sajtka Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Anetka83 napisał(a):Witam Chciałabym zapytac czy ktoś z Was może wie jakie uprawnienia potrzebne sa aby w sklepie zoologicznym sprzedawac psy i koty? Co mówi o tym prawo? za odpowiedzi z góry dziękuje:smile: w ub. roku na wystawie psów w Zakopanem p. prezes ZG Zw Kynologicznego w Polsce w rozmowie z nami ,wspomniał, że w Poznaniu był kiedys sklep, gdzie próbowano sprzedawać sczeniaki, ale pod presją ZK się wycofali ; może w zarządzie Głównym udzielą ci pomocy i wesprą działnia anty-; poza tym, czy są w sklepie spełnione warunki weterynaryjne do handlu zwierzętami ( co na to inspekcja weterynaryjna ?); chyba nie, bo przed dopuszczeniem do sprzedaży zwierze musi obejrzeć wet.( zapobieganie rozprzestrzeniania się chorób zakażnych z ust. o ochronie zdrowia zwierząt ) etc Quote
Chandler Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Wklejam link do artykułu, który znalazłam... http://wiadomosci.wp.pl/kat,12611,statp,cG93aWF6YW5l,wid,9548682,wiadomosc.html?ticaid=15684 Quote
SOS Sfora Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 W tym artykule jest sama prawda,co nie oznacza ,że należy opuścić ręce i nic nie robić.Przeciwnie jest to pole do popisu ,bo skoro w Austrii można zakazać sprzedaży żywych zwierząt to dlaczego nie Polsce?Już słyszę zdumnienie ,w Polsce? Nie da się ,ale tak mówią sceptycy ,którzy w życiu godzą się na wiele i z niczym nie walczą ,ale jedynie potrafią krytykować.Proszę ich zatem o nieuczestniczenie w tej dyskusji.Czy ktoś ma jakiś pomysł na walkę z handlem żywymi zwierzakami w sklepach.Sklepy żyją z tego co klient zostawi w sklepie,może na początek czarna lista sklepów do których nie należy chodzić,ze względu na obecność tam psów i kotów.Być może nie zrobi to rewolucji,ale warto spóbować:mad: Quote
Alaa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Jesli chodzi o zakaz sprzedazy psow w slepach zoologicznych w Austrii to ja znam takie sklepy w ktorych w klatkach siedza psiaki na sprzedaz. Zglaszalam parokrotnie sprawe paniom ze schroniska- rozlozyly rece ze nic nie moga w tej sprawie zrobic. Quote
SOS Sfora Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Skoro jest przepis zabraniający sprzedazy to panie powinny jakoś inaczej zareagować lub skierować sprawę w odpowiednim kierunku>Wydaje mi się ,że w Austrii jednak przestrzega się prawa,czy może się mylę? Quote
Alaa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Mylisz sie. Mieszkam tutaj juz ponad 20 lat i widzialam rozne historie.Jest tak jak wszedzie. Nie ma kraju idealnego a Austrii do idealu na pewno daleko. I schroniska trafiaja sie wstretne i przepelnione i ludzie nie tacy znowu sympatyczni. Jak wszedzie. Raz lepiej raz gorzej. Quote
SOS Sfora Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Zdaję sobie sprawę z tego ,że idealny kraj występuje wyłącznie w bajkach,czy jednak nie ma różnicy w podejściu do zwierząt między Polską ,a Austrią?Mam znajomą ,która mieszka w Austrii ,z jej relacji wynika zupełnie odmienna prawda od Twojej,czyli coś tu nie tak. Quote
Alaa Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Nie ma cos nie tak. Po prostu zdarzaja sie rozne przypadki, jak wszedzie.Jesli znajoma ma inne zdanie niz ja to nic nie szkodzi - co czlowiek to inna opinia.Niech kazda z nas pozostanie przy swoim. Tutaj na wsiach dzieja sie cuda, moja kolezanka pracuje w schronisku i opowiada mi takie historie od ktorych wlos sie na glowie jezy. Ludzie okrutni sa wszedzie, a ze kraj mniejszy to pewnie biorac sprawe statystycznie mniejszy procent odnotowanych interwencji. Quote
SOS Sfora Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Wszędzie są ludzie :(( ,a wracając do meritum sprawy,jestem przeciwnikiem zwierząt w sklepach i będę walczyć o taki zakaz w Polsce. Quote
an1a Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Czy poza kwestiami prawnymi (bo to u nas kuleje), można w jakiś sposób umilić życie właścicielom takiego sklepu? Quote
