Jump to content
Dogomania

Kundle bure czyli TOŚKA, PUŃKA i przyjaciele :)


Recommended Posts

Posted

Kogo ja widzę :crazyeye: Witam :cool3:
Czy sie nie nudzą... sądze że Tośka polemizowała by z tym stwierdzeniem :D
A w sobote będziemy napewno i już się obie ni emożemy doczekac :multi:

  • Replies 807
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzis przyszła nowa karma :multi: (PUrina ) i zacznie sie kino bo dla Tośki wziełam karme dla psów aktywnych a dla Puńki seniora:cool3: i za cholere nie wiem jak to zrobic zeby kazda jadla swoja :evil_lol: bo one z zalozenia zawsze jedza z "tej drugiej" miski :razz:

A do tego upieklam im watróbkowe ciasteczka :eviltong:

Rodzice mi sie wczasuja razem z aparatem wiec czas na wrzucanie zaleglych zdjec :)

WIOSNA NA DZIAŁCE :loveu:







Posted

Loona napisał(a):
A u nas dzisiaj zima była, potem jak śnieg stopniał zrobiła się jesień :shake: Kiedy będzie wiosna? :cool3:

JUTRO !!!!!!! ;)

Posted

anea napisał(a):
Dzis przyszła nowa karma :multi: (PUrina ) i zacznie sie kino bo dla Tośki wziełam karme dla psów aktywnych a dla Puńki seniora:cool3: i za cholere nie wiem jak to zrobic zeby kazda jadla swoja :evil_lol: bo one z zalozenia zawsze jedza z "tej drugiej" miski :razz:

A do tego upieklam im watróbkowe ciasteczka :eviltong:

Rodzice mi sie wczasuja razem z aparatem wiec czas na wrzucanie zaleglych zdjec :)

WIOSNA NA DZIAŁCE :loveu:


Ale Ci fajnie z tą działką :loveu:

Miałam ten sam problem z karmą :eviltong: Kupiłam dla Ery seniora i dla Tekili juniora :roll: bez sensu jedna jadła drugiej :eviltong: i teraz już kupuję jedną :eviltong:

Ooo znalazłaś ten przepis? Daaaj! Może swoim tez upiekę.

Posted

Tośka zdominowała galerię, bo Puńka ma mało zdjec cyfrowych - od kilku lat prowadzi mało aktywny tryb zycia wiec nie ma co focic ;)
Ale nie zawsze tak było... a zeby Wam to udowodnic zapraszam na wycieczke w przeszlość :cool3:

Po kolei przedstwie Wam psiaki które odegrały dużą rolę w moim życiu ( i pomyśleć ze to dopiero początek :lol: )

Na początek LEDA
Leda była sunia mojej babci (od strony taty - to istotnie bo potem pojawi sie pies z drugiej strony :evil_lol: ). Leda była....odkąd pamiętam. To od niej zaczeła się moja miłość do psów bo przez wiele lat była jedynym psiakiem w najbliższej rodzinie
Była niezwykle cierpliwa i kochana



Posted

Drugi był ARYS i to juz był mój pies. Co prawda formalnie dziadków (tych z drugiej strony :eviltong: ) ale wzieli go gdy u nich mieszkalam. Byłam pierwsza osobą której pozwolił bez siebie podejść, był ucielesnieniem moich marzen (nie dosc ze pies to na dodatek duży). Mają kolo 8 lat wychodzilam z nim na spacery (mało to odpowiedzialne - teraz to wiem - ale z drugiej strony nigdy nie mialam z nim zadnych problemów) Kochałam go straszliwie (może najbardziej...) NIe ma go od trzech lat :-(

Tak jak Leda miał bardzo duzo cierpliwosci, kochal dzieci...













następna w będzie mała Puńka....


cdn

Posted

[quote name='anea']




O raaaany uwielbiam takie wspominki :loveu: A Punia malunia strasznie kochana :loveu: Jak cziłałka :eviltong: a nie jamnisia :eviltong:


Arys był cudny, a Leda podobna do Puńki nie?

