Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czy chcecie przez to powiedziec , ze ulotkami zmieniłyście prawo,czy może to jednak POSŁOWIE je uchwalili?Nie chce być złosliwa,więc nie odpowiem na takie zaczepki.Nie odmówie sobie jednak stwierdzenia,że chyba dotąd byłam w błędzie ,co i kto doprowadził do zmiany ustroju w Polsce.Sama nie wiem,czy smiać sie czy płakać ze swojej niewiedzy.Ależ ja nie odwodzę Was od Waszych działań,nawet gdybym chciała.Wolna wola,żyjemy w wolnym kraju.Tyle tylko,że narażacie na kłopoty ludzi,który Wam zawierzyli.W końcu to jedna z najrozsądniejszych (jakkolwiek nie jedyna)osób na tym wątku ma kłopoty.A poza tym - jak to w wolnym ,wywalczonym przez poprzedniczki tego postu -kraju mogę wyrazić swój pogląd.No a do tej zmiany ustroju dodam jeszcze,że jakoś nie dokończono dzieła,skoro posłowie są tacy be.Trzeba było dalej ulotkować,manifestować itp.aby posłami zostały osoby wrazliwsze na los zwierząt.Oczywiście kpię.a teraz poważnie .Wszystko przed Paniami z poprzedniego postu,bo przecież do wyborów nie tak daleko.Naprawdę to ważne,kogo sie wybiera,a kto-jak nie wyborcy-mają na to wpływ.Przecież akcjami ulotkowymi nie mienia sie prawa,już pisałam jak.Zamiast ulotel lepiej zbierajcie podpisy,to skuteczniejsza metoda-ot co.Nawet jesli nie będzie ich 100000(jak tego wymagaja przepisy o inicjatywie obywatelskiej,to jeśli będzie ich dużo,żaden rozsadnie myślący poseł nie zlekcewazy dużej ilości potencjalnych wyborców.Ja nie grolifikuję posłów,ja tylko piszę że w Polsce prawo stanowi parlament , tam należy szukać poparcia a nie u przechodniów,którzy na ogół bez czytania wrzucają ulotki do kosza.Może kiedyś miało to pewien sens,ale nie teraz,gdy jest taki zalew ulotek ,gdy ludzie uodpornili się a nawet zniechęcili do ulotek.Przykłady złych ustaw nie mają tu nic do rzeczy.Same wspominacie o dobrych ustawach.Ale czy myślicie szanowne przedmówczynie,że to Wasze ulotki czy pikiety miały na to wpływ?Przeceniacie się .Ktoś musiał napisać projekt ustawy,ktoś go złożył w Sejmie,ktoś przekonał w taki sposób posłów,że wiekszość zagłosowała "za" ,ktoś dostarczył argumentów senatowi na poparcie ustawy,a cała debata przekonała prezydenta do podpisu ustawy.Bez tej procedury po po prostu sie nie da.Minęły czasy tzw.prawa powielaczowego i dyrektyw z komitetu (wiadomo jakiego).A że Was nie przekonałam?Nie szkodzi.Może jestescie w wieku,gdy jest sie nieprzemakalnym na wiedzę.Zreszta nie wiem.Mam nadzieje,że niektórzy jednak zastanowia się nad tym co piszę.Emocje zwiazane z mlodoscia nie wykluczaja chwili releksji.A zreszta nikogo nie pouczam.Piszę tylko,co myślę o wątkowym temacie.Dla pełności moich poglądów dodam,że generalnie uważam-co zdziwi poniektórych-że psy powinny być drogie i trudno dostępne oraz łatwo zindentyfikowalnego własciciela.Jezeli ktoś dużo zapłaci jest domniemanie (niestety,tylko domniemanie),że będzie dbał o "nabytek",a w razie czego wiadomo ,kto jest odpowiedzialny za psa.Ale aby do tego doprowadzić,przede wszystkim należy podjąć systemowe działania,wszekże bez szkody już żyjacych nieszczęsników.Może przymusowa sterylizacja i chipowanie.A żródłem nabycia szczeniaka może powinna być będąca w stałej kontroli hodowla(bo nie zaprzeczycie,że nie każda zarejesrowana hodowla zasługuje na zaufanie).Zresztą wiecie o tym lepiej ode mnie.Jakkolwiek nie znam się na kynologii,to myślę,że hodowcy jednak nie powinni mieć prawa za bardzo eksperymentować z udziwnianiem,jeżeli byłoby to szkodliwe dla psa.Zeby jednak osiagnąć cel,trzeba mieć dobrą strategię,aby Sejm zechciał uchwalić konieczne ustawy .No cóż,tak to widzę,a kazdy ma prawo na przedstawienie swoich poglądów.Taka jest uroda internetowego forum.

