Guest Mrzewinska Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Prosimy o przywrocenie na poprzednie miejsce - tu chodzi przeciez o prawo zezwalajace na handel psami i o warunki, w jakich ten handel sie odbywa . Zofia Quote
niceravik Posted September 9, 2008 Posted September 9, 2008 Moje Drogie, nie znacie się :smile:. Przenoszenie wątków to: ”INNE ZABIEGI WYNIKAJĄCE Z TECHNOLOGII PRODUKCJI I MODERACJI”, i jako takie oczywiście są dozwolone :razz: . Quote
Guest Mrzewinska Posted September 10, 2008 Posted September 10, 2008 W Krakowie tez ktos wpadl na cudowny pomysl handlu szczeniakami. Siedza bez wychodzenia na slonce, bo i po co, prawda, bez wentylacji, ostatnie byly tak apatyczne lub chore, ze nie reagowaly na wszystkie cmoktania, zaczepki. Sklep w centrum handlowym Zakopianki, wczoraj mi o o tym opowiedziano, wybiore sie sprawdzic jak tylko bede mogla, napisze. W innym sklepie habnel w takich warunkach udalo sie zakonczyc, zobaczymy, jak bedzie tu. Zofia Quote
Karmi Posted September 11, 2008 Posted September 11, 2008 Byłam. Szczyle ciągle w sklepie. Sznaucek mizernie wygląda: apatyczny. Być moze jest chory. To psy bez rodowodu. Oczywiście są sprzedawane za spore pieniądze. Kupowane u pośrednika. Obsługa nie jest wstanie powiedzieć od kogo właściwie pochodzą. Ksiazeczki zdrowia nie umozliwiają identyfikacji czy to ten konkretny pies. ps. Czy jest tu ktoś z naszego schronu? Poproszę o kontakt na pw. Quote
likhary Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 i jest tak strasznie gorąco, tam siusiają nawet :-(. Tak strasznie mi było ich szkoda tyle osob ich maca i mizia, a one takie przestaraszone byly, ledwo sie tam dopchałam, żeby cokolwiek zobaczyć Quote
Guest Mrzewinska Posted September 12, 2008 Posted September 12, 2008 W Krakowie identyczna sytuacja - apatyczne szczeniaki, ksiazeczki zdrowia bez mozliwosci identyfikacji, ktorego szczeniaka dotyczą, odmowa informacji o "producencie," caly czas w halasie, sztucznym swietle. A wlasciciel sklepu chwali sie sprzedaza szczeniąt i kociąt, jakby to byl sukces, a nie barbarzynstwo. Zofia Quote
GuniaP Posted October 8, 2008 Posted October 8, 2008 Polecam do poczytania : http://pies.onet.pl/15108,19,24,szczeniak_ze_sklepu,artykul.html i podpisuje sie pod apelem o niekupowanie niczego w takich sklepach. Quote
Ada-jeje Posted October 9, 2008 Posted October 9, 2008 To ja sie w takim razie pytam, co na to organizacje pro zwierzece z Krakowa :crazyeye: Jak wynika z artykulu p. Zofi jest duzo punktow o ktore mozna sie czepiac. :angryy: Mysle ze trzeba rozpoczac walke z tym procederem, nie czekajac na to zeby coraz wiecej powstawalo takich punktow sprzedazy. :shake: Quote
Guest Mrzewinska Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 No ja rozmawialam w Krakowie tez z przedstawicielami TOZ-u, inspekcji weterynaryjnej. Nasze przepisy nie precyzują warunkow, w jakich wolno prowadzic sprzedaz zwierzat domowych, i to jest problem. Dopoki nie bedzie ustawy zabraniajacej takiego handlu, pozostaje głosować portfelem i uświadamiac ludzi, ze sa oszukiwani - że pies nazywany w sklepie rasowym, rasowym nie jest, że juz ma wdrukowane stresy, że nie ma zadnej gwarancji zdrowia. Nie bedzie chetnych na te nieszczesne szczeniaki - sklepy przestaną zamawiac. Ale to tak samo trudno, jak przekonac ludzi, zeby nie kupowali ze zlych warunkow, że to jest niedobra litość. Wlascicieli sklepu ani producentow nie obchodzi przeciez dobrostan zwierzat, wystarczyloby kupowac tylko z idealnych warunkow i skonczylaby sie nadprodukcja szczeniat w Polsce. A tych nieszcześć azylowych starczyloby i tak na dlugie lata za darmo dla wszystkich chetnych do przygarniecia zwierzaka. Zofia Quote
