lizka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 Kurcze, a ja sie zastanawiam czy na Biomill nie przejsc - tylko ta cena :grab: Mieliśmy teraz opakowanie i burasowi baaardzo posmakowało (biomill senior), sierść super, qpy super jak nigdy - no sama nie wiem :roll: Aha, no i qpa raz dziennie a nie na kazdym spacerze jak to zwykle było hm...
ayshe Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 no mi biomill nie pasil mimo ceny.zreszta ja sie na tych super extra rarytas i zlota zastawa to przejechalam. kazda karma ktora karmisz psa musi dawac dobre male koopy,siersc bez elektryzowania sie ,lupiezu i bialego syfu,bo to sa podstawowe rzeczy.jesli karma tego nie daje to wogole nie ma tematu.
ayshe Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 BeataG napisał(a):Mówisz? Ja te zupy bardzo lubię i zawsze mam żelazny zapas w lodówce. To może sobie kiedyś od ust odejmę i się z burkami podzielę. ;) nooooo moje boorasy sobie chwala tylko czasem przy kasie dziiiiwnie na mnie patrza.mi wychodzi jedna zupka na 2 psy.
Szira/Gosia Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 ayshe napisał(a):nooooo moje boorasy sobie chwala tylko czasem przy kasie dziiiiwnie na mnie patrza.mi wychodzi jedna zupka na 2 psy. Powinnaś się już przyzwyczaić że dziwnie na Ciebie patrzą:cool3: Ja jak chodzę do supermarketów z mama na zakupy to zawsze coś dla psiaka do koszyka wrzucę (sardynki, serduszko itp.) podchodzimy do kasy a mama na cały sklep, "a po co to wzięłaś, będziesz to jadła???" a ja wtedy po cichu przez zęby "to dla pieska":oops: :oops: :oops: :evil_lol:
ayshe Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 Szira/Gosia napisał(a):Powinnaś się już przyzwyczaić że dziwnie na Ciebie patrzą:cool3: Ja jak chodzę do supermarketów z mama na zakupy to zawsze coś dla psiaka do koszyka wrzucę (sardynki, serduszko itp.) podchodzimy do kasy a mama na cały sklep, "a po co to wzięłaś, będziesz to jadła???" a ja wtedy po cichu przez zęby "to dla pieska":oops: :oops: :oops: :evil_lol::evil_lol: .ja ostatnio zapakowalam do wozka 50 puszek szprotek i 50 tunczyczkow w oleju tudziez hurt zupek profi[nooo moje dziecko tez lubi:oops: to dla niej tez ...troche].stoje przy kasie uwe z kaska tyz.uwe mi mowi ze przydalyby sie tez moze sardynki.to ja do kaski[oczywiscie wydarlam gebe na caly supermarket bo ja chyba cicho nie umiem mowic]"lec po sardynki'kaska do mnie"mamo a moze cos dla nas do jedzenia " ja"nic z tego robimy zakupy dzisiaj dla psow,kupilam ci 2 zupki":diabloti: . mina kasjerki i ludzi kolo mnie byla super.ludzie to maja problemy.:cool1:
Szira/Gosia Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Biedne dziecko:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
lizka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 ayshe :roflt: :lol: boskie te miny musiały byc-juz sobie wyobrazam :evil_lol: Po tym biomillu głównym plusem sa te qpska, ktore nie osiągaja wielkosci stodoły i sa raz dziennie a nie na kazdym wyjściu :roll: kurcze, cięzko nam dobrą karme dobrac jakoś - po pro planie wszystko super, oprocz wlk qp, brit jeszcze jako tako pod tym względem no a po biomillu wreszcie odpowiednio tylko cena mnie zwala troche kurcze :-o jeszcze