Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

I na prawdę roboty z nim dużo nie ma, jego trzeba tylko kochać. Nie załatwia się w domu zupełnie, tym jestem zdziwiona, skąd on to wie? Taki czyścioch, ze ma to sam z siebie? Nauczył się chodzić na smyczy w szelkach, na razie wychodzi tylko tak, to ciekawski piesek, boję się go puścić luzem, za długo latał samopas. Zostaje sam w domu bez histerii i niszczenia, trochę piszczy i drapie po wyjściu, a potem się uspokaja.

  • Replies 381
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To może się sprężymy jakoś i dziś już do domu pojedzie, coby Andzike nie fatygować, przecież to takie cudo:loveu::loveu:..nie mogę się napatrzeć:lol:

Biedny Hyziek:shake::shake:

Posted

Akrum napisał(a):
no to faktycznie, ogłoszenia i sruu do nowego domku, co ma siedzieć na DT u Andzike jak on już jest w pełni psem adopcyjnym :)


Jeszcze nie jest :-) Dzisiaj szczepienia, a kastracja w lesie ;-)
Ale ogłaszać można, pewnie, że tak! (jeśli tylko zdjęcia się nadają ;-))

On cały czas pamięta swoją wioskę i tęskni... pierwszego wieczoru piszczał, bo czuł, że już pora wracać, dzisiaj spotkał się u mnie z Sylwią i po jej wyjściu nie przestaje płakać, bardzo wierny psiak z niego, muszę uważać teraz, żeby mi nie nawiał przez okno...

Posted

mamanabank napisał(a):
Jeszcze nie jest :-) Dzisiaj szczepienia, a kastracja w lesie ;-)
Ale ogłaszać można, pewnie, że tak! (jeśli tylko zdjęcia się nadają ;-))

On cały czas pamięta swoją wioskę i tęskni... pierwszego wieczoru piszczał, bo czuł, że już pora wracać, dzisiaj spotkał się u mnie z Sylwią i po jej wyjściu nie przestaje płakać, bardzo wierny psiak z niego, muszę uważać teraz, żeby mi nie nawiał przez okno...


Kochany Marcel,pewnie gdyby w domu kochano go właściwie,wolałby swoją wieś...

Posted

mamanabank napisał(a):
I na prawdę roboty z nim dużo nie ma, jego trzeba tylko kochać. Nie załatwia się w domu zupełnie, tym jestem zdziwiona, skąd on to wie? Taki czyścioch, ze ma to sam z siebie? Nauczył się chodzić na smyczy w szelkach, na razie wychodzi tylko tak, to ciekawski piesek, boję się go puścić luzem, za długo latał samopas. Zostaje sam w domu bez histerii i niszczenia, trochę piszczy i drapie po wyjściu, a potem się uspokaja.


Nigdy nie miałam w domu szczeniaka tylko starsze psiaki i wszystkie wiedziały,ze w domu trzeba zachować czystość...

Posted

Romka napisał(a):
Nigdy nie miałam w domu szczeniaka tylko starsze psiaki i wszystkie wiedziały,ze w domu trzeba zachować czystość...

Ech, czasem nie jest tak prosto...Gjalpo, który przyjechał do nas jako szczeniak, wiedział świetnie, że w domu nic z tych rzeczy. Natomiast niejaka Balbina potraktowała w zasadzie nieużywany pokój mojej teściowej jak toaletę! Ponieważ pokój jest przeważnie zamknięty to w świadomości psów nie istnieje, jak przypadkiem został otwarty to Balbina w nocy poszła tam zrobić kupę. Widocznie uznała, że to jest "poza domem".

Posted

Florentynka napisał(a):
Ech, czasem nie jest tak prosto...Gjalpo, który przyjechał do nas jako szczeniak, wiedział świetnie, że w domu nic z tych rzeczy. Natomiast niejaka Balbina potraktowała w zasadzie nieużywany pokój mojej teściowej jak toaletę! Ponieważ pokój jest przeważnie zamknięty to w świadomości psów nie istnieje, jak przypadkiem został otwarty to Balbina w nocy poszła tam zrobić kupę. Widocznie uznała, że to jest "poza domem".


Pewnie tak pomyślała...niunia chciała pewnie być akuratna...

Posted

Romka napisał(a):
Nigdy nie miałam w domu szczeniaka tylko starsze psiaki i wszystkie wiedziały,ze w domu trzeba zachować czystość...