puli Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Mrzewinska napisał(a): Dopoki nie bedzie ustawy zabraniajacej takiego handlu, pozostaje głosować portfelem i uświadamiac ludzi, ze sa oszukiwani - że pies nazywany w sklepie rasowym, rasowym nie jest, że juz ma wdrukowane stresy, że nie ma zadnej gwarancji zdrowia. Nie bedzie chetnych na te nieszczesne szczeniaki - sklepy przestaną zamawiac. Ale to tak samo trudno, jak przekonac ludzi, zeby nie kupowali ze zlych warunkow, że to jest niedobra litość. Zofia Ręce opadają i włos sie jezy podczas czytania komentarzy pod artykułem. Ignorancja, brak wyobraźni i odporność na wiedze przeraza.... Quote
Guest Mrzewinska Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 No komentarze na onecie bywaja takie, przywyklam, ludzie odreagowuja chyba anonimowo wszelkie stresy w taki sposob. Ale smutny fakt, ze wiedza o zwierzetach u nas jest niewielka. I wątpie czy cos da sie zmienic. Nie doczekam raczej. Nic to, jeszcze powalczymy z wiatrakami - "Woda Życia nie istnieje, ale zawsze warto po nią iść" - kto pamieta, z czego to cytat? Zofia Quote
Guest Mrzewinska Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Jasne. "Głupi Jasio". No to tlumaczmy znajomym i prośmy ich, aby przekazywali dalej - przeciw sprzedazy szczeniakow w sklepach glosujemy portfelami. Nic nie kupujemy w takich sklepach - i mowimy o tym wychodzac ze sklepu!!! Głosno mowimy!!!! Zofia Quote
Fasolka Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 To działa. Wystarczy popatrzeć na sklep w Galerii Mokotów... Quote
Guest Mrzewinska Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Bardzo proszę o wiecej informacji!!! Czy byla tam sprzedaż szczeniakow i na skutek bojkotu przez klientow zostala zaniechana??? Zofia Quote
kwasek Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 [quote name='Mrzewinska']Bardzo proszę o wiecej informacji!!! Czy byla tam sprzedaż szczeniakow i na skutek bojkotu przez klientow zostala zaniechana??? Zofia http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1351634.html http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,1387583.html http://***************/viewthread.php?tid=1749 Quote
Fasolka Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 Mrzewinska napisał(a):Bardzo proszę o wiecej informacji!!! Czy byla tam sprzedaż szczeniakow i na skutek bojkotu przez klientow zostala zaniechana??? Zofia Odpisałam na PW, widzę też, że Kwasek podała linki do artykułów. To niekoniecznie był bojkot klientów - publika na ogół piszczy z uciechy na widok małych psów... Bardziej pomogła akcja medialna, głośno i do znudzenia mówienie o nieprawidłowościach, o cierpieniu i zaniedbaniu tych zwierząt... Sklep się sam wycofał. Quote
Guest Mrzewinska Posted October 13, 2008 Posted October 13, 2008 No będę dalej naglasniac. Zofia Quote
Moniek193 Posted October 14, 2008 Posted October 14, 2008 Widzialam filmik na necie. A potem zauwazylam ze w sklepie od jakiegos czasu nie ma nowych szczeniakow;) Dziekuje Wam wszystkim za zainteresowanie tymi maluchami:loveu: Quote
KaRa_ Posted October 16, 2008 Posted October 16, 2008 Ja powiem coś ze strony sprzedawcy w sklepie w którym są szczeniaki;) Jak widzicie jestem tutaj dogomaniakiem, mam psy sterylizowane, jednego z rodowodem. Pracuję w znanej sieci zoologicznej i od niedawna mamy szczeniaki, wybieg mają spory gdyż ok 2.5 m na 3. Maksymalnie 3 szczeniaki mamy. Mówicie,że psy mają źle itp... Ja powiem od siebie,że wizyty weterynarza są baardzo częste (co mnie cieszy bo za zwierzaki jestem odpowiedzialna akurat), karmimy psy Royalem i Hillsem i to nie żadnym przeterminowanym jak większość myśli;). Psy mają zabawki i dość często je zmieniamy by zawsze miały sterylne i po prostu coś nowego. Wiele osób mówi,że kompletnie się z nimi nie zajmujemy a zajmujemy i to dużo. Przychodzimy przed otwarciem sklepu jedna osoba wypuszcza psiaki i się z nimi bawi, a druga szoruje ich wybieg. Codziennie są myte miski posiłki 4-5razy dziennie, smakołyki im dajemy bo producenci art.zoologicznych dają nam w