lizka Posted September 22, 2007 Posted September 22, 2007 Sihaja napisał(a):Kraków: zoologiczny w centrum "Zakopianka". Psiaki bez wody w misce, nasikane w boksie. Szczeniaki niby wyglądały na zadowolone i sobie jakoś radziły. Ale który szczeniak jeśli ma trochę siły nie wygląda pociesznie? A przecież żaden nie powie, że chce mu się pić. Pewnie wczesniej wychłepta siki z podłogi. Co najgorsze, kiedy zwróciłam uwagę sprzedawcom, usłyszałam. "Miały pić. Stale przewracają miskę." Wtedy, to juz na sprzedawcy suchej nitki nie zostawiłam.:mad: Nawrzeszczałam tak, ze kilka osób wyszło ze sklepu. Sama tez postanowiłam, ze nie zostawię tam ani złotówki. Dobrze by było, gdyby udało się tego zabronić. O, właśnie o tym sklepie pisałam wcześniej :roll: Sama tez musiałam sie przejść do personelu, zeby łaskawie posprzątali boks w którym na środku walały sie odchody bog wie ile :shake: Quote
axelina Posted September 23, 2007 Posted September 23, 2007 W sklepie w którym się zaopatruje pani też miała swego czasu małe terierki z własnej chodowli, chciaz nie moge nic złego powiedzieć, miały one tam dobre warunki i pani wyprowadzała je na spacerki. Ale w zoologicznych znajdujących się w dużych centrach handlowych widziałam małe kociaki :shake: Quote
Anecioreczek Posted September 28, 2007 Posted September 28, 2007 no u nas co chwile są nowe małe kociaki....yh. Co prawada się garnią do ludzi i sa wesołe... szczególnie jak ZonkOne darły spodnie:evil_lol: Quote
mindgame Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Zastanowiła mnie jedna sytuacja... Otórz ostatnio będąc w sklepie zoologicznym dowiedziałam się, że nie mogą (!) oni sprzedawać szczeniąt z rodowodem. Na moje pytanie "dlaczego" pani odpowiedziała, że byli by wtedy konkurencją dla hodowców :roll: nierozumiem... pieski podobno pochodzą z hodowli, są rasowe, ale bez rodowodu... i gdzie tu konkurencja skoro i tak pochodzą z hodowli. Swoją drogą wiem, że nie powinno się kupować psów ze sklepów, ale zaintrygowała mnie taka informacja. Co więcej, byłam dziś znów w tym sklepie, pojawiły się nowe szczenięta, ale wcenie conajmniej 2x wyższej niż mogłabym wogóle pomyśleć. 1100 złotych za berneńczyka bez papierów... mniej można zapłacić w hodowli za pieska z metryczką z tym tylko, że niewystawowego. Gdzie tu logika? Quote
SOS Sfora Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Sprzedaż szczeniąt w sklepach to straszna sprawa,maluchy bez matki,często bardzo młode ,więc i bez kompletu szczepień czym są narażone na złapanie jakieś choroby.Kupno psa w sklepie zoologicznym jest nagłym nieprzemyślanym impulsem i niestety często kończy się tragicznie dla psa.Pies czy kot to żywe zwierzęta,które czują,myślą i pragną miłości.To w kilku zdaniach argumenty z powodu jakich nie należy popierać takiej formy sprzedaży. Kupując psa od prawdziwego hodowcy,nie mam tu na myśli ludzi z Kleparza,czy giełdy w Balicach otrzymujesz nie tylko pięknego ,zdrowego psa,ale również możesz liczyć na jego pomoc w każdym momencie. Na pytanie jakie zadałaś jest bardzo łatwa odpowiedż:w statucie ZK jest zapisane ,że hodowcy nie mogą sprzedawać swoich szczeniąt przez pośredników,gdyż grozi to wydaleniem z ZK.Proste?:multi: Quote
mindgame Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 No to ładnie. Dziś znów byłam w tym sklepie. Jak zapytałam o hodowle z której pochodzą pieski to pan odpowiedział, że nie wie, bo są kupowane od pośrednika. Kierownik wie, ale go własnie nie ma ;] Dziwna sprawa... szczeniaczki podobno mają conajmniej 2,5 m-ca, a moze nawet 3? a moze 3,5? Żal mi ich troche bo cały czas leżą takie smutne. Nic je nie rusza. Zero życia. I do tego mają brudno, nasikane i kupy dookoła... Quote
