Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

SAWA napisał(a):
Z mojego doświadczenia wynika ,że częściej załatwiają się te bardziej nerwowe i ruchliwe .


Gnojek jesli nie biega robie dwie, srednie kupy dziennie (celowo kilka razy nie wychodzilam z nim na spacer zeby sprawdzic) . Wystraczy ze ide z nim na spacer, pies sie zalatwia najpier, a po ok 30-45 minutach jest nastepna kupa. Tak mu "ruszaja" jelita (mnie nppo operacji wyrostka ganiali po korytarzy w szpitalu, bo moje jelita sie rozleniwily i pracowaly nie w ta strone co trzeba :lol: ). Oczywiscie sa karmy po ktorych jesy lepiej i po ktorych jest gorzej (jestesmy na etapie testowania karm wysokoenergetycznych), ale niektore psy tak maja. Dodam, ze Gnojek jest wybitnie narwanym, ruchliwym psem.

  • Replies 1.9k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ayshe napisał(a):
no i wiedzialam ze ktos z onkowiczow sie podzieli:loveu: .
agushka-sprobowac mozna tylko moze jej kiepsko isc z jedzeniem.menue bez dosmaczaczy to marnie psom idzie[no poza chodzacymi przewodami pokarmowymi jak np.moj surykat:roll: ].

chcialam tylko nadmienić, że moje maleństwo wchłoneło cała miche sport tak ze nawet okruszynka nie lezała na ziemi

Posted

SAWA napisał(a):
No i sama widzisz ,że Dnojek nie jest wyjątkiem .:evil_lol:



No wlasnie napisalam to na potwierdzenie Twoich obserwacji.


PS. Jaki Dnojek :mad:

Posted

saJo napisał(a):



PS. Jaki Dnojek :mad:
:megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :megagrin: :roflt: :roflt: :roflt:
przepraszam rozwalilo mmnie to:roflt:

Posted

Agushka napisał(a):
Oj dziewczyny jesteście kochane. Same dobre rady i same dobre serduszka.:loveu: Ayshe o jakich dosmaczaczach mówisz? Coś specjalnego czy domowe sposoby? Na mojego niejadka nic prawie nie skutkuje. Musiałabym jej wszystko posypywac żółtym serem hihi a tego robić nie zamierzam :)
a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1:

Posted

monisieczka napisał(a):
chcialam tylko nadmienić, że moje maleństwo wchłoneło cała miche sport tak ze nawet okruszynka nie lezała na ziemi
monisieczko -nie dziwne:evil_lol: .

Posted

Ayshe

Znalazlam notatki z karmami, ale mam dla ciebie zla wiadomosc: albo jakas kartka zaginela w akci, albo cos mi sie walnelo o tej wysokoenergetycznej, ale niskobiealkowej karmie.

A za Dnojka :angryy:

Posted

ayshe napisał(a):
a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1:

Nie próbowałam. Ale spróbuję. Szprotki podwędzane to ja w tym domu zjadam hihi ale jakoś nigdy mi nie wpadło do głowy dzielić się z suką. Jutro mój TZ jedzie do Ewy-Jo po karmę :loveu: i bedziemy eksperymentowały.

Posted

saJo napisał(a):
Ayshe

Znalazlam notatki z karmami, ale mam dla ciebie zla wiadomosc: albo jakas kartka zaginela w akci, albo cos mi sie walnelo o tej wysokoenergetycznej, ale niskobiealkowej karmie.

:placz: trudno

saJo napisał(a):
A za Dnojka :angryy:

:evil_lol:

Posted

Agushka napisał(a):
Nie próbowałam. Ale spróbuję. Szprotki podwędzane to ja w tym domu zjadam hihi ale jakoś nigdy mi nie wpadło do głowy dzielić się z suką. Jutro mój TZ jedzie do Ewy-Jo po karmę :loveu: i bedziemy eksperymentowały.

szprotki sa najbesciackie:lol: :cool3: :cool3:

Posted

ayshe napisał(a):
a probowalas szprotki z puszki[takie podwedzane:cool3: ]albo tunczyczka?:cool3: :cool3: :cool3: .pies je wechem.tego nie musi byc duzo:cool1:

szproteczki pysznie robia na sierściuchę. sliczniata jest , taka jedwabista i błyszczaca. A chciałam nadmienic ze własnie przed chwila mój niezwykle uzdolniony monsz chcial dac Noraskowi puchę szprot coby bidulka nie schudła na diecie za bardzo i cała pucha mu wystrzelila w łapach. mam szprotki w czajniku, na scianie , za szafka, pod szafką i generalnie cała kuchnia jedzie szprotami... pora umierać...

