Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

KOT I MYSZ
Ja wiem, ze chcesz suczysko podtuczyc, ale moze nie dawaj jej zarcia do o)poru. Takie wybredniaste psy szybko sie nudza, jesli najadaja sie karma na ful. Lepiej, zeby mialy niedosyt, wtedy dluzej trwa proces zanudzenia sie karma (sorry za moja pisownie i budowe zdan, ale caly dzien ganialam, co po dwoch tygodniach lezenia troszke jest meczace, az mnie stan podgoraczkowy zlapal

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ojjj jak sobie przypomnę czasy tuczenia mojego chudzielca to aż mi słabo, co ja nie wydziwiałam żeby tylko jadł, gotowałam, cudowałam, karmy suchej nie ruszal, puszkowych też nie chciał, opętała go jedynie mania wątróbkowa i tak gotowałam co chwile wątróbkę z ryżem i dokładnie w takiej proporcji (nie ryż z wątróbką, bo nie ruszył), robiłam głodówki (bo w końcu doczytałam się, że wątróbki nie wolno często dawac, a on jedl prawie codziennie), potrafil przez 4 dni nic nie tknąć, miskę oczywiście wystawiałam na 5 minut zabierałam i wystawiałam w nast. porze karmienia i po tych 4-ech dniach głodówy pałaszował całą michę i to mu wystarczało na kolejne kilka dni:diabloti:

Ale to był wredniak:cool1: a ja taka durna dałam sie wciągac w te jego glupie gierki:roll: W końcu na dobre postanowiłam się nim nie przejmowac, kupiłam 15 kg Boscha i żreć! Byłam taka wściekła i bezsilna zarazem, że było mi wszystko jedno. I niewiem nawet kiedy nastąpił przełom i Dago zaczął cierpiec niemal na nadwagę:evil_lol::evil_lol: Jego waga doszła do 43 kg przy wysokości w kłebie ok. 68 cm:p I zaczęła sie dieta, dieta, dieta..tylko rozciągnięty z przeżarcia żołądek ciągle się domagal żarcia:roll: Dopiero schudł teraz, odkąd ma RC bo je raz na dwa dni i do tego nie całą zalecaną dawkę, więc mam w domciu włochacza o wadze 37 kg i jak tak dalej będzie grymasił wystartujemy w zawodach chartów:cool3:

Posted

hmmm.a ja tak sie zastanawiam po co koniecznie trzeba tuczyc onki?:roll: :lol: .chudy onek-zdrowy onek.:diabloti: .moje wygladaja anorektycznie a poweru im nigdy nie brakuje.a suki waza np.od 22[chitaaa]do 28 kg i sa zdrowe jak byczki.

Posted

Wiesz ayshe, ludzie jakoś tak dziwnie patrzą:roll: Niejednokrotnie spotykałam sie na ulicy z docinkami typu "sama żre, a psu nie da", albo "po co ludzie biorą takiego dużego psa jak potem nie stac ich na wyżywienie":roll:, bo myślą, że jak duży to zżera właściciela z kopytami:D Teraz w sumie mam to gdzieś jaką tuszę ma mój pies, jeśli tylko nie szkodzi jemu zdrowiu:)

Posted

a aaaa ludzie....no coz...ja jestem okragla jak paczek a moje psy chude ja szczapy tudziez no moj malzonek tez do grubych nie nalezy tudziez dziecko....wiec jak leze ulica z chudzielcami to kto hipotetycznie je objada?:evil_lol: .
nie da sie jednak ukryc ze dla onka kazdy kilogram tluszczyku to z rok zycia w zdrowiu krocej.
tak jak pisal stephanitz-skora,kosci i miesnie.nic wiecej na onku nie ma prawa byc.to tak jak maratonczycy.wygladaja hmmm no nie szczegolnie.a wytrzymalosci tylko pozazdroscic.wysuszenie onka wymaga wprawdzie troszke poswiecenia i uwaznego zywienia ale potem onek az do poznej starosci jest sprawny.uwazam wiec ze warto.nie ma za chudego onka i za malo umiesnionego.miesnie onka[poza dysplastykami ciezkimi]sa takie jak u maratonczyka-plaskie,suche i dlugie.