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zeby jednak osiagnąć cel,trzeba mieć dobrą strategię,aby Sejm zechciał uchwalić konieczne ustawy .

No mamy strategię i mocne argumenty. Nie kopiować dla estetyki bo to niepotrzebne barabrzyństwo i udowodnione medycznie ze szkodzi. A poseł w sejmie odpowiada na te argumenty ze hodowla psów to jak produkcja świń i podlega technologi produkcji jak podcinanie strun głosowych u świń i obcinanie ogonów. I wbrew logice jego argumenty są wazniejsze niż te oczywiste.
A moge Ci jeszcze inny dać przykład. Zabieg znakowania zwierzat jest zakazany prawnie, idzie sprawa do sadu. No i co? Sprawa odczywista a jednak przegrano. Moze tez była to technologia produkcji. Pozostaje wiara w urzędników tych najwyższych. Urzędnik MR spytany czy można kopiować odpowiada: nie mogę powiedzieć czy wolno czy nie bo o tym decyduje sąd grocki. :p
A jak było ze strategią po sprawie Ozziego? Zawiodła czy może za słabe argumenty padały?

Posted

MaBo napisał(a):
Wszystko przed Paniami z poprzedniego postu


Jessu, albo się rozdwoiłam, albo mój Sasinek został kobietą :evil_lol: Całkiem jak Kopernik... Szok wynagradza mi jedynie sugestia, że podlegam emocjom młodości:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

MaBo, wiem skądinnąd, że jesteś chyba dobrym człowiekiem, wrażliwym na psią krzywdę. Czemu jesteś taka agresywna i napastliwa? Co Ci to daje? Przecież takim tonem absolutnie nikogo nie przekonasz. Co Ci przeszkadza, że ktoś chce protestować w Rzeszowie przeciw handlowi psami? Chcesz pomagać w inny sposób - rób to. To nie jest zaczepka - ciekawa jestem po prostu coś się tak tej "szklanej pułapki" uczepiła, jak rzep psiego (nomen omen) ogona. Nie lepiej przyjąć bardziej koncyliacyjną postawę? Zaręczam Ci - to bardziej skuteczne. Pozdrawiam. Zofia

Posted

MaBo nie wiem czy być może wiek "rozmówcy" ma znaczenie dla Ciebie i tonu oraz rodzaju argumentacj. Moze pomoże Tobie świadomość, ze 99% osób na wątku to dorosłe osoby, starsze niż lat 18:cool1:
Nie wszyscy tracą pasję przekraczając 30stkę, 40stkę, 50tkę czy 60tkę.
Osoba obeznana z prawem tez nie jest studentką:evil_lol::loveu:

Posted

A żródłem nabycia szczeniaka może powinna być będąca w stałej kontroli hodowla(bo nie zaprzeczycie,że nie każda zarejesrowana hodowla zasługuje na zaufanie).

Moze powinna, tylko ze szczeniaki z tego sklepu nie oddała zarejestrowana hodowla ale zwykły rozmnażacz psów bez rodowodu.
Gdyby te szczeniaki ze sklepu pochodziły z zarejestrownej hodowli, wierz mi juz byłaby skarga na tego hodowcę i konsekwencje w jego Organizacji Kynologicznej.

