anea Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Kogo ja widzę :crazyeye: Witam :cool3: Czy sie nie nudzą... sądze że Tośka polemizowała by z tym stwierdzeniem :D A w sobote będziemy napewno i już się obie ni emożemy doczekac :multi: Quote
anea Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Dzis przyszła nowa karma :multi: (PUrina ) i zacznie sie kino bo dla Tośki wziełam karme dla psów aktywnych a dla Puńki seniora:cool3: i za cholere nie wiem jak to zrobic zeby kazda jadla swoja :evil_lol: bo one z zalozenia zawsze jedza z "tej drugiej" miski :razz: A do tego upieklam im watróbkowe ciasteczka :eviltong: Rodzice mi sie wczasuja razem z aparatem wiec czas na wrzucanie zaleglych zdjec :) WIOSNA NA DZIAŁCE :loveu: Quote
Loona Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 A u nas dzisiaj zima była, potem jak śnieg stopniał zrobiła się jesień :shake: Kiedy będzie wiosna? :cool3: Quote
anea Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Loona napisał(a):A u nas dzisiaj zima była, potem jak śnieg stopniał zrobiła się jesień :shake: Kiedy będzie wiosna? :cool3: JUTRO !!!!!!! ;) Quote
Loona Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 anea napisał(a):JUTRO !!!!!!! ;) Obyś miała rację :evil_lol: Quote
olcha Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 anea napisał(a):Dzis przyszła nowa karma :multi: (PUrina ) i zacznie sie kino bo dla Tośki wziełam karme dla psów aktywnych a dla Puńki seniora:cool3: i za cholere nie wiem jak to zrobic zeby kazda jadla swoja :evil_lol: bo one z zalozenia zawsze jedza z "tej drugiej" miski :razz: A do tego upieklam im watróbkowe ciasteczka :eviltong: Rodzice mi sie wczasuja razem z aparatem wiec czas na wrzucanie zaleglych zdjec :) WIOSNA NA DZIAŁCE :loveu: Ale Ci fajnie z tą działką :loveu: Miałam ten sam problem z karmą :eviltong: Kupiłam dla Ery seniora i dla Tekili juniora :roll: bez sensu jedna jadła drugiej :eviltong: i teraz już kupuję jedną :eviltong: Ooo znalazłaś ten przepis? Daaaj! Może swoim tez upiekę. Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Tośka zdominowała galerię, bo Puńka ma mało zdjec cyfrowych - od kilku lat prowadzi mało aktywny tryb zycia wiec nie ma co focic ;) Ale nie zawsze tak było... a zeby Wam to udowodnic zapraszam na wycieczke w przeszlość :cool3: Po kolei przedstwie Wam psiaki które odegrały dużą rolę w moim życiu ( i pomyśleć ze to dopiero początek :lol: ) Na początek LEDA Leda była sunia mojej babci (od strony taty - to istotnie bo potem pojawi sie pies z drugiej strony :evil_lol: ). Leda była....odkąd pamiętam. To od niej zaczeła się moja miłość do psów bo przez wiele lat była jedynym psiakiem w najbliższej rodzinie Była niezwykle cierpliwa i kochana Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Drugi był ARYS i to juz był mój pies. Co prawda formalnie dziadków (tych z drugiej strony :eviltong: ) ale wzieli go gdy u nich mieszkalam. Byłam pierwsza osobą której pozwolił bez siebie podejść, był ucielesnieniem moich marzen (nie dosc ze pies to na dodatek duży). Mają kolo 8 lat wychodzilam z nim na spacery (mało to odpowiedzialne - teraz to wiem - ale z drugiej strony nigdy nie mialam z nim zadnych problemów) Kochałam go straszliwie (może najbardziej...) NIe ma go od trzech lat :-( Tak jak Leda miał bardzo duzo cierpliwosci, kochal dzieci... następna w będzie mała Puńka.... cdn Quote
olcha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 [quote name='anea'] O raaaany uwielbiam takie wspominki :loveu: A Punia malunia strasznie kochana :loveu: Jak cziłałka :eviltong: a nie jamnisia :eviltong: Arys był cudny, a Leda podobna do Puńki nie? Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 a Leda podobna do Puńki nie? kolorystycznie tak ;) po za tym pare razy większa - takie wilczurowate jasne cos czego pelno na ulicach :D a "cziłałkowej" Punki mam duuzo wiecej - stopniowo bede dodawac :D Quote
Loona Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Niemożliwe, że Punia taka malutka i szczuplutka była :evil_lol: Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 zostawmy n achwile psiaki... zdjecia robione z tego samego miejsca - teraz i kilka (nascie :cool3: ) lat wstecz dzis wczoraj (to bialo czerwone posrodku to ja :) ) dzis (jak znajde zdjecie z lepsza perspektywa to zamienie) wczoraj te brzozy na dwoch ost zdjeciach to ne te same - na gornym sa za plotem - juz dawno sciete :( na drugim sa jakies 30 metrow w glab dzailki :) ) Niemożliwe, że Punia taka malutka i szczuplutka była byla byla :D Quote
