Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak :) nasza kochana Andziolinka już od kilku godzin w nowym domku :) cieszymy się, ale nie było nam łatwo rozstać się z nią dzisiaj.. oj nie było :(
z rozmowy telefonicznej wiemy, ze Andzia troszkę popłakała i szukała nas w nowym domku po naszym wyjściu, ale potem, po długim spacerku, zaległa na kanapie i odpoczywała z nowym Panciem oglądając TV :)
mamy nadzieję, ze szybko się zaaklimatyzuje nasza kochana dziewczynka...

trafiła do bardzo dobrego domu i do troskliwych ludzi, ale i tak tęsknimy za nią mocno
nie sposób się było do niej nie przywiązać ;)

  • Replies 128
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='bros']oj, qurczę , dokładnie Was rozumiem - jutro oddaje w bardzo dobre rece swoją mini tymczasowiczkę - to trudne[/QUOTE]

masz rację, to jest strasznie trudne, my to sobie tłumaczymy w ten sposób, że ktoś musi to robić, bo inaczej te psy nigdy nie miałyby szansy znaleźć nowego domu... ale i tak mimo wszystko bardzo boli takie rozstanie
trzymamy kciuki za Ciebie jutro bros

Posted

Andzia opuściła gniazdo by dalej szczesliwie zdobywac swiat.
ja to sobie nawet mysle,ze gdybym prowadzila tymczasy to nie wiem czy nei do momentu pierwszego psa;) takze duze pokolony dla Was dziewczyny,ze mimo milosci oddalyscie zwierzaczki;)
andziu kochana, dobrego zycia na stalym!:)
kasiu witku-dziekiii!!!

Posted

KASIU WITKU wielki ukłon w wasza strone daliscie jej tyle serducha i Wasza sunieczka tez miala wspaniala siostre , bedzie jej ciezko przez pare dni ale dziewczyna sie przyzwyczai napewno ech niech nowa rodzinka wstawi tu nam jakies zdjecia przy okazji czekamy z niecierpiwoscia

Posted

Andzia niestety nie zagrzała długo miejsca w nowym domu... od niedzieli wieczorem jest znowu z nami
nie chcę komentować tego co się stało, żal nam tylko psa i tego chaosu jakiego jej przysporzono w tym krótkim życiu
dom wydawał się nam świetnie przygotowany do adopcji, było wcześniej wiele spotkań i jeszcze więcej rozmów

mimo wszystko dobrze się stało, że Andzia do nas wróciła zanim jeszcze zaczęła się oswajać z nową sytuacja /nowymi ludźmi

zastanawiamy się, czy Andzia ma po prostu takiego strasznego pecha do domków, albo może jest jej pisane, żeby została z nami...

Posted

ludzie stwierdzili, że przeliczyli się jednak i nie są w stanie poradzić sobie z amstaffem
(pomimo, że bardzo chcieli amstaffa właśnie)

tak na marginesie, to Andzia jak na TTB jest bardzo spokojna, nie ma obsesji na punkcie zabaw, jest fajnym psem, który na spacerze jest aktywny, a w domku odpoczywa, nie jest natrętna i nie zmusza nas non stop do zabawy (jak robi to nasza druga suczka Aimi, która ma ADHD i wywija nam fikołki na poziomie lamperii) :) Andzia, poza momentami kiedy się zapomni i ciągnie jeszcze czasem na smyczy podczas spacerów, nie sprawia nam żadnych problemów wychowawczych, w stosunku do człowieka ma bardzo uległy charakter
Kasia jest w niej zakochana :loveu:

Posted

Kochani, powiem tyle- szkoda słów. Zawsze cierpi piesek na takich ludzkich nie pewnych decyzjach. mam tu na mysli tych 'biednych' nowych opiekunów.Rozumiem miłość Kasi do Andzi:)Trzymam za Was kciuki dalej

Posted

O szit! tyle mysleli i tak szybko odpuscili cisna mi sie na usta slowa brzydkie dojrzalosc nie zawsze idzie w parze z odpowiedzialnoscia , czarne kwiatki no tak tez pomyslałam , mam nadzieje ze w zycia Ci ludzie psa sobie nie sprawia , Andziu kochana pewnie jestes szczesliwa ze wrocilas do Kasi i Witka

