Charly Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 oprócz mojego Filipka;) najcudowniejszy pies jakiego widzialam na dogo. Dziadzius powala na kolana. Cudowna wspaniala przytulanka Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ktoś już pisał, że Czesio ma puszczek jak szczeniaczek. Cudny jest. Florcia - też ze schroniska w Sosnowcu - jedzie do DT do Krakowa w czwartek 17.02. Fajnie byłoby, gdyby ktoś mógł ją "przechować" te kilka dni..Macie jakiś pomysł? Wątek w moim banerku. Kruszynka mała jak kot.... Quote
Emiś Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 No wiec Czesiek u mnie. Wzięty w pakiecie z Rusałką :mdleje::wallbash: Rusałkę zabrałam na USG w kierunku ciąży, bo bandzioch ma wielki, więc lepiej sprawdzić. No i w lecznicy tak mnie coś olśniło, że czytałam o jakimś chętnym domu dla niej, więc zadzwoniłam do Sylwii a potem do Zapki, żeby potwierdzić. Okazało się, że faktycznie, w środę przyjeżdża po małą domek. No to co będzie bidua w schronisku siedzieć... Mój chłop jeszcze nic nie wie, jak nie będę się oddzywać, to znaczy, że, zamordował mnie w napadzie szału i moje szczątki walają się po Sarnowie rozwlekane przez dzikie zwierzęta :candle: No ale w sumie nie nagięłam zbytnio zasad, bo psy są dwa - Zoe pojechała do nowego Domku (relacja na jej wątku :) ), a Raszka to nasza Córunia, a nie pies :eviltong: No to teraz szczegółowa relacja: Wczoraj przez kwadrans tłumaczyłam kierownikowi, dlaczego i jak jest to bardzo ważne, żeby Czesiek był na czczo - chciałam od razu zrobić mu badania krwi. Oczywiście, jak przyjechałam o 8:30 psy w jego boksie miały żarcie. Dzięki temu będę musiała sama pobrać mu jutro krew i zawieź do badania jakoś między wolontariatem. :angryy: Mimo to byliśmy u Pani Weterynarz. Jutro odbiorę szczegółowy opis, ale już piszę, co powiedziała. Czesio w karcie w rubryce wiek w schronisku ma wydrukowaną 8 a ręcznie dopisaną czerwoną 1 przed 8, czyli wg nich ma chyba 18 lat? po zaglądnięciu do paszczy okazuje się, że Czesiek był kiedyś poddawany sanacji jamy ustnej - część zębów jest usunięta, był wtedy też usuwany kamień nazębny (który już odłożył się ponownie, ale nie jakoś koszmarnie). Osłuchowo słychać szery na sercu, możliwe, że są to zmiany odpowiednie do wieku, ale warto zrobić dokładniejsze badanie serca. Czesiek miał założone szwy po kastracji, która wg. książeczki schroniskowej była 2 lutego. Wtedy też został zaszczepiony na wirusówki i wściekliznę. Szwy Weterynarz usunęła. Moszna wygląda, jakby usunięte jądra były albo bardzo malutkie, albo jest wnętrem i to nie jest dobra wiadomość - zostawione jądro w brzuchu ma skłonności do nowotworzenia :roll: spróbuję dopytać "weta" czy pamięta, ile jajek Czesiowi wyciął... Czesio też nie za ładnie chodzi na tylne łapy, ale próba RTG bez premedykacji w jego przypadku to będzie mało wykonalne - siłę, to on ma - przy usuwaniu szwów w trójkę go trzymaliśmy. Dopytam jutro o jakieś preparaty na stawy, czy jest sens mu podawać. No i z Czesiem na razie tyle. Aha, golić go nie trzeba. Parę kołtunów miał wyciętych w lecznicy, resztę da się rozczesać, tylko, że ja niem mam żadnej szczotki ani grzebienia (Raszka bardzo krótkowłosa jest), może ktoś ma i mógłby jutro na wolontariat przynieść i pożyczyć? Wg moje szybkiej oceny Czesiek to uparty Osiołek. Na smyczy chodzić nie chce, ogólnie idzie przed siebie i człowieka zlewa. Nie chce być gaskany, nie nawiązuje kontaktu. W aucie trochę się kręcił na tylnym siedzeniu, ale w miarę grzecznie jechał. I lubi sobie poszczekać Śmierdziuch siedzi na ganku razem z Rusałką i nie interesują się sobą wzajemnie. Tak sobie siedzą na kocykach na ganku i pośmierdują radośnie. Ja z resztą też pięknie pachnę :roll: Napaliłam mocno w piecu, czekam, aż się porządnie nagrzeje i zaczynamy akcję o kryptonimie "odsmradzanie" :D Zapka sprawdzaj domek w Gorzowie, jak coś to przewozimy Czesia do Joaaa. Im szybciej tym lepiej, bo będzie miejsce dla nastepnej biedy. Caldien nie martw się, zapsimy Cię też :evil_lol: Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 A co z Rusałką?? Dawaj Emiś!! Cudna jesteś! Quote