prezentach. Wystarczy,że piesek robi kupę siusiu ja od razu lecę z ręcznikiem i mopem. I spędzam z nimi duużo czasu, czesze je, czyszczę uszy, oczka oraz kąpię. Staramy się jak najwięcej z nimi czasu przebywać, gdy mało klientów chodzi po sklepie to myk i na wybieg siadamy na podłoge i zaczynamy zabawę, pieszczochy itp. Mnie jako dogomaniaka bolą psy w sklepie, ale za to staram się i ekipa z którą pracuję żeby miały jak najlepiej, bo to nie jest tak,że my je mamy w czterech literach nam też przykro dlatego chcemy nadrabiać. I co jeszcze chciałam napisać iż dużo mam ataków na moją osobę ze strony klientów, nawet nie dadzą dojść do słowa... Powiem tak cieszę się z tego że mają godne warunki, niż miały być sprzedawane na jakimś targu w kartonie w upale albo w deszczu... Quote
Rinuś Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 No ale to są psy bez rodowodów tak ? Nie możesz wpłynąć na szefa aby nie sprzedawać tak tych psiaków? Właśnie przez to potem takie psy się mnoży...i nieważne czy one mają dogodne warunki czy nie....urodziły się niepotrzebnie...:-( Quote
KaRa_ Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 [quote name='Rinuś']No ale to są psy bez rodowodów tak ? Nie możesz wpłynąć na szefa aby nie sprzedawać tak tych psiaków? Właśnie przez to potem takie psy się mnoży...i nieważne czy one mają dogodne warunki czy nie....urodziły się niepotrzebnie...:-( Wiesz wolę mieć prace niż jej nie mieć;). No oczywiście,że bez rodowodu bo żaden hodowca nie byłby na tyle głupi żeby sprzedać rodowodowe psy do sklepu. Rinuś zobacz mnóstwo ludzi nie może nic zmienić, artykuły,komentarze itp... i myślisz,że mi się uda? no nie.. jedynie co pocieszam się faktem,że nie mają źle. Quote
Guest Mrzewinska Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 To nie sa godne warunki, to jest bezustanny stres dla szczeniat, z reguly zbyt wczesnie odbieranych od matek. To jest wspieranie pseudohodowli, ulatwianie zycia takim, ktorzy rozmnazaja dla zysku w skandalicznych warunkach - jakby ktos zobaczyl te "hodowle", to by nie kupil, a w sklepie to niby w troche lepszym opakowaniu sprzedaje sie neiszczesny zywy towar niz na bazarze. Ale producent dokladnie taki sam, ten sam. Czlonkom ZKwP nie wolno sprzedawac szczeniakow poprzez sklepy. Glosujcie portfelami, nie kupujcie nic w sklepach, w ktorych sprzedawane sa szczeniaki!!!! Mowcie wlascicielowi sklepu, dlaczego u niego nic nie kupicie!!! Zofia Quote
Bzikowa Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 Kara, sorry za szczerość ale ja bym na Twoim miejscu zrezygnowała w pracy w tej sieci. :roll::angryy: I mówiła potencjalnym klientom, żeby nie kupowali tych psów bo to dla nich męczarnia a dla właściciela sklepu czysty zysk kosztem szczeniąt. Nie ważne co Wy tam jako personel próbujecie zdziałać (czy te szczeniaki w ogóle wychodzą na zewnątrz?? ten wybieg to co?czy znają tylko sklep??) , te warunki, jak pisze Mrzewińska nie są dobre dla szczeniaków, przecież one nie mają tam ani trochę spokoju! :shake: Ciągle ostre światła, zwykle też głośna muzyka, ciągły tłum, mnóstwo ludzi, brak 'azylu'... :shake: Dla mnie sprzedawanie psów w takich miejscach nie różni się niczym od sprzedawania psów w kartonach na bazarach i pod wystawami! :shake: Ostatnio koleżanka mojej mamy sobie 'ONka' z bazaru kupiła. Pies wymiotuje i ma biegunkę już 2 tydzień i marnieje w oczach i nie wiadomo co mu jest. To taka mała dygresja. Na szczęście osobiście w Warszawie nie widziałam jeszcze szczeniaków w sklepie ale wiem, że się zdarzają. Ja się cieszę, że nie trafiłam nigdy bo chyba by mi nerwy puściły :angryy: Quote
Berek Posted October 17, 2008 Posted October 17, 2008 "Wiesz wolę mieć prace niż jej nie mieć" Z całym szacunkiem - nie chcę urażać niczyich uczuć, ale toczka w toczkę tłumaczył się Eichmann w Jerozolimie, na procesie. :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.