mi-la Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 Kończy nam sie karma a suczysko skończy za jakis czas roczek. I mam dylemat...bo większość karm jest do 12 miesiąca. i nie wiem czy dalej taką czy już coś innego.
Aga i Eto Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 no my tym razem obstawiamy Bewi Dog Sport Menue + serca wołowe odroobinkę do smaku .. na razie kupujemy 4kg.. jak eto zje chętnie to kupimy cały woreczek duży :)
dorplant Posted September 25, 2007 Posted September 25, 2007 ayshe napisał(a):tylko .koncz prace dwa tygodnie przed terminem porodu chociaz.generalnie zacyznam zwiekszac dawke od 3 tyg.ciazy. oki dzieki :lol:
Agnes B. Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Naaareszcie nie minęłam się z kurierem:roll: Bo mijać to się umiemy:mad: I pominę fakt, że okazało się, że kurier ów mieszka moim osiedlu:stupid: Piesy warują pod szafką, na którą walnęłam wór... Goopki pilnują wora jeden przed drugim:evil_lol: Swoją drogą czytam sobie skład i umarłam... Piszą o kurczakach, rybach i wątrobach po czym tekst "Sucha karma - najlepszym sposobem żywienia" Cóż za hasło reklamowe, nie wiem dlaczego, ale poskładałam się ze śmiechu:roflt: Nikt nie mówił, ze jestem normalna...
Wyjątek Posted September 26, 2007 Posted September 26, 2007 Kupiłam gnojowi algolith. Dosypuje do karmy i co?? Mój głodomór mówi 'feeeeee!' i kręci nosem, zjada niechetnie połowę połowe porcji i odchodzi od michy.....:shake: Jak temu zaradzić prócz zaczęcia od mniejszej dawki niż jest podana na opakowaniu i rozłożenia na 3 posiłki?? jej ten zapach w ogóle nie odpowiada
ayshe Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 wez np.wedzone sardynki[puszka].i wymieszaj zielsko z tym.zapach sardynek wybije zapach wstretnego zielska.:diabloti:
Eddiii Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 a czy takie np sardynki dzieciak moze jesc puszeczke codzien, czy to za duzo
Wyjątek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 No własnie jak ilościowo z takimi sardynkami?
ayshe Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 pol puszeczki dziennie.zmieniac ryby.ryba obojetna.moze byc tez w sosie wlasnym.albo w pomidorach-wsio jedno.
shida Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 ja polecam tez algilith z mlekiem - moja powiedziala ze to przysmak ;) tylko ze ja koziego odrobine dodaje... ;) z karma tez kreci nosem ale ostatecznie zjada jak musi... albo i nie zjada bo ostatnio znow chce mnie zamordowac nerwowo i coraz mneij je...
Wyjątek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 jeszcze nie kupiłam rybek ale zaczela jesc. tyle ze jak zawsze zajmowalo jej to 5 minut to teraz 15 :evil_lol: mleko mam wiec sprobuje :p
asher Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 monia3a napisał(a):a na co jest ten algilith?? Algolith ;) To po prostu algi. Czyli bogactwo składników mineralnych, witamin, itp. Dobre na... wszystko ;) Ponoć rewelacyjnie działają też na pigment (oczywiście pod warunkiem, że pies ten pigment ma w genach). TUTAJ MASZ OPIS
Guest monia3a Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 asher napisał(a):Algolith ;) Algilith ktoś tak napisał ja tylko spisałam ale to mało istotne ;) Dzięki za info
asher Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 monia3a napisał(a):Algilith ktoś tak napisał ja tylko spisałam ale to mało istotne ;) Poprawiłam, bo gdybyś chciała sobie poszukac info, to nic byś nie znalazła ;) Zasadniczo nie czepiam się literówek :lol:
Guest monia3a Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Właśnie szukałam i nie mogłam znaleść dlatego dzięki za poprawkę
SAWA Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Wyjątek.dla twojego psa nie potrzebny jest algolit ,ani inne glony ,czy algi ,bo ma to w karmie i nic więcej nie kombinuj .Jeśli dajesz PROF... to nie ma takiej potrzeby ,aby coś jeszcze dosypywać.
Wyjątek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 No nie, zaraz sie w tym wszystkim zagubię... Owszem daje jej PROF i wiem że tam są algi... i Ty teraz piszesz, że już wiecej nie potrzeba. Ale ayshe mówi, ze mogę dawać, że to jej nie zaszkodzi a na pewno pomoże... to jak to w końcu ma być? Bo ja to zielona jestem:oops:
ayshe Posted September 27, 2007 Author Posted September 27, 2007 wyjatek-to po prostu roznica pogladow i tylko to.do tego,swojego zdania,kazdy ma prawo.przemysl to sobie i zrob tak jak uwazasz.a pgladow jest tyle co...ludzi:p.
Wyjątek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Skoro to jej nie zaszkodzi a juz kupiłam to dam. Zobaczymy czy nastąpi jakas różnica po 1 puszeczce... Może jeszcze sie na 2 skuszę. Jak zmian nie będzie to odstawię. A mam jeszcze takie pytanie troche nie w temacie: czy jest sens podawać jej zapobiegawczo coś na stawy? czy w związku z podawana karmą na razie nic?
asher Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Wyjątek napisał(a):A mam jeszcze takie pytanie troche nie w temacie: czy jest sens podawać jej zapobiegawczo coś na stawy? czy w związku z podawana karmą na razie nic? Rozumiem, że niepokojących objawów brak? To ja bym galaretkę z kurzych łapek dawała i tyle.
Wyjątek Posted September 27, 2007 Posted September 27, 2007 Jedyne co mnie zastanawia to jak stawia tylne łapki podczas jedzenia i czasem gdy po prostu stoi. Tzn tak jakby w ixy... kolankami do siebie... Ale podczas chodzenia i biegania jest wszystko okej, prościutko i nie kuleje ani nic.
SAWA Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Takie stawianie łapek w jej wieku to normalna sprawa .Najistotniejsze jest to czy ma problemy ze wstawaniem i czy w ruchu koslawi nogi ,jeśli nie ,to znaczy ,to tak jak napisała asher i to wszystko wystarczy.
mi-la Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 Wyjątek napisał(a):Jedyne co mnie zastanawia to jak stawia tylne łapki podczas jedzenia i czasem gdy po prostu stoi. Tzn tak jakby w ixy... kolankami do siebie... Ale podczas chodzenia i biegania jest wszystko okej, prościutko i nie kuleje ani nic. Jakiś czas temu widziałam pieska, który własnie tak stawiał łapki. I parę dni temu znowu go widziałam. Teraz juz nie stawia łapek na ixy...Teraz wygląda hmm...teraz łapki, a właściwie stopy, po prostu schodzą mu się do środka. Gdyby udało mu sie te łapki zbliżyć do siebie do pazury były by dokładnie na wprost. Jak to mówią na Śląsku ten maluch ma uły. Właścicielka ze łzami w oczach powiedziała, że niepotrzebnie zgodziła sie na cięcie 3 miesięcznego pieska.Teraz z nim jeździ do Wrocławia.
marmara_19 Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 slabo widac.. ale cek tez tak stawal...
Recommended Posts