Posted

owszem, szkoda, że sprawa nie do końca była przez nowy dom przemyślana, ale nie ma tu absolutnie mowy o czarnej liście ani czarnych kwiatkach, małżeństwo, które adoptowało Andzię to naprawdę porządni ludzie, z dużą chęcią pomocy psiakom, bardzo chcieli mieć amstaffa, a jednocześnie pomóc Andzi, niestety ta sprawa ich przerosła, może ja jednak naiwna jestem, ale na własne oczy widziałam co przeżywają i wierzę, że bardzo im było przykro, naprawdę bardzo nas przepraszali za tą sytuację, tak na marginesie to przekazali dla Andzi rzeczy, które dla niej zakupili, m.in. 12 kg karmy Hills, czarnego konga i nową smycz z obrożą, naprawdę nie są to osoby kwalifikujące się na czarną listę , dlatego proszę Was powstrzymajmy się od krzywdzących komentarzy pod ich adresem
pozdrawiam, Kasia

Posted

abilab napisał(a):
Andziu kochana pewnie jestes szczesliwa ze wrocilas do Kasi i Witka


oj, a jak strasznie my za nią tęskniliśmy przez te 2 dni i jaka była radość kiedy znów mogliśmy dziewczynkę wymiziać i przytulić ;) nic się nie zmieniło, poza faktem, że Andzia pobędzie z nami trochę dłużej :)

Posted

Kasiu Witku tylko oni strasznie szybko sie poddali , a wiemy ze Andzia bardzo związała sie z Wami ,i okres adaptacyjny mogł troche trwac , a tu pies jest w domu a oni dochodza do wniosku ze to ich przerasta czegos sie moze wystraszyli ?

Posted

[quote name='abilab']Kasiu Witku tylko oni strasznie szybko sie poddali , a wiemy ze Andzia bardzo związała sie z Wami ,i okres adaptacyjny mogł troche trwac , a tu pies jest w domu a oni dochodza do wniosku ze to ich przerasta czegos sie moze wystraszyli ?

Na szczęście nic złego się nie wydarzyło. Państwo trochę za późno przemyśleli sprawę, prawdopodobnie presja otoczenia tez miała swój wpływ, generalnie bardzo chcieli, ale nie podołali psychicznie.

[quote name='fioneczka']co to znaczy trochę :hmmmm: :cool3:

fioneczko, zakładam, że pytanie jest natury retorycznej :)
sami chcielibyśmy wiedzieć ile to "trochę" potrwa - nie jest łatwo znaleźć właściwy i odpowiedzialny dom dla TTB - jesli nam sie to nie uda, to najprawdopodobniej Andzia z nami zostanie
(choć pewnie łatwo nie będzie z dwiema sukami, kiedy Andzia dorośnie)

  • 2 weeks later...
Posted

w Katowicach też wiosna, wiosna na całego :) a nasze foczki spalają kalorie na spacerkach

[FONT=Arial][/FONT]

Foczka Andzia nie przestaje merdać ogonem :lol: dla niej wszystko jest fajne, a szczytem szczęścia jest wytarzać się w liściach /trawie /ziemi /kałuży,a potem wytrzeć się w pierwszego pochylającego się nad nią ludzia :diabloti:
[FONT=Arial][/FONT]

głupolek zamyślony... :roll:
[FONT=Arial][/FONT]

Biedroneczko, przyleć z nieba, przynieś nam kawałek chleba (albo lepiej 10 kg cukru) :evil_lol:
[FONT=Arial][/FONT]

jak przedstawia poniższa ilustracja, amstaffy od wieków wykorzystywane były do tropienia :eviltong:
[FONT=Arial][/FONT]

[FONT=Arial][/FONT]

Andzia - patykożerca :cool3: kilka sekund przed nurem w liście (niestety brak dokumentacji zdjęciowej)
[FONT=Arial]
[/FONT]
niewiniątko :loveu:
[FONT=Arial]

[/FONT]no dobra, fajnie było, a teraz byśmy coś zjadły ;-)
[FONT=Arial][/FONT]

Posted

Uru napisał(a):
Andziolina wydoroslała na mordce:)

No tez odnioslam takie wrazenie ze mordeczka prawdziwej kobietki , a jakie laseczki czysciutkie piekniutkie , nie to co Uru nasze brudasy wracajace ze spacerku

Posted

Brudne ale jakie szczesliwe;P jak sie w blocie wytarzaja, wykopią cos z jądra ziemi(mam tu na mysli szalona Abi:D ) pogonią wiewiura czy moze kaczke to przeciez radosc jest zycia!
Andzia ma fajne cycki;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...