Kaas1 Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Moja sąsiadka, niekomputerowa, zauważyła, że jeden z jej sąsiadów z bloku znęca się nad psem. W końcu zabrała psa do siebie, aby uratować mu życie. Jest zagłodzony, chwieje się na nogach, ale powoli wraca do życia. Napisałam ten post na jej prośbę. Facet ciągle odgraża się, że psa odbierze. To spory piesek jak widać na zdjęciu. Szuka dla niego dobrego domu docelowego, na razie go odkarmia. Ta osoba jest samotną emerytką, bez rodziny, z niewielkiej emerytury nie do końca starcza jej na porządną dietę dla tej psiny. Nie bardzo wie, jak bronić się przed krewkim sąsiadem. Chciałaby psa wyadoptopwać, to dobry pies, grzeczny i spokojny oraz lubi koty.Dla niej jest za wielki, ale nie pozwoli mu zrobić krzywdy ani oddać do schroniska. Prosi o pomoc i opiekę ze strony jakiejś Fundacji, w aspekcie prawnym, co z tym robić, a może też pomóc w zorganizowaniu jakiejś karmy. Ze swojej strony próbuję jej pomóc, będę psa ogłaszała na stronach, coś z karmy mogę jej zawsze kupić ale organizacyjnie nie podołam.... Więc wszelka pomoc mile widziana. jej telefon 510750178, pani Barbara A oto zdjęcie psa, ochrzciła go Samsung Quote
bric-a-brac Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Gdzie pani z psiną mieszka, w jakiej części W-wy? Quote
Kaas1 Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Ta pani, opiekująca się pieskiem mieszka na Tarchominie. Quote
bric-a-brac Posted February 4, 2011 Posted February 4, 2011 Tak spytałam, bo myślałam, że może moja mama by pomogła z karmą. Ale za daleko niestety. Pani jak widzę ma większy kłopot z tym jak sobie poradzić z byłym właścicielem niż z samym faktem przygarnięcia do siebie psa... Quote
Kaas1 Posted February 4, 2011 Author Posted February 4, 2011 Karma też by się przydała. Jeśli są nadmiary lub jakaś tańsza oferta, nowa właścicielka psa byłaby wdzięczna, jest to emerytowana nauczycielka, więc finanse nie za wielkie..... Quote
Kaas1 Posted February 5, 2011 Author Posted February 5, 2011 Okazało się, że ten pies jest rasowym ogarem polskim. Właściciel , chociaż się rzucał, oddał książeczkę psa i tam było wpisane. Nie wiem, czy jest czystej krwi czy tylko mieszanką...... Będę próbowała zainteresować psem miłośników ogarów, na dogomanii i na stronie o ogarach. Jeśli ktoś może coś poradzić, proszę o głos....... Quote
Ania W Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Słuchajcie, bardzo mi przykro ale to nie jest ogar polski- na pewno nie rasowy i na mixa też nie wygląda (raczej na mix owczarka)...trudno go będzie podciągnąć pod ogara :( Dobrze chociaż, że trafił w dobre ręce. Niczego nie obiecuję ale pomyślę o karmie - co on je? Jeżeli miałby być wyadoptowany to dobrze poszukać osób, które zajmują się ogłoszeniami i wiedzą gdzie go można wrzucić.Przydałyby się też lepsze zdjęcia. Quote
Olga7 Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 To piękny,mily pies i nawet jako zwykly pies lepiej niech trafi do normalnych,dobrych ludzi,zamiast jako mix-ogara czy nawet ogar-w łapy zachłannych ,okrutnych myśliwych,zabijających glównie dla swych chorych emocji sportowych. A facet powinien być zgloszony za znęcanie się nad psem i ukarany i mieć zakaz posiadania zwierząt.Szkoda,że nasze prawo jest łagodne dla sadystów i przestępcow. Quote
bric-a-brac Posted February 5, 2011 Posted February 5, 2011 Jak będą zdjęcia i jakiś tekst, to spróbuję w wolnych chwilach poogłaszać. Tylko wrzućcie mi na PW tekst i namiar telefoniczny. Quote
Ania W Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 olga7 napisał(a):To piękny,mily pies i nawet jako zwykly pies lepiej niech trafi do normalnych,dobrych ludzi,zamiast jako mix-ogara czy nawet ogar-w łapy zachłannych ,okrutnych myśliwych,zabijających glównie dla swych chorych emocji sportowych. Bez przesady - moje ogary nie są w rękach zachłannego, okrutnego, wstrętnego i chorego z nienawiści do zwierząt myśliwego i zdecydowana większość tych , które znam też nie. I na pewno żaden myśliwy nie będzie rzucał się na psa tylko dlatego, że ma w książeczce napisane ogar (mimo, że zupełnie nie wygląda jak ta rasa), także można być spokojnym. Natomiast prawdą jest, że psom w typie różnych ras jest łatwiej bo często środowisko związane z tą rasę mają fundusze na umieszczenie psa w hotelu (lub je zbierają) i pomagają w szukaniu domu. Tylko tyle i aż tyle.... Natomiast bardzo dobrze rokuje to , że mimo przeżyć ten pies ma taki dobry charakter. I warto w ogłoszeniach podkreślić, że dobrze dogaduje się z kotami (super byłoby gdyby były fotki)- w przypadku wielu psów, którym szukałam domy były właśnie pytania o to czy zgodzą się z kotem i wiele psów "wygrało" domy tym, że mogłam to potwierdzić. Quote