Posted

Laluno , Zofio - przecież wiem,ile dla zwierząt robicie ,inaczej (ku radości niektórych)nie wchodziłabym na ten wątek,bo naprawdę nie cierpię na nadmiar czasu.Nie jestem też obrońcą handlu w sklepach,w szczególności w Rzeszowie.Raz w życiu wiele lat temu byłam w tym pięknym miescie,ale żadnych zwiazków z tym miastem nie mam.Nie chcę się dekonspirować,ale jestem dość blisko "centrum tworzenia prawa"i po prostu wiem,że takie akcje nie prowadzą do zmiany prawa.Chciałam Was po prostu zainspirować do skuteczniejszego działania.Ze mniej efektowne,mniej widowiskowe,trudniejsze i długotrwałe?Ale za to prowadzące do celu.Wypowiedz jednego czy drugiego posła ,albo nawet wysokiego urzędnika ministerialnego,nie powinna zniechęcać do pozyskania innych.Nie wszyscy posłowie tak uważają,jak ten cytowany.Przeciez doskonale wiecie(że nawiążę do kopiowania)że niektórzy hodowcy czy nawet członkowie ZK nie widzą w tym nic złego ,a przecież kto jak kto,ale oni doskonale sie znają na psychice i zdrowiu psa.Kudy mi tam do nich,amatorskiej hodowczyni(bez rozmnażania!)kundli.Co do tych spraw przegranych,no cóż,musiałabym wiedzieć,co jest w aktach aby ocenić trafność wyroku.Poza tym żaden sędzia nie jest nieomylny a kazdy wyrok podlega kontroli instancyjnej.Niektóre z wyroków są zmieniane albo uchylane.Czy myślicie,że nie ma wyroków dyskusyjnych?Literatura i orzecznictwo sądowe dostarcza na to przykładów,ale przecież nie o tym wątek.Ależ ja cały czas jestem koncyliacyjna .A że czasem byłam złośliwa?Zwracam jednak uwagę,że w odpowiedzi na złośliwości ,których mi nie szczędzono na tym wątku. Ja jestem jednak zahartowana,bo na sali rozpraw bywa nieraz też gorąco.Oczywiście nie lekceważę "drugiej strony medalu"- kształtowanie świadomości społeczeństwa jest bardzo ważna.Tylko trzeba rozważyć,jakimi środkami,aby była efektywna.Nie chcę niczego doradzać,bo tego nie lubicie.Wezcie jedynie pod uwagę,aby nie była to metoda,która skieruje przeciwko Wam akcję zaatakowanych,bo obrona zajmie niepotrzebnie czas,energie a może i pieniadze,gdyby doszło do sprawy sądowej,czy nawet zagrożenie procesem.Adwokaci kosztują.Nie mówie,że personalnie którąś z Was to może dotknąć,ale kogoś,kogo "przeciwnik"uzna za zagrozenie swoich interesów.Zeby wygrać,trzeba mieć argumenty prawne,a nie jedynie słuszność moralną.Zresztą same dostarczyłybyście przykłady niesłusznie przegranych spraw , których ze względu na obowiązujacy stan prawny nie dało sie skutecznie podważyć.Dlatego tak dużo piszę o prawie , bo tędy droga do osiągnięcia zakładanego celu i wcale nie żartuję,kiedy piszę,że warto wykorzystać przyszłe wybory do "przeswietlenia"kandydatów na posłów pod kątem ich stosunku do zwierząt. Jak zauważyła któraś z Was,zmienił się ustrój.Mamy więc państwo demokratyczne,a to oznacza,że o porządku prawnym decyduje większość parlamentarna i uchwalone przez nich ustawy obowiazują bez względu na nasz osobisty stosunek do ich treści.Podlegają one co prawda kontroli,ale o tym już wczesniej pisałam.

