Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad przygarnięciem psa.
Teraz mam dużo wolnego czasu więc miałabym czas na ułożenie go.
Mam nawet kanydata , a właściwie kandyatke ;)
A więc tak :
Moi sąsiedzi mieli psa i się go pozbyli teraz mają nowego, suczke owczarka której też chcą się pozbyć... (wole nie wiedzieć w jaki sposób) ale mówią że nie chcą już potem żadnego psa bo są już starzy i nie mają sił...
Kilka dni temu zaproponowali mi żebym sobie ją wzięła.
Ale trochę się boje...
suczka ma około 1,5 - 2 lata więc jeszcze to młody pies, ale cały czas jest uwiązana na krótkim łańcuchu, nigdy nie była na spacerze a jak była mała ciągle zamknięta była w stajni... więc myśle że jej socjalizacja jest na zerowym poziomie...
ale kiedyś gdy ją spuścili moja siostra się z nią bawiła i nic jej nie robiła, gościu zapewnia że jest spokojna i że nie gryzie...
ale boję się że pogryzie mojego psa...

Ale mam taki plan:
Dziś z koleżanką mamy zamiar wziąć ją na spacer i zobaczyć jak się zachowuje...
jak będzie grzeczna to pużniej zapoznam ją z Runem i jeśli wszytko będzie ok to będą wieksze szanse, że ją przygarne.

Ale potrzebuje waszej rady. Czy jest sens ją brać?
Nie będe jej narazi etrzymać w domu tylko na dworze, a że nie mam ogrodzenia to musiałaby być uwiązana... ale stopniowo bym ją przyzwyczajała do mieszkania w domu. I oczywiście praktycznie codziennie brałabym ją na spacery :)

I druga sprawa:
Ile kosztuje sterylizacja ? Bo oczywiście nie planuje szczeniaków

Czyli mam następujące pytania:

Czy suka nie będzie toczyła wojen z moim psem?
Czy trudno będzie mi ją wszystkiego od nowa nauczyc? Bo nigdy nie była socjalizowana w żaden sposób.


Nie wiem czy wszytko powiedziałam ale pytajcie i radźcie :)

Myśle, że miałaby u mnie lepiej

Posted

Sterylka suki ok 300 zł ( wszystko zależy od wagi).
Nie bedzie rpoblemu z dogadaniem o ile zachowasz pewne reguły wprowadzania i zapoznawania psów. Suka i samiec szybciej sie dogadaja.
Suce uratujesz zycie. Krótki łańcuch, przypadkowe szczeniaki ta suka nei ma szczesliwego życia. Jest za to młoda i jeszcze duzo przed dnia. Psy zapoznaj na długim spacerze i dopiero wtedy wprowadz do domu. Czyli najpierw długi spacer i potem razem wchodza do domu. Póżniej jeszcze tydzien kontroli, osobne spanie, osobne jedzenie i wspólne spacery. Po paru dniach bedziesz juz widziec czy sa zaprzyjażnione na tyle aby je razem trzymac. Suka musi przejsc zapachem Waszego domu i wtedy bedzie OK

Posted

no wlasnie, tylko czy to nie problem że ona na razie byłaby na dworze na łańcuchu ?
Bo za bardzo nie miałabym jak ich rozdzielić w domu...
ale starałabym się codziennie razem brać ich na spacery zeby sie przyzwyczajały do siebie.
A czy nie były by o siebie zazdrosne jak czasem brałabym samą sunie na spacer żeby z nią potrenować?

Wiem mam dużo pytań ale nigy nie miałam na dłużej dwóch psów, jak już to tylko czyjeś chwilkę na opiekę...

Posted

jesli chodzi o zapoznanie psów to najlepiej zabrać je razem na spacer na neutralnym terenie,pozwolić się im poznać,psy nawet w starszym wieku uczą sie więc wiek nie gra tu roli,to zależy od ciebie twojej chęci i cierpliwosci,jedne psy szybciej nauczą się na smakołykach inne na zabawie,musisz zobaczyc co bardziej sprawia jej przyjemność i tym nagradzać,szkoliłam 8 letniego rottweilera i uczył się szybciej niż młodsze,z psem trzeba pracować codziennie i jesli będzie miała suczka zapewnione spacery i ćwiczenia to szybko ją nauczysz,pamiętaj że psy też mają lepsze i gorsze dni więc jesli coś nie wyjdzie to daj odpocząć i nie zniechęcaj się,więcej wypracujesz łagodnoscią i nagradzaniem niż karami i krzykiem,pewnie wolałabys aby twój pies słuchał cię i wykonywał polecenia z radoscią i przyjemnoscią niż ze strachu,życzę ci powodzenia i zawsze warto dać nową szansę psu

