Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

WITAM
SZUKAM DOMU DLA SUCZKI AMSTAFF. 7 LAT ŁAGODNA, NIESTETY NIE TOLERUJE NASZEGO DZIECKA I NIE MAMY WYJSCIA, NAD CZYM STRASZNIE UBOLEWAMY. :placz::placz::placz::placz:UWIELBIA DŁUGIE INTENSYWNE SPACERKI. TO TYPOWY KANAPOWIEC-BEZ KOŁDERKI NIE DA RADY. POWINNA TRAFIC DO DOMU BEZ INYCH PSÓW.






Posted

wstaw sunie na te watki:
http://www.dogomania.pl/threads/175786-Bullowate-z-Gliwic?highlight=bullowate

i na ten:
http://www.dogomania.pl/threads/22803-Bulowate-Do-Adopcji-Jeden-Wątek-Dla-Wszystkich-aktualizacje-str.1-post-1-2-5-8!!!?highlight=bullowate+adopcji

skontaktuj sie z dziewczynami, ktore pomagaja w adopcjach tych psiakow np. doddy , andzia69, alicja - sa na watkach w/w

skontaktuj sie z fundacjami, ktore takim psiakom pomagaja
: jak Fundacja Ast, SOS Bullterrierom i inne - znajdziesz w internecie

musza byc zdjecia suni i wiecej informacji, czy jest wysterylizowana? jesli nie - zadbaj o to jak najszybciej zeby nie trafila w lapy pseudohodowcy, ludzie potrafia przy adopcji oszukiwac i bedziesz pewna ze ktos chce suczke z milosci a nie do pseudo jesli sterylizacja mu nie przeszkadza - nie daj sie nabrac na mile gadki i piekne oczy
potencjalny nowy dom musisz bardzo dobrze sprawdzic, najlepiej jesli bylby z Twojego miasta - moglabys robic wizyty poadopcyjne, musisz spisac umowe adopcyjna ect.
zwroc sie o pomoc i rady do dziewczyn na watkach w/w mysle ze pomoga

potencjalny domek prosze sprawdz na wylot zeby Twoja kochana sunia nie skonczyla tak lub jeszcze gorzej:
http://www.dogomania.pl/threads/201303-Zmaskarowany-amstaf!-Prosimy-o-wsparcie-na-leczenie-i-dom-dla-biedaka!?highlight=amstaf

jesli chcesz pomoge w ogloszeniach w necie, daj na watku zdjecia, info, info o sterylizacji i wstaw sunie na tamte watki - od tego trzeba zaczac

Posted

kinga B napisał(a):
sunie mamy od prawie 7 lat.
1,5 roku temu urodzil sie Leon. na poczatku wszytsko było ok. była zazdrosna wiadomo, ale staralismy sie jak najmniej dac jej doczuc, ze juz nie jest jedyna w domu.
niestety mały zaczał chodzic i jest wszedzie. wedruje po cłałym domu za psem
a ze mieszkanie na razie jest malenkie suka czasem nie ma po prostu gdzie przed nim sie schowac.
no i własnie ostatnio chapneła go w głowe:(
nic powaznego sie nie stało-maly strup na głowie-ale za to kupe strachu i nerwów
boimy sie teraz zostawic ja w domu, zwłaszcze ze za chwile bedzie 2 dziecko
sami nie wiemy co robic , serce nam peka na sama mysl ze miałoby jej nie byc w domu
na razie jestem z małym u rodziców i czekamy....
mam nadzieje ze zanjdziemy jej dom-najlepiej we wrocławiu, zebysmy mogli ja widywac


Kinga uzupelnij o te w/w info swoje watki na bullowatych ( tam gdzie wstawilas ) - troche bardziej rozjasni sytuacje
posty skacza

Posted

sunie mamy od prawie 7 lat.
1,5 roku temu urodzil sie Leon. na poczatku wszytsko było ok. była zazdrosna wiadomo, ale staralismy sie jak najmniej dac jej doczuc, ze juz nie jest jedyna w domu.
niestety mały zaczał chodzic i jest wszedzie. wedruje po cłałym domu za psem
a ze mieszkanie na razie jest malenkie suka czasem nie ma po prostu gdzie przed nim sie schowac.
no i własnie ostatnio chapneła go w głowe:(
nic powaznego sie nie stało-maly strup na głowie-ale za to kupe strachu i nerwów
boimy sie teraz zostawic ja w domu, zwłaszcze ze za chwile bedzie 2 dziecko
sami nie wiemy co robic , serce nam peka na sama mysl ze miałoby jej nie byc w domu
na razie jestem z małym u rodziców i czekamy....
mam nadzieje ze zanjdziemy jej dom-najlepiej we wrocławiu, zebysmy mogli ja widywac

suka jest łagodna, posłuszna, ma aktualne szcepienia i chipa
nie jest wysterylizowana-chcielismy to zrobic teraz na wiosne.
kocha szalec na dworze i spac z nami przytulona jak małe dziecko.
na starosc chyba robi sie z niej cykor-bo nie wyjdzie z domu jak switło na schodach nie zapalone :)

