saJo Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 SAWA napisał(a):Z mojego doświadczenia wynika ,że częściej załatwiają się te bardziej nerwowe i ruchliwe . Gnojek jesli nie biega robie dwie, srednie kupy dziennie (celowo kilka razy nie wychodzilam z nim na spacer zeby sprawdzic) . Wystraczy ze ide z nim na spacer, pies sie zalatwia najpier, a po ok 30-45 minutach jest nastepna kupa. Tak mu "ruszaja" jelita (mnie nppo operacji wyrostka ganiali po korytarzy w szpitalu, bo moje jelita sie rozleniwily i pracowaly nie w ta strone co trzeba :lol: ). Oczywiscie sa karmy po ktorych jesy lepiej i po ktorych jest gorzej (jestesmy na etapie testowania karm wysokoenergetycznych), ale niektore psy tak maja. Dodam, ze Gnojek jest wybitnie narwanym, ruchliwym psem.
SAWA Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 No i sama widzisz ,że Dnojek nie jest wyjątkiem .:evil_lol:
monisieczka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 ayshe napisał(a):no i wiedzialam ze ktos z onkowiczow sie podzieli:loveu: . agushka-sprobowac mozna tylko moze jej kiepsko isc z jedzeniem.menue bez dosmaczaczy to marnie psom idzie[no poza chodzacymi przewodami pokarmowymi jak np.moj surykat:roll: ]. chcialam tylko nadmienić, że moje maleństwo wchłoneło cała miche sport tak ze nawet okruszynka nie lezała na ziemi
saJo Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 SAWA napisał(a):No i sama widzisz ,że Dnojek nie jest wyjątkiem .:evil_lol: No wlasnie napisalam to na potwierdzenie Twoich obserwacji. PS. Jaki Dnojek :mad:
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 saJo napisał(a): PS. Jaki Dnojek :mad::megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :roflt: :roflt: :roflt: przepraszam rozwalilo mmnie to:roflt:
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Agushka napisał(a):Oj dziewczyny jesteście kochane. Same dobre rady i same dobre serduszka.:loveu: Ayshe o jakich dosmaczaczach mówisz? Coś specjalnego czy domowe sposoby? Na mojego niejadka nic prawie nie skutkuje. Musiałabym jej wszystko posypywac żółtym serem hihi a tego robić nie zamierzam :)a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1:
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 monisieczka napisał(a):chcialam tylko nadmienić, że moje maleństwo wchłoneło cała miche sport tak ze nawet okruszynka nie lezała na ziemimonisieczko -nie dziwne:evil_lol: .
saJo Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Ayshe Znalazlam notatki z karmami, ale mam dla ciebie zla wiadomosc: albo jakas kartka zaginela w akci, albo cos mi sie walnelo o tej wysokoenergetycznej, ale niskobiealkowej karmie. A za Dnojka :angryy:
Agushka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 ayshe napisał(a):a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1: Nie próbowałam. Ale spróbuję. Szprotki podwędzane to ja w tym domu zjadam hihi ale jakoś nigdy mi nie wpadło do głowy dzielić się z suką. Jutro mój TZ jedzie do Ewy-Jo po karmę :loveu: i bedziemy eksperymentowały.
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 saJo napisał(a):Ayshe Znalazlam notatki z karmami, ale mam dla ciebie zla wiadomosc: albo jakas kartka zaginela w akci, albo cos mi sie walnelo o tej wysokoenergetycznej, ale niskobiealkowej karmie. :placz: trudno saJo napisał(a):A za Dnojka :angryy: :evil_lol:
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Agushka napisał(a):Nie próbowałam. Ale spróbuję. Szprotki podwędzane to ja w tym domu zjadam hihi ale jakoś nigdy mi nie wpadło do głowy dzielić się z suką. Jutro mój TZ jedzie do Ewy-Jo po karmę :loveu: i bedziemy eksperymentowały. szprotki sa najbesciackie:lol: :cool3: :cool3:
monisieczka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 ayshe napisał(a):a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1: szproteczki pysznie robia na sierściuchę. sliczniata jest , taka jedwabista i błyszczaca. A chciałam nadmienic ze własnie przed chwila mój niezwykle uzdolniony monsz chcial dac Noraskowi puchę szprot coby bidulka nie schudła na diecie za bardzo i cała pucha mu wystrzelila w łapach. mam szprotki w czajniku, na scianie , za szafka, pod szafką i generalnie cała kuchnia jedzie szprotami... pora umierać...