Posted

dziękuje :)
myślę, że ze szkoleniem dam sobie rade. Runo był na początku trochę kłopotliwym psem, nie chciał żadnej komendy bez smakołyko zrobić a teraz to anioł, każdą komende bez niczego wykonuje, wraca na zawołanie, nawet jak biegnie i powiem mu stój! to się zatrzymuje i czeka ;) zajęło mi to wszytko 3 lata ale barzo cieszę się z efektu :)
Cierpliwość to akurat myślę że mam i to sporo więc dam rade :)
Oczywiście jak coś to liczę na rady :)

Posted

ja mam stadko psów i suk w różnym wieku i różnych ras do tego inne futrzaki i jesli wypracujesz z psami że jesteś przewodnikiem stada to będą cię słuchać i nawet jesli zdarzy się jakaś zaczepka między nimi to posłuchają cię i odpuszczą,dobrze jest brać suczkę osobno na spacery i pracować z nią ale też powinna choć chwilę wychodzić w parze z psem bo będzie jej się to dobrze kojarzyć,wychodząc z nią samą możesz spokojnie popracować bez obaw że nagradzając ją pies będzie zazdrosny albo będzie was rozpraszać ,jak juz opanuje suczka to czego oczekujesz bez nagrody to wtedy możesz dołączyć do tego psa i razem powtarzac komendy

Posted

właśnie wróciłam ze spaceru z sunią :)
nie myślałam że będzie tak dobrze.
Na łańcuchu szczekała ale jak tylko podeszłyśmy dała nam się pogłaskać choć troche była nie ufna. Potem zapiełysmy smycz i idziemy , sunia odeszła 5 metrów od domu i chciała wracać. Nie dziwie się pierwszy raz wyszła na spacer i to na smyczy. Ale po mału po mału zaczeła nam ufać i po 10 minutach szła na przód ;)chodziłyśmy z nią tak z 30 min w końcu doszliśmy w polach do takiego ogrodzonego terenu i tam ją puściłyśmy, po chwili zaczęła się z nami bawić, biegać, inny pies :)
pobiegala chwile i postanowilysmy ze zobaczymy jak sie na ulicy będzie zachowywać. Na mijane psy spoglądała z ogromną ciekawościa ale zaden nie poszedl. Myślałyśmy że będzie bała się aut, ale na szczęście tylko na nie patrzy z postawionymi uszkami.
Potem wziełysmy mojego psa zeby zobaczyc jak na siebie zareaguja...
Na poczatku zapielysmy suke na długiej lince a runa pościłyśmy swobodnie. Sunia go obwąchiwała a Runo się jej bał ale po jakiś 10 minutach zaczęły się bawić,
w koncu zobaczyłam że sunia trzyma się cały czas Runa więc puścilyśmy ją swobodnie, cały czas biegała za Runem i się świetnie bawiły, jak gwirzdze to wraca ale nie reaguje na imię... ale myśle że to kwestia czasu.
Teraz tylko musze skombinować bude i zabieram ślicznotke do domu :)
troche pracy będzie ale i ja i sunia będziemy szczęśliwe :D
oby rodzice się nie rozmyślili...

Posted

i tata jej na oczy nagle ni echce widzieć....
a wczoraj się zgadzał...
ja się zapłacze na śmierć...
tymm bardziej że własciciel mi powoezial ze jak jej nie znaje domu to ja zabija bo szkoda im kasy na uśpienie...
już załamuje się psuchicznie...
owczarek niemiecki to moje marzenie o kąd skonczyłam 6 lat...
a tera mam 18....

Posted

Runo -poczekaj nieco na pomocne rady doświadczonych ciotek ,może uda się jakos przekonac twego ojca by zgodzil się jednak na uratowanie tej suni od niechybnej śmierci -tzn.pozbycia się jej przez okrutnych jej wlaścicieli ? Przecież koszt sterylki to nie jest aż tak duża kwota a teraz w marcu będą tańsze sterylki -te akcje wetów są co roku.Dlaczego tata zmienil zdanie ? Bo widze ,że Runo i koty są u was kochane i szczęsliwe..Czy ta sunia to owczarek niem. ? Jesli masz jej fot. wstaw moze na wątek .Oba psy razem by byly szczęsliwe,moglyby się bawic a miejsca jest chyba dość na dwa .
A jak widać -szczesliwie żyją u was pies i kot oraz miejscowe kumple Runo : http://www.dogomania.pl/threads/191697-Wilczysko-i-kotowate-%29/page2

Posted

no wlasnie...
Runo ma się dobrze, chodzę nim na spacey , jest szczepiony, szkolony, mieszka w domu, ma jedzonko i cieplo i naprawde ja się nim zajmuje od kąd go mam, co prawda tata nie chce zeby wchodzil do kuchni ii jego pokoju ale jak co do czego przyjdzi eto pierwszy jedie z nim o weta i pilnuje zeby mial zawsze kupioną karme...on udaje twardziela ... narazie.
jak kieys znalazlam takiego wychudzinego kundelka to najpierw go nie chcial widziec a na drugi dzien w domu znalazlam psa na łózku u taty i obroże , ale potem na go ukradlii ...
ale zrobie wsytko zeby suni pomuc, mama ktura pracuje za granioca muwi zebym nawet nie pytala tylk zebymm wykombinowala jej bude i ja brala...
najwyzej nzajde dla niej wspanialy dom...
coś wykombinuje , a potem razem będziemy się cieszyć suni szczęściem...

sorki z abłędy ale klaiwaura mi sie psuje i żle mi pisać...

