kinga B Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 WITAM SZUKAM DOMU DLA SUCZKI AMSTAFF. 7 LAT ŁAGODNA, NIESTETY NIE TOLERUJE NASZEGO DZIECKA I NIE MAMY WYJSCIA, NAD CZYM STRASZNIE UBOLEWAMY. :placz::placz::placz::placz:UWIELBIA DŁUGIE INTENSYWNE SPACERKI. TO TYPOWY KANAPOWIEC-BEZ KOŁDERKI NIE DA RADY. POWINNA TRAFIC DO DOMU BEZ INYCH PSÓW. Quote
asia-s Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 wstaw sunie na te watki: http://www.dogomania.pl/threads/175786-Bullowate-z-Gliwic?highlight=bullowate i na ten: http://www.dogomania.pl/threads/22803-Bulowate-Do-Adopcji-Jeden-Wątek-Dla-Wszystkich-aktualizacje-str.1-post-1-2-5-8!!!?highlight=bullowate+adopcji skontaktuj sie z dziewczynami, ktore pomagaja w adopcjach tych psiakow np. doddy , andzia69, alicja - sa na watkach w/w skontaktuj sie z fundacjami, ktore takim psiakom pomagaja : jak Fundacja Ast, SOS Bullterrierom i inne - znajdziesz w internecie musza byc zdjecia suni i wiecej informacji, czy jest wysterylizowana? jesli nie - zadbaj o to jak najszybciej zeby nie trafila w lapy pseudohodowcy, ludzie potrafia przy adopcji oszukiwac i bedziesz pewna ze ktos chce suczke z milosci a nie do pseudo jesli sterylizacja mu nie przeszkadza - nie daj sie nabrac na mile gadki i piekne oczy potencjalny nowy dom musisz bardzo dobrze sprawdzic, najlepiej jesli bylby z Twojego miasta - moglabys robic wizyty poadopcyjne, musisz spisac umowe adopcyjna ect. zwroc sie o pomoc i rady do dziewczyn na watkach w/w mysle ze pomoga potencjalny domek prosze sprawdz na wylot zeby Twoja kochana sunia nie skonczyla tak lub jeszcze gorzej: http://www.dogomania.pl/threads/201303-Zmaskarowany-amstaf!-Prosimy-o-wsparcie-na-leczenie-i-dom-dla-biedaka!?highlight=amstaf jesli chcesz pomoge w ogloszeniach w necie, daj na watku zdjecia, info, info o sterylizacji i wstaw sunie na tamte watki - od tego trzeba zaczac Quote
ciemnaczekolada Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Kochana, jak możemy pomóc w znalezieniu domu :) ? Napisz co i jak, a postaramy się :) Quote
marra Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 przepraszam za zaśmiecanie ale chciałam Was zaprosić na wątek Chestera-liska wyrwanego z łańcuchowej wegetacji który szuka domku. Nikt go nie chce...bo jest lękliwy http://www.dogomania.pl/threads/1958...iany-!!/page33 Quote
ciemnaczekolada Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 marra, zajrzę do Niego wieczorem :) Quote
asia-s Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Ta piekna sunieczka szuka nowego domu to sa jej zdjecia: Prosimy o wiecej info o suni Quote
asia-s Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 kinga B napisał(a):sunie mamy od prawie 7 lat. 1,5 roku temu urodzil sie Leon. na poczatku wszytsko było ok. była zazdrosna wiadomo, ale staralismy sie jak najmniej dac jej doczuc, ze juz nie jest jedyna w domu. niestety mały zaczał chodzic i jest wszedzie. wedruje po cłałym domu za psem a ze mieszkanie na razie jest malenkie suka czasem nie ma po prostu gdzie przed nim sie schowac. no i własnie ostatnio chapneła go w głowe:( nic powaznego sie nie stało-maly strup na głowie-ale za to kupe strachu i nerwów boimy sie teraz zostawic ja w domu, zwłaszcze ze za chwile bedzie 2 dziecko sami nie wiemy co robic , serce nam peka na sama mysl ze miałoby jej nie byc w domu na razie jestem z małym u rodziców i czekamy.... mam nadzieje ze zanjdziemy jej dom-najlepiej we wrocławiu, zebysmy mogli ja widywac Kinga uzupelnij o te w/w info swoje watki na bullowatych ( tam gdzie wstawilas ) - troche bardziej rozjasni sytuacje posty skacza Quote
