Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mamy w domu suczke 7 miesiecy , kundelek, taka mieszanka pinczera miniaturowego z jamnikiem, przeurocza wzbudza powszechny zachwyt, ale.....no wlasnie , mamy ja juz 4 miesiące, juz myslelismy ze nauczylismy ja zalatwiania potrzeb na dworze, ale pomylilem sie , wczoraj bezczelnie patrząc w oczy wysikala sie na kanapie , specjalnie tam wskoczyla, i to zrobila, okazało sie tez ze posikuje na korytarzu, zrobila sie szczekliwa i nieposluszna, jakiekolwiek wyuczone komendy , wystarczaja na 2 minuty, na spacerze obszczekuje wszystko i wszystkich , szarpie i ciagnie , mimo ze juz reaguje na komendę" nie ciągnij" i szarpniecie smyczy , ale tez na chwile, mimo pelnego żołądka zjada wszystko co znajdzie na ziemi , mimo ze karmiona jest wyłącznie z miski , nie mozna spokojnie zjeść posiłku, bo skamle , piszczy i skacze do talerzy, nie pomagaja nagrody ani kary, wkońcu sprawilem jej łomot za obsikanie kanapy , starczyło na 2 godziny , jestem bezsilny , może cos z psychiką:placz:już nie mam do niej sily, ja wielki facet nie mogę poradzic sobie z 2 kilogramowym psiakiem, czarna rozpacz:cool3:, a pozatym gdziekolwiek sie znajdzie uważa to za swoje terytorium , nie ma to znaczania czy to jest cudze mieszkanie czy drugi koniec Polski. A może cos z nami jest nie tak?

Posted

Wiesz. Ten okres u psów, to takie 'badanie' na co jej pozwolisz. Jeśli, w tym okresie opuszczać będziesz wszystkie jej złe zachowania, ona to sobie utrwali w pamięci i juz zawsze bedzie Ci wchodzic na głowe. Jesli zrobi coś źle, nalezy ja skarcić, lekko podnosząc głos. Takie praktyki skutecznie stosowane sa u psów obronnych, aby te nie pozwalały sobie na wiele.

Posted

Z góry przepraszam wszystkich behawiorystów, nie czytam tego forum i mimo, że wiem cośtam o psychice psów, nie uważam się absolutnie za eksperta. A teraz do rzeczy.
Baral, nie znam Ciebie, ani Twojego psa, moja rada może okazać się absolutną pomyłką, ale może... Ja widzę dwa wyjścia, one się niekoniecznie wzajemnie wykluczają, ale może w Twoim przypadku należy zastosowac tylko jedno (skłaniałabym się ku drugiemu). Podstawa to "żelazna konsekwencja", pierwsze jest na "nie", nie brutalność, ale jest wiele sposobów,żeby psu pokazac, ze zdania nie zmienisz. Z mojego doświadczenia, dla psa największa karą jest odseparowanie od przewodnika, komenda "wyjdź", "odejdź", jednym słowem odgonienie (nawet do drugiego pokoju, czy na kilka kroków) jest bardzo silnym negatywnym bodźcem dla psa i w powiązaniu z konsekwencją przynosi rezultaty. Drugi sposób, jest absolutnym przeciwieństwem pierwszego. "Nie zauważasz" zachowań niepożądanych i nagradzasz tylko pożądane. Nagradzasz tym, co psa "kręci" - jedzenie, zabawa, itd. Dobrze też sprawdza się odwracanie uwagi psa (na spacerach), zabawką, na przykład. Wydaje mi się, że w Twoim przypadku druga metoda mogłaby odnieść większy sukces, bo czytając Twojego posta skojarzyłam go od razu z pewnym programem dotyczącym psów przewodników, który widziałam (niestety tylko) w telewizji. Niewidomy człowiek dostał sukę, która jednak sprawiała ogromne problemy i im bardziej stymulował ją negatywnie (karał), tym gorsze przynosiło to efekty. W rezultacie została mu tylko opcja oddania psa, więc zdecydowal się totalnie zmienić podejście i zaczął używać jedynie wzmacniania pozytywnego (nagradzania). Według tego, co mówił w programie, suka zmieniła się nie do poznania.Może byłoby to rozwiązania także dla Ciebie. Ja w pracy z moim psem nie muszę odwoływać się do ekstremów, więc praktykuję rozwiązanie połowiczne, zachowanie niepożądane - natychmiastowa reakcja negatywna, pożądane - nagroda. Pracuję też z psem, który nie jest mój i tam jest trochę trudniej (taka rasa :)), ale absolutnie nie ekstremalnie, więc moje wynaturzenia są raczej natury teoretycznej.
Aha, jeszcze mi się skojarzyło :) Na spacerze z małym "upierdliwym" psem, cuda działa spuszczenie go ze smyczy, zaraz traci całą zajadłośc :)
I jeszcze jedna bardzo ważna w moim mniemaniu rzecz - zacznij pracować ze swoim psem. Zapisz na przedszkole, ćwicz obedience, cokolwiek. Bądź dla swojego psa atrakcyjny. Dla wielu ludzi to głupota, ale to bardzo poprawia kontakt psa z przewodnikiem i pośrednio rozwiązuje całą masę problemów wychowawczych.
Pozdrawiam