Posted

a no biedna:(:(:(
chcemy dla nije jak najlepiej, bo ona prawie jak dziecko nasze
ale po ostatnim wybryku po prostu boimy sie ze nastepny raz moze byc gorszy:(:(

Posted

Kinga, jesteście z Wrocławia, tak :) ? Dobrze się składa, bo i ja :) Jutro napiszę do Ciebie - idę już spać (chora znowu), TU na 'dogo' i obmyślimy plan :)

Nic się nie martw będzie dobrze ;)


Mam jednak pytanie - gdyby okazało się, że wiem dlaczego sunia zrobiła to Waszemu dziecku i jak temu zapobiec, jak ją zmieć, zostawilibyście ją u Was ?

Posted

ciemnaczekolada napisał(a):
Kinga, jesteście z Wrocławia, tak :) ? Dobrze się składa, bo i ja :) Jutro napiszę do Ciebie - idę już spać (chora znowu), TU na 'dogo' i obmyślimy plan :)

Nic się nie martw będzie dobrze ;)


Mam jednak pytanie - gdyby okazało się, że wiem dlaczego sunia zrobiła to Waszemu dziecku i jak temu zapobiec, jak ją zmieć, zostawilibyście ją u Was ?


bardzo chcielibysmy zeby została, ale na razie strach chyba jest silniejszy
nie przyezylibysmy chyba znowu widoku zakrwawionego dziecka jezeli taka sytuacja powtorzyłaby sie
a wydaje mi sie ze zaden terser nie jest w stanie zagwarantowac mi ze pies nie zaatakuje znowu:(
nie mowie nie...mozemy spróbowac

Posted

Kingo, prawda jest taka, że (przepraszam z góry za to co napiszę - tak wiem, pies taki nie jest, tylko takim się staje poprzez układy z właścicielem) amstaffy jak i pittbule to psy o bardzo "głupiej" naturze i "głupim" sposobie rozumowania - o ile można to tak określić.

Psy te cechuje duża impulsywność, energia i przede wszystkim spontaniczność, która naciera na siebie zachowanie - najpierw robię potem myślę.
Psiaki tych ras ciężko ustabilizować, ciężko wyczuć i narzucić reguły.
To wojownicy i indywidualiści.
Zmienność nastroju również się pojawia. Jednego dnia mogą być jak mały Labrador (metafora uległości), a na drugi dzień jak niereformowalny psiak.

Często kiedy coś zrobią nie mają pojęcia, że robią źle, ponieważ to właściciele nie potrafią im tego pokazać - nie potrafią w odpowiedni sposób pokazać, że coś jest nie tak.

Psy te często się bawią skacząć na ludzi lub psy, zauważyłaś to może ? Zabawę traktują jako gryzienie i szarpanie - nie żeby zrobić krzywdę, ale dlatego, że inaczej nie potrafią, dla nich to zabawa, najprawdziwsza i jedyna.


Wy biorąc psa tej rasy powinnieście dowiedzieć się o nim wszystkiego i sprawdzić dokładnie cechy charakteru danego gatunku.
Braliście przecież pod uwagę fakt, że będą dzieci, prawda ?

Patrząc na zdjęcia, widzę, że byliście wzorowymi opiekunami - co z tego ... Sunia poczuję się opuszczona i NIGDY NIE ZROZUMIE, dlaczego została wyrzucona.

Sama mam mieszankę amstaffa - Milda bawi się identycznie - skacze i podgryza.
Oduczyłam ją tego.

Kiedy bawi się z dziećmi, a bawi i to często takimi napotkanymi na podwórku - nie wie jak reagować, skacze i chce lizać.
Została tego oduczona, bo wiedziałam jak to zrobić.

Mi parę razy zdarzyło się, że w czasie zabawy chciała ugryźć lub zrobiła to za mocno - jeden ruch i zapamiętała.


Ciężko jest mi czytać o takich rzeczach, bo to tak jakby się pozbywało 7 letniego dziecka, bo rozbiło bratu głowę ... Mi brat rozbił kiedy lat miałam 7 i rodzice go nie oddali ;)


Okej, do rzeczy - jak teraz zachowuje się sunia ?

Jak zareagowała gdy ugryzła ? Czy w ogóle ugryzła czy dotknęła ?
Przed jakim wydarzeniem się to stało ? Synek zabrał jej coś, podszedł za blisko, usiadł na czymś ?

Jak WY zareagowaliście gdy się to stało ? Dostała karę, została uderzona, jak potraktowaliście synka ?

I jak suńka zareagowała po karze ?
Jak reaguje synek na nią po ugryzieniu ?


Pytam, ponieważ przyda się w dalszej selekcji :)


A teraz - jak wygląda sprawa z adopcją.
Nie wygląda za dobrze - dlaczego ...