Posted

Laluna - błagam,ja nie o tym ,że szczeniaki w sklepie mogą być od hodowcy,bo nie wiem tego.Ale skoro o tym mowa,to gdzieś na jakimś wątku przeczytałam,że "legalny"hodowca wykorzystując nadmiernie swoją jaknajbardziej rodowodową i utytułowana sukę (nie znam sie na tym,ale zdaje sie w ZK obowiazują określone zasady częstotliwości miotów) mnoży psy częściej,niż powinien a szczeniaki sprzedaje taniej osobom,którym zależy na rasowym psie a nie na papierach i na dalszej hodowli(chociaz kto wie).Szczeniaki sprzedawano w domu z poszanowaniem psychiki maluszków ,prezentując przy okazji urodę matki.Ale o czym to świadczy?Tylko o tym,że wszędzie bywają rózni ludzie.Nawet wsród tych najbardziej świadomych.Z tego powodu nie można jednak mówić o pazerności wszystkich hodowców,jak nie można zakładać,że wszyscy posłowie są tacy,jak przkładowo wymieniony.Dodatkowym utrudnieniem są zapisy kodeksu cywilnego,z których wynika,że pies to rzecz. Myślę,że własnie z tego powodu niektóre sprawy są przegrywane .Ale o tym z pewnością wiecie.Jest to jednak kolejny argument przemawiający za koniecznością zmiany prawa.Bo sama świadomość nie wystarczy(vide cytowany hodowca,któremu przecież nie można zarzucić braku wiedzy).

Posted

Nie chcę się dekonspirować,ale jestem dość blisko "centrum tworzenia prawa"i po prostu wiem,że takie akcje nie prowadzą do zmiany prawa.

To wiesz też że inne te które proponujesz też nie łatwo przepchnąc, nawet te słuszne.
Natoamist jest coś takiego "jak opinia społeczna" z którą sklep musi sie liczyć, bo ze społeczeństwa żyje.
I myślę ze im szybciej zrozumie ze zysk ze szczeniaków, który teraz ma, nie bedzie wystarczający aby pokryć to co straci poprzez opinię publiczną tym trafniejsze wnioski sam wyciągnie. A co moze pomóc jak nie jawne potępienie społeczeństwa.
Dalej mi nie odpisałas jaka szansa jest ze szczeniaki psuedohodowca sprzedał faktura?:razz:

Ale skoro o tym mowa,to gdzieś na jakimś wątku przeczytałam,że "legalny"hodowca wykorzystując nadmiernie swoją jaknajbardziej rodowodową i utytułowana sukę (nie znam sie na tym,ale zdaje sie w ZK obowiazują określone zasady częstotliwości miotów) mnoży psy częściej,niż powinien a szczeniaki sprzedaje taniej osobom,którym zależy na rasowym psie a nie na papierach i na dalszej hodowli(chociaz kto wie).

A czy ktoś powiadomił ZK?
Jest to jednak kolejny argument przemawiający za koniecznością zmiany prawa.

To skoro jestes blisko tworzenia to powiedz, czemu jeszcze nie było tej zmiany? Za mało agrumentów na codzień?
Poza tym żaden sędzia nie jest nieomylny a kazdy wyrok podlega kontroli instancyjnej.

A co powiesz na dwa wygrane też w rzeczy oczywistej, a trzecia instancja nagle orzeka inny werdykt? No i co zostaje?
Nie wszyscy posłowie tak uważają,jak ten cytowany

Wystaczy ze tylko ten co ma decydujący wpływ i każdy dobry i mocny argument może obalic głupim.
Chciałam Was po prostu zainspirować do skuteczniejszego działania.

Inspiracji nam nie trzeba już dosć długo walczymy także w Sejmie o rzeczy które powinny być oczywiste dla Panów w garniturach. Moze zaoferujesz konkretną pomoc? Topic znasz.
Przeciez doskonale wiecie(że nawiążę do kopiowania)że niektórzy hodowcy czy nawet członkowie ZK nie widzą w tym nic złego ,a przecież kto jak kto,ale oni doskonale sie znają na psychice i zdrowiu psa.

To nie tylko kwestia tych niektórych hodowców ale takze tych pesudohodowców.

Laluna - błagam,ja nie o tym ,że szczeniaki w sklepie mogą być od hodowcy,bo nie wiem tego.

A ja wiem, gdyby były łatwiej można by wpłynąć na hodowce. A tak trzeba liczyć na handlowy zmysł włascicieli sklepu ze ten towar śmierdzi i zarobek nie pokryje strat kiedy ludzie zaczną omijac sklep.