Posted

Jeszcze jest taka metoda jak "spalenie miski", czyli dawanie psu jeść wyłącznie z ręki i wyłącznie za coś - tzn. jeśli zasłuży. Mogą dawa ć też domownocy. Za siad, za waruj, ogólnie za pracę, za sikanie na dworze :-) za zejście z kanapy, za odejście na swoje posłanie, za poluzowanie smyczy itp. Podobno działa rewelacyjnie w takich przypadkach :-) Tylko trzeba uważać żeby nie zapaść psa - wydzielić dzienną porcję i tyle dać.

Posted

Przedewszystkim nie możesz pozwolić psiakowi robić co chce,bo jest to rodzaj psiego buntu i badania na co może sobie pozwolić. Często wychodź z psiakiem na spacerki i nagradzaj za załatwianie się na dworzu,a jeśli złapiesz sunię na sikaniu w domu powiedz stanowczym głosem nie wolno i natychmiast wyjdź nią na spacer gdzie nagrodzisz za prawidłowe zachowanie. Ćwicz z nią posłuszeństwo,karć psiaka za szczekanie na przechodniów lub spróbuj skupić jej uwagę na zabawce lub smakołyku,znajdz jakieś zajęcie na spacerach np. ćwiczenie komend,zabawa piłką czy wspólne bieganie po parku,wtedy nie będzie miała czasu na obszczekiwanie ludzi i zjadanie śmieci,jeżeli ciagnie na smyczy zastosuj metodę drzewka czyli zatrzymywania się jeśli tylko smycz jest napieta i ruszania dalej gdy jest luźna,zamykaj ją w innym pokoju jak zaczyna się kręcić wokół stołu lub odsyłaj na miejsce. Radziłabym też zapisać się na jakies psie przedszkole,posłuszeństwo lub psi sporcik,bo takie zajęcia uczą pracy z psem i wzmacniają więź właściciela z pupilem. Pomysł Marty ze "spaleniem miski" też jest bardzo fajny,ale dawaj chociaż odrobinę jedzenia do miski żeby nie oduczyła się jedzenia z niej.

Posted

Dzięki za porady , zastosowałem je w życiu , i rewelacja, sunia robi postępy, już nie jest nachalna w kuchni przy obiedzie, idzie po komendzie do swojego legowiska, na spacerze jest spokojniejsza, mniej szczeka , mniej miota, jeszcze usiluje walczyć o kanape, ale teraz jezeli uda sie jej wejśc na kanapę , na moj widok natychmiast z niej schodzi, a jak to zwykle bywa za jej zachowanie byli odpowiedzialni domownicy wlacznie ze mna , teraz zdyscyplinowalem cała rodzine i jestesmy wobec suni wszyscy konsekwentni, jest nagradzana , i chwalona, aganiona wtedy gdy jeszcze zaświta w niej chęc postawienia na swoim:lol:, ale ogolnie jest lepiej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...