SOS Sfora Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Nie cierpię sklepów w których są sprzedawane zwierzęta ,a szczególnie psy i koty.Kiedyś weszłam do takiego sklepu,przy Zakopiance siedział tam skulony mały owczarek.Na moje pytanie o wiek i szczepienia,pracownik odparł ,że pies ma 2 miesiące i komplet szczepień.Na moją uwagę,że pies w tym wieku nie może mieć kompletu szczepień ,wzruszył ramionami o odszedł.Zwierzęta w tych sklepach są takim samym towarem jak karma w puszkach.Jeśli ludzie nie będą kupować w sklepach psów czy kotów,sklepy nie będą tego "towaru"oferować.Moda na psy w sklepach przyszła z Ameryki,w Europie się nie przyjęła ,a my ponoć zaliczamy się do krajów europejskich,najwyższy czas pokazać że tak jest faktycznie.:cool3: Quote
Błyskotka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Coś takiego powinno być niedopuszczalne i powinno się z tym jakoś walczyć. Pytanie tylko jak :hmmmm:. Może też jakaś petycja ale do kogo ? Quote
SOS Sfora Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Nie wiem czy istnieje w jakimś kraju zakaz sprzedaży psów w sklepach.Czy ma ktoś jakieś informacje na ten temat?:shake: Pierwsza trudność polega na tym ,żeby odpowiedzięc na pytanie,dlaczego można sprzedawać papugi,chomiki ,świnki morskie,a psów nie.:shake: Quote
Eve-linka Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 mindgame napisał(a):Zastanowiła mnie jedna sytuacja... Otórz ostatnio będąc w sklepie zoologicznym dowiedziałam się, że nie mogą (!) oni sprzedawać szczeniąt z rodowodem. Na moje pytanie "dlaczego" pani odpowiedziała, że byli by wtedy konkurencją dla hodowców :roll: nierozumiem... pieski podobno pochodzą z hodowli, są rasowe, ale bez rodowodu... i gdzie tu konkurencja skoro i tak pochodzą z hodowli. Swoją drogą wiem, że nie powinno się kupować psów ze sklepów, ale zaintrygowała mnie taka informacja. Nie istnieje takie pojęcie. Wszystkie psy pochodzące z zarejestrowanej w ZK hodowli są rasowe tzn ze maja rodowód. Regulamin ZK mówi ze żadnemu hodowcy nie wolno w taki sposób sprzedawać szczeniaków. Psy w sklepach sa kundelkami w typie rasy pochodzącymi z chowu, rozmnazalni ale na pewno nie z hodowli. SOS Sfora napisał(a): Moda na psy w sklepach przyszła z Ameryki,w Europie się nie przyjęła ,a my ponoć zaliczamy się do krajów europejskich,najwyższy czas pokazać że tak jest faktycznie.:cool3: W Europie sprzedaż psów w sklepach ma sie doskonale To mail rozsyłany do polskich hodowców: Szanowni Panstwo, jestesmy komórką consultingową ds. nawiązywania wspolpracy importowo-eksportowej przedstawicielstwa holdingu francuskiego *********** w Warszawie. Od naszego klienta we Francji , firmy ****** , hodowcy psów oraz własciciela pensjonatu dla zwierzat otrzymalismy zapytanie o mozliwosc zakupu szczeniąt rodowodowych w Polsce. Firma poszukuje piesków ras : Cocker spaniel, Cavalier King Charles, Pudel, Jamnik karłowaty , Bichon , Buldog francuski. Firma ****** jest klientem oddziału naszego banku w Strasburgu we Francji . Poszukuje kontaktu z hodowcami zainteresowanymi sprzedażą szczeniat do Francji. Bardzo prosze o informacje zwrotną na ponizszy adres e-mail lub telefon ,czy jestescie Państwo zainteresowani ich ofertą Wymieniona firma (danych nie ujawniam ze zrozumiałych względów) zajmuje sie sklepowa sprzedaza zwierzat i ma sieć sklepów zoologicznych na całym swiecie. Ma dobrą opinie, działa legalnie i zgodnie z prawem. To jest wnętrze francuskiego sklepu zoologicznego w niewielkim poparyskim miasteczku. NON LOF oznacza że pies nie ma rodowodu http://img261.imageshack.us/img261/1720/pict2559ayp3.jpg http://img72.imageshack.us/img72/9731/pict2565axa0.jpg http://img520.imageshack.us/img520/4646/pict2560agk9.jpg W Hiszpanii co prawda istnieje zakaz sprzedaży psóww sklepach ale nikt sie nim specjalnie nie przejmuje a ceny rachitycznych szczeniąt oczekujacych w pudełkach na klientów wskazuja na pochodzenie z rozmnazalni. SOS Sfora - w jakim kraju europejskim nie przyjęła się sprzedaż sie psów w zoologach? Pierwsza trudność