Posted

a Leda podobna do Puńki nie?


kolorystycznie tak ;) po za tym pare razy większa - takie wilczurowate jasne cos czego pelno na ulicach :D

a "cziłałkowej" Punki mam duuzo wiecej - stopniowo bede dodawac :D


Posted

zostawmy n achwile psiaki...

zdjecia robione z tego samego miejsca - teraz i kilka (nascie :cool3: ) lat wstecz

dzis


wczoraj (to bialo czerwone posrodku to ja :) )


dzis (jak znajde zdjecie z lepsza perspektywa to zamienie)


wczoraj


te brzozy na dwoch ost zdjeciach to ne te same - na gornym sa za plotem - juz dawno sciete :( na drugim sa jakies 30 metrow w glab dzailki :) )

Niemożliwe, że Punia taka malutka i szczuplutka była


byla byla :D

Posted

[quote name='anea']kolorystycznie tak ;) po za tym pare razy większa - takie wilczurowate jasne cos czego pelno na ulicach :D

a "cziłałkowej" Punki mam duuzo wiecej - stopniowo bede dodawac :D




Jaki goły brzunio :loveu: :loveu: :loveu: Ale tutaj już przypomina jamnisia :evil_lol:

[quote name='anea']zostawmy n achwile psiaki...

zdjecia robione z tego samego miejsca - teraz i kilka (nascie :cool3: ) lat wstecz

dzis


wczoraj (to bialo czerwone posrodku to ja :) )


dzis (jak znajde zdjecie z lepsza perspektywa to zamienie)


wczoraj


te brzozy na dwoch ost zdjeciach to ne te same - na gornym sa za plotem - juz dawno sciete :( na drugim sa jakies 30 metrow w glab dzailki :) )



byla byla :D



Puńka była wysoka :crazyeye:

Posted

[quote name='anea']czy mi sie wydaje czy nasmiewacie sie z mojego psa???????

taka wysoka to nie byla...



JAAAAAA??? A skąd :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Jakie czerwone botki, jak Dorotka z krainy Oz :eviltong:

Booosz jaka słodka była Puńka :loveu: tzn nadal jest :loveu:

Posted

anea napisał(a):
zeby nie bylo watpliwosci - na zdjeciach jest Martyna w czasach kiedy jeszcze bla slodka i kochana


Ahahaha twinia :evil_lol:

Jejku az się nie chce wierzyć jak te nasze psiaki szybko rosną :shake:

Posted

Jak dogomania była mi potrzebna to nie działała... dlateog teraz ppiszę wypracowanie - musze sie wygadac

Puńka miała babeszioze :placz:
A bylo tak: W sobote zapbrałam ja na trening razem z toska (oczywiscie w charakterze widza :cool3: ) potem na Pola wiec jak juz wrocilismy do domu to Punka padła...i do poniedzialku wszytsko bylo ok - przynajmniej wedlug mnie - poprostu zwykly odpoczynek po wysilku ...
W poniedziałek Puńka była markotna, ale nie zwrociałam na to uwagi :angryy: - ona zawsze malo ruchliwa jest
We wtorek kiedy przyjechali rodzic epies sie nie witał - to mnie zaniepokoiło, ale zbagatelizowalam to :-(
W srode wrocilam do domu o 22 i stwierdzilam ze punka kiepsko wyglada... lezy, unika chodzenia, moze ma podwyzszona temp....Wtedy juz wiedziałam ze trzeba isc do weta ale nawet przez moment nie przyszla mi do glowy babeszia:shake: obstawialam ze przeciazyla stawy, moze cos sobie naciagnela...szykowalam sie na rtg i leki przeciwzapalne
W czwartek zadzwonila Martyna ktora miala isc z Punka do weta (ja rano uczelnia i pozniej do wieczora w pracy) i to co powiedziala .... :placz:
Po pierwsze krew (juz wiedzialam o co chodzi - nagle wszystko si eposkladalo do kupy) no i diagnoza - babeszioza (jeszcze nie potwierdzona ale co tu potwierdzac ) Puńka dostała imizol, plus antybiotyki nawodnienie i moczopedne... Jak wrocilam z pracy wygladala strasznie :placz: 40 stopni, leżała z mało przytomnym wzrokiem, przelewała sie przez ręce, chwiała gdy sie ją posatwiło :shake: Wtedy tez zapytalam na molosach o lecznice gdzie robia tranfuzje...ale o tym pozniej. Do północy obdzwoniłam trzy lecznice: wszyscy powiedzieli to samo: CZEKAC- na co?? mogłam sie tylko domyslac :-( gdyby bylo bardzo zle (a jak niby bylo?!?! ) to moge przyjechac na kroplowke ale to wiekszego sensu nie ma....
Na szczescie kolo północy odetchnełam :cool3: -Puna wypiła miske wody, troche sie ożywiła (tzn podnosila glowe, interesowala si eotoczneiem, nawet jak sie ja postawilo to chodzila w miare pewnie :razz: ) Do rana czuwałam w półśnie ... ale rano wróciła stara Puńka :multi: jeszcze słaba, jak zwykle powolna, ale juz bez krwi w moczu :lol: bez temperatury wysokiej
Pani wet ucieszyła si ena nasz widok - noc była decydująca a ryzyko ogromne :roll: - z babeszią wygralismy teraz trzeba sie zajac nerkami

Cizko sie do tego przyznac ale caly ten stres, cierpienie Puńki i calej rodziny, strach znajomych to moja wina :-( to ja nie zabezpieczyłam psów w pore i to ja nei zauważyłam podstawowych objawów :angryy: dałam plame i zawsze bede to pamietac:shake:

Posted

A teraz pozywtywny aspekt tej paskudnej sytuacji....