Posted

saJo napisał(a):
KOT I MYSZ
Ja wiem, ze chcesz suczysko podtuczyc, ale moze nie dawaj jej zarcia do o)poru. Takie wybredniaste psy szybko sie nudza, jesli najadaja sie karma na ful. Lepiej, zeby mialy niedosyt, wtedy dluzej trwa proces zanudzenia sie karma (sorry za moja pisownie i budowe zdan, ale caly dzien ganialam, co po dwoch tygodniach lezenia troszke jest meczace, az mnie stan podgoraczkowy zlapal

;)
żadnego wciskania na siłę,w żadnym razie nie mam zamiaru jej utuczyć,powoli zaczyna wyglądać ok tzn. nadal jest szczupła ale przestają jej sterczeć żebra:evil_lol: chudy pies to sprawny pies:evil_lol: kiedy widzę te zapasione biedaki to robi mi się ich żal-głupota właścicieli skraca im życie:shake: nie tylko ze względu na stawy ale też układ krążenia siada,serducho,naczynia ,które w takim wypadku są nadmiernie obciążone:cool1:
nie limituję jej karmy bo kiedy dużo chodzimy po lesie i do tego jest zimno,a ona ma przystrzyżone futro i łysy brzuch,to musi trochę uzupełnic straty na utrzymanie temperatury

poprzedniego psiaka tez miałam chudzielca:diabloti: ale był aktywny i sprawny do końca:roll:

Posted

Dla Maxa tez straczą żebra :roll: i dlatego mi sie zdaje że za mało jje :roll:
Bo kto nie przychodzi do nas to gada że pies chudy... Już sama nie wiem czy tak ma być....
On zjada jak mu ostatnio wkroiłam jakąs kiełbase do żarcia to cała miche wtrąbił a teraz zje troche i juz nic chce...
A Rolyal Canina zjadł troche zakrztusił sie i troche zwymiotował :roll: Może za małe te chrupki dla niego

Posted

asia0603 napisał(a):
Dla Maxa tez straczą żebra :roll: i dlatego mi sie zdaje że za mało jje :roll:
Bo kto nie przychodzi do nas to gada że pies chudy... Już sama nie wiem czy tak ma być....
On zjada jak mu ostatnio wkroiłam jakąs kiełbase do żarcia to cała miche wtrąbił a teraz zje troche i juz nic chce...
A Rolyal Canina zjadł troche zakrztusił sie i troche zwymiotował :roll: Może za małe te chrupki dla niego


a ile waży?a wysokość?wiesz kiełbachę to moze trąbić ale to nie jest dobre pożywienie;) RC raczej nie polecamy:roll: a jeśli chodzi o wielkość kulek -musi nauczyć się je jeść,Mysz też się czasami zakrztusi kiedy zgarnie za dużo na raz:evil_lol:

ja się może źle wyraziłam, Myszulowi poczatkowo sterczały nie tylko żebra ale i kregosłup-można by się anatomii pouczyć:evil_lol: oświęcim:evil_lol: teraz waży ok. 27 kg-więc już chyba dobrze:roll:

Posted

ayshe napisał(a):
.nie ma za chudego onka i za malo umiesnionego.miesnie onka[poza dysplastykami ciezkimi]sa takie jak u maratonczyka-plaskie,suche i dlugie.

Żeby osiągnąć efekt o którym piszesz trzeba naprawde duuużo pracy i poświęcenia oraz przedewszystkim lat wysiłku. Chcąc, nie chcąc piszesz o psach z ciężką dysplazją hmm.... Dago ma dysplazje, fakt, że nie ciężką, ale ma i wystarcza dwa skoki przez przeszkodę i troche biegania po nierównym terenie i po powrocie do domu i poleżeniu troszkę przy wstawaniu jest jeden wielki pisk:shake: Potem sztywny i koślawy niemal chód, także zadanie mam bardzo utrudnione.:cool1: Dago kiedy zaczęliśmy po zakończeniu PT, IPO zaledwie po kilku treningach zaniemógł potwornie i musieliśmy zrezygnowac, mimo, że pies nakręcał sie niesamowicie. Jest bardzo chętny do pracy, wysiłku, ale niestety ja musze mu zabraniac i wtedy zawsze mi go szkoda, a on zapewne nie rozumie dlaczego tak się dzieje:roll:

Posted

alez my mamy na treningach psy z nie idealnymi stawami.no moze to tylko noch zug.ale zawszec.w razie co dostawaly rheumaphyt no i arthron complex non stop.wszystkie pracuja.
wiem ze trzeba lat.ale np.jak ktos ma psa z dysplazja to wtedy koopa ma moralnego jeszcze wiekszego.mowie o dysplazji w stopniu dajacym objawy bo noch zug.nie zaliczam do dysplazji.normalne zywienie od szczeniaka,przez obserwacje faz wzrostu psa i zywienie go na jego tempo +rozpoczcie wysuszania tkanki podskornej od 10 mies.powolutku by przyspieszyc u poltorarocznego psa tak zeby 20 miesieczny to juz byl w miare suchy.
mnie smuci widok limfatycznych onkow.bo z milosci wlasciciele pracuja na bol psow w wieku starszym,bol i nawet kalectwo.
mozna dobrac tak aktywnosc dla psa zeby zwiekszac trzymanie stawow przez miesnie[a dla dysplastyka to ma kluczowe znaczenie] a nie zwiekszac obciazen na sam staw.

Posted

ayshe napisał(a):
mozna dobrac tak aktywnosc dla psa zeby zwiekszac trzymanie stawow przez miesnie[a dla dysplastyka to ma kluczowe znaczenie] a nie zwiekszac obciazen na sam staw.


Kuurcze na to bym nigdy nie wpadła:roll: To zapewne przynosi powyższy efekt w momencie odpowiednich treningów począwszy od wieku młodzieńczego, jakoś nie przyszło mi to na myśl i każdy wet tylko od szczeniaka wciskal mi "znacznie ograniczony ruch i krótkotrwałe bieganie po równych powierzchniach i nie galop, a spokojne kłusowanie", i niby jak psu wytłumaczyć przy aporcie freesbe żeby kłusowal, a nie galopowal jak szalony?:cool3: I zaczęłam wychodzic z zalożenia, że lepsze życie jakościowe aniżeli ilościowe, nie wiedziałam, że można połączyć te dwie rzeczy:cool1:

Posted

ayshe napisał(a):
ladnie to sie ze mnie nabijac ?:cool1: .


No wiesz ayshe:roll: o co Ty mnie w ogóle posądzasz. Przecież mówię prawdę, nie jestem traningowcem, zwykłym laikiem i nie mam pojęcia jak dysplastycznego psa, który ma znacznie ograniczany ruch, wiele czynności typu skoki, bieganie po górkach itp. nie może robić, doproadzić do sylwetki atlety:shake: Nie śmiałabym nawet jak to napisałaś "nabijać się":mad: a tym bardziej treningiem doprowadzić do takiego rozwinięcia się mięśni, żeby trzymały jeszcze lepiej glówki kości biordowych w panewce.

Posted

rudaa1 napisał(a):
No wiesz ayshe:roll: o co Ty mnie w ogóle posądzasz. Przecież mówię prawdę, nie jestem traningowcem, zwykłym laikiem i nie mam pojęcia jak dysplastycznego psa, który ma znacznie ograniczany ruch, wiele czynności typu skoki, bieganie po górkach itp. nie może robić, doproadzić do sylwetki atlety:shake: Nie śmiałabym nawet jak to napisałaś "nabijać się":mad: a tym bardziej treningiem doprowadzić do takiego rozwinięcia się mięśni, żeby trzymały jeszcze lepiej glówki kości biordowych w panewce.
:lol: :lol: :lol: .
sorki rudaa ale normalnie nie do pojecia dla mnie jest ze na serio-serio wet kazal ograniczac ruch dysplastykowi:crazyeye: .no chyba ze po to zeby potem zebrac wiecej kasy za leczenie operacyjne jak juz kompletnie siada mu nogi.czasem swiat mnie zdumiewa i wtedy mam podejrzenie ze nabija sie ze mnie bo to przeciez niemozliwe:cool1: zeby ktos gadal wlascicielowi psa takie glooopoty.onka w kazdym razie bo moze trzeba ograniczac ruch innym rasom ale szczerze w to watpie.