Emiś Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Rusałka. Ona Franca a nie Rusałka jest!!!!! Zawału przez nią o mało nie dostałam!!!!!! Pod domem gdy Tata wychodził od strony kierowcy Paskuda pędem przez drzwi wyskoczyła i w długą!!!! A ja blisko trasy mieszkam, już miałam wizję, jak ją rozwałkowuje ciężarówka na asfalcie..... na szczęście smycz miała zapiętą i udało mi się dobiec i ja przydeptać. Ale trzęsłam się jeszcze przez kwadrans. Po co ludzie na bandżi skaczą, ja mam sporty ekstremalne dziś od rana, adrenalina osiągnęła niebezpieczny poziom... może powinnam za kasę żądnym emocji ludzikom takie atrakcje fundować :hmmmm: A robotnicy obserwujący całe zajście niezły ubaw ze mnie mieli :angryy: Dobra, a teraz relacja po kolei. AgnieszkaBB nie dała rady jechać z Rusałką i Polą na USG, ale jako, że jechałam i tak z Czesiem, to uznałam, że zabiorę się jeszcze z Rusałką, a Polę się w sobotę zawiezie na badanie. No a że okazało się, że ona w środę ma jechać i Czesio też długo nie posiedzi, to uznałam, że do tego syfu jej nie zawiozę. Po wygoleniu brzucha do USG okazało się, że ma bliznę po zabiegu - najprawdopodobniej, po sterylizacji, co by wyjaśniało wielki bandzioch - Panna waży 14,5 kg. Jest możliwe, że jest to blizna po innym zabiegu (np. usunięcie ciała obcego), ale w USG na pewno nie widać powiększonej macicy, płodów żadnych też nie ma. Sugeruję więc wydać ją jako psa do obserwacji, jakby cieczka się jednak pokazała, to wtedy ją ciachnąć. Ogólnie jest w dobrym stanie. Do odchudzenia. Dostała dziś pierwszą dawkę odrobaczenia, będzie miała powtórzone jutro i pojutrze, żeby wszystko wytłuc. Pcheł nie ma. Osłuchowo ok. W USG pozostałe narządy też ok. Suczka miła, spokojna, grzeczna, ale ze smyczy długo jej pewnie nie będzie można puścić. Oceniona na 3 lata. To by chyba było na tyle. Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ufff! To nie jest w ciąży panna, jak dobrze! Quote
abra64 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 no naprawdę super wiadomości mam nadzieję, że będzie takich więcej:multi: Quote
Onaa Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Rozumiem, że mogę na bieżąco pisać na facebooku jakie są wieści u psiaka ? I jak już będzie konto do wpłat na pieska to prosze o podanie gdyż nie wiem co napisać tej osobie z FB co chciała wspomóc psiaka finansowo. Quote
zapka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Dogo07, podał ci na pw mój numer konta, mogłabyś odpisać temu facetowi, bo ja nie mogę się połapać w FB. Ja przeleję te pieniążki później No chyba że Emiś napisała mu już swój nr konta. Quote
iskasia85 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 wiedziałam, że Ktoś szybko ulegnie czarowi Cześka :) Quote
zapka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Czesio, teraz jest u Emiś, miał potem jechać do joaaa ale uwaga... jeśli sprawdzimy domek w Gorzowie, to pojedzie tam na stałe. Cytuję z maila: "jak najbardziej i bede nadal zainteresowana, wiem, ze Pani mnie zrozumie, to byla milosc od pierwszego wejrzenia. Kotka tez jest lagodna, i mieszkala juz w towarzystwie psa, wiec mysle ze to nie powinien byc problem. Jedyne czego nie moge byc pewna to kwestia dojazdu i odebrania, ale na pewno da sie to jakos zalatwic. Dla chcacego nic trudnego. Ja zadzwonie na pewno do Pani w przyszlym tygodniu, moze beda juz jakies konkrety. I mam nadzieje, ze wszystko sie uda. " a zatem wizyta w Gorzowie potrzebna. Quote