Zapytałam na molosach o lecznice i sie zaczeło...:razz:

JEstem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i podbudowana tym co mnie spotkało :loveu: Nie mam doga, na molosach rzadko sie udzielam - raczej czytam nie piszę, a zostałam zasypana propozycjami pomocy :multi: Pieniadze transport KREW i wszystko inne czego bym mogła potrzebowac... jak to czytałam ta uwierzyłam że musi sie udac, że Puńka wyzdrowieje:D

Najbardziej niesamowite było to ze z tych wszystkich osob ktore oferowaly swoja pomoc znam osobiscie jakies 5% :thumbs: reszte tylko wirtualnie, albo nawet i to nie, do tego prawie nikt nie zna Puńki (wszedzie chodzę tylo z Tośką)

Nie jestem w stanie podziękowac Wam wsztytskim tak jak na to zasłuzyliście:klacz: wiec napiszę po prostu

DZIĘKUJĘ BARDZO :calus:

a komu:
Przedewszystkim OLi (Olcha) ktora jako pierwsza si edowiedziala i caly czas byla pod telefonem i sluzyła rada i poświadczeniem :cool3: - ale na Ciebie od poczatku wiedziłm ze moge liczyc ;) za to reszta mnie zaskoczyła podpudowała i pozwoliła uwierzyć w ludzi :loveu: - poprostu nie spodziewałam sie tego..

Natalia MoonLight
"Korkosmoki"
Pangea
Deelf
Quel'Thalas
mali&wika
magda&łukasz
saria
AZ-IWONA
Hipogryf
MEGNUM
Molka
hod Z kuźni Napoleńskiej

po raz kolejny dziękuje Wam za tą pomoc z której na szczęście nie musiałam korzytac i przede wszystkim za te "kciuki" - naprawdę pomogły :buzi:

Ps: jesli o kims zapomniałam to przepraszam :roll:

Posted

anea napisał(a):
A teraz pozywtywny aspekt tej paskudnej sytuacji....

Zapytałam na molosach o lecznice i sie zaczeło...:razz:

JEstem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i podbudowana tym co mnie spotkało :loveu: Nie mam doga, na molosach rzadko sie udzielam - raczej czytam nie piszę, a zostałam zasypana propozycjami pomocy :multi: Pieniadze transport KREW i wszystko inne czego bym mogła potrzebowac... jak to czytałam ta uwierzyłam że musi sie udac, że Puńka wyzdrowieje:D

Najbardziej niesamowite było to ze z tych wszystkich osob ktore oferowaly swoja pomoc znam osobiscie jakies 5% :thumbs: reszte tylko wirtualnie, albo nawet i to nie, do tego prawie nikt nie zna Puńki (wszedzie chodzę tylo z Tośką)

Nie jestem w stanie podziękowac Wam wsztytskim tak jak na to zasłuzyliście:klacz: wiec napiszę po prostu

DZIĘKUJĘ BARDZO :calus:

a komu:
Przedewszystkim OLi (Olcha) ktora jako pierwsza si edowiedziala i caly czas byla pod telefonem i sluzyła rada i poświadczeniem :cool3: - ale na Ciebie od poczatku wiedziłm ze moge liczyc ;) za to reszta mnie zaskoczyła podpudowała i pozwoliła uwierzyć w ludzi :loveu: - poprostu nie spodziewałam sie tego..

Natalia MoonLight
"Korkosmoki"
Pangea
Deelf
Quel'Thalas
mali&wika
magda&łukasz
saria
AZ-IWONA
Hipogryf
MEGNUM
Molka
hod Z kuźni Napoleńskiej

po raz kolejny dziękuje Wam za tą pomoc z której na szczęście nie musiałam korzytac i przede wszystkim za te "kciuki" - naprawdę pomogły :buzi:

Ps: jesli o kims zapomniałam to przepraszam :roll:


O majn got aż się wzruszyłam. Bardzo się cieszę, że wszystko się dobrze skończyło :multi: :multi: :multi: Molosy z tego co piszesz wykazały się super! :loveu: Ciekawe czy w tym tłumie dogomaniackim zostałabyś zauważona :roll:

Trzeba to oblać :cool3: Taka ładna pogoda :cool3: psy już zabezpieczone :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...