kinga B Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 sunie mamy od prawie 7 lat. 1,5 roku temu urodzil sie Leon. na poczatku wszytsko było ok. była zazdrosna wiadomo, ale staralismy sie jak najmniej dac jej doczuc, ze juz nie jest jedyna w domu. niestety mały zaczał chodzic i jest wszedzie. wedruje po cłałym domu za psem a ze mieszkanie na razie jest malenkie suka czasem nie ma po prostu gdzie przed nim sie schowac. no i własnie ostatnio chapneła go w głowe:( nic powaznego sie nie stało-maly strup na głowie-ale za to kupe strachu i nerwów boimy sie teraz zostawic ja w domu, zwłaszcze ze za chwile bedzie 2 dziecko sami nie wiemy co robic , serce nam peka na sama mysl ze miałoby jej nie byc w domu na razie jestem z małym u rodziców i czekamy.... mam nadzieje ze zanjdziemy jej dom-najlepiej we wrocławiu, zebysmy mogli ja widywac suka jest łagodna, posłuszna, ma aktualne szcepienia i chipa nie jest wysterylizowana-chcielismy to zrobic teraz na wiosne. kocha szalec na dworze i spac z nami przytulona jak małe dziecko. na starosc chyba robi sie z niej cykor-bo nie wyjdzie z domu jak switło na schodach nie zapalone :) Quote
gryf80 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 kinga,a do momentu znalezienia nowego domu może zostać u was? Quote
kinga B Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 tak na razie staramy sie robic co tylko mozemy zeby była z nami zabrałam małego do rodziców a ona została z mezem w domu Quote
kinga B Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 a no biedna:(:(:( chcemy dla nije jak najlepiej, bo ona prawie jak dziecko nasze ale po ostatnim wybryku po prostu boimy sie ze nastepny raz moze byc gorszy:(:( Quote
ciemnaczekolada Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Kinga, jesteście z Wrocławia, tak :) ? Dobrze się składa, bo i ja :) Jutro napiszę do Ciebie - idę już spać (chora znowu), TU na 'dogo' i obmyślimy plan :) Nic się nie martw będzie dobrze ;) Mam jednak pytanie - gdyby okazało się, że wiem dlaczego sunia zrobiła to Waszemu dziecku i jak temu zapobiec, jak ją zmieć, zostawilibyście ją u Was ? Quote
kinga B Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 ciemnaczekolada napisał(a):Kinga, jesteście z Wrocławia, tak :) ? Dobrze się składa, bo i ja :) Jutro napiszę do Ciebie - idę już spać (chora znowu), TU na 'dogo' i obmyślimy plan :) Nic się nie martw będzie dobrze ;) Mam jednak pytanie - gdyby okazało się, że wiem dlaczego sunia zrobiła to Waszemu dziecku i jak temu zapobiec, jak ją zmieć, zostawilibyście ją u Was ? bardzo chcielibysmy zeby została, ale na razie strach chyba jest silniejszy nie przyezylibysmy chyba znowu widoku zakrwawionego dziecka jezeli taka sytuacja powtorzyłaby sie a wydaje mi sie ze zaden terser nie jest w stanie zagwarantowac mi ze pies nie zaatakuje znowu:( nie mowie nie...mozemy spróbowac Quote
