Psunia Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 [quote name='madziai']Kurcze nie wiem co napisać... ...jeśli chodzi o wiek to podparłam się opinią lekarza, co do cycuszków Tyci to nie ukrywałam, że prawdopodobnie miała małe...co do zabawy piłką to myslalam, że jako pies po przejściach z czasem będzie się otwierać... Dziewczyny naprawdę chciałam znaleźć dla Tyci dobry dom, ale nie za wszelką cenę.. Psunia chcesz oddać Tycię - nie ma sprawy, zadzwoń, ja ją zawsze przyjmę. Od piątku wchodziłam na ten wątek z radością, że Tycia znalazła wspaniałych właścicieli, którzy będą cieszyć się każdą chwilą spędzoną z Tycią. Niestety czytam głównie o minusach Tyci, odnośnie których zawiniłam i za które pozostaje mi tylko przeprosić. Tak samo tyczy się kanapy, ja rozumiem, że nie każdy chce pozwalać na spanie na łóżku, ale Tycia w ogłoszeniu miała dużo zdjęć właśnie na kanapie więc dziwi mnie to, że Psunia myślala, że od razu Tycia będzie spała na legowisku... Po prostu wychodzi, że Tycia miała za ładne zdjęcia ogłoszeniowe...dałam ciała na całej linii...za mało rzeczy było omówionych, że ma to być suczka lubiąca bawić się piłką, z temperamentem dziecka...itp. Madziai, ale ja nie mam o nic pretensji, nie miałam zamiaru abyś tak to odebrała, że ktoś Ciebie o coś obwinia. Z łóżkiem to nie jest błąd, że wskakuje, po prostu każdy zgadza się na coś innego, a podejrzewam że poprzedni właściciele też na to pozwalali, więc liczę się z tym, że w jedną noc tego nie zmienię. Lusia jest bardzo mądra i nawet sama mnie zaskoczyła, że pierwszego dnia posłuchała. Tyci vel Lusi nie oddam:lol: A tak na marginesie jakby nie było Tyci to pewnie zdecydowałabym się na Misie http://www.niechcianeizapomniane.org/opis-531-pies.html , a w ogłoszeniu jest że ma 6 lat. Z wiekiem to chodziło mi o dezinformację, bo usłyszałam, że ma około 2, w książeczce wpisane 3 lata, weterynarz mówi, że ma 6. Dodam jeszcze, że byliśmy u dr Kończaka, całe Trójmiasto do niego przychodzi, więc podejrzewam, że nie powinnien się za dużo pomylić. Nie jest problemem, że nie bawi się piłką, nie musi mieć temperamentu dziecka, dzięki temu że znamy wiek nie martwimy się, że piesek za spokojny jak na dwa lata ;) Tak jak napisała Terra zamierzałam się podzielić aktualną sytuacją. Z każdym dniem jest coraz lepiej i będzie jeszcze lepiej, więc bez obaw, nie będzie reklamacji:evil_lol: Quote
madziai Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 [quote name='Psunia']Madziai, ale ja nie mam o nic pretensji, nie miałam zamiaru abyś tak to odebrała, że ktoś Ciebie o coś obwinia. Z łóżkiem to nie jest błąd, że wskakuje, po prostu każdy zgadza się na coś innego, a podejrzewam że poprzedni właściciele też na to pozwalali, więc liczę się z tym, że w jedną noc tego nie zmienię. Lusia jest bardzo mądra i nawet sama mnie zaskoczyła, że pierwszego dnia posłuchała. Tyci vel Lusi nie oddam:lol: A tak na marginesie jakby nie było Tyci to pewnie zdecydowałabym się na Misie http://www.niechcianeizapomniane.org/opis-531-pies.html , a w ogłoszeniu jest że ma 6 lat. Z wiekiem to chodziło mi o dezinformację, bo usłyszałam, że ma około 2, w książeczce wpisane 3 lata, weterynarz mówi, że ma 6. Dodam jeszcze, że byliśmy u dr Kończaka, całe Trójmiasto do niego przychodzi, więc podejrzewam, że nie powinnien się za dużo pomylić. Nie jest problemem, że nie bawi się piłką, nie musi mieć temperamentu dziecka, dzięki temu że znamy wiek nie martwimy się, że piesek za spokojny jak na dwa lata ;) Tak jak napisała Terra zamierzałam się podzielić aktualną sytuacją. Z każdym dniem jest coraz lepiej i będzie jeszcze lepiej, więc bez obaw, nie będzie reklamacji:evil_lol: Dzięki za te słowa...i przepraszam za wcześniejszego posta...może za bardzo emocjonalnie