Kaas1 Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 Dziewczyny, bardzo dziękuję za odpowiedzi. Bardzo możliwe, że ta psina nie ma nic wspólnego z ogarem, ale ma tak wpisane w książeczkę zdrowia. Dlatego spróbowałam napisać do ogaromaniaków też. Otóż facet w sposób bezczelny drwił sobie z sąsiadów widzących, że psu dzieje się krzywda....psa zagłodził ( weterynarz tylko zakomunikował mojej sąsiadce a nie podjął żadnych działań) Pies był tygodniami nie wyprowadzany, nauczył się załatwiać w domu, sikał w łazience, kupę też robił. Moja sąsiadka odwala heroiczną próbę edukacji psa. Pies jest bardzo zestresowany.Ma nastroszoną sierść i widać mu żebra, czego na zdjęciu nie widać. Sąsiadka z drugą kobietą zadzwoniły w końcu do TOZ, ale usłyszały, że jest masa takich interwencji i nie maja czasu..... Więc babki zabrały tego psa i jeszcze jedną spanielkę, którą traktował trochę lepiej i nie tak głodził, choć nie wyprowadzał.Zabrały na własną rękę, facet jak był trzeźwy to oddał książeczki szczepień, ale jak zapije, robi awantury i obiecuje, że psy odbierze z powrotem Pani Basia ma swojego psiaka, staruszka przybłędę, który niestety warczy na przybysza. Duży jest naprawdę grzeczny i posłuszny. Jak pisałam, pani Basia jest emerytowaną samotną nauczycielką i wykarmienie takiego giganta jest dla niej pewnym problemem finansowym. Podjęłam się dokładać jej do karmy, mam swoją czwóreczkę, jeden z nich mieszka poza Warszawą i jest sam. Więc bardzo trudno mi się podjąć jakąkolwiek inną formą jej pomocy. Obiecałam ogłaszać psa i szukać wsparcia dla niej. Uważam, że gdyby udało się wyadoptować Samsunga to pani Basia mogłaby przyjąć coś od czasu do czasu na DT. Ma serce i wiele troski dla piesków. Postaram się może sama zrobić lepsze zdjęcia, bo te są z komórki i są dość kiepskie. Jeśli ktoś ma większą wprawę w robieniu ogłoszeń, będzie super.... Jeśli ktoś może wspomóc karmą, mogę podjechać, jestem zmotoryzowana, i jej zawieźć. A może ktoś ma możliwości tańszego zakupu? Telefon do pani Basi, jakby ktoś miał jakiś pomysł, w pierwszym poście...... Quote
Ania W Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Kaas1 a możesz napisać jaką on karmę je teraz? Chodzi o to czy dobrze ją toleruje, służy mu. Nawet jeżeli nie jest to karma z najwyższej półki to może po prostu nie warto robić mu rewolucji i kontynuować to co je. Będę zaglądała na ten wątek ;) A babki są superdzielne - szacunek wielki! Większość ludzi nie ma odwagi reagować w takich sytuacjach. Pewnie byłoby łatwiej gdyby można liczyć na wsparcie różnych służb a tak człowiek może liczyć tylko na siebie. Quote
Kaas1 Posted February 6, 2011 Author Posted February 6, 2011 No właśnie, pani Basia okazała serce psiakowi, ale tak naprawdę to nie jest pies dla samotnej dość chorowitej emerytki. Mieszka w bloku na 8 piętrze w dwupokojowym mieszkaniu. Pies na początek dostał zalecenie jedzenia głównie ryżu, więc mu gotuje z kurczakiem, marchewką. Ale to za mało, pies po prostu ma gigantyczny apetyt, je wszystko w każdej ilości. Więc karma dowolna, puszki rozwiązują problem. myślę, że jednak docelowy dom dla niego powinien być znacznie większy a i właściciel krzepki..... Quote
bric-a-brac Posted February 6, 2011 Posted February 6, 2011 Taka pani, która zrobiła to czego nie zrobiło pewnie masa innych widzących problem... takim osobom warto pokazać, że gdy się zareaguje, nie zostaje się samym z problemem, że pojawią się ludzie, którzy pomogą, nawet niewiele, ale na miarę własnych możliwości. Zrób jakieś zdjęcia, nawet komórką, z dalszej perspektywy i podeślij, ja sobie podocinam tak, żeby ludzia nie było widać;) Jakiś opis... jak chodzi na smyczy, czy w domu (mimo wyuczernia durnych nawyków) zachowuje czystość, jak reaguje na inne psy, jak na koty, ludzi, słowo o charakterze... Jak będzie ciut informacji, postaram się poogłaszać. W razie czego śmiało pisać i przypominać, bo nie zawsze mam czas śledzić wszystkie wątki. Quote