olcha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 [quote name='anea']kolorystycznie tak ;) po za tym pare razy większa - takie wilczurowate jasne cos czego pelno na ulicach :D a "cziłałkowej" Punki mam duuzo wiecej - stopniowo bede dodawac :D Jaki goły brzunio :loveu: :loveu: :loveu: Ale tutaj już przypomina jamnisia :evil_lol: [quote name='anea']zostawmy n achwile psiaki... zdjecia robione z tego samego miejsca - teraz i kilka (nascie :cool3: ) lat wstecz dzis wczoraj (to bialo czerwone posrodku to ja :) ) dzis (jak znajde zdjecie z lepsza perspektywa to zamienie) wczoraj te brzozy na dwoch ost zdjeciach to ne te same - na gornym sa za plotem - juz dawno sciete :( na drugim sa jakies 30 metrow w glab dzailki :) ) byla byla :D Puńka była wysoka :crazyeye: Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 Puńka była wysoka czy mi sie wydaje czy nasmiewacie sie z mojego psa??????? taka wysoka to nie byla... Quote
olcha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 [quote name='anea']czy mi sie wydaje czy nasmiewacie sie z mojego psa??????? taka wysoka to nie byla... JAAAAAA??? A skąd :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jakie czerwone botki, jak Dorotka z krainy Oz :eviltong: Booosz jaka słodka była Puńka :loveu: tzn nadal jest :loveu: Quote
anea Posted March 21, 2007 Author Posted March 21, 2007 zeby nie bylo watpliwosci - na zdjeciach jest Martyna w czasach kiedy jeszcze bla slodka i kochana Quote
olcha Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 anea napisał(a):zeby nie bylo watpliwosci - na zdjeciach jest Martyna w czasach kiedy jeszcze bla slodka i kochana Ahahaha twinia :evil_lol: Jejku az się nie chce wierzyć jak te nasze psiaki szybko rosną :shake: Quote
anea Posted March 24, 2007 Author Posted March 24, 2007 dla wiernych oglądaczy :D Puńka z dziadkiem (uwielbianym przez wnuczki i przez .. wszystkie psy) Quote
anea Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 Jak dogomania była mi potrzebna to nie działała... dlateog teraz ppiszę wypracowanie - musze sie wygadac Puńka miała babeszioze :placz: A bylo tak: W sobote zapbrałam ja na trening razem z toska (oczywiscie w charakterze widza :cool3: ) potem na Pola wiec jak juz wrocilismy do domu to Punka padła...i do poniedzialku wszytsko bylo ok - przynajmniej wedlug mnie - poprostu zwykly odpoczynek po wysilku ... W poniedziałek Puńka była markotna, ale nie zwrociałam na to uwagi :angryy: - ona zawsze malo ruchliwa jest We wtorek kiedy przyjechali rodzic epies sie nie witał - to mnie zaniepokoiło, ale zbagatelizowalam to :-( W srode wrocilam do domu o 22 i stwierdzilam ze punka kiepsko wyglada... lezy, unika chodzenia, moze ma podwyzszona temp....Wtedy juz wiedziałam ze trzeba isc do weta ale nawet przez moment nie przyszla mi do glowy babeszia:shake: obstawialam ze przeciazyla stawy, moze cos sobie naciagnela...szykowalam sie na rtg i leki przeciwzapalne W czwartek zadzwonila Martyna ktora miala isc z Punka do weta (ja rano uczelnia i pozniej do wieczora w pracy) i to co powiedziala .... :placz: Po pierwsze krew (juz wiedzialam o co chodzi - nagle wszystko si eposkladalo do kupy) no i diagnoza - babeszioza (jeszcze nie potwierdzona ale co tu potwierdzac ) Puńka dostała imizol, plus antybiotyki nawodnienie i moczopedne... Jak wrocilam z pracy wygladala strasznie :placz: 40 stopni, leżała z mało przytomnym wzrokiem, przelewała sie przez ręce, chwiała gdy sie ją posatwiło :shake: Wtedy tez zapytalam na molosach o lecznice gdzie robia tranfuzje...ale o tym pozniej. Do północy obdzwoniłam trzy lecznice: wszyscy powiedzieli to samo: CZEKAC- na co?? mogłam sie tylko domyslac :-( gdyby bylo bardzo zle (a jak niby bylo?!?! ) to moge przyjechac na kroplowke ale to wiekszego sensu nie ma.... Na szczescie kolo północy odetchnełam :cool3: -Puna wypiła miske wody, troche sie ożywiła (tzn podnosila glowe, interesowala si eotoczneiem, nawet jak sie ja postawilo to chodzila w miare pewnie :razz: ) Do rana czuwałam w półśnie ... ale rano wróciła stara Puńka :multi: jeszcze słaba, jak zwykle powolna, ale juz bez krwi w moczu :lol: bez temperatury wysokiej Pani wet ucieszyła si ena nasz widok - noc była decydująca a ryzyko ogromne :roll: - z babeszią wygralismy teraz trzeba sie zajac nerkami Cizko sie do tego przyznac ale caly ten stres, cierpienie Puńki i calej rodziny, strach znajomych to moja wina :-( to ja nie zabezpieczyłam psów w pore i to ja nei zauważyłam podstawowych objawów :angryy: dałam plame i zawsze bede to pamietac:shake: Quote
