Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Sprzedaż szczeniąt i kociąt w sklepach jest teoretycznie zabroniona, ale jak widać interes kwitnie :(

Jest możliwość zrobienia czegoś dla tych biednych psiaków i kociaków, które całe dnie spędzają na wystawie jak jakieś maskotki! Które całymi dniami przy sztucznym świetle i klimatyzacji, narażone na ciągły stres!!! Takie maleństwa powinny mieć spokój i ciszę - jak małe dzieci!

Należy INTERWENIOWAĆ np w Inspekcji Weterynarji - do dzieła im nas więcej tym lepiej!

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Furia i Afera napisał(a):
Sprzedaż szczeniąt i kociąt w sklepach jest teoretycznie zabroniona, ale jak widać interes kwitnie :(

Jest możliwość zrobienia czegoś dla tych biednych psiaków i kociaków, które całe dnie spędzają na wystawie jak jakieś maskotki! Które całymi dniami przy sztucznym świetle i klimatyzacji, narażone na ciągły stres!!! Takie maleństwa powinny mieć spokój i ciszę - jak małe dzieci!

Należy INTERWENIOWAĆ np w Inspekcji Weterynarji - do dzieła im nas więcej tym lepiej!


Halo, halo jesteście tam?

  • 6 months later...
Posted

kolezanka pracuje w M1 w Czeladzi i mówi że psy kupuja na Giełdzie w łodzi , siedzą w kartonach w własnych odchodach , niekiedy dwa dni są na samochodzie .Wiem też że pieski na zamówienie są brane od handlarza pośrednika , on na targu w Będzinie często stoi .Niewiem gdzie to zgłosić żeby nie wkopać koleżanki a pomóc tym zwierzętom .Wiem że sklepem już się zainteresował radny z Czeladzi bo kupił tam kota który zdechł .Wiem też że inspektorat wykrył wiele nieprawidłowości ale cóż mi począć .Słucham tego i rozkładam ręce ;-( biedactwa To samo zresztą słyszałam o zakopiance , mieli tam akcje podobno i to przyniosło skutek

  • 2 weeks later...
Posted

ja byłam we Włoszech to się naoglądałam tych biedulek w akwariach hodowanych jak chomiki ...;/
najważniejszy czas na socjalizacje siedzą w akwarium... dla mnie to porażka

Posted

Jak dla mnie powinny być regulacje prawne dotyczące sprzedaży szczeniąt w sklepach. Mniej więcej coś takiego:
1. Ustalenia dotyczące minimalnej dozwolonej przestrzeni przypadającej na jedno szczenie danej rasy (przestrzeń zależna od rasy)
2. Ilość szczeniąt w jednym kojcu
3. zawartość kojca - ściółka, woda, dostępność karmy, ilość i wielkość posiłków
4. warunki higieniczne w kojcu
5. dostępność dla zwiedzających (w Harrodsie jest np. specjalny przeszklony pokój ze szczenietami, zwiedzający nie mają tam wstepu, mogą wchodzić tylko opiekunowie, którzy moga pokazać szczenię, ale nie do głaskania - chyba, że się klient decyduje na zakup)
6. Szczenięta oddane do sprzedaży muszą mieć legalne książeczki zdrowia z aktualnym kompletem szczepień oraz chip
7. Do kontroli warunków w sklepach powinni być uprawnieni Strażnicy dla Zwierząt, Policja, ewentualnie Straż Miejska
8. Sklep powinien dostać uprawnienia (certyfikat?) do sprzedazy szczeniąt wystawiony przez Straż dla Zwierząt (?), powiatowego weta (?), odnawiany co roku (co było by uzasadnione dobrem klienta naturalnie, zminimalizowaniem ryzyka zakupu chorego, zarobaczonego, spaczonego pieska)

No i Związek Kynologiczny by mógł wesprzeć ROZSĄDNĄ sprzedaż szczeniąt rasowych niewystawowych - dawać np. pozwolenia na sprzedaż danego miotu czy psów z danej hodowli do sklepu.

Swoją drogą w sklepach w Łodzi, które widziałam, są albo ogłoszenia o adopcji, albo szczenieta / kocięta do adopcji, na dodatek w niezłych warunkach. Może akurat miałam szczęście, że na takie trafiłam...

Posted

[quote name='HelloKally']to tam jest zoologiczny? A jeżeli chodzi o zaopatrzenie to jak wypada? W Zoo King też w lublinie sprzedają zwierzaki, ale największy kaliber to fretki.[/QUOTE]
tak całkiem pokaźny ten zoolog

Ostatnio też kotki mieli oczywiście "rasowe", papugi, gryzonie, fretki, rybki, większość zwierząt jakie można posiadać to oni tam mają.