Moniek193 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 2 szczeniaki sznaucera miniaturki sa trzymane w sklepie zoologicznym w szklanej ,,pułapce". Urodziły sie 07.06.2008 a sa juz tam kolo tygodnia czyli zawczesnie zostaly zabrane od matki:-(Kosztuja 750zł.Jest samiec i suczka. Dziwczynka jest rozbrykana natomiast martwi mnie stan chłopca:-( który lezy nieruchomo w jednym miejsu podobno juz od wczoraj nie podnosi nawet glowy nieprzeszkadza mu ze sunia po nim depcze ze ludzie go glaskaja:-(Nie wyglada mi to na zmeczenie lecz bardziej na chorobe.:shake: Psy sa podobno po szcepieniach i odrobaczaniach, maja zalozone ksiazeczki i jezeli nie sprzedadza sie do tygodnia znow pojada do weterynarza na kolejne szcepienia itp. O rodzicach jak mnie poinformowano nie zostawiono zadnych informacji.Facet w zoo wogole jakis nie zorientowany nie wie z jakiej sa hodowli kompletna klapa. A najbardziej wstrasnelo mna to ze prosto w twarz powiedzial mi ze te psy nie wychodza na spacery:placz:a to znaczy zero trawy swieego powietrza biegania klatka moze ma 1 m na 2m.Siedza tam w tym nie klimatyzowanym sklepie caly dzien i NOC:-( Maja jedna zabawke i 2 miski wody.A ludzie przechadzacy kolo nich tylko mowia jakie sliczne jakie cudne:angryy: Zamiast pomyslec o tym ze im tam w cale tak dobrze nie jest:placz:A jak wtracilam ze ja je moge za drmo brac na spacery to on mi na to zebym kałcje za nie wpłacila:crazyeye:No szkoda słow.Jak to sie ma wobec prawa czy mozna cos z tym zrobic??????? Przeciez to jest męczarnia:-( Pmocy co robic?? Quote
Kaya93 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Ja też to widziałam:shake: byłam wczoraj w tym sklepie i one są takie biedne a ten niuniu cały czas lezał bez ruchu specjalnie sie mu przyglądałam :-( w tym akwarim tak śmierdzi i jest tak strasznie gorąco, tam siusiają nawet :-(. Tak strasznie mi było ich szkoda tyle osob ich maca i mizia, a one takie przestaraszone byly, ledwo sie tam dopchałam, żeby cokolwiek zobaczyć:crazyeye: Quote
Moniek193 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 No wlasnie trza cos zrobic ale czy cos wogole mozna?? My wyjezdzamy z Kaya93 do czwartku nas nie ma ale piszcie wszytsko co mogloby pomoc szceniorom o ile jest jeszce cos takiego:-( Quote
grzenka Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Który to sklep?:crazyeye: Przecież to jest niezgodne z jakimikolwiek zasadami humanitaryzmu?Cholera! Co można zrobić???Gdzie zgłosić?Jak odebrać? Quote
Moniek193 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Sa w realu w Rzeszowie. Real jest niedaleko osiedla Krakowska. Ten sklep zoo jest tam nowy:angryy: Quote
DogMaster Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Może gdzieś to zgłosić albo nasłać na nich jakąś kontrolę ja nie wiem zbytnio :-( Quote
grzenka Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Czy to jest zgodne z prawem, bo wg mnie nie:shake: Trzeba to gdzieś zgłosić, próbowałam dodzwonić się do Straży dla Zwierząt ale powiedziano mi że ich działalność w Rzeszowie jest już nieaktualna, dzwoniłam do Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt ale oni są czynni tylko do południa:shake: Czy ktoś ma jakiś pomysł gdzie należy się z tym zwrócić? Quote
Kasia&Rika Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Po prostu potwory!! Nie znam sie na tym za bardzo, ale przecież są w Polsce jakieś ośrodki pomagające zwierzęta! Trzeba się jak najszybciej do nich zgłosić i opisać sprawę. Radzę wam zrobić jak najwięcej fotek - to wiele ułatwi w opisaniu sprawy ;( Jak można nie wypuszczać piesków na dwór:angryy: i trzymać chorego w takich warunkach:angryy::angryy::angryy: Quote
Moniek193 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 Jestes kochana i jestes z Rzeszowa czyli jest nas juz troche razem damy rady. Mozesz probowac jeszce jutro dzwonic bo ja wyjezdzam do czwartku. Pisz tu regularnie jak mozesz zebym wiedziala czy cos sie zmienilo jak wroce oki:oops:?? Quote
Moniek193 Posted August 4, 2008 Posted August 4, 2008 piciminikas napisał(a):Po prostu potwory!! Nie znam sie na tym za bardzo, ale przecież są w Polsce jakieś ośrodki pomagające zwierzęta! Trzeba się jak najszybciej do nich zgłosić i opisać sprawę. Radzę wam zrobić jak najwięcej fotek - to wiele ułatwi w opisaniu sprawy ;( Jak można nie wypuszczać piesków na dwór:angryy: i trzymać chorego w takich warunkach:angryy::angryy::angryy: On mi wmawia ze on nie jest chory tylko zmeczony nie iem po czym po siedzeniu caly dzien w jednym miejscu:angryy: Mam znajoma weterynarz mieszka w reszowie niedaleko reala moze zgodzi sie pojechac tam jako zainteresowana kupnem wezmie na rece i sprawdzi mu oczkaitp. moze cos bwybada??:-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.