Posted

No tak radzi mama ,ale tata może zdenerwowac się ,że jednak wbrew jego woli sunie wzięlaś i wypusci ją luzem albo odda tym ludziom z powrotem na pewną śmierć i co wtedy ? Powie,żeby szukali sami jej domu a oni pozbędą się sunia tak samo ,jak poprzedniego psa na pewno.Dlaczego oni są tacy okrutni? Wydali na śmierć swego psa za lata sluzby u nich a potem wzięli następnego psa i tak samo go chca zabić ? Co za okrutni ludzie. A gdy pozbędą się tej suni za jakiś czas znow wezmą następnego psa i znow bedzie to samo mu grozić ? Musisz im nagadać i postraszyć ,że za zabicie psa mogą mieć sprawę sadową,bo okrucienstwo wobec zwierząt jest karane sądownie.

Posted

niby mówią że już są za starzy i dlatego nie chcą już żadnych psów...oby tak było...
a tata mówi że nie chce żeby szczekała pod oknem bo on chce spać bo rano o roboty i że to duzy pies i że mam już psa i nie trzeba mi drugiego...

a nie steu nie mam narazie aparatu ale jest baaaardzo do tego psa podobna :)
moja Marusia kochana :)

Posted

Rozumiem,że ta sunia to także ONka i podobna jest do tej Marusi -pewnie psa z waszej miejscowosci .,czy kogos znajomego a twoich stron ? A ta sunia ,ktora chcesz przygarnać będzie musiala być uwiązana przy budzie ? Nie może być razem z Runo w domu ? Może choc luzem by mogla być na podwórku ? I wcale by nie szczekala może ? Może da sie ją wychowac jeszcze? Ale z drugiej strony ,jesli bedzie na dworze a psy beda okoliczne szczekać to pewnie i ona tez nieraz zaszczeka ...Czyli raczej by na noc musiala byc w domu jednak,zeby tata mogl spać spokojnie a potem na dzien na dworze.

Posted

ona prędzej czy pużniej będzie w domu, to tylko kwestia przyzwyczajenia jej do życia w domu i wykompania, bo śmierdzi nie ludzko, wszytkie ubrania w pralce po spacerze.
a tate jeszcze przekonam, jak nie ja to mama , w końcu on i tak nic przy psach nic nie robi, a jak przyjdzie co do czego to sie nimi chwali...
przed chwila znowu z nim rozmawiałam i mówił że musi się z tym przespać ale że skoro mama się zgadza to i on się może zgodzi ale musi jeszcze raz to przemyśleć :)
a nie mam ogrodzeni awiec narzie sunia bęzie uwiązana ale codziennie będimy chozić na spacerki i po malu będe przyzzwyczajac ją do domku.

Posted

Jesli tak -to jest nadzieja ,że tata zgodzi się na przygarnięcie tej suni jednak .A potem może niedlugo naprawi ogrodzenie ,zeby sunai na lancuchu nie musiala żyć ? Bo choć i tak bedzie mieć o niebo lepiej u was niż tam u tych wrednych ludzi w ciemnej szopie ,czy zaniedbana ,zle traktowana caly czas -to jednak zycie na lancuchu też nie jest najlepszym wyjsciem dla niej.Jesli to tylko jakiś czas -to ok. No i do kota trzeba ją przyzwyczaić ,żeby nie zrobila mu krzywdy ,bo kot nauczony żyć z Runo może nie czuć się zagrożony i życiem to przyplaci .A sliczny tez kot jest ,podobnie jak urodziwy Runo.