Onaa Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ale byłoby super jakby Czesio znalazł domek :). Quote
zapka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 P.S. składki na Czesia wpłacać na konto fundacyjne? tak, postanowiłyśmy z Emiś, że póki co bedziemy zbierać na konto Fundacyjne, kasa potrzebna na diagnostykę póki co. Podaje dane: FUNDACJA S.O.S. dla ZWIERZĄT 41-508 Chorzów - Maciejkowice ul. Antoniów 1 Numer konta bankowego: 93 1560 0013 2367 0569 2079 0001 z dopiskiem: darowizna na pomoc dla Czesia tylko trzeba aktualizować w pierwszym poście rozliczenia, i jeśli ktoś wpłacił żeby tu napisał. Quote
joaaa Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Było by super, żeby znalazł się dom. Chociaż, nie ukrywam, zakochałam się w nim od pierwszego wejrzenia. ;) Ale dla niego na pewno lepiej, jak będzie miał człowieka na własność. Więc trzymam kciuki. Ale w razie czego, zawsze go wezmę. Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Gorzów Wielkopolski? Czy Śląski? Wtatara szuka osoby na wizytę dla swojej tymczasowiczki w Gorzowie Śląskim. Quote
zapka Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 byłam przekonana że w wielkopolskim, ale teraz to juz sama nie wiem. Dopytam Quote
kora78 Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 ale super watek.taki krotki i taki sensowny. a posty Emiś.. mozna sie posikac :) brawo! Quote
Charly Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Jasza napisał(a):Gorzów Wielkopolski? Czy Śląski? Wtatara szuka osoby na wizytę dla swojej tymczasowiczki w Gorzowie Śląskim. Gorzów ten kolo Wodzislawia Sl i Jastrzębia? W Jastrzębiu są dogomaniaczki- to jakies 20 minut samochodem od Gorzowa. Idę popatrzeć gdzie się podziewa Wtatara i jej napiszę. edit: coś pomieszałam. to kolo jastrzębia to gorzyce. Quote
Jasza Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Wizyta dla suni Wtatara juz chyba nieaktualna. Ale chodzilo o ten Gorzów w woj. opolskim. A dom dla Czesia, to nadal nie wiem o jaki Gorzów chodzi... A przy okazji zaproszę na bazarek dla niedawnej koleżanki Czesia - Florki: http://www.dogomania.pl/threads/202090-Farfalla-torebka-i-cuda-niewidy-dla-Florki-do-20.02.-do-20.00.?p=16289810#post16289810 Quote
Emiś Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Czesio właśnie wrócił z lecznicy. Krew pobrana, dostał też leki ze względu na kaszel i katar. Quote
Jasza Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Ale nie ma kaszlu kennelowego? Bo Florka też kaszle strasznie i kicha, mam nadzieję, że to przeziębienie a nie KK. Nieśmiało jeszcze napiszę, że bardzo chętnie zobaczyłabym zdjęcia Czesia na podusi, albo kanapie....:oops::cool3: Quote
Emiś Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Czesio głównie smarka, kaszel to tak sporadycznie. Czy to kenelowy czy przeziębieniowy to wetka nie mówiła. Zdjęć z kanapy bark, Czesio sypia głównie w otwartym kenelu, tam mu nie włażą Raszka i Rusałka, które bawią się dość energicznie i niedelikatnie (od 7 rano:snipersm:) a Czesia po prostu tratowały nie patrząc na niego :shake: Ale są ze spacerku przedwczorajszego :D Jeszcze przed kąpielą :cool3: Wczoraj w końcu dałam radę go wykąpać (po kąpieli Rusałki plecy mi się zbuntowały :roll:). Zmyłam z niego takie obrzydliwości, że śniadanko sobie odpuściłam... Wycięłam kołtuny, co się dało, to rozczesałam. Mimo, że wylałam na niego litry szamponu, to piękny najtrwalszy zapach eau de schronisko wciąż czuć :roll: No ale teraz przynajmniej jest mięciutki w dotyku, jak misio :lol: Zrobię mu jakieś fotki po kąpieli, to wrzucę :) Quote
Jasza Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Czesio na zielonej trawce...i w słonku...fajnie się takie zdjęcia ogląda...:loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.