mamanabank Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Zielona noc za nami, dzisiaj wielki dzień :-) Quote
Andzike Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 [quote name='mamanabank']Zielona noc za nami, dzisiaj wielki dzień :-) Nooo... Jakoś tak dziwnie... wczoraj ostatni wieczorny spacer, dziś ostatnie poranne budzenie... buuu EDIT: zedytowałam post rozliczeniowy - przelałam 50zł na leczenie Alvaro z Białej Podlaskiej. http://www.dogomania.pl/threads/202942-Bia%C5%82a-Podlaska-podhalan-Alvaro-po-wypadku-b%C5%82aga-o-lito%C5%9B%C4%87!!!?p=16415455&viewfull=1#post16415455 Quote
sylwiaso Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Bardzo się cieszymy Marcelku szerokiej drogi do nowego domku!!!!! Quote
Andzike Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 no i nie ma Marcelka... :( ;) :roll::multi::loveu: został w swoim nowym domu, gdzie od razu poczuł się jak u siebie :D :D :D rezydentka to taka moja Nelka - zafochowana od czubka nosa po koniuszek ogona :razz: ale i tak nie ma szans - z góry jest skazana na pokochanie Marcela - jemu nikt nie potrafi się oprzeć :loveu: Nawet się drań nie obejrzał za mną i TZem - pobiegł z dziećmi na górę nie zwracając na nas uwagi :lol: Z domkiem będziemy w kontakcie, zresztą zaraz zaproszę ich na wątek :) Bądz szczęśliwy Marczello Marczeloni - słodziaku ze Szczudłowa!!! :multi::multi::multi: Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do tego, że ten przystojniak znalazł taki cudowny dom :loveu::multi::loveu::multi: Zaślepiona łzami na myśl o rozstaniu nie wziełam aparatu, więc zdjęcia sa trzy i marne, bo z komórki [SIZE=2]Marczello z młodym Pańciem :) Przekupywanie Marczella (zwróćcie uwagę gdzie sie Marcel od razu władował i na bohaterkę drugiego planu - Felę z wyrzutem patrzącą na Pańcię ;) ) Quote
jostel5 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 No,cóż...! Dziadowski bicz zadziałał bez pudła!:) Niech Marcelek rozkochuje dalej,panna też zaraz pójdzie za nim w ogień!:) Szczęścia we własnym domku,psiaku,na całe dłuuuuuugie życie!:) Quote
Florentynka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Życie tego psa zmieniło się o 180 stopni w niecały miesiąc! Powodzenia Marcelku! Quote
jostel5 Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Andzike-Czarodziejka robi takie jakieś fiku-miku ...;) Quote
Andzike Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 To jeszcze zdjęcia z przedostatniego wspólnego poranka :) *******ka kochana :) Quote
sylwiaso Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 My Dziękujemy cioci Andzike za uratowanie ze smutnego życia Marcelka,żeby nie ona bidula by dalej przychodził w odwiedziny do cioci i psiaków z hoteliku!!!Andzike jesteś WIELKA!!!!:B-fly::B-fly::klacz::klacz::klacz::Rose::Rose::buzi::buzi::buzi: Quote
Andzike Posted March 2, 2011 Author Posted March 2, 2011 Ja się w nim tylko zakochałam i stwierdziłam, że go chcę :) A Marcel znalazł dom dzięki wszystkim obecnym na wątku :D Quote