polega na tym ,żeby odpowiedzięc na pytanie,dlaczego można sprzedawać papugi,chomiki ,świnki morskie,a psów nie. Co prawda nie byłam członkiem SDZ, nie jestem członkiem zadnej fundacji i nie znam się na zwierzętach ale odpowiedź nasuwa mi sie taka: Pies jako zwierzę towarzyszące człowiekowi na co dzień powinien być zrównowazony i mieć zdrową i stabilną psychikę. Jezeli w poczatkowym okresie zycia zaniedbana zostanie staranna opieka i socjalizacja, zwierze moze miec problemy psychiczne i emocjonalne. Mozna doskonale zyc pod jednym dachem z agresywną swinka morska albo z rozchwianym emocjonalnie chomikiem. Z psem to jest znacznie trudniejsze i często kończy sie na uspieniu albo schronisku Quote
mindgame Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Evelinka, co do rasowy=rodowodowy: napisałam to co powiedział sprzedawca czyli że są to pieski rasowe tylko, że bez rodowodu;] Ogólnie przeprowadziłyśmy wtedy rozmowę dosyć nie przyjemną, ale kulturalną ;) a zaczęło się "kup pani pieska" ;] Panie wykazały się totalnym brakiem wiedzy, chociażby dlatego, że nie wiedziały co to jest rodowód ;] Jak się o niego zapytałam to odpowiedziano mi " tak, tak, ma książeczkę" ;) Quote
SOS Sfora Posted December 5, 2007 Posted December 5, 2007 Na całym świecie istnieje handel zwierzętami,jest to zresztą proceder wielce opłacalny,bardziej niż handel bronią.Część jest legalna ,inna nie.Pisząc o sklepach,miałam na myśli skalę na jaką sprzedaje się psy w sklepach w Ameryce ,a na jaką w Europie. Ja doskonale wiem jakie zmiany w psychice pociąga za sobą przebywanie szczeniaka w izolacji ,ale nie jestem prawnikiem i napisałam ,że być może trudno będzie przebić się z takim argumentami,co nie znaczy ,że jest to niemożliwe. Warunkiem żeby szczeniak miał rodowód,nie jest wyłącznie pochodzenie z hodowli zgłoszonej do ZK,hodowca musi spełnić jeszcze szereg warunków,wymienić? Quote
Eve-linka Posted December 6, 2007 Posted December 6, 2007 Warunkiem żeby szczeniak miał rodowód,nie jest wyłącznie pochodzenie z hodowli zgłoszonej do ZK,hodowca musi spełnić jeszcze szereg warunków,wymienić? Tylko jeden: musi przestrzegać regulaminu hodowlanego ZKWP (albo innego związku kynologicznego) Quote
SOS Sfora Posted December 11, 2007 Posted December 11, 2007 Wczoraj wieczorem zadzwoniła do mnie znajoma oburzona stanem fizycznym kotów i ich kuwet w sklepie zoologicznym w Galerii Krakowskiej.Po grzecznej uwadze skierowanej do personelu sklepu dowiedziała się ,że pani z obsługi nie była za umieszczaniem kotów w sklepie i żeby się od niej odczepiła ,bo ona ma ruch i duże obroty,a koty sobie poradzą.:placz: Pieniądz rządzi wszędzie :diabloti: Quote
Błyskotka Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Kurcze no ale nie można na prawdę nic zrobić :shake:. Przecież kot i pies to jednak inne zwierzę niż rybka czy świnka morska. Nie mogą być kupowani w takich warunkach i trzymani. Trzeba się za to jakoś zabrać tylko jak i z kim :-(. Czy jakaś organizacja mogłaby pomóc ? Co za bezmyślni i okrutni ludzie oddają szczenięta i kociaki do sklepów aby szybciej je sprzedać i zarobić :-(. Quote
SOS Sfora Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 SOS SFORA będzie występować przeciwko sprzedaży zwierząt w sklepach ,zwłaszcza psów i kotów.Niestety liczenie na to ,że ludzie nie będą psów kupować jest z założenia spisane na niepowodzenie.Z takich zakupów zwykle nic dobrego nie wynika,bo przecież to impuls,idziesz na zakupy i wracasz z psem do tego często chorym.Ludzie ,którzy oddają tam swoje szczeniaki to producenci i liczy sie dla nich wyłącznie kasa.:placz: Quote