anea Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 A teraz pozywtywny aspekt tej paskudnej sytuacji.... Zapytałam na molosach o lecznice i sie zaczeło...:razz: JEstem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i podbudowana tym co mnie spotkało :loveu: Nie mam doga, na molosach rzadko sie udzielam - raczej czytam nie piszę, a zostałam zasypana propozycjami pomocy :multi: Pieniadze transport KREW i wszystko inne czego bym mogła potrzebowac... jak to czytałam ta uwierzyłam że musi sie udac, że Puńka wyzdrowieje:D Najbardziej niesamowite było to ze z tych wszystkich osob ktore oferowaly swoja pomoc znam osobiscie jakies 5% :thumbs: reszte tylko wirtualnie, albo nawet i to nie, do tego prawie nikt nie zna Puńki (wszedzie chodzę tylo z Tośką) Nie jestem w stanie podziękowac Wam wsztytskim tak jak na to zasłuzyliście:klacz: wiec napiszę po prostu DZIĘKUJĘ BARDZO :calus: a komu: Przedewszystkim OLi (Olcha) ktora jako pierwsza si edowiedziala i caly czas byla pod telefonem i sluzyła rada i poświadczeniem :cool3: - ale na Ciebie od poczatku wiedziłm ze moge liczyc ;) za to reszta mnie zaskoczyła podpudowała i pozwoliła uwierzyć w ludzi :loveu: - poprostu nie spodziewałam sie tego.. Natalia MoonLight "Korkosmoki" Pangea Deelf Quel'Thalas mali&wika magda&łukasz saria AZ-IWONA Hipogryf MEGNUM Molka hod Z kuźni Napoleńskiej po raz kolejny dziękuje Wam za tą pomoc z której na szczęście nie musiałam korzytac i przede wszystkim za te "kciuki" - naprawdę pomogły :buzi: Ps: jesli o kims zapomniałam to przepraszam :roll: Quote
olcha Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 anea napisał(a):A teraz pozywtywny aspekt tej paskudnej sytuacji.... Zapytałam na molosach o lecznice i sie zaczeło...:razz: JEstem niesamowicie pozytywnie zaskoczona i podbudowana tym co mnie spotkało :loveu: Nie mam doga, na molosach rzadko sie udzielam - raczej czytam nie piszę, a zostałam zasypana propozycjami pomocy :multi: Pieniadze transport KREW i wszystko inne czego bym mogła potrzebowac... jak to czytałam ta uwierzyłam że musi sie udac, że Puńka wyzdrowieje:D Najbardziej niesamowite było to ze z tych wszystkich osob ktore oferowaly swoja pomoc znam osobiscie jakies 5% :thumbs: reszte tylko wirtualnie, albo nawet i to nie, do tego prawie nikt nie zna Puńki (wszedzie chodzę tylo z Tośką) Nie jestem w stanie podziękowac Wam wsztytskim tak jak na to zasłuzyliście:klacz: wiec napiszę po prostu DZIĘKUJĘ BARDZO :calus: a komu: Przedewszystkim OLi (Olcha) ktora jako pierwsza si edowiedziala i caly czas byla pod telefonem i sluzyła rada i poświadczeniem :cool3: - ale na Ciebie od poczatku wiedziłm ze moge liczyc ;) za to reszta mnie zaskoczyła podpudowała i pozwoliła uwierzyć w ludzi :loveu: - poprostu nie spodziewałam sie tego.. Natalia MoonLight "Korkosmoki" Pangea Deelf Quel'Thalas mali&wika magda&łukasz saria AZ-IWONA Hipogryf MEGNUM Molka hod Z kuźni Napoleńskiej po raz kolejny dziękuje Wam za tą pomoc z której na szczęście nie musiałam korzytac i przede wszystkim za te "kciuki" - naprawdę pomogły :buzi: Ps: jesli o kims zapomniałam to przepraszam :roll: O majn got aż się wzruszyłam. Bardzo się cieszę, że wszystko się dobrze skończyło :multi: :multi: :multi: Molosy z tego co piszesz wykazały się super! :loveu: Ciekawe czy w tym tłumie dogomaniackim zostałabyś zauważona :roll: Trzeba to oblać :cool3: Taka ładna pogoda :cool3: psy już zabezpieczone :cool3: Quote
anea Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 oblac by sie przydalo...a le z tego co widze to ty juz do domku ucieklas ;) psy zabiezpieczone... Quote
Loona Posted March 31, 2007 Posted March 31, 2007 Jejku, było groźnie, dobrze, że już wszystko w porządku. Jak się teraz czuje Punia? :glaszcze: :calus: Quote
anea Posted March 31, 2007 Author Posted March 31, 2007 nie wiem ;) rano po kroplowce rodzice zabrali ja na dzialke :D Ale tak powaznei to naprawde czuje sie duuuzo lepiej :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.