luka1 Posted February 9, 2011 Author Posted February 9, 2011 witam z rana. U Kostka bez zmian, co prawda zaczyna chodzić i interesować się otoczeniem ale jeszcze nieśmiało i najczęściej śpi. Quote
Jasza Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Niech się wyśpi za wszystkie czasy bidulek. Należy mu się. Quote
diana79 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 niech wypoczywa byle by tylko z dnia na dzień było coraz lepiej Quote
basiek8 Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Kostek, kostek szczęście w nieszczęściu. Ten pies ma wolę życia, mam nadzieję że nie na darmo, spotka jeszcze dom pełen miłości. Quote
Lilek Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Cześć, Kostek, zwieczora. Mam nadzieje, piesku, że czujesz się troszkę lepiej. Zdrowiej.Wszyscy sie o ciebie martwią, piesku. Quote
maarit Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Jasza napisał(a):Niech się wyśpi za wszystkie czasy bidulek. Należy mu się. Dokładnie. Musi odpocząć... Quote
fiorsteinbock Posted February 9, 2011 Posted February 9, 2011 Regeneruj sie zuchu, teraz juz bedzie tylko lepiej! Quote
Nalewka Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Matko jedyna, na własnym podwórku tak? I druga sprawa. Ten pies doczołgał się do życia, ale TAM pewnie już wisi na łańcuchu kolejny kandydat na pacjenta... I nikt nie wie, gdzie i kto jest winien... Quote
luka1 Posted February 10, 2011 Author Posted February 10, 2011 niestety nie udało się zlokalizować skąd pies przyszedł. Quote
diana79 Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 luka1 napisał(a):niestety nie udało się zlokalizować skąd pies przyszedł. a może zapytać się listonosza? może wie gdzie on mieszkał? oni chodzą po ludziach i wiele wiedza i widzą... Quote
zuzka Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Widząc takie fotki psiaka nic innego na język się nie-nasuwa jak o k----a . Quote
fiorsteinbock Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Zagladam i miziam chude ciałko :( Quote
Ajula Posted February 10, 2011 Posted February 10, 2011 Kostusiu do góry niech wszyscy Cię zobaczą Quote
gadzia Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 z draniem, który tak psiaka urządził , powinno postapić się tak samo. Jeżeli mogę jakoś pomóc, napiszcie. A z listonoszem dobry pomysł. Bo drań może męczy nastepne zwierzę. Znam taki przypadek, Właśnie z Luką bedziemy interwenniować. Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Ja już się boję zaglądać na kolejne wątki.... Kostuś - trzymaj się mały. Quote
Agnieszka_K Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 cześć Kostuś, odpoczywasz? przesyłam duża porcję miziania!;) Quote
feliksik Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 biedactwo, przeszłam przez te pare stron, ale chyba gdzieśominęłam, gdzie jest teraz Kostek - u tych ludzi, do których się doczołgał? Quote
luka1 Posted February 11, 2011 Author Posted February 11, 2011 własiwie nie mam co napisać - pies dostaje leki, jedzenie i porcję kontaktu z ludziem. Bardzo tego potrzebuje bo jakoś nie widzi człowieka w wesołych kolorach. Quote
Jasza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 luka1 napisał(a):własiwie nie mam co napisać - pies dostaje leki, jedzenie i porcję kontaktu z ludziem. Bardzo tego potrzebuje bo jakoś nie widzi człowieka w wesołych kolorach. To wystarczy Luka.:loveu: Wystarczą wieści, że wszystko powoli zmierza we właściwym kierunku. Quote
Agnieszka_K Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 wszystko będzie dobrze, dostał szansę na nowe zupełnie inne od dotychczasowego życie i to jest najważniejsze Quote
esperanza Posted February 11, 2011 Posted February 11, 2011 Czy ktoś z aparatem będzie w najbliższym czasie jechał do Kostka? W Błędowie przebywa nasza łysa DON-ka i jeśli byłoby to możliwe, chciałabym prosić o zrobienie jej zdjęć. Sama nie mam jak tam dojechać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.