ciemnaczekolada Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Kingo, prawda jest taka, że (przepraszam z góry za to co napiszę - tak wiem, pies taki nie jest, tylko takim się staje poprzez układy z właścicielem) amstaffy jak i pittbule to psy o bardzo "głupiej" naturze i "głupim" sposobie rozumowania - o ile można to tak określić. Psy te cechuje duża impulsywność, energia i przede wszystkim spontaniczność, która naciera na siebie zachowanie - najpierw robię potem myślę. Psiaki tych ras ciężko ustabilizować, ciężko wyczuć i narzucić reguły. To wojownicy i indywidualiści. Zmienność nastroju również się pojawia. Jednego dnia mogą być jak mały Labrador (metafora uległości), a na drugi dzień jak niereformowalny psiak. Często kiedy coś zrobią nie mają pojęcia, że robią źle, ponieważ to właściciele nie potrafią im tego pokazać - nie potrafią w odpowiedni sposób pokazać, że coś jest nie tak. Psy te często się bawią skacząć na ludzi lub psy, zauważyłaś to może ? Zabawę traktują jako gryzienie i szarpanie - nie żeby zrobić krzywdę, ale dlatego, że inaczej nie potrafią, dla nich to zabawa, najprawdziwsza i jedyna. Wy biorąc psa tej rasy powinnieście dowiedzieć się o nim wszystkiego i sprawdzić dokładnie cechy charakteru danego gatunku. Braliście przecież pod uwagę fakt, że będą dzieci, prawda ? Patrząc na zdjęcia, widzę, że byliście wzorowymi opiekunami - co z tego ... Sunia poczuję się opuszczona i NIGDY NIE ZROZUMIE, dlaczego została wyrzucona. Sama mam mieszankę amstaffa - Milda bawi się identycznie - skacze i podgryza. Oduczyłam ją tego. Kiedy bawi się z dziećmi, a bawi i to często takimi napotkanymi na podwórku - nie wie jak reagować, skacze i chce lizać. Została tego oduczona, bo wiedziałam jak to zrobić. Mi parę razy zdarzyło się, że w czasie zabawy chciała ugryźć lub zrobiła to za mocno - jeden ruch i zapamiętała. Ciężko jest mi czytać o takich rzeczach, bo to tak jakby się pozbywało 7 letniego dziecka, bo rozbiło bratu głowę ... Mi brat rozbił kiedy lat miałam 7 i rodzice go nie oddali ;) Okej, do rzeczy - jak teraz zachowuje się sunia ? Jak zareagowała gdy ugryzła ? Czy w ogóle ugryzła czy dotknęła ? Przed jakim wydarzeniem się to stało ? Synek zabrał jej coś, podszedł za blisko, usiadł na czymś ? Jak WY zareagowaliście gdy się to stało ? Dostała karę, została uderzona, jak potraktowaliście synka ? I jak suńka zareagowała po karze ? Jak reaguje synek na nią po ugryzieniu ? Pytam, ponieważ przyda się w dalszej selekcji :) A teraz - jak wygląda sprawa z adopcją. Nie wygląda za dobrze - dlaczego ... Dlatego, że musicie powiedzieć, że sunia ugryzła dziecko to raz. W dzisiejszym świecie większość ludzi ma dzieci lub mieć będzie - więć taka dopcja odpada. A starsza osoba, która już dzieci nie ma, nie poradzi sobie z takim psem. Może ją zabrać stara panna lub kawaler, ale kto wie, czy za parę lat nie będzie miał/a dzieci ... Zajmuję się dzieciakami, ich wychowaniem i rozwojem, a jednocześnie po części zachowaniem zwierzaków, może uda się coś zdziałać :) Quote