podeszłam do całej sprawy (ano taka już jestem, że niektóre sprawy przeżywam bardziej niż powinnam)... Z dezinformacją się oczywiście zgadzam, ale jak pisałam wcześniej - taką informację uzyskałam od pani weterynarz (sama jestem w szoku, że mogła pomylić się o kilka lat)... Teraz będę już grzeczna i każdego posta będę postrzegała jako dzielenie się nową sytuacją a nie minusem Lusi. Wiem, że Luśka trafiła w bardzo dobre ręce, tylko czułam, że zawiodłam.. Na szczęście wszystko się wyjaśniło i to na duzyyy plus dla Lusieńki.:multi: A jak układają się relacje LUSIA-SYNUŚ I LUSIA-MĄŻ??? pozdrowka dla forumowiczek zainteresowanych tym wątkiem... Quote
madziai Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Itske napisał(a):Może warto pzrenieść wątek - na juz mają dom? Jak najbardziej się zgadzam...a któraś z Was dziewczyny wie jak to zrobić?? Trzeba napisać do moderatora??? Dzięki za podpowiedzi Quote
madziai Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Itske napisał(a):To niech Madziai nie teskni - tylko bierze na DT następnego, jak widac jest dosć skuteczna w szukaniu domku Myślę, że to nie moja skuteczność a ogłoszenia dziewczyn zdziałały cuda...bo w końcu Lusię musiało "dopaść" szczęście, którego na dłużej może i nigdy nie zaznała...:multi: Quote
Psunia Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 madziai napisał(a):A jak układają się relacje LUSIA-SYNUŚ I LUSIA-MĄŻ?? Synuś-pierwszy szał minął i już smycz na spacerze mi oddaje ;-), trzeba pilnować, aby za bardzo nie wtulał się w Lusię, bo powarkuje, za szybko i za dużo miłości naraz :smile: Mąż-ostatnie dni głównie w pracy, pozytywnie nastawiony, zawiózł nas do weterynarza, kupił kaganiec, musi się tylko przyzwyczaić do tuptania po panelach jak zasypia:eviltong: Quote
Itske Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 dziewczyny - Lusia się otworzy - dajcie jej czas, dużo zcasu, to nieraz trwa kilka mięsiecy, ona nie pokazała swojego prawdziwego charkteru, otworzy się, rozbawi - piszę z doswiadczenia, i na pileczkę albo sznurek przyjdzie czas, moja Funiaczowa - (Psunia poznałaś ją) mimo, że młodsza zaczęłąl się bawić pilką ( teraz to super zabawa) po dlugim czasie jak obserwowala Ickową, że to frajda. Lusia ma pyszczydło małe- to i piłeczka nie za duża :-) nie dawalabym jej tylko przed sterylką piszczących zabawek, niestety czasem u suń nasila się skłonność do urojonej ciąży, jak jej "dziecko" piszczy Pise nei ma parwa warzceć na innych czlonków rodziny - synusia oczywiscie tzreba pilnować, ale też pokazywać suni, że jak jest synuś to super, są samaczki, są czułosci werbalne i zwracanie uwagi an psa - jak warczy - to nie ma nic, odstawka, zero uwagi Quote
Psunia Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Itske napisał(a):Pise nei ma parwa warzceć na innych czlonków rodziny - synusia oczywiscie tzreba pilnować, ale też pokazywać suni, że jak jest synuś to super, są samaczki, są czułosci werbalne i zwracanie uwagi an psa - jak warczy - to nie ma nic, odstawka, zero uwagi Dzięki Itske jak zawsze za cenne porady, będę pamiętała jakby coś takiego się powtórzyło, obecnie nie obserwuję takich zachowań, mam nadzieję, że to było na początku, jak jeszcze za bardzo nas nie znała:lol: Quote
Itske Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Wiesz Psunia, ale i tak to pieczenie ciasta Cię nie ominie :-) pewnie dopiero w czerwcu, na razie dygam każdy weekend, ale Ci nie daruję :-) Quote
madziai Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Cóż tam słychać u naszej Lusieńki???...zadomowiła się???...teraz mamy dużo słońca więc pewnie Lusia zadowolona... Quote
Itske Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Proszę, proszę, jak zaczęło się z powrotem o cieście, to Psuni nie ma, acha, i tak jej nie odpuszczę :-) Quote