Posted

z kotami się dogaduje, nie robi im krzywdy, tylko obwąchuje. ona wszystko i wszystkich kocha :)
z reszta miała u siebie kota. Z ogrodzenia to nic nie będzie, ale może przynajmniej kojec jej zrobimy na czas kiedy będzie na dworze, no ale to kwestia kasy...
ale mimo wszystko długo nie posiedzi na dworze bo i tata zmięknie. musze tylko ją jakos wykompac bo śmierdzi strasznie. I wziąć ja do weta żeby ją zbadał i zaszczepił.
i jak wszystko będzie ok to będe ją pomału przyzwyczajać do domu.
będzie dobrze :)

Posted

no i sterylka najlepiej jak najszybciej jest konieczna..potem będzie mieli spokój,z ewetualnymi adoratorami i izolowaniem suki w cieczce..trzymam ogromne kciuki,żeby wszystko się ułożyło!Miałam 2 lata temu ,młodą(ok.2let.) ONkę na awaryjnym tymczasie(ktoś ją podrzucił) była to cudowna:) ! psina,b.łagodna i wciągu miesiąca-dwóch nauczyła się funkcjonować:)(teraz ma swój własny dom)

Posted

myśle że będzie dobrze. Myślę, że już jutro zawita do mnie, jeśli zdążę z przygotowaniami...
nie mam budy!!!!!!
ale coś wymyśle.
Bede dawać znać co i jak.
Trzymajcie kciuki :)

Posted

od zawsze miałam przygarniete psy z roznych miejsc i w roznym wieku, tez kiedys bałam sie przygarnąc 12letnia suczke kaukazke ze schroniska ale chciano ja uspic wiec nie pogodziłabym sie z tym i ja wziełam poczatki były troszke trudne sunia całe zycie spedziła na łancuchu a 2 lata w schronisku odebrali ja wlascicielowi ktory ja bił a mimo to sunia była wspaniała , z nami była 3,5 roku przegrała walke z rakiem:( z moimi pozostałymi psami suczkami dogadywała sie super z kotami tez, w domu była grzeczna nigdy sie nie załatwaiała w mieszkaniu, jedyny minusik to czasem nam uciekała na ok 30minutowy spacerek :D wiec mysle ze warto ta sunie uszczesliwic,jestem pewna ze bedzie dobrze!!! 2 lata temu wziełam z wioski niespełna roczna sunie tez łancuchowa głodzona i bita poczatkowo sie bała a teraz jest juz idealnie!!! suczka o ktorej piszesz jest bardzo młoda jestem pewna ze bedzie dobrze trzymam kciuki!!!

Posted

eh...wszystko sie pogmatwało...
wychodzi na to, że nie mam gdzie jej trzymać... właściciele domu w którym mieszkamy nie zgadzają się żebyśmy trzymali psa koło domu ...
tata nadal jest przy tym żeby jej nie brać...
jeszczez tate bym ubłagała no ale ... nie mój dom ( niestety mieszkam w wynajętym)
jak się dowiedziałam to i Runo im przeszkadza bo szczeka... ale nie ma szans żebym go oddała.


szukam dla suni domu.

Dzis była pewna pani ale się jej sunia nie spodobała...
bo mówi że ona mała i że ma kródką sierść... a że jak mają brać psa i do niego "dokładać to musi im się podobać"
mąż jej pewnie by ją wziął no ale baby żądzą hehe
Dzwonił też jakiś facet ale jak mu powiedziałam że psa na łańcuch nie oddam to się już nie odezwał...

dogomaniacy pomóżcie!!!
bo ja już nie wiem co robić.


Skożystałam dziś z okazji i wziełam ją chwile na spacer i zobaczyłam że ona nawet kór nie ściga nawet uwagi nie zwraca ale boi się jak psy piszczą bo jak sasiada pies pisczał to stanęła i nei chciała iść dalej i próbowała w drógą strone iść ale a drugim razem już nei zwracała uwagi

Boże ona jest taka kochana, dziś mnie juz od razu z merdającym ogonkiem przywitała a tamtym razem szczekała

a ja się tak okropnie boje, że ten kto po nią przyjedzie zapewni mnie że będzie się nią dobrze zajmował itp tylko po to żebym ją dała a potem biedna skończy tak jak teraz albo i gorzej... każy kto o nia pyta wydaje mi się taki podejrzany

Posted

najnowsze wieści są takie:
tata zgodził się żeby sunia była u mnie do puki nie znajde dla niej dobrego domu, ale pod warunkiem że skombinuje kase na sterylke , rozmawiałam z mamą no ale ona teraz nie ma kasy... więc musze coś wykombinować a z kasą krucho...
jutro lub po jutrze będę z chłopakiem robić budę, skombinowaliśmy materiał i może nie będzie jakaś świetna ale zawsze cos
ale od razu zaczne ją przyzwyczajać po mału do domu, więc mam nadzieje że długo na dworze nie posiedzi.
Wszystko już dla niej mam tylko potrzebna buda, ale to się najwyrażniej da załatwić

a tak w ogóle to kiedy mniej więcej mogę się spodziewać cieczki u suni?
i są może jakieś inne tańsze sposoby żeby nie miała szczeniaczków?
no bo niestety musze przyznać sterylka trochę kosztuje...
a na chwile obecną troche kipsko z funduszami...


trzymajcie dalej kciuki
ale widzę to co raz lepiej

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...