kaszanka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 No to przykre - krótko "nacieszył się ciepłym domkiem" Dlaczego do tego doszło? A może ma jakieś ukryte negatywne zachowania. Czekamy na info. Quote
gawronka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='George Carlin']Niszczył i zrobił kupę[/QUOTE] :crazyeye: Quote
George Carlin Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 tak przynajmniej twierdzą a jak było naprawdę, pewnie się nie dowiemy jutro pojadę go odwiedzić Quote
kaszanka Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 zapytaj o powód podczas pierwszego oddania - jeżeli się potwierdzi, że niszczył rzeczy to bedzie raczej prawda. moja wspaniałomyśla siostrzyczka dawno temu też wzięła ze schronu psa, który został oddany przez kobietę bo niszczył rzeczy - i niestety u nas było to samo. Potrafił nawet otwierać szafki i powyciągac z nich rzeczy i wszystko w strzępy. pamiętam raz wracam ze szkoły a tam encyklopedia strzaskana w mak. No i niestety też zapadła decyzja o oddaniu psa, ale wyłącznie na podwórko i tak jakoś się udało dla rodziców znajomych go oddać. Na podwórku miał bude, którą sobie do penego momentu ogryzł, no i gałęzie i inne rzeczy podwórkowe - ale już nikt nie skarżył, że to jakieś zniszczenia są i pies był szczęścliwy i ludzie też. Więc powód niszczenia w domu nie jest błachy ale psiaka szkoda. Quote
George Carlin Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 1. Nie było powodu pierwszego oddania, bo Bulek został znaleziony jak się błąkał po mieście. 2. Nie ma bardziej błahego powodu niż niszczenie. Quote
agaga21 Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 tak króko trwało szczęście :( :( może to i lepiej...pies nie zdążył aż tak pokochać... ech... :( Quote
ula_cz Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Znajdziemy mu dobry dom, tak jak Kwapikowi :) a mongoły niech żałują że fajnego psiaka oddają .... Quote
psi Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='George Carlin']1. Nie było powodu pierwszego oddania, bo Bulek został znaleziony jak się błąkał po mieście. 2. Nie ma bardziej błahego powodu niż niszczenie.[/QUOTE] Może gdyby kupili mu KONGO do zabawy nie niszczył by im rzeczy w niektórych przypadkach to pomogło. Pies się nie nudzi i ma zajęcie na parę godzin o ile wciśnie się do środka pyszny np. pasztecik Warto było taką metodę wpierw wypróbować a nie psiaka od razu oddawać (nie odpowiedzialni ludzie) Quote
kaszanka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='George Carlin']1. Nie było powodu pierwszego oddania, bo Bulek został znaleziony jak się błąkał po mieście. 2. Nie ma bardziej błahego powodu niż niszczenie.[/QUOTE] czyli został porzucony ale zapewne z JAKIEGOŚ powodu. Nie byłabym taka pewna że powód niszczenia ubrań, butów, mebli, szaf .... - to błahostka Quote
kaszanka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='psi']Może gdyby kupili mu KONGO do zabawy nie niszczył by im rzeczy w niektórych przypadkach to pomogło. Pies się nie nudzi i ma zajęcie na parę godzin o ile wciśnie się do środka pyszny np. pasztecik Warto było taką metodę wpierw wypróbować a nie psiaka od razu oddawać (nie odpowiedzialni ludzie)[/QUOTE] No właśnie ciekawe czy próbowali znależć rozwiązanie problemu - czy od razu się poddali, ale skoro był weryfikacja rodzin ubiegających się o Bulka to raczej to drugie nie powinno wchodzić w grę. Quote
gawronka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Moja wczoraj tapetę ze ściany zdarła :mad: No i co dla diabła mam zrobić? :lol: Quote
zuanna Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Normalne, że młody pies jak się nudzi, to niszczy. Mojej przeszło tak w okolicach 1,5 roku. Chociaż w tym tygodniu została od dłuższego czasu sama w domu na dłużej i zeżarła ze złości śpiwór. To co, też mam ją niby oddać? :crazyeye: A jak zdarzają się biegunki, to po powrocie do domu to nie wiadomo za co się chwycić. Nie ma bezproblemowych zwierzaków - są za to nieodpowiedzialni ludzie :shake: Quote
bbgm Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='kaszanka']był swego czasu w schronie białostockim biały młody amstafek (wyleciało mi teraz z głowy jak się nazywał, ale coś na "G") i po kastracji bardzo mu się ranka gnoiła, schudł i zmarniał, i żeby nie fundacja zajmująca się ratowaniem amstafów to marnie by skończył. Dziwi mnie jak można pracować na co dzień ze zwierzakiem który z dnia na dzień marnieje i nic z tym nie robić. Ale co począć.[/QUOTE] Mówisz chyba o Nero? Quote
kaszanka Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 dokładnie :) - NERO , chociaż nie wiem skąd wzięło mi się te "G"? Quote
Guest monia3a Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Szkoda psiaka :( Większość psów niszczy, szczególnie jak się bierze tymczasy i nic o nich nie wiadomo. U mnie poniszczone są drzwi wejściowe, tynk zewnętrzny, a nawet była panna, która zeżarła mi pół okna pod moją nieobecność :D Wszystko da się wypracować jak się chce - dla nich widocznie się nie chciało. Quote
kaszanka Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Czy ktos wie co u Bulka ? Jak chłoptaś radzi sobie ponownie w klatce :( Quote
kaszanka Posted April 9, 2011 Posted April 9, 2011 George - co się nie chwalisz że Bullek w nowym domku? Quote
George Carlin Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Dopiero wróciłem z tras adopcyjnych :-) Tak jest, Młody ma dom. Trzymajcie kciuki, żeby nie było powtórki z rozrywki, ale nie sądzę... Quote
kaszanka Posted April 11, 2011 Posted April 11, 2011 Skąd te przekonanie?, nie żeby mnie martwiło:) Quote
George Carlin Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Osoba, która wzięła psa wydaje się być o niebo bardziej odpowiedzialna od wcześniejszych "właścicieli". Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.