Jak byłam tam to z psów mieli sznauceka miniaturkę, jamnisia, i cziłąłkę która była większa od tego sznupka a chcieli za nią ponad 1000zł ;/


Warunki mają dobre to nie powiem, do spania mają takie miniaturowe łóżeczko, zabawki i takie tam, no ale co z tego jak to są pseudo szczeniaki...

Posted

cóż bywa ;/ ja na zana rzadko jeżdżę ale sobie kiedyś spojrzę na te psy... dzisiaj byłam w realu bo musiałam pójść po kozaczki, wchodzę potem do zolo, a tam kilka gatunków węży w tym na wystawie coś co mogło być pytonem i w akwarium wąż królewski i jakiś biały. Tych zwierząt mało kot kupuje, bardziej rodzice chodzą na wystawy z dzieciarnią, aby przestało to to płakać.

Posted

Paulina_mickey napisał(a):

Warunki mają dobre to nie powiem, do spania mają takie miniaturowe łóżeczko, zabawki i takie tam, no ale co z tego jak to są pseudo szczeniaki...

Nie wiem, czy to są dobre warunki. Są jak rybki w akwarium, tuż przy dużej szybie. Niby jest napis, żeby w szybę nie pukać, ale jak jest dużo ludzi obsługa nie jest w stanie nad tym zapanować - gapie stoją i od strony szyby i wewnątrz przechylają się przez płotek i wszyscy ciumkają. Szczenięta bywają wyraźnie wystraszone.
Ja ten sklep bojkotuję. Tam jest brudno, w akwariach bywają chore ryby albo nieodłowione ich trupki. Z braku miejsca bywa, że przetrzymują ryby w plastikowych, białych (!) wiadrach bez jednego kawałka rośliny. A ta biedna papuga, to już nie wiem ile lat tam siedzi...

  • 5 months later...
Posted

Moze orientuje się ktoś, czy istnieją jakieś przepisy regulujące warunki, w jakich szczenięta na sprzedaż mogą być przetrzymywane w sklepach zoologicznych?

Posted

mindgame napisał(a):
Dziś znów odwiedziłam mój ulubiony sklep zoologiczny:diabloti:
Tym razem do gromadki dwuch berneńczyków i innego futrzka(nie znam rasy) dołączył afgańczyk. Nieważne, że molestował małą sunię berneńską, nieważne, że jak na tę ilość i wielkość psów kojec jest za mały ;] i do tego cały zasikany. Psy tażają się w ów brudach, kupka była tylko jedna ;] Założę się, że pewnie wogóle nie wyprowadzają ich na spacery.
Jedna sunia to aż się prosiła żeby ją z tamtąd zabrać (ta molestowana), wystawiała łapki przez sztachety i zaczepiała... :(

Co to za sklep - dawaj nazwę, adres. Takich gnoi powinno się bojkotować, ja nie kupię nic w sklepie, w którym sprzedaje się psy lub koty.

Sybel napisał(a):
Jak dla mnie powinny być regulacje prawne dotyczące sprzedaży szczeniąt w sklepach. (...)

No i Związek Kynologiczny by mógł wesprzeć ROZSĄDNĄ sprzedaż szczeniąt rasowych niewystawowych - dawać np. pozwolenia na sprzedaż danego miotu czy psów z danej hodowli do sklepu.


W sklepach w ogóle nie powinno być psów i kotów, niezależnie od [powierzchni, to już lepsza jest sprzedaż na targowiskach i giełdach, bo stamtąd przynajmniej jadą prosto do domu (hodowcy lub nowego), a nie siedzą nie wiadomo jak długo w klatkach.

Posted

Nie mogę .Koleżanka która pracuje w M1 powiedziała że kupują te psy do kwoty 250 maxymalnie , czyli jeśli zaplacą za taką niby podróbkę jamnika 250 a sprzedają za 1000 zł jakie przebicie :shake::shake::shake::shake:a Te psy ani szczepien ani odrobaczen , ktoś tam to podobno robi :angryy:Zgłoszę to jak koleżankę wywalą bo jest na wylocie .Biedne pieski

Posted

Jeśli chodzi o sklep zoologiczny w M1 w Czeladzi, to też nie mam dobrej opinii o tym sklepie :shake:

Nadal nie wiem czy są jakieś przepisy mówiące o tym jakie warunki powinien zapewnić psu sklep zoologiczny, ale nie polecam osobom z Lublina sklepu zoologicznego na 1 maja. Został on już zgłoszony do głównego inspektoratu weterynarii. Mam nadzieję, że to coś zmieni. Trzymali tam na sprzedaż szczeniaka w bardzo małej klatce bez dostępu do wody, a malutkiego króliczka i jakieś ptaki przed sklepem, na chodniku, przy temperaturze poniżej 10 stopni...
Jeśli ktoś będzie akurat w okolicy, to można zajrzeć i zwrócić sprzedawcy uwagę na warunki w jakich trzymane są zwierzaki.