FellaMarcello Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Witam wszystkich i chętnie będę odwiedzała wątek o Marcelu, bo to właśnie u nas znalazł domek. Jesteśmy tacy szczęśliwi, że jest z nami Marcel i tak na gorąco chciałabym zdac relację z pierwszych godzin Marcela u nas. Wybraliśmy się całą rodzinką na pierwszy wieczorny spacer. Marcel od razu zaznaczył nowe miejsca i poznał Roxinę. Suczkę sąsiadów. Przed Marcelem jeszcze dużo znajomości... Teraz jak już poznał wszystkie kąty w mieszkaniu, zrobiło się ciszej, bo młodociani poszli spac, to Marcelek trochę tęskni za Panią Anią. Popiskuje, ma smutną minkę i patrzy przed siebie przez okno balkonowe... Serce nam się kraje ale wiemy, że tak będzie przez jakiś czas. Nie pomaga mu w tym Fela, która warczy i szczeka na niego, jak przechodzi koło niej. Jest zazdrosna i pilnuje swego terytorium. Zastanawiamy się jak z nią postępowac, czy zwracac jej uwagę, czy odpuścic i co będzie to będzie. Muszą się dogadac:) Dodam, że na spacerze było całkiem ok w ich relacjach. Fela co jakiś czas musiała mu tyłek obwąchac i nie przeszkadzało jej to, że Marcel kręci się koło niej. Myślę, więc, że to jednak chodzi o najście wroga na terytorium Feli foteli, poduszek, kocyków i innych piernatów:) Pierwsza noc przed nami, trzymajcie kciuki a jutro kolejna częśc noweli...:) Quote
Florentynka Posted March 2, 2011 Posted March 2, 2011 Witamy Rodzinę Marcela! Na pewno za parę dni wszystko się ułoży, Marcel przestanie tęsknić i poczuje się u siebie. Myślę, że Fela tez potrzebuje chwili na oswojenie się z sytuacją, ale przekona się że nie jest tak źle mieć psie towarzystwo. Ja z reguły zostawiam te sprawy psom do samodzielnego załatwienia i nie interweniuję, no chyba że dochodzi do podgryzania. Pokażcie Feli, że ją nadal kochacie i że Marcel jej nie zagraża. W tej chwili oba psy są niepewne - Fela bo jej jakąś przybłędę przyprowadzili, a Marcel - bo jeszcze nie poczuł się u siebie. Dajcie im chwilę i wszystko będzie super. Co dwa psy to nie jeden, wobec czego gratuluję decyzji o adopcji Marcela! Quote
Jasza Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Witamy rodzinko! Spokojnej pierwszej nocki! Andzike - fajnie! Fajnie! Quote
Andzike Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 oooo :) ale niespodzianka :D A ja tu weszłam, zeby Wam napisać, że dostałam rano mmsem zdjęcia Marcela w łóżku z nowym Panem i Felą :D :D :D Super, że do nas dołączyliście, Marcel i Fela przyzwyczają się do siebie :) Quote
Akrum Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 jak się cieszę, że nowa rodzinka Marcela się tutaj pojawiła i osobiście napisała jak się chłopak miewa :) witajcie i życzę Wam super radosnego wspólnego życia :) Quote
Olga7 Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Oj,chyba nie tylko za Andzike tak tęskni nasz piękny Marcel ,ale i za swoją sympatią-przyjaciołką Nelunią ,bo tak cudnie dopasowaly się -nie tylko urodą,ale i psimi serduszkami . Az zal bylo chyba rodzielać taką wspanialą parę -blizniaczą niemal. A teraz pewnie smutno mu i dziwi się ,że zamiast kudlatej ciemnej Neli ma obok siebie taką inną kudlatą ,ale blondynkę i do tego dużo mniejszą... Cudne psiny...cudne zdjęcie... No i gdzie ta moja Nelunia ...? To na pewno nie ona . [SIZE=2] Quote
Romka Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Witamy rodzinę Marcela,jak widzę wieści będą z pierwszej ręki... Quote