Posted

MaBo napisał(a):
...Dla pełności moich poglądów dodam,że generalnie uważam-co zdziwi poniektórych-że psy powinny być drogie i trudno dostępne oraz łatwo zindentyfikowalnego własciciela.Jezeli ktoś dużo zapłaci jest domniemanie (niestety,tylko domniemanie),że będzie dbał o "nabytek",a w razie czego wiadomo ,kto jest odpowiedzialny za psa.Ale aby do tego doprowadzić,przede wszystkim należy podjąć systemowe działania,wszekże bez szkody już żyjacych nieszczęsników.Może przymusowa sterylizacja i chipowanie.A żródłem nabycia szczeniaka może powinna być będąca w stałej kontroli hodowla(bo nie zaprzeczycie,że nie każda zarejesrowana hodowla zasługuje na zaufanie).Zresztą wiecie o tym lepiej ode mnie.Jakkolwiek nie znam się na kynologii,to myślę,że hodowcy jednak nie powinni mieć prawa za bardzo eksperymentować z udziwnianiem,jeżeli byłoby to szkodliwe dla psa.Zeby jednak osiagnąć cel,trzeba mieć dobrą strategię,aby Sejm zechciał uchwalić konieczne ustawy ...

Ja dostrzegłam zasadnicze punkty wspólne :lol: i nawet z samym diabłem się skumam żeby zakończyć ten obrzydliwy, bezprawny i haniebny proceder okaleczania psów :mad:.
Co tam z diabłem? Skumam się również (chociaż przyznaje, niechętnie :lol:) z naszym „Małym Miki”, Wielkim Postrachem "anonimowych” prowokatorów :p .

Posted

Zofio - ja agresywna?No fakt,raz ostro Ci odpowiedziałam,ale wkurzyłaś mnie tym niby moim kompleksem "posiadacza psów nierasowych".O tym,że jestem koncyliacyjna świadczy,że dotąd znosiłam uszczypliwości wielu z Was .Fakt - często nie pozostawałam dłużna,ale to moje prawo riposty.Posta Laluny zrozumiałam,jako zaproszenie do konstruktywnych rozmów,a poniewaz naprawdę byłabym w stanie dużo zrobić dla sprawy,chciałam w tej sprawie pogadać z Laluną o konkretach na pw.Karmi jednak przesadziła.Nie mam zamiaru być niczyim postrachem ,dlatego wycofuję swoją ofertę.Wobec czego Karmi,bądz spokojna - Laluna się nie doigrała.

Posted

MaBo napisał(a):
Wobec czego Karmi,bądz spokojna - Laluna się nie doigrała.

MaBo nie traktuj wszystkiego tak poważnie, od czasu do czasu sobie żartujemy. Spójrz na to wyłacznie jako dyskusje, bez odbioru osobistego bo to złe i potem człowiek jak gąbka wchłania złe emocje.
A że niekiedy tak coś smiesznie zabrzmi, to człowiek lubi pożartowac bo niektóre zdania w poscie aż się proszą o to. Ale bardziej jako żart słowny, ale bez chęci celowego urażenia. ;)
A skoro już ustaliliśmy ze jestes po tej samej stronie, przynajmniej w częsci rzeczy, to co sie szkodzi konstruktywnie po- lub do- gadać.
Ja w każdym razie czekam na ten priv, nawet jakbym miała sie doigrać :eviltong:
no i mam nadzieję ze podejdziesz do tego dojrzale i to coś raz obiecałas komuś ( czyli mnie), nie cofniesz, tylko dlatego ze się obraziłas na jakis post. A dobry dialog to podstawa, zreszta poczucie humoru też. :lol:

( jakbym szybko nie odpisywała to znaczy ze wybyłam na jakas godzinke, lub dwie, a to ze to pisze, to znaczy że wierzę w Twoje szczere intencje pomocy )

Posted

Cieszę się, że znajdujecie punkty wspólne i humor zaczyna dopisywać!

Nie wolno mi na razie tu nic pisywać, ale może jedno pozwolę sobie:

ZADAĆ Wam za pokutę:

poczytanie moich psich wierszydełek czyli "roderyków":

http://www.rrclub.pl/forum/viewtopic.php?t=27&start=0&sid=3725ddb4cd7fb831cc51e3703032db89

Droga MaBo juz jest po lekturze - więc jak i Wy będziecie - to tym bardziej znajdziecie więcej wspolnego...