Psunia Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Jestem, jestem:lol:, ciasto będzie, tylko Itske podaj termin wcześniej to coś upichcę. Lusia jest kochana:multi::multi: , powoli robi się radośniejsza:multi: Dzisiaj u nas słabo ze słońcem, ale jak tylko będzie jakiś ładny, słoneczny dzień po weekendzie (znów szkoła :placz:)to zamieszczę zdjęcia ze spaceru po lesie. Quote
madziai Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:super super super Quote
terra Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Jak tam nasza milusińska? I co ze sterylką, wiosna i cieczka tuż, tuż Quote
Psunia Posted April 7, 2011 Posted April 7, 2011 Z tym słońcem na spacerze to coś ciężko ostatnio, a dzisiaj to już nawet padać zaczęło w trakcie naszego spaceru po lesie, dlatego nie czekając na pogodę zamieszczam zdjęcia z deszczowego lasu :-) Quote
madziai Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Po prostu raj...chyba troszkę czuje się zagubiona wśród tylu drzew, ale z czasem pewnie teren będzie jej znany po centymetrze... U nas też pogoda fatalna...no i ten wiater brrr...przypomina mi się, jak właśnie 5 lutego w taką podobną wichurę znalazłam Lusię skuloną pod balkonem, a następnie chowającą się za kiosk... Na szczęście teraz jest już bezpieczna i żadna wichura nie jest jej straszna...:multi: Quote
otita Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Puchatka prześliczna! Dobrze, że ją Madziaiko uratowałaś! Kto wie co by ją spotkało, a teraz u Psuni ma wszystko czego potrzebuje. Pychol przepiękny! Quote
Psunia Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Lusia faktycznie momentami zagubiona, ale są momenty że wita nas jakby była z nami od małego.:lol: 05 luty hmmm to wtedy właśnie straciliśmy Migotkę :shake: dokładnie z 05 na 06, więc daty się pokryły, może Lusia była nam przeznaczona :multi: Quote
Itske Posted April 8, 2011 Posted April 8, 2011 Ozcywiście, ze była Wam pzreznaczona, a Wy byliście przeznaczeni jej! Ciastem się nei stresuj, ja tylko sobie mazrę o słodkim, bo od samego patrzenia tyję :-) a wichury takiej jeszcze nie widziałam, psa mi wczoraj zwiało z drogi - owczarka!!!!! a ja wylądowałam w rowie. Quote
madziai Posted April 8, 2011 Author Posted April 8, 2011 Itske napisał(a):Ozcywiście, ze była Wam pzreznaczona, a Wy byliście przeznaczeni jej! Ciastem się nei stresuj, ja tylko sobie mazrę o słodkim, bo od samego patrzenia tyję :-) a wichury takiej jeszcze nie widziałam, psa mi wczoraj zwiało z drogi - owczarka!!!!! a ja wylądowałam w rowie. Itske widzę, że przestawiają Ci się literki jak mi kiedyś przez długi długi czas...trochę nad tym pracowałam:evil_lol:...poprawiło mi się tyci, jak zaczęłam troszkę wolniej pisać...:diabloti:... A co do naszej Lusieńki to ona jak się bardzo cieszy to kręci się tak fajnie w kółeczko...prawda Psunia??? Quote
Psunia Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 madziai napisał(a): A co do naszej Lusieńki to ona jak się bardzo cieszy to kręci się tak fajnie w kółeczko...prawda Psunia??? Prawda....prawda, kółeczko i łapie za palce u nóg ;-) Quote
madziai Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 otita napisał(a):Puchatka prześliczna! Dobrze, że ją Madziaiko uratowałaś! Kto wie co by ją spotkało, a teraz u Psuni ma wszystko czego potrzebuje. Pychol przepiękny! Cała przyjemność po mojej stronie:multi: Quote
Psunia Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 Wszystko w porządeczku :-), Lusia coraz lepiej się aklimatyzuje, aczkolwiek myślę, że musimy dać jej jeszcze trochę czasu na to, aby poczuła się w 100 % pewnie. Niedługo zamieszczę kolejne zdjęcia, zwłaszcza, że Lusia jedzie z nami na urlop :-) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.