Posted

parva napisał(a):

Nadal nie wiem czy są jakieś przepisy mówiące o tym jakie warunki powinien zapewnić psu sklep zoologiczny, ale nie polecam osobom z Lublina sklepu zoologicznego na 1 maja. Został on już zgłoszony do głównego inspektoratu weterynarii. Mam nadzieję, że to coś zmieni. Trzymali tam na sprzedaż szczeniaka w bardzo małej klatce bez dostępu do wody, a malutkiego króliczka i jakieś ptaki przed sklepem, na chodniku, przy temperaturze poniżej 10 stopni...

Właścicielka tego sklepu, Edyta Ziółkowska ma również hodowlę psów zarejestrowaną w związku, może warto poinformować ZKWP oddział w Lublinie, że ta pani znęca się nad zwierzętami?
http://www.zk.lublin.pl/oddzial/index.php

Posted

Synepsis
przede wszystkim, to członkom związku nie wolno, bo ZKWP zakazuje sprzedaży psów przez pośredników. Tu mamy akurat taką specyficzną sytuację, że pani jest i hodowcą, i właścicielem sklepu zarazem, a takiego czegoś chyba ZKWP nie przewidział...

Posted

parva napisał(a):
Nadal nie wiem czy są jakieś przepisy mówiące o tym jakie warunki powinien zapewnić psu sklep zoologiczny,

Art. 6 ust. 2 pkt 10 ustawy o ochronie zwierząt stanowi, że "utrzymywanie zwierząt w niewłaściwych warunkach bytowania" jest znęcaniem się nad zwierzęciem, a czyn taki jest zabroniony i zagrożony karą pozbawienia wolności (art. 35 ustawy o ochronie zwierząt).
Trzymanie psa lub kota w takich warunkach, jakie opisałaś, ewidentnie nie zapewnia mu właściwych warunków, a zatem narusza ustawę. Każdy taki przypadek znęcania się nad zwierzęciem należy niezwłocznie zgłosić na policji lub do prokuratury. Zgłaszającym może być KAŻDY obywatel, niekoniecznie organizacja.

  • 4 weeks later...
Posted

Powiedzcie mi czy sprzedawanie psów w sklepie zoologicznym jest zgodne z prawem? Bo, że to nie jest etyczne, to wiem, ale czy sklep postępuje legalnie wiem, że prawo się zmienia, jak obecnie wygląda ta kwestia?
Piszę o tym dlatego, że w sklepie do którego chodzę, są obecnie dwa szczeniaki ON. Mają na oko może z 5 miesięcy, może więcej. W sklepie są od ponad miesiąca, mieszkają w kojcu, chyba nie wyprowadzane, bo ciągle są tam ich odchody. Ale najgorsze jest to, ze dziś byłam świadkiem przerażającej sytuacji. Sprzedawczynie sprzątały zagródkę i przywiązały psy na zewnątrz.Podeszła mała dziewczynka, sprzedawczyni krzyknęła "proszę nie głaskać piesków" ale dziecko już miało wystawioną rączkę i pies ją ugryzł. W ogóle one miotały się jak szalone jak ktoś podchodził.
Nie dość, że szczeniaki nie są nauczone czystości, bo wciąż robią pod siebie, to jeszcze stały się agresywne. Kto je ośmieli się kupić? Co się stanie z nimi jak urosną i nikt je nie kupi? Czy wolno przetrzymywać agresywne psy w miejscu publicznym, gdzie kręcą się ludzie, dzieci?

Posted

[quote name='kavala']Czy wolno przetrzymywać agresywne psy w miejscu publicznym, gdzie kręcą się ludzie, dzieci?[/QUOTE]
Wydaje mi się, że to już jest podstawa do interwencji - tylko, że pewnie mogłaby ona być skuteczna jedynie wtedy, gdyby interweniowali rodzice ugryzionego dziecka.
Sama sprzedaż psów jest jak na razie niestety legalna, ale jeśli warunki są złe (brak spacerów, brud), to można próbować tym zainteresować TOZ

Posted

Żałuję tery matki tego dziecka, ale się spieszyłam. Dziewczynka mogła nawet nic rodzicom nie powiedzieć, bo przecież pani mówiła, żeby nie głaskać piesków, więc dziecko mogło mieć poczucie że zrobiło źle. Ehh...

Posted

poszlaczolgiem napisał(a):
Dla mnie to w ogóle jest dziwne że psy sie w zoologicznych trzyma. Raczej trudno im tam usiedzieć.

Gdzie to ludzie zwierzaków nie trzymają dla kasy? Myślisz, że ktoś się przejmuje, czy psu trudno gdzieś usiedzieć? Nie bądź naiwna!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...