mindgame Posted December 12, 2007 Posted December 12, 2007 Dziś znów odwiedziłam mój ulubiony sklep zoologiczny:diabloti: Tym razem do gromadki dwuch berneńczyków i innego futrzka(nie znam rasy) dołączył afgańczyk. Nieważne, że molestował małą sunię berneńską, nieważne, że jak na tę ilość i wielkość psów kojec jest za mały ;] i do tego cały zasikany. Psy tażają się w ów brudach, kupka była tylko jedna ;] Założę się, że pewnie wogóle nie wyprowadzają ich na spacery. Jedna sunia to aż się prosiła żeby ją z tamtąd zabrać (ta molestowana), wystawiała łapki przez sztachety i zaczepiała... :( Quote
Karmi Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 mindgame napisał(a):Dziś znów odwiedziłam mój ulubiony sklep zoologiczny:diabloti: Tym razem do gromadki dwuch berneńczyków i innego futrzka(nie znam rasy) dołączył afgańczyk. Nieważne, że molestował małą sunię berneńską, nieważne, że jak na tę ilość i wielkość psów kojec jest za mały ;] i do tego cały zasikany. Psy tażają się w ów brudach, kupka była tylko jedna ;] Założę się, że pewnie wogóle nie wyprowadzają ich na spacery. Jedna sunia to aż się prosiła żeby ją z tamtąd zabrać (ta molestowana), wystawiała łapki przez sztachety i zaczepiała... :( Sama niewiele zdziałasz bo właściciel najprawdopodobniej Cię oleje :shake: Proponuję szukać pomocy w jakimś stowarzyszeniu. Stowarzyszenie ma uprawnienia więc moze wiecej niż ,,cywil". Druga droga to Inspekcja Weterynaryjna. Oni są odpowiedzialni za obrót (paskudne słowo) zwierzętami. Z własnego doświadczenia wiem ( handel psami pod wystawą), ze jak się chce to można utrudniać skutecznie życie takim handlarzom :razz: Jest wiele rzeczy to których można się przyczepić: warunki przetrzymywania zwierząt, papiery (mam tu na myśli np książeczkę zdrowia, świadectwo pochodzenia), pozwolenia na hadel itp. Nie odpuszczaj ! Quote
KaRa_ Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 W zoologicznym w którym pracuję są koty, ale nie sprzedajemy ich mamy taką dużą klatkę i ludzie nam je przynoszą ale bierzemy jedynie odrobaczone i odpchlone, i szukamy im domów za darmo. Quote
Karmi Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 KaRa_ napisał(a):W zoologicznym w którym pracuję są koty, ale nie sprzedajemy ich mamy taką dużą klatkę i ludzie nam je przynoszą ale bierzemy jedynie odrobaczone i odpchlone, i szukamy im domów za darmo. Przynajmniej cel macie szczytny. Szukacie im domów. Reszta robi to tylko dla zarobku, zapewne mając gdzieś sentymenty takie jak samopoczucie fizyczne i psychiczne zwierząt trzymanych w nieodpowiednich warunkach. Quote
KaRa_ Posted December 13, 2007 Posted December 13, 2007 Ale słyszałam też że w innym sklepie w sieci co pracuję już sprzedają szczeniaki:roll: Mnie trochę jedna rzecz boli bo że wszystkim wydaję się,że praca w zoologicznym łatwa jest siedzi się u zwierzątek albo za kasą. Ale nie bynajmniej jak sie jest w dużym centrum handlowym nie ma takiej sielanki, co chwila dostawy i to nie małe po paranaście kartonów, mimo że osób na zmianie jest np 4. A wiele osób marudzi,że u zwierzatek brak jedzonka czy coś. Ja akurat pracuje na dziale ptaki/gryzonie a to nie znaczy,ze caly czas przy zwierzatkach,ale te zprzy kasie, karmie dwa razy dziennie rano i wiecozrem, ptakom 2razy w tyg zmieniam, gryzoniem min 1raz w tyg. a ludzie marudza,ze nie dbamy o zwierzeta. Tam gdzie ja pracuje to ludzie moa zwierzaki za szybki ogladac, nie sa w klatkach tylko w terariach a nic nie zrobie ze nie sa wieksze, takie zbudowala pewna firma wiec takie mamy...wiec naprawde draznia mnei komentarze ludzi,ze mowia ze kompletnie w zoologikach ludzie nie interesuja sie zwierzetami, ze zle im robimy czy cos Quote
Anetka83 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Witam Chciałabym zapytac czy ktoś z Was może wie jakie uprawnienia potrzebne sa aby w sklepie zoologicznym sprzedawac psy i koty? Co mówi o tym prawo? za odpowiedzi z góry dziękuje:smile: Quote
SOS Sfora Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Niestety wydaje mi się,że wystarczy mieć sklep zoologiczny :(( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.