Posted

wlasnie dalam psom kolacje.......u mnie tak samo.a kobieta w spozywczym dziiiiiwnie na mnie patrzy jak laduje do koszyka hurtowa ilosc szprotek:evil_lol:

Posted

ayshe napisał(a):
wlasnie dalam psom kolacje.......u mnie tak samo.a kobieta w spozywczym dziiiiiwnie na mnie patrzy jak laduje do koszyka hurtowa ilosc szprotek:evil_lol:

mnie panie malo w mięsniaku nie zagryzły jak na pytanie - dla chorego ta giczka cielęca? odpaliłam - bo ja kurde taka szczera jestem :cool3: - nie, skąd dla chorego! dla mojego psiaka:cool3::cool3:

Posted

:lol: :lol: :lol: :lol: jak kupowalam indyczyne mielona dla pieseczkow to malo zlinczowana nie zostalam bo moje dziecko wypalilo czy wogole bedzie to smakowac naszym psom.a ja jeszcze pare udzcow indyczych i szyjek hurtowo:lol: :lol:

Posted

ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka
sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi??
ja: jedzenie dla psa
sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59
sprzedawca: to tez dla psa?
ja: nie, to dla mnie
sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid:

Posted

saJo napisał(a):
Gnojek jesli nie biega robie dwie, srednie kupy dziennie (celowo kilka razy nie wychodzilam z nim na spacer zeby sprawdzic) . Wystraczy ze ide z nim na spacer, pies sie zalatwia najpier, a po ok 30-45 minutach jest nastepna kupa. Tak mu "ruszaja" jelita (mnie nppo operacji wyrostka ganiali po korytarzy w szpitalu, bo moje jelita sie rozleniwily i pracowaly nie w ta strone co trzeba :lol: ). Oczywiscie sa karmy po ktorych jesy lepiej i po ktorych jest gorzej (jestesmy na etapie testowania karm wysokoenergetycznych), ale niektore psy tak maja. Dodam, ze Gnojek jest wybitnie narwanym, ruchliwym psem.

Joshua jest faktycznie ruchliwy- jak nie ja obsługuję patyk lub piłe to zawsze sobie znajdzie jelenia. Jezeli nie ma za czym biegać to w ostateczności biega z kumplami lub kumpelkami lub goni ptaki. Z tym ze poza aportami jest to spokojny ,nieagresywny psiak coś ala byczek Fernando. Najmniej ruchliwy spacer to spacer z tresurą bo ma wtedy do 2 godz zajęć z tym ze godzine przed spotyka sie z kumplami a godzine po ja z nim chodze chyba ze mam dośc i wracamy do domu. Pierwszą kupe robi zaraz po wyjściu następną po niecałych 2 godzinach, i jak wracamy czyli mniej wiecej po 3 godzinach trzecia juz prawie pod klatką. W południe robi ewentualnie jedną ale nie zawsze, wieczorem jedną. Je w tej chwili Bewi doga energi z tym ze tak jak ayshe kazała 30 dk. Jak dawałam 30-40 dkg surowej wołowiny rano ,i wieczorem jedną torebke ryzu z gotowanym kurczakiem i warzywami /miał problemy z łykaniem -zapalenie krtani/ to autętycznie robił jedną malutką kupe na cały dzień. Nawet zaczęłam histeryzować ze jest coś nie tak.Teraz je znowu energy no i kupy wróciły-mam strasznie duzo sprzątania.:placz:

Posted

To ja tak mialam z ogonami. :evil_lol: Na mojej wsi (mamy tam na działkę) znajoma sklepowa zawsze mi zostawiała ten towarek chodliwy. Wie już, że to dla Tiny i że kupuję dużo. Ogony są tylko 3 razy w tygodniu i rozchodza się jak świeże bułeczki. Kiedyś jakas sąsiadka widzi mnie z tymi ogonami i z zachwytem opowiada jaka to zupka pyszna pomidorowa z tych ogonów, jaki kapuśniaczek wyśmienity. Ja grzecznie potakuję i wszystko jest ślicznie. Ale wtrąciła się sklepowa mówiąc - Halinka, pani Agnieszka na tym psu ryż gotuje!:mad: No i zostałam wariatką co to nie wie że pies to chleb i wodę i takie tam a nie ogonki mięsiste.
Teraz jak tam jestem po ogonki chodzę w porze najmniejszego ruchu bo by mnie wyklęli do reszty i ogony zabrali i jak Jagnę na taczkach....