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 wlasnie dalam psom kolacje.......u mnie tak samo.a kobieta w spozywczym dziiiiiwnie na mnie patrzy jak laduje do koszyka hurtowa ilosc szprotek:evil_lol:
monisieczka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 ayshe napisał(a):wlasnie dalam psom kolacje.......u mnie tak samo.a kobieta w spozywczym dziiiiiwnie na mnie patrzy jak laduje do koszyka hurtowa ilosc szprotek:evil_lol: mnie panie malo w mięsniaku nie zagryzły jak na pytanie - dla chorego ta giczka cielęca? odpaliłam - bo ja kurde taka szczera jestem :cool3: - nie, skąd dla chorego! dla mojego psiaka:cool3::cool3:
ayshe Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 :lol: :lol: :lol: :lol: jak kupowalam indyczyne mielona dla pieseczkow to malo zlinczowana nie zostalam bo moje dziecko wypalilo czy wogole bedzie to smakowac naszym psom.a ja jeszcze pare udzcow indyczych i szyjek hurtowo:lol: :lol:
saJo Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi?? ja: jedzenie dla psa sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59 sprzedawca: to tez dla psa? ja: nie, to dla mnie sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid:
Ewa-Jo Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 saJo napisał(a):Gnojek jesli nie biega robie dwie, srednie kupy dziennie (celowo kilka razy nie wychodzilam z nim na spacer zeby sprawdzic) . Wystraczy ze ide z nim na spacer, pies sie zalatwia najpier, a po ok 30-45 minutach jest nastepna kupa. Tak mu "ruszaja" jelita (mnie nppo operacji wyrostka ganiali po korytarzy w szpitalu, bo moje jelita sie rozleniwily i pracowaly nie w ta strone co trzeba :lol: ). Oczywiscie sa karmy po ktorych jesy lepiej i po ktorych jest gorzej (jestesmy na etapie testowania karm wysokoenergetycznych), ale niektore psy tak maja. Dodam, ze Gnojek jest wybitnie narwanym, ruchliwym psem. Joshua jest faktycznie ruchliwy- jak nie ja obsługuję patyk lub piłe to zawsze sobie znajdzie jelenia. Jezeli nie ma za czym biegać to w ostateczności biega z kumplami lub kumpelkami lub goni ptaki. Z tym ze poza aportami jest to spokojny ,nieagresywny psiak coś ala byczek Fernando. Najmniej ruchliwy spacer to spacer z tresurą bo ma wtedy do 2 godz zajęć z tym ze godzine przed spotyka sie z kumplami a godzine po ja z nim chodze chyba ze mam dośc i wracamy do domu. Pierwszą kupe robi zaraz po wyjściu następną po niecałych 2 godzinach, i jak wracamy czyli mniej wiecej po 3 godzinach trzecia juz prawie pod klatką. W południe robi ewentualnie jedną ale nie zawsze, wieczorem jedną. Je w tej chwili Bewi doga energi z tym ze tak jak ayshe kazała 30 dk. Jak dawałam 30-40 dkg surowej wołowiny rano ,i wieczorem jedną torebke ryzu z gotowanym kurczakiem i warzywami /miał problemy z łykaniem -zapalenie krtani/ to autętycznie robił jedną malutką kupe na cały dzień. Nawet zaczęłam histeryzować ze jest coś nie tak.Teraz je znowu energy no i kupy wróciły-mam strasznie duzo sprzątania.:placz:
Agushka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 To ja tak mialam z ogonami. :evil_lol: Na mojej wsi (mamy tam na działkę) znajoma sklepowa zawsze mi zostawiała ten towarek chodliwy. Wie już, że to dla Tiny i że kupuję dużo. Ogony są tylko 3 razy w tygodniu i rozchodza się jak świeże bułeczki. Kiedyś jakas sąsiadka widzi mnie z tymi ogonami i z zachwytem opowiada jaka to zupka pyszna pomidorowa z tych ogonów, jaki kapuśniaczek wyśmienity. Ja grzecznie potakuję i wszystko jest ślicznie. Ale wtrąciła się sklepowa mówiąc - Halinka, pani Agnieszka na tym psu ryż gotuje!:mad: No i zostałam wariatką co to nie wie że pies to chleb i wodę i takie tam a nie ogonki mięsiste. Teraz jak tam jestem po ogonki chodzę w porze najmniejszego ruchu bo by mnie wyklęli do reszty i ogony zabrali i jak Jagnę na taczkach....
