pingwinek=] Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Mojego slodziaka nabylam w maju, mieszkala z nami tu (w mieszkaniu) przez 2 miesiace, pozniej wyjechalismy na wakacje, znoow 2 miesiace- dzialeczka, caly teren jej, duzo wieksza przestrzen, mogla tam sobie latac co chwila i szczekac na wszystko dookola :eviltong:, wczoraj wrocilismy z urlopu ,sunia owszem poznala dom, obwachala szybko wszystkie katy, cieszyla sie bardzo, byla zywa, wesola i chetna do zabawy. Dzis jest inaczej ..nie chce jesc a jesli juz to malo, pozniej wszystko to wymiotuje.. ogon w dol, wyglada na smutna, ciagle spi i jest nie w sosie.. Probowalam z nia wychodzic na spacer myslalam ze teskni za dzialka za swoim "terenem" , gdy bralam smycz do reki owszem cieszyla sie, lecz mysle ze ona myslala ze jak wyjdzie zobaczy dzialke? (wkoncu to szczeniak, 5 miesiecy..) jak juz z nia wyszlam powachala powachala i od razu wrocila do klatki schodowej.. :shake: Nie wiem czy ona tak przezywa i sie martwi czy o co jej chodzi. martwie sie o to moje slonko, czekac az samo przejdzie, czy to moze chodzi o zupelnie co innego? Quote
BeataG Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 A kleszcza przypadkiem nie złapała? Bo ten nagły brak apetytu... A w każdym razie, jeśli nawet nie kleszcz, to wygląda mi to jednak na chorobę i ja bym natychmiast poleciała z sunią do weta. Quote
pingwinek=] Posted August 29, 2006 Author Posted August 29, 2006 BeataG napisał(a):A kleszcza przypadkiem nie złapała? Bo ten nagły brak apetytu... A w każdym razie, jeśli nawet nie kleszcz, to wygląda mi to jednak na chorobę i ja bym natychmiast poleciała z sunią do weta. Kleszcza zlapac nie zlapala, zakraplamy ja frontlajnem, czy jak to sie tam pisze, ehh poczekamy ,zobaczymy jak bedzie jutro ;( Quote
BeataG Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Ja bym nie radziła czekać, w końcu to jest szczeniaczek, a u szczeniaków często rozwój choroby jest szybki. W Warszawie lecznic całodobowych jest sporo. A objawy, które przedstawiasz, są oznaką choroby, a nie smutku. Quote
aisaK Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 To może faktycznie być jakaś choroba. Lepiej się przejść do weta, nie zaszkodzi a może wyjść pieskowi na zdrowie, bo u szczeniaków im szybciej wykryta choroba tym większe szanse na wyleczenie. Quote
kofee Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 'pingwinek= napisał(a):']Kleszcza zlapac nie zlapala, zakraplamy ja frontlajnem, czy jak to sie tam pisze, ehh poczekamy ,zobaczymy jak bedzie jutro ;( Moja zakropiona i w obroży przeciwkleszczowej i złapała:shake: (właśnie niedawno wyjęłam). Też pomyślałam o kleszczu, bo takie są objawy babeszjozy, sprawdź, czy nie siusia na ciemno. Quote
pingwinek=] Posted September 1, 2006 Author Posted September 1, 2006 pieskowi przeszlo nastepnego dnia. znow jest zywy i radosny, chyba potrzebowal czasu by przyzwyczaic sie ze znow mieszkamy w mieszkaniu, ma apetyt, cieszy sie na spacery, i na szczescie jest juz wszystko dobrze Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.