Posted

Co maja w sobie te rybki w puszkach, ktore dodajecie? Takie wedzenie np. zabija O-3 , a olej puszkowy to sol i chemia :roll:

Posted

SaJo napisał(a):
ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka
sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi??
ja: jedzenie dla psa
sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59
sprzedawca: to tez dla psa?
ja: nie, to dla mnie
sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid:


SaJo,
litości... :rofl: :lol: :lol: :lol: :lol!:

hope napisał(a):

Co maja w sobie te rybki w puszkach, ktore dodajecie? Takie wedzenie np. zabija O-3 , a olej puszkowy to sol i chemia :roll:


hope,
Co mają rybki w sobie? ZAPACH :cool3:
Poza tym, przecież nie daje się tego psu "wiadrami". Trochę dla zapachu...
______________________________________________________________

Ja, jak jeszcze gotowałam Kennemu to pojechałam do rzeźni (taką miałam pracę), więc przy okazji zawsze oglądałam co by tu mojemu pieskowi kupic do żarcia... Zobaczyłam kiedyś w pewnej rzeźni mięso gulaszowe za 5zł/kg i pytam faceta czy to ładne mięso bo potrzebuję dla psa. Facet zrobił takie oczy :crazyeye: i mówi: "Pani, na to mięso to trzeba się zapisywać 2 tygodnie wcześniej bo biorą je do przedszkoli, szkół i restauracji". Faktycznie mięso było piękne - chude kawałeczki. Pojadł i Kenny i ja - pyszny gulaszyk wyszedł...

Teraz mam swoich "rzeźników" i oni już wiedzą, że jestem trzaśnięta ale tego nie komentują a ogony i serca wołowe i cielęce oraz inne "pyszności" zawsze mi odkładają ;)

Posted

wlasnie hope-zapaszek:evil_lol: no i zdecydowanie siersciucha.zeby zrobic psu kuku to trza by bylo dawac duuuuuzo rybek a nie malusia puszeczke na 2 psy.

Posted

saJo napisał(a):
ja: poprosze 5 kg piersi z kurczaka
sprzedawca: oooooo, a co pani bedzie robic z tych piersi??
ja: jedzenie dla psa
sprzedawca: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
ja: i jeszcze 4 parowki za 6,59
sprzedawca: to tez dla psa?
ja: nie, to dla mnie
sprzedawca: :stupid: :stupid: :stupid:
:lol: :lol: :lol: saJo czyli jestes zupelnie normalnym wlascicielem psa/psow.masz odpowiednie podejscie do proporcji:evil_lol:

Posted

A ja myślałam że to tylko na mnie ludzie dziwnie patrzą jak stoję w dziale miesnym i kupuję .. bo a to mi sie to serce nie podoba, a to tłumacze ze Eto nie lubi ćwiartek drobiowych ( wogóle to on za drobiem nie przepada) albo kupuję jakiś wyjątkowo ładny kawałek mieska na który czychała kobieta za mną :evil_lol: i powiem że dla pieska.. to juz koniec świata - prędzej wychodzę z tamtąd , tylko mnie taka starsza Pani rozumie co kupuje chude miesko dla kota ale ile ona go kupuje a ile ja :D
Wogóle to bym chętnie przestawiła Eta na suchą karmę tylko neiw iem na jaką , moze mi pwoiedziecie jaka jest wyjątkowo smaczna dla ONków tak na początek ? Wogóle to moja wet powiedziała że gdyby mój Eto miał w misce dobrą suchą karmę i tydzień by nie jadł to by mu nie zaszkodziło .. i że by zjadł ? czy to nie był rzesadyzm z tym tygodniem ? bo ja nei wiem :shake:
Wogóel to chciałabym zeby on przytył troche po ważny 38,5 kg chudzielec jeden a im bardziej mu dogadzam tym gorzej. Co radzicie ?

Posted

Aj takie dogadzanie ... :roll: przytył by troche to by mu dobrze zrobiło ..
A co ja na to poradzę że to nie tylko mój ulubieniec?
Czasem z moim ojcem z jednej miski jedzą i nic na to poradzić nie mogę :lol:

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...