No u nas jakoś nie chciało tak być ;-) przynajmniej na początku każdy coś tam musiał zostawić zanim załapał, a trochę się ich przewinęło, nawet suczki, nawet psy kastrowane zaznaczają teren, a Marcel nie, mimo, że nie kastrat. I nie zachowuje się tak ze strachu, bo włazi wszędzie.

Właśnie wróciliśmy ze szczepienia. Został zaszczepiony przeciwko chorobom wirusowym (skarpeta łowicka 50zł)
Wg zalecenia pani wet. wścieklizna za dwa tygodnie dopiero.

Posted

Marcelek już zawinięty w kocyk na narożniku. W życiu nie namordowałam się tak z psem przy kąpaniu, wszystko mokre od góry do dołu, wydzierał się jak obdzierany ze skóry i próbowal uciekać :D
Mokrego musiałam zawinąć w koc, bo przecież się biedak cały trząsł - francuski piesek, myślałby kto:shake:
Raz podniósł nogę na nierozpakowaną od wczoraj walizkę:oops: ale nie zdążył nic zrobić, bo na niego huknęłam - obserwowałam go potem czujnie, ale nie powtórzył swojego wyczynu :)
Nelka przestala go lubić w momencie gdy się do nas wprowadził (w ogrodzie u aikowo jeszcze się razem bawili) i strzela tradycyjnego foszka ;)

Jest przecudowny :loveu:

Posted

Łomatko,to Marcel już u Ciebie???:shake: Kurczębladę,jesteś jak pancernik Potiomkin-z wątrobą do wymiany,ale żwawa i gotowa do poświęceń,bo pies czeka!:lol:

Posted

jostel5 napisał(a):
Łomatko,to Marcel już u Ciebie???:shake: Kurczębladę,jesteś jak pancernik Potiomkin-z wątrobą do wymiany,ale żwawa i gotowa do poświęceń,bo pies czeka!:lol:


hehehe, wątroba się podobno regeneruje ;)
Marcel był bezpieczny u mamanabank, której baaaardzo dziękuję za opiekę nad cudakiem:loveu: - to ja się go już nie mogłam doczekać ;)

Posted

Marcel ładnie przespał noc, rano trochę nieśmiało zaglądal do sypialni, ale wejść się bał - niesamowity pies ;) wstałam zabrać psy na spacer (7 rano!!!! w niedzielę:cool3::shake::roll:) bo bałam się, żeby nie zaczął znaczyć, ale nic z tych rzeczy - na smyczy chodzi ładnie, zalatwił wszystko co powinien, z zainteresowaniem i sympatią wita się z innymi pieskami (co za miła odmiana po Biszkopcie;)

Igam napisał(a):
Zdjęcia Andzike, poprosimy o zdjęcia :)

Takie tam sobie, bo to żywe srebro jest. Strasznie się podlizuje Nelce, ktora jest obrażoną primadonną :( i na niego burczy :(
Zastanawiam się czy mi pies nie sfiksuje od tych wszystkich zmian :(

Cudaczek :)


Drapiemy się i ziewamy :)


Marcel upodobal sobie schodek przy balkonie, siedzi tam sobie (albo leży z firanką na głowie jak panna młoda) i obserwuje co się dzieje.






mamanabank - wyszło mi, że skarpeta zapłaciła za Marcela 78zl (28zł-opchlenie i sp., 50zł wirusówki). Potwierdź proszę, to wrzucę na początek wątku :)

Posted

mamanabank napisał(a):
Potwierdzam, nim umrę z tęsknoty...


Nic dziwnego, że tęsknisz - też będę za nim tęsknić... Żeby się za bardzo nie przyzwyczaić zrobiłam mu kilka zdjęć (coś tam się wybierze do ogłoszeń;) ) i właśnie rzeźbię tekst...

Słuchajcie do jakiej on jest rady podobny? Są w nim jakieś popłuczyny po seterze angielskim, trochę spaniela, kolor sierści pieprz i sól i sznaucerowate spojrzenie no i generalnie osiołek... Terier też? Nie wiem jako mix czego go ogłaszać ... Poza tym, że jest najpiękniejszym cudakiem :)











Posted

Mixy teriera ( chociaz ja w nim głównie teriera widzę:diabloti: ) nie "sprzedają się " dobrze, przynajmniej ja mam takie doświadczenia, może po prostu ogólnie jako kudłacza go ogłaszaj :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...