Dlatego, że musicie powiedzieć, że sunia ugryzła dziecko to raz.
W dzisiejszym świecie większość ludzi ma dzieci lub mieć będzie - więć taka dopcja odpada.

A starsza osoba, która już dzieci nie ma, nie poradzi sobie z takim psem.
Może ją zabrać stara panna lub kawaler, ale kto wie, czy za parę lat nie będzie miał/a dzieci ...


Zajmuję się dzieciakami, ich wychowaniem i rozwojem, a jednocześnie po części zachowaniem zwierzaków, może uda się coś zdziałać :)

Posted

bessy chapneła małego u znajomych-wiec w obcym miejscu nie w domu
lezała pod sciana, a on kolo niej przechodził-byli ze 2 metry ode mnie
mozliwe za ja szturchnał, albo nadepnał na ogon-nie zauwazyłam, bo tak szybko sie to wszystko stało
no i rzuciał sie na niego-na szczescie schylił głowe, wiec zębiska trafiły powyzej czoła
potem uciekła do przedpokoju
wiem ze nie chciał mu zrobic krzywdy-mozliwe ze to tylko ostrzezenie było-ale raz mi wystarczy
krew sie lała bo to głowa, wiec wygladało strasznie
na szczescie kieł wbił sie, a nie szrpneła, wie nie trzeba było szyc
mały po 10min latał po domu, jak by nic sie nie stało
potraktował to chyba jak kolejny "wypadek"
a suka za kare na balkonie była
ja od razu wyjechałam z małym do rodziców, a ona została z mezem w domu
po paru dniach widzielismy sie
mały oczywiscie od razu pedził sie z nia witac, a ona niechetnie
on chyba nie berdzo przejał sie cłaym zajsciem i nie boi sie jej
a sunia mysle ze pamieta
odsuwa sie
nie jestem psim psychologiem, ale wydaje mi sie ze wie ze zle zrobiła

a jezeli chodzi o sunie, udało nam sie ja w miare ułozyc, chociaz wzielismy ja jako prawie rocznego psa-tak na prawde uratowalismy ja przed schroniskiem-bo wczesniejszy własciciel sobie radził
wiem ze to szalone uparciuchy-ale za to jakie kochane

Posted

Czy znajomych znała wcześniej, czy widziała pierwszy raz ? Lubi tam przychodzić, jak się tam czuje ? Są tam inne psy, dzieci ?

Rzuciła się na niego - rozumiem, że to było groźne, czy tylko tak wyglądało ? Nie widzieliście jej zachowania wcześniej, nie wiesz jaką miała minę ? Był pisk i skok czy raczej skok i ugryzienie ? Szarpnęła czy tylko capnęła ?

Uciekła, ponieważ wiedziała, że zrobiła źle. Było jej wręcz głupio, czuła że zachowała się nienaturalnie i wiedziała, że poniesie tego konsekwencje - TO DOBRA OZNAKA ;) Gorzej byłoby gdyby siedziała w miejscu i nie czuła, że zrobiła źle.

Mały latał po domu dlatego, że doskonale czuł jej energię - wiedziała, że już się uspokoiła i ma się dobrze. Nie miał do niej żalu.


Źle zrobiłaś, że wyjechałaś. Ona nie zrozumiała co się stało - pomyślała wtedy - jestem najgorsza, jestem zła i na drugi raz połączy sobie brzydkie zachowanie z synem, zacznie się zazdrość i nienawiść.

Jeśli już chciałaś ją ukarać trzeba było zastosować karę - jeśli już balkon to balkon, ale NIE NA DŁUGO. Nie może być tak, że zostaje zamknięta na godzinę i nie rozumie o co chodzi. Podchodzisz zdenerwowana, mówisz stanowczo 'nie wolno', 'zła sunia'. Zabierasz na balkon, syna opatrzysz, kładziesz powiedzmy na łóżku, sukę wprowadzasz do domu, ale nie kładziesz na to miejsce w którym ugryzła. Najlepiej będzie jeśli położy się obok Was i poczuje, że nadal ufasz, ale jesteś zła.

Przywitała się niechętnie, ponieważ bała się Twojej reakcji. Wiedziała, że dostała karę za małego i nie chciała dotykać - wg niej dotknięcie mogło spowodować kolejną karę.

Psy nie potrafią mówić, możliwe, że zrobił jej krzywdę, dotknął w bolące miejsce, a ona zareagowała - dlatego teraz jej przykro, bo wie, że nie zrobiła nic złego, a oberwała.



Sądzę, że wyrzucanie suńki po jednym razie jest błędem. Porównaj rekację pies - pies. Najpierw się ugryzą, a potem jak już nie chcą konfliktu tylko na siebie patrzą. Tak samo z ludźmi - zdarza się, że dziecko niechcący ugryzie, kopnie, jak wtedy reagujesz ;) ? Pierwsze co to albo przeklniesz albo się zdenerwujesz ... Tak samo postąpiła sunia.


Nie skreślajcie jej, ważne, aby ich nie odseparowywać i pozwolić im się poznać.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...