hope Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Co maja w sobie te rybki w puszkach, ktore dodajecie? Takie wedzenie np. zabija O-3 , a olej puszkowy to sol i chemia :roll:
AM Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 SaJo napisał(a):ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi?? ja: jedzenie dla psa sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59 sprzedawca: to tez dla psa? ja: nie, to dla mnie sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid: SaJo, litości... :rofl: :lol: :lol: :lol: :lol!: hope napisał(a): Co maja w sobie te rybki w puszkach, ktore dodajecie? Takie wedzenie np. zabija O-3 , a olej puszkowy to sol i chemia :roll: hope, Co mają rybki w sobie? ZAPACH :cool3: Poza tym, przecież nie daje się tego psu "wiadrami". Trochę dla zapachu... ______________________________________________________________ Ja, jak jeszcze gotowałam Kennemu to pojechałam do rzeźni (taką miałam pracę), więc przy okazji zawsze oglądałam co by tu mojemu pieskowi kupic do żarcia... Zobaczyłam kiedyś w pewnej rzeźni mięso gulaszowe za 5zł/kg i pytam faceta czy to ładne mięso bo potrzebuję dla psa. Facet zrobił takie oczy :crazyeye: i mówi: "Pani, na to mięso to trzeba się zapisywać 2 tygodnie wcześniej bo biorą je do przedszkoli, szkół i restauracji". Faktycznie mięso było piękne - chude kawałeczki. Pojadł i Kenny i ja - pyszny gulaszyk wyszedł... Teraz mam swoich "rzeźników" i oni już wiedzą, że jestem trzaśnięta ale tego nie komentują a ogony i serca wołowe i cielęce oraz inne "pyszności" zawsze mi odkładają ;)
ayshe Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 wlasnie hope-zapaszek:evil_lol: no i zdecydowanie siersciucha.zeby zrobic psu kuku to trza by bylo dawac duuuuuzo rybek a nie malusia puszeczke na 2 psy.
ayshe Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 saJo napisał(a):ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi?? ja: jedzenie dla psa sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59 sprzedawca: to tez dla psa? ja: nie, to dla mnie sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid::lol: :lol: :lol: saJo czyli jestes zupelnie normalnym wlascicielem psa/psow.masz odpowiednie podejscie do proporcji:evil_lol:
razdwatrzy Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 A ja myślałam że to tylko na mnie ludzie dziwnie patrzą jak stoję w dziale miesnym i kupuję .. bo a to mi sie to serce nie podoba, a to tłumacze ze Eto nie lubi ćwiartek drobiowych ( wogóle to on za drobiem nie przepada) albo kupuję jakiś wyjątkowo ładny kawałek mieska na który czychała kobieta za mną :evil_lol: i powiem że dla pieska.. to juz koniec świata - prędzej wychodzę z tamtąd , tylko mnie taka starsza Pani rozumie co kupuje chude miesko dla kota ale ile ona go kupuje a ile ja :D Wogóle to bym chętnie przestawiła Eta na suchą karmę tylko neiw iem na jaką , moze mi pwoiedziecie jaka jest wyjątkowo smaczna dla ONków tak na początek ? Wogóle to moja wet powiedziała że gdyby mój Eto miał w misce dobrą suchą karmę i tydzień by nie jadł to by mu nie zaszkodziło .. i że by zjadł ? czy to nie był rzesadyzm z tym tygodniem ? bo ja nei wiem :shake: Wogóel to chciałabym zeby on przytył troche po ważny 38,5 kg chudzielec jeden a im bardziej mu dogadzam tym gorzej. Co radzicie ?
ayshe Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 "im bardziej mu dogadzam tym gorzej":roll: :lol: :lol: :lol: no i sama juz wszystko powiedzialas;) :cool3: :cool3:
razdwatrzy Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Aj takie dogadzanie ... :roll: przytył by troche to by mu dobrze zrobiło .. A co ja na to poradzę że to nie tylko mój ulubieniec? Czasem z moim ojcem z jednej miski jedzą i nic na to poradzić nie mogę :lol:
Recommended Posts