Posted

ayshe napisał(a):
:lol: :lol: :lol: .
sorki rudaa ale normalnie nie do pojecia dla mnie jest ze na serio-serio wet kazal ograniczac ruch dysplastykowi:crazyeye: .no chyba ze po to zeby potem zebrac wiecej kasy za leczenie operacyjne jak juz kompletnie siada mu nogi.


Być może tak jak piszesz ayshe, bo co gorsza takie zalecenie dostałam nie od zwykłego weta internisty tylko od samego chirurga-ortopedy z tytułem docenta:mad: Zresztą kiedy mój pies miał 5,5 miesiąca kazał go natychmiast operowac, bo w jego mniemaniu pies bez operacji pochodzi najwyżej do pierwszego roku życia:roll: Po wielu konsultacjach z innymi wetami i z forumowiczami owczarek.pl zrezygnowałam z operacji. I Bogu dziękuje, że podjęłam taką decyzję, bo po ponownym RTG w wieku 1,5 roku stawy były w o wiele lepszej kondycji aniżeli w wieku szczenięcym. I tak oszczędzałam psa jak mogłam:cool1:

Posted

rudaa1 napisał(a):
Być może tak jak piszesz ayshe, bo co gorsza takie zalecenie dostałam nie od zwykłego weta internisty tylko od samego chirurga-ortopedy z tytułem docenta:mad: Zresztą kiedy mój pies miał 5,5 miesiąca kazał go natychmiast operowac, bo w jego mniemaniu pies bez operacji pochodzi najwyżej do pierwszego roku życia:roll: Po wielu konsultacjach z innymi wetami i z forumowiczami owczarek.pl zrezygnowałam z operacji. I Bogu dziękuje, że podjęłam taką decyzję, bo po ponownym RTG w wieku 1,5 roku stawy były w o wiele lepszej kondycji aniżeli w wieku szczenięcym. I tak oszczędzałam psa jak mogłam:cool1:

Skad ja to znam :roll: U nas bylo to samo. RTG i od razu na stol najlepiej, bo potem bedzie za pozno (Max mial wtedy 6 miesiecy). No i oczywiscie zadnego szkolenia, ograniczenie ruchu, najlepiej to na smyczy na trawniczek i z powrotem do domu na kanape :angryy: To oczywiscie opinia chirurga-ortopedy. Na szczescie dzieki takim ludziom jak ayshe :loveu: , hodowca Maxa i innym wetom, nie dalismy go ciac. Teraz szkolimy sie i nie siedzimy na kanapie:evil_lol: . Niedlugo bedziemy robic kolejne RTG i mam nadzieje, ze stawy beda w lepszej kondycji.

Posted

No wiesz jak on ma taki przyrost wagi ,to raczej słonik ,a nie sarenka z niego.Podstawą jest obserwacja i kontrola wzrostu.Jeśli kupiłaś szczeniaka z tej hodowli o jakiej pisałaś ,to pytaj hodowcy ,a on napewno wszystko ci doradzi .Pokazuj mu psa i niech wypowiada się o jego rozwoju i doradza .Przez internet ,nie widząc szczeniaka jest problem doradzać ,a hodowca ma jego matkę i wie jak się rozwijała jako szczeniak.

Posted

popieram sawe.pytaj hodowcy.dla mnie to ...no ...slodkie sloniatko...:p .duzo dosc.ale nie mozna raczej nic ocenic przez net.psa trzeba widziec.

Posted

Hej
Mam takie pytanko lepsze jest jedzenie dla psa gotowane czy sucha karma?
Jak sucha to jaka?
I tak dla orientacji na ile mniej więcej starcza 5kg suchego jedzenia

Posted

5kg zarla-dla doroslego sanca onka przy dawkowaniu 400g....to ponad 10 dni.:cool1: .dla onka zwlaszcza w okresie wzrostowym-do 20 mies.zdecydowanie lepsze jest suche zarcie wysokiej jakosci.

Posted

Ja swoje karmiłam od 7 tygodnia do skończenia 3 miesiąca 5 razy dziennie, potem 4 miesiąc - 4 razy dziennie, 5 miesiąc- 3 razy dziennie i od 6 miesiąca, już na stałe, psy dostają 2 posiłki.

Posted

A ja mam taki moze troche dziwny problem: Nie wiem czy powinnam dawać mojemu psu [ prawie 6 lat, 40 kg, umiarkowana aktywność] boscha adult czy adult maxi ?

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...