zależało. A tu Pani nawet sama nie zadzwoni tylko ja muszę prosić o telefon i tak już tydzień minął. No gdybym ja chciała psa to bym od razu dzwoniła i męczyła o niego. Dziekuję joaaa za załatwienie pani od wizyty, ja też czia znalazłam, ale widzisz że już coraz bardziej wątpię czy do niej w ogóle dojdzie. Jeszcze jedna pani dzisiaj do mnie dzwoniła, baaaardzo fajna, ale jak szczerze porozmawiałyśmy to wyszło że Czesio się jednak do niej nie nadaje, zdecydowała się na innego psa ze schronu wrocławskiego. No a z tą z Gorzowa też bym chciała tak pogadać, bo może dla niej też się nie nadaje... Quote
zapka Posted February 17, 2011 Posted February 17, 2011 a więc pani oddzwoniła do mnie, no i tak z rozmowy wynika że się jednak nadaje, mieszka z kotkiem tylko. W Czesiu się zakochała i chce mu dać dom na te ostatnie jego miesiące/lata. Miała też psa staruszka który jej zmarł i się nim opiekowała do ostatnich chwil. A więc piszę najpierw do czia w sprawie wizyty. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.