w temacie jedzonka onkowego :cool3: i tego jak to nie nalezy dziecięcia z psem zostawiać :mad: w ferworze porządkow zapomniałam o ich istnieniu :oops: i teraz mam - oboje zeżarli całąpake dropsow czekoladowych dla psów :diabloti: Wchodze do przedpokoju - mała siedzi na podłodze, w rece paczka z dropsami, Borys wpatrzony jak w obrazek siedzi naprzeciwko a ta ładuje dropsa do buzi, drugiego trzyma na wyciągnietej rączce z nakazem "psi, AM!" No to psi am i kolejka od nowa :evilbat:
ayshe Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 moje dziecko jak bylo mniejsze troszku [chociaz teraz tez jej sie zdarza:roll: ]robilo sobie sesyjki higieny jamy ustnej za pomoca onkowych jezorow.otwieralo buzie i.....:cool1: . zazdroszcze jej natomiast tego ze moje onkowe towarzycho jest tak malo namolne do niej.tj.nigdy zaden jej nie uszkodizl.ja chodze ciagle uszkodzona ktoryms z wlasnych psow.np.shadowski ostatnio dostawal pilke spod brody i pomylil sie slepowron i zlapal mnie za szczeke.czego oczywiscie nie byl laskaw zauwazyc bo byl pewien ze trzyma pilke. dobrze ze zebow nie ma.:evil_lol:
lizka Posted December 5, 2006 Posted December 5, 2006 ayshe napisał(a):moje dziecko jak bylo mniejsze troszku [chociaz teraz tez jej sie zdarza:roll: ]robilo sobie sesyjki higieny jamy ustnej za pomoca onkowych jezorow.otwieralo buzie i.....:cool1: . MNIAM :lol: moja na szczescie jeszcze na to nie wpadła, ale 2 lata ledwo co bedzie kończyła za to ma obsesje na punkcie mycia zębow (a raczej ich resztek) Borysowi swoją szczoteczką :diabloti: 3 szczotki juz poszły bo borys nie łapie ze szczotkom nie obgryza sie główek :diabloti: :mad:
ayshe Posted December 5, 2006 Author Posted December 5, 2006 uwazaj jak wpadnie na pomysl ze jezor psa jest lepszy niz mycie sie samodzielne to dopiero bedzie.:evil_lol:
rudaa1 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 Hehehe niezłe pociechy macie w domeczkach:D mycie za pomoca psich jęzorów ma też swoje plusy, pieniążki zaoszczędzone na mniejszym zużyciu wody można zainwestowac w lepszą, droższa karmę:p:diabloti: a z braku konieczności zakupu ręczników można nadmiar gotówki przeznaczyć na dropsiki:evil_lol:
ayshe Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 no potrzeba matka wynalazku.najgorzej potem takiego malego czlowieczka [dosc stanowczego zreszta]wykopac do mycia bo przeca juz czysta:mad: .moja corka jest ...hmmmm....no stanowcza to dobre slowo.a poza tym maja z chita identyczny charakter.siostrzyczki syjamskie.surykat i kasiek:roll: :placz:
rudaa1 Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 No fakt, bo po co się myć skoro wyliziane aż do połysku?!:D Hehe ayshe przynajmniej wesoło w chałupce masz, coś się dzieje, a nie taka codzienna, znudzona monotonia:)
ayshe Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 rudaa1-chcialabym sie ponudzic.to moje marzenie.nudzic sie i nie chodzic wtedy po scianach:roll: .bo ja i tak zle i tak niedobrze.:placz:
saJo Posted December 7, 2006 Posted December 7, 2006 ayshe napisał(a):rudaa1-chcialabym sie ponudzic.to moje marzenie.nudzic sie i nie chodzic wtedy po scianach:roll: .bo ja i tak zle i tak niedobrze.:placz: A po 2 gdzinach bedzie: JA CHCE NA CWICZAK!!!
