Baral Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Jestem nowym forumowiczem, zawsze miałem w domu raczej dorosłe psy , ale teraz dla dzieci wzięlismy malutka suczkę, kundelka , taka mieszanka pinczera miniatury z jamnikiem , jest przeurocza, mamy ją juz 4,5 miesiąca i problem z nia zaczyna narastać, zachowuje sie coraz gorzej , zrobila sie szczekliwa , na wszystkich i wszystko, każdy rejon kraju uważa za jedynie swój, tak samo z mieszkaniami rodziny , natychmiast po wejsciu obsikuje, szczeka na gospodazy, juz nikt nas nie chce zapraszac, z toaleta jakos sobie poradzilismy, ale do czasu, ostatnio z upodobaniem zaczyna wchodzic na kanapy , fotele i tam sika, mimo wyprowadania na dwor, częste i systematyczne, nie mozemy zjeśc posiłku bez jej :cool3:nachalności i czepiania sie pazurami skowyczenia i piszczenia , aby jej dac cos do miski, karmimy ja dobrze, nawet weterynarz pochwalil jej utrzymanie, ale problem z tym ze absolutnie nie slucha polecen, jeżeli juz to na 2 minutuy, karcenie nic nie pomaga, zabawy na świezym powietrzu , nagradzanie tez nic,a smakolyki , to tylko więcej kup w ciągu dnia, jestem bezsilny, i nie wiem co robic, dzieci wpadna w rozpacz gdy ja wydamy w inne rece, jak ja zdyscyplinowac:wallbash: Quote
Kenzo Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Nie oddawajcie psa-to najprostsza i najgłupsza "metoda wychowawcza" jaka znam. Musicie byc konsekwentni. Pies oznacza teraz swoją pozycje w stadzie i dlatego tak sie dzieje. Potrzeba mu twardej reki. Wszyscy musicie być jednomyślni-nie moze byc tak, że Ty karcisz psa a żona go przytula...Polecam poczytac trochę lektury bo coś mi się zdaje, że Twoja wiedza na temat wychowania psów jest zadna...Ponadto wkurzyłeś mnie tym "oddaniem psa ale dzieci by się zapłakały"-ja małe dziecko płacze, marudzi i Bóg wie, czego chce to odrazu trzeba je oddać do domu dziecka?????:mad: Quote
Baral Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 wiedzę jako taka posiadam , zawsze w domu mieliśmy psy, ktore juz co umialy , poprostu starsze, i z nimi nie mialem klopotu, szczeniaka nie mialem nigdy, natomiast sprawa oddania psa , jak to zwykle bywa , dzieci chcą psa , ale wszystkie obowiązki spadaja czasem na mnie żona nawet nie chce go wyprowadzac, ale zobaczymy, pozatym pies to pies, a nie małe dziecko, i jak pies musi byc traktowane, co nie oznacza że źle, raczej oczekiwałem jakiejś porady a nie oceny psychologicznej mojej osoby. Quote
kalusia93 Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Rzeczywiście oddanie psa w inne ręce nie jest zbyt dobrym rozwiązaniem... po prostu trzeba się wziąść za tresowanie suczki... w księgarni napewno znajdziesz książke, która pomoże Ci wychować suczke na mądrą :) Ja polecam książke "Wychować i zrozumieć" bardzo dobra pomocna dłoń w takich sytuacjach... Quote
Baral Posted August 30, 2006 Author Posted August 30, 2006 no to już jest porada, zaopatrzylem sie juz w literaturę, przez ostatnie pare dni zrobila troche postępu, na spacerze jest bardziej spokojna, ale dzisiaj znowu , odbilo jej co nieco , wyrwała mi zręki kanapke i uciekla, naszczęscie córka ja zlapala, ma ciekawe reakcje Quote
Triss Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Nie mam wielkiego doswiadczenia z psami, ale... Gdyby pies tak nachalnie przeszkadzał w posiłku to: - wprowadziłabym zelazną zasadę dla wszystkich domowników: "pies nie asystuje przy stole", szczególnie: "pies NIGDY I NIC nie dostaje przy stole" - zawsze w czasie posiłków pies leży "na swoim miejscu". Odprowadzac na swoje miejsce probowałabym do skutku, jesli nie skutkuje w ogóle - przywiązałabym na smyczy w legowisku na czas posiłku i ignorowała awantury. Do skutku. Z czasem zrezygnowałabym ze smyczy, powtarzając wczesniejsze zalecenie "na miejsce". Bez bicia, bez krzyczenia. IMO ona probuje co i ile moze na Was wymóc. Spokojnie, ale stanowczo trzeba jej pokazac, jakie są Wasze (KONSEKWENTNE!) oczekiwania... Quote
FigabaS Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Konsekwencja poplaca. Cierpliwe odprowadzanie na miejsce u mnie dalo taki efekt, ze teraz, gdy zasiadamy do posilku pies sam na miejsce idzie. Na poczatku za krotkie pozostanie na swoim legowisku byla nagradzana, teraz nawet nie oczekuje tego. Nikt z domownikow nie moze zlamac zasady ze pies odeslany na miejsce nie ma prawa opuscic go bez pozwolenia. Dodatkowo u mnie legowisko jest dla psa azylem, miejscem gdzie nigdy nie powinien byc karcony. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.