kinga B Posted February 12, 2011 Author Posted February 12, 2011 bessy chapneła małego u znajomych-wiec w obcym miejscu nie w domu lezała pod sciana, a on kolo niej przechodził-byli ze 2 metry ode mnie mozliwe za ja szturchnał, albo nadepnał na ogon-nie zauwazyłam, bo tak szybko sie to wszystko stało no i rzuciał sie na niego-na szczescie schylił głowe, wiec zębiska trafiły powyzej czoła potem uciekła do przedpokoju wiem ze nie chciał mu zrobic krzywdy-mozliwe ze to tylko ostrzezenie było-ale raz mi wystarczy krew sie lała bo to głowa, wiec wygladało strasznie na szczescie kieł wbił sie, a nie szrpneła, wie nie trzeba było szyc mały po 10min latał po domu, jak by nic sie nie stało potraktował to chyba jak kolejny "wypadek" a suka za kare na balkonie była ja od razu wyjechałam z małym do rodziców, a ona została z mezem w domu po paru dniach widzielismy sie mały oczywiscie od razu pedził sie z nia witac, a ona niechetnie on chyba nie berdzo przejał sie cłaym zajsciem i nie boi sie jej a sunia mysle ze pamieta odsuwa sie nie jestem psim psychologiem, ale wydaje mi sie ze wie ze zle zrobiła a jezeli chodzi o sunie, udało nam sie ja w miare ułozyc, chociaz wzielismy ja jako prawie rocznego psa-tak na prawde uratowalismy ja przed schroniskiem-bo wczesniejszy własciciel sobie radził wiem ze to szalone uparciuchy-ale za to jakie kochane Quote
ciemnaczekolada Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 Czy znajomych znała wcześniej, czy widziała pierwszy raz ? Lubi tam przychodzić, jak się tam czuje ? Są tam inne psy, dzieci ? Rzuciła się na niego - rozumiem, że to było groźne, czy tylko tak wyglądało ? Nie widzieliście jej zachowania wcześniej, nie wiesz jaką miała minę ? Był pisk i skok czy raczej skok i ugryzienie ? Szarpnęła czy tylko capnęła ? Uciekła, ponieważ wiedziała, że zrobiła źle. Było jej wręcz głupio, czuła że zachowała się nienaturalnie i wiedziała, że poniesie tego konsekwencje - TO DOBRA OZNAKA ;) Gorzej byłoby gdyby siedziała w miejscu i nie czuła, że zrobiła źle. Mały latał po domu dlatego, że doskonale czuł jej energię - wiedziała, że już się uspokoiła i ma się dobrze. Nie miał do niej żalu. Źle zrobiłaś, że wyjechałaś. Ona nie zrozumiała co się stało - pomyślała wtedy - jestem najgorsza, jestem zła i na drugi raz połączy sobie brzydkie zachowanie z synem, zacznie się zazdrość i nienawiść. Jeśli już chciałaś ją ukarać trzeba było zastosować karę - jeśli już balkon to balkon, ale NIE NA DŁUGO. Nie może być tak, że zostaje zamknięta na godzinę i nie rozumie o co chodzi. Podchodzisz zdenerwowana, mówisz stanowczo 'nie wolno', 'zła sunia'. Zabierasz na balkon, syna opatrzysz, kładziesz powiedzmy na łóżku, sukę wprowadzasz do domu, ale nie kładziesz na to miejsce w którym ugryzła. Najlepiej będzie jeśli położy się obok Was i poczuje, że nadal ufasz, ale jesteś zła. Przywitała się niechętnie, ponieważ bała się Twojej reakcji. Wiedziała, że dostała karę za małego i nie chciała dotykać - wg niej dotknięcie mogło spowodować kolejną karę. Psy nie potrafią mówić, możliwe, że zrobił jej krzywdę, dotknął w bolące miejsce, a ona zareagowała - dlatego teraz jej przykro, bo wie, że nie zrobiła nic złego, a oberwała. Sądzę, że wyrzucanie suńki po jednym razie jest błędem. Porównaj rekację pies - pies. Najpierw się ugryzą, a potem jak już nie chcą konfliktu tylko na siebie patrzą. Tak samo z ludźmi - zdarza się, że dziecko niechcący ugryzie, kopnie, jak wtedy reagujesz ;) ? Pierwsze co to albo przeklniesz albo się zdenerwujesz ... Tak samo postąpiła sunia. Nie skreślajcie jej, ważne, aby ich nie odseparowywać i pozwolić im się poznać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.