Wyjątek Posted February 7, 2011 Posted February 7, 2011 Ahh jak dobrze, że tu trafiłam, piękne psisko. DT nie zaoferuję choć bardzo bym chciała, niestety nie ma mnie teraz w Polsce. Czekam za to na więcej zdjęć i chętnie zrobię mu ogłoszenia. Chociaż uważam, że najlepiej najpierw by było znaleźć dobry DT, żeby więcej się o psiaku dowiedzieć, nauczyć go czystości. Będzie niestety ciężko, bo jest wiele bardziej potrzebujących niż on... Jednak kobiecie trzeba pomóc! Podstawowe pytanie - czy jeśli uda nam się pomóc finansowo, ta pani może go u siebie zostawić na DT? I kolejne, czy da sobie z nim radę i będzie umiała nauczyć go czystości, sprawdzić stosunek do innych zwierząt itd? Quote
Kaas1 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 Dziś pani Basia przyszła odebrać ode mnie porcję żarełka- ponoć psiak ma niebywały apetyt nadrabia czas głodowania.....właściwie to jemu potrzebne jest jedzenie w dużych ilościach oraz DS. DT ma, choć dla tak sporego psa wegetowanie w mały mieszkanku na dłuższą metę jest chyba niekoniecznie tym, co lubi najbardziej..... Nie ma sensu robić zbiórek, są bardziej potrzebujące bidy, po wypadkach, chore, połamane i skazane na schronisko. Ale gdyby jakiś nad nim "patronat" objęła jakaś fundacja i rozpropagowałaby go to byłoby to....Na priva podam chętnie adres pani Basi. Pies jest wart uwagi. Z jednej strony przeszedł gehennę u nieczułego podłego typa a z drugiej pozostał pogodnym i ciepłym przytulakiem. Chodzi na smyczy pięknie, nie wyrywa się. był testowany na obecność kotów u zaprzyjaźnionej kociary i w ogóle nie wykazał żadnych negatywnych zachowań. Pies jest naprawdę spokojny i opanowany. Pomimo, że atakuje go mały pies pani Basi, on zdaje się to ignorować. Może być drugim psem w domu. Dziś maluch mało mu nie odgryzł nosa. A on tylko się odsunął....:) Quote
Kaas1 Posted February 7, 2011 Author Posted February 7, 2011 A propos zdjęć, mijamy się trochę:) Wracam z pracy o 16.30, zwykle robi się szarówka. Może na dniach się uda coś pstryknąć....jak tylko będę miała coś więcej niż to, co jest , zamieszczę w sieci.... Quote
bric-a-brac Posted February 13, 2011 Posted February 13, 2011 Co tam u psiaka i pani? Żadna org. się nie odezwała? Quote
Kaas1 Posted February 14, 2011 Author Posted February 14, 2011 Niestety. Zaczyna być problem, bo opiekunce odezwała się astma, jest chora i nie może chodzić. Ja pracuję, psa wyprowadzają jej sąsiedzi, grzecznościowo. Ja kupuję jej dodatkowo jedzenie dla psa, zainteresowanie i odzew zerowe. Wiem jak jest, duży pies stanowi gigantyczny problem, u nas na klatce wisi ogłoszenie o domku dla małego psa....zero chętnych. Ona wspomniała coś o hoteliku, oddałaby na jakiś czas dokładając się do jego utrzymania. Sama nie wiem, co robić. Pies ma się coraz lepiej na szczęście. Jeśli ktoś ma pomysł na niedrogi hotelik to psa jestem gotowa dowieźć. Quote
Wyjątek Posted February 14, 2011 Posted February 14, 2011 No tylko się :flaming: że nie ma mnie teraz w Warszawie... :( Quote
bric-a-brac Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 I jak Pani się miewa? Nadal potrzebny inny DT? Quote
Kaas1 Posted February 19, 2011 Author Posted February 19, 2011 Udało mi się zrobić kilka zdjęć pieskowi. Może udałoby się go poogłaszać? Mnie teraz trochę trudno, choć będę próbowała. Szkoda, że pani Basia nie kontaktuje się przez internet. Odnośnie domu- to jest spory pies i mieszkając na ósmym piętrze się po prostu męczy. Jest dobry, bardzo zdyscyplinowany i powolutku dochodzi do siebie, już nie ma takich przerażajacych sterczących żeber. Ja kupuję dodatkową karmę aby wspomóc panią Basię. Był zły okres, gdy chorowała, w ogóle nie jest osobą silną i zdrową. Piesek miałby najlepiej w domu z możliwością częstego bywania na dworze. Aktualnie bywa góra 3 razy na spacerze. Toleruje inne psy i koty. Można go głaskać, nie zdradza żadnych objawów agresji. W następnych postach zamieszczę jego zdjęcia, które zrobiłam.... Quote
bric-a-brac Posted February 19, 2011 Posted February 19, 2011 Ja jutro wybywam na tygodniowy urlop, ale po powrocie chętnie w wolnych chwilach poogłaszam lub wykupię ogłoszenia, o ile tylko będą zdjęcia i tekst do ogłoszeń ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.