ayshe Posted December 7, 2006 Author Posted December 7, 2006 saJo napisał(a):A po 2 gdzinach bedzie: JA CHCE NA CWICZAK!!! no wlasnie.to klatwa czy jak.:placz: . ostatnio zasuwamy po kilka godzin dziennie +prowadzenie zajec i padam na pysk.w takiej sytuacji mam marzenia typu:zamordowac mego malzonka zeby sie ode mnie odtentegowal laskawie,zakopac sie w jakiejs jamie i udawac truposza,udawac ze wyjechalam w nieznane.niestety moje psy sa jak kleszcze na d....pie:cool3: i absolutnie cierpia nad nadczynnosc psychoruchowa.nieruszaja sie tylko jak wsadze im w dziob pilki.tzn. ruszaja sie bo mi je wtykaja albo sobie robia"upsssss wymsknela mi sie":mad: kopnijjjjj nooooo:mad: .wstretne padalce.poza tym uial[szczenior]dzisiaj wgryzla mi sie w noge zamiast w gryzak i trzymala a moj kochajacy malzonek darl sie zebym przypadkiem nie dala jej w leb:cool1: bo dziecko sie pomylilo.no zauwazylam ze sie pomylilo.:placz: .mam wielkiego krwiaka plus sznyta.cale nogi w siniakach.rece gryzie mi chita:placz: [daaaawaaaajjjj co tam masz i wali po rekach]do tego dzisiaj sie rozkicala i wgryzla mi sie w ramie.gooooopi boooooras:angryy:
marmara_19 Posted December 8, 2006 Posted December 8, 2006 ayshe to Ty same agresywne lowcarki chodojesss;p jak tak mozesz;p a pozniej sie slyszy,ze lonek ogonek to taki beee;) qrde fajnie masz z tymi piesami:D
ayshe Posted December 8, 2006 Author Posted December 8, 2006 tiaaaa.no jak sie za wolno czlowiek rusza z pilka albo gryzakiem to potem ma siniaki:roll: :evil_lol:
SAWA Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Norma to od 7 kilo do 8 .W tym wieku jak piesek ma wagę taką jak ilość tygodni ,to albo wielki ,albo bardzo mocny ,albo zapasiony.:lol:
ayshe Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 SAWA napisał(a):Norma to od 7 kilo do 8 .W tym wieku jak piesek ma wagę taką jak ilość tygodni ,to albo wielki ,albo bardzo mocny ,albo zapasiony.:lol: tak jest.:p najmocniejsza suka jaka kiedykolwiek mialam byla leentje.w wieku 8 tygodni jako chuda anorektyczka wazyla 8,4sta.:roll: yanta wazyla 8,1 uial 7,8 parth 7,15. samce wazyly od 7,8[najmniejszy w miocie merle]do.....8,8 w miocie wenke.
Nanami Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Moja wazyła 6,5 kg ale to była od handlarza :cool1:
ayshe Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 duzo zalezy od zywienia suki podczas ciazy i karmienia.no i od koscca dzieciaka.pomijajac zywienie,dokarmianie szczeniat.zdecydowanie uwazam ze male onki nie powinny byc za bardzo futrowane karmami objetosciowymi bo to obciaza przewod pokarmowy i pies musi tego zjesc wiecej niz karmy.ale sama karma tyz nie karmie.dostaja jeden posilek [niewielki]dodatkowy z suplementem[twarozek z mlekiem dla szczeniat i zoltkiem,co drugi dzien dodaje miod i ten tylko posilek suplementuje].nie sadze zeby handlarzowi zbyt zalezalo na karmieniu suki a potem bujaniu sie w dokarmianie szczeniat.zwlaszcza ze dobre mleko dla szczeniat jest drogie.od poczatku dokarmiania szczenieta dostaja tez arthron complex i algi.
SAWA Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ja też maluszki karmię mieszanym jedzeniem ,ale to tylko dlatego ,że mogą trafić do kogoś ,kto będzie gotować.Podstawą jest jednak karma ,a dodatkowe mięsko ,czy serek ,to tylko faktycznie dodatek. Waga 6,5 kilo ,8 tygodniowej suczki nie jest jeszcze taka najgorsza .Istotne jest to jak wyglądała ,czy była z wielkim brzuszkiem ,czy wygladała normalnie .Są ONki większe i mniejsze i czasem może być spora rozpiętość w wadze .Moje szczeniorki wyglądają zawsze normalnie i dopiero jak się weźmie w rękę ,to czuć tą wagę.
Recommended Posts