FellaMarcello Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Witamy, Marcel ma się, mam nadzieję, dobrze. Cały dzień mu zleciał na zabawie z dziecmi. Czasami to już chyba nie dawał rady i chciał się przespac:) Teraz pod wieczór posmutniał, myślę, że tęskni. Aczkolwiek, może jest zmęczony...:) Nafajniejsza dzisiaj była scena powitania mnie po pracy. Fela, zawsze się bardzo cieszy z mojego powrotu ale niespodziewałam się, że Marcel tak będzie szalał na mój widok. W pewnym momencie Marcel i Fela tak skakali wokół mnie, że już nie wiedziałam gdzie jest przód, a gdzie tył psów. Z tej radości, Marcel wskoczył Felce na plecy a ona nawet nie poczuła i nie warknęła na niego. Efekt powitania, spodnie do prania!:) Jeżeli chodzi o zazdrosną Felę, to dzisiaj tylko kilka razy warknęła na niego. Zazdrośc się nasila, jak ja jestem wokół:) Liczę, że z dnia na dzień będzie lepiej...:)Czy Marcel czuje się jak u siebie? Trudno powiedziec... Jednakże, gdy sąsiad zapukał do nas i rozmawiał z nami oba psy obszczekały go okrutnie. Marcel nawet berdziej i dłużej. Czyli, może już trochę czuje się na swoim terytorium:) C.d.n. Quote
mamanabank Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Po Marcelu jakoś tak bardziej widać, że pamięta i tęskni. Kiedy był u mnie przez kilka dni każdego wieczora popiskiwał, zaglądał w okna, tak samo, gdy zobaczył u nas Sylwię, chciał wracać do swojej wsi, do swoich obowiązków obszczekiwacza, wiejskiego stróża, u Sylwii też zabawiał w dzień, a na noc wracał do gospodarza. Teraz pewnie jest podobnie, pamięta Andzike i czuje niepokój. To jest chyba taki wierny pies, któremu trudniej przychodzi zaakceptować zmianę opiekuna. Na szczęście to już ostatni raz. Może teraz próbować stawać na uszach, żeby już móc zostać, np. nadmiernie obszczekiwać obcych i pilnować Was bardziej. Quote
Andzike Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Najważniejsze, że to już ostatnia zmiana w życiu Marcela i teraz będzie już tylko lepiej. U nas też na początku tracił humor i kradł się pod drzwiami i popiskiwał ... Z każdym dniem będzie się czuł coraz lepiej! Jest u Was raptem dobę :) A gdy Fela zobaczy, że w Waszym uczuciu do niej nic się nie zmieniło, spojrzy na Marcela przyjaźniejszym wzrokiem ;) Quote
sylwiaso Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Mój przyjacielu Marcelku po wszystkich trudach jakie przeszliśmy takie wieści czyta się z wielką przyjemnością! Quote
FellaMarcello Posted March 3, 2011 Posted March 3, 2011 Wieści na szybko z wieczornego spaceru. Fela się obawia nieznanych psów, zwłaszcza dużych. Jak takie widzi, podkula ogon, piszczy i omija łukiem. I tak było przed chwilą na spacerze. Zaczęła piszczec a Marcel zaczał obszczekiwa psa. Nie było to szczekanie przyjazne tylko ostrzegawcze. Mam wrażenie, że tak jakby stanął w obronie Feli:) Tak to wygładało:) Mam też wrażenie, że układa się koło niej, co prawda dzieli ich jakieś 2 metry ale tak jakby chciał miec ją w zasięgu wzroku. Będę obserwowac, czy odległośc się skraca:) Quote
Andzike Posted March 3, 2011 Author Posted March 3, 2011 Marcel od początku był przyjaznie nastawiony do Nelki, ona też go od pierwszego momentu polubila (gdy poznali się pod hotelikiem u Sylwii) i lubiła do momentu gdy się do nas wprowadził ;) Wtedy strzeliła focha i burczała gdy się do niej zbliżał i chciał położyć obok... Po dwóch czy trzech dniach się poddała, a jak było po dwóch tygodniach sami widzicie na zdjęciach... A Nelka to też zdecydowanie typ "księżniczki" - z żadnym z tymczasowiczów się aż tak nie zaprzyjazniła... Marcel ma ten swój urok! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.