Czego i sobie i Wam i psom Waszym zyczę

A&A

PS
A jak będziecie sobie dalej docinac to "zadam" Wam za grzechy Wasze ogladnięcie wszystkich filmów moich!!!!

Poczynając od tego:

http://pl.youtube.com/watch?v=Nobnmrov018

Posted

MaBo napisał(a):
wkurzyłaś mnie tym niby moim kompleksem "posiadacza psów nierasowych".


Ja nie pamiętam, żebym coś takiego pisała :crazyeye:. Może mnie źle zrozumiałaś, albo napisał to kto inny...
A teraz może wróćmy do tych szczeniorków? One tam cały czas siedzą za tym płotkiem cholernym:shake:

Posted

MaBo napisał(a):
Karmi jednak przesadziła.Nie mam zamiaru być niczyim postrachem ,dlatego wycofuję swoją ofertę.Wobec czego Karmi,bądz spokojna - Laluna się nie doigrała.

Przesadziłam? Czytając Twoje wypowiedzi na innych wątkach w stosunku do innych użytkowników Dogo - nie sądzę. Postrachem nie jesteś :razz: Spoko.
ps. Metoda ,,to ja się obrażam zabieram swoje zabawki z piaskownicy" też mnie nie dziwi. Stosujesz ja często.:lol:

Posted

[quote name='zofia&sasza']Ja nie pamiętam, żebym coś takiego pisała :crazyeye:. Może mnie źle zrozumiałaś, albo napisał to kto inny...
A teraz może wróćmy do tych szczeniorków? One tam cały czas siedzą za tym płotkiem cholernym:shake:

Prawie się zdublowałyśmy. Właśnie np o Tobie myślałam. ;)
http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10776259&postcount=38
http://www.dogomania.pl/forum/showpost.php?p=10776396&postcount=42

Posted

Ech, ech.
Kochani, podejrzewam że macie raczej do czynienia z tzw. trollem niż z Wysoko Postawionym Przyjacielem Zwierząt.

Szczerze doradzam skorzystanie z tzw. listy ignorowanych do ktorych - plonk! wrzucamy mędzących ponad miarę użytkowników.

Osobiście bardzo sobie chwalę tę opcję. :lol: Skorzystałam, a jakże. :lol:

Posted

Berek, święte słowa - ja też ją tam ponownie dodałam. mam wrażenie, że dla niej liczy się tylko jedna istota na świecie ONA SAMA. Wypada współczuć i ignorować:evil_lol::evil_lol::evil_lol: A jak tam pieseczki, dalej kwitną w tym Realu?

Posted

zofia&sasza napisał(a):
A jak tam pieseczki, dalej kwitną w tym Realu?

Dziś lub najpóźniej jutro to sprawdzę.
Nawet jeśli szczyli nie ma w sklepie to żadna pociecha. Skoro schodzą będą następne. :shake:

Posted

:eviltong::eviltong:

zofia&sasza napisał(a):
Kurka, Rzeszów za daleko dla mojego bluesmobilu. A z dziką chęcią wykonałabym jakąś "skrajnie emocjonalną" i "z założenia nieskuteczną" action direct :angryy:

Wiesz, czasami każdy potrzebuje takich ,,akcji". Dziś w tym kapitalistycznym społeczeństwie już trudno załapać się na jakiś etos.:eviltong: Może więc wpadniesz?
Najpierw jednak poczytaj Wyborczą jest fajny instruktarzowy artykuł dla buntowników :cool3:
Dobra pożartowaliśmy ( wole pisać kiedy żartuję bo nie wszyscy wiedzą) a teraz muszę trochę popracować.

Guest Mrzewinska
Posted

No a ja na razie musze poczekac na takie rozrywki, bo mnie dopadlo jakies chorobsko, ale ze szybko sie leczę, to mam nadzieje ze w przyszlym tygodniu zalapie sie na irracjonalna i skrajnie emocjonalna akcyjkę:-))
W pelni sił!

Zofia

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...