Karmi Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 [quote name='agnes_czy']Zapewniam, że Rzeszowskie Stowarzyszenie potraktowało i traktuje takie sprawy poważnie. Niestety, nie ma takiej mocy, żeby zakazać sprzedaży zwierząt. Sklep wie, że jest pod kontrolą i jeśli nie zrezygnuje z handlu zwierzętami, to musi im zapewnić odpowiednie warunki i opiekę. I bardzo proszę autora tego wpisu, żeby bardziej kontrolował słowa. Piszesz w imieniu Rzeszowskiego Stowarzyszenia Ochrony Zwierząt? Jeśli tak to należałoby zacząć od tego, ze Stowarzyszenie jest jednym z członków założycieli Koalicji dla Zwierząt. Zakładam więc, ze chce walczyć o zmianę prawa dotyczącego zwierzaków. Jednym z postulatów Koalicjantów jest cytuję:,,Hodowla i obrót zwierzętami domowymi muszą być poddane rygorom zwykłej działalności gospodarczej, w tym rygorom podatkowym. Handel zwierzętami domowymi powinien być ograniczony zasadniczo do miejsc ich stałego pobytu (np. hodowli), psy i koty powinny zniknąć z targowisk, hurtowni i sklepów." (ze strony Koalicji:http://www.koalicja.org.pl/zmiana.php ) Wszyscy więc chcielibyśmy aby prawo lepiej chroniło zwierzęta. Póki co jest jak jest. Nie ma prawnego zakazu sprzedaży psów i kotów w sklepach zoo. Nie ma też regulacji mówiących jak taka sprzedaż powinna wyglądać. Pozostaje nam posługiwać się prawem jakie mamy. Osoby, które tu piszą szukają sposobu ukrócenia takich praktyk. Oczywiście w granicach istniejącego prawa. W takim działaniu nie widzę nic złego. ,,Kontrolować" powinniśmy ich, czyli sklepikarzy a nie siebie wzajemnie. Quote
GuniaP Posted August 10, 2008 Posted August 10, 2008 Karmi, o co Ci właściwie chodzi ? Bo ja nie rozumiem co chcesz od Agnes. Quote
Zofia.Sasza Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Ja nie obiecuję, ale spróbuję namierzyć jakiegoś "psiarza" w redakcji rzeszowskiej "GW". Bo prawo, prawem - to potrwa - a tu może być potrzebna "akcja bezpośrednia" :diabloti: Quote
Visenna Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Najlepiej by było zeby sami ludzie głosno wyrażali swój sprzeciw przeciwko tej formie sprzedaży zwierząt. Jeżeli właściciel sklepu zobaczy ze odiwedzajacym sklep się nie podoba ten proceder, sam się z niego szybciutko wycofa. Proponuję wiec tak jak pisze Zofia - lokalne gazety, tv, ale tez zebrać jak najwiekszą grupę znajomych i w sklepie głosno wyrażac swoją dezaprobatę, uświadamiać też tych zachwycających sie, że te psiaki wcale nie mają tak różowo. Wiem z autopsji, ze to działa - wystarczyło ze parę razy w carrefour'ze stojąc nad królikami wypowiedziałam do mojego chłopaka głosno że te malenstwa to nie miniaturki, tylko małe króliczki za wczesnie zabrane od matek, że powinny pic mleko jeszcze - zachwyty momentalnie znikły, a pojawiły się dezaprobujące pomruki i opinie "jak mozna tak meczyć żywe zwierzątka". Reasumując - moim zdaniem sprzeciw lokalnej społecznosci odwiedzającej sklep bedzie najlepszym zakazem sprzedazy kotów czy psów w akwariach... Quote
Zofia.Sasza Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 No i pikieta pod sklepem. Np. ktoś siedzi w pudle, niby w tym akwarium, a dookoła chodzą inni i go non stop szturchają. I zapraszać przechodniów, coby też posiedzieli :diabloti: Kurka, szkoda że Rzeszów tak daleko... Quote
Fasolka Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 zofia&sasza napisał(a):O ile pamiętam był podobny przypadek w Warszawie. Też próbował TOZ, Empatia i kto tam jeszcze. Nie dało się do niczego przyczepić. Tak jak tu. Sprawę rozwiązało nagłośnienie sprawy w stołecznym dodatku "Wyborczej". Czytelnicy zareagowali taaaką dezaprobatą, że sklep zrezygnował sam z takiej formy sprzedaży. Tak mi się mgliście kojarzy. Były też jakieś pikiety pod centrum handlowym. Tak, że chyba trzeba uderzyć do mediów po prostu. Dokładnie tak się stało i to dot. silnego sklepu działającego w kilku dużych galeriach handlowych m.in. w Galerii Mokotów, Arkadii, Złotych Tarasach. Na początku próbowali handlować nie tylko psami i kotami ale także skunksami itd.Klienci a jakże zachwyceni :crazyeye: na szczęście nie wszyscy i tego rodzaju praktyki na terenie warszawy w centrach handlowych nie istnieją. Zanadto boją się tzw 'złej prasy'. Co do tego konkretnego reala to proponuję uderzyć z oficjalnym pismem do dyrektora marketu, mogę zdobyć nazwisko tej osoby i postraszyć zawiadomieniem mediów. W przypadku tej sieci jest ona także właścicielem pasażu handlowego i może narzucić najemcom zasady, np zakaz handlu psami. F. Quote
Moniek193 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 zofia&sasza napisał(a):Ja nie obiecuję, ale spróbuję namierzyć jakiegoś "psiarza" w redakcji rzeszowskiej "GW". Bo prawo, prawem - to potrwa - a tu może być potrzebna "akcja bezpośrednia" :diabloti: Ok dzieki. Tylko musicie poczekac az beda nowe szceniory bo teraz nici z akcji póki nowych nie ma:shake: Quote
Zofia.Sasza Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 No i oby "nici z akcji" po wsze czasy :evil_lol: z braku szczeniaków akwariowych, oczywiście Quote
Moniek193 Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 No niby tak ale ja daje 99,9% ze beda nowe:shake: Quote
Fasolka Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 O zasadę niehandlowania psami i kotami w sklepie na pasażu marketu real można u dyrekcji walczyć nawet teraz. I oby nigdy nie pojawiły się tam szczenięta a te kupione oby nigdy nie trafiły na ulicę... Quote
DogMaster Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 Specjalnie w Realu nie będzie teraz psów próbują sprawę uciszyć a potem się znowu pojawią zapewne :-( Quote
Moniek193 Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 Beda nowe szceniaki:-( Inaczej nie zakladali by nowej barierki wokól tej klatki gdzie wczesniej byly sznaucerki:shake: Płotek jest tak wysoki ze ludzie nie beda mogli glaskac. Ale nowe psy beda wiec co robic co robic skoro nie bardzo jest sie o co ich uczepic teraz. Chyba ze dalej nie beda chodzic na spacery :placz: W takim razie zanim przybeda nowe maluchy wymyslmy cos, jakis haczyk na nich:roll: Bo znow beda kolejne i kolejne a jak to pseudohodowla to wole nie widziec ich mamy:-( Licze na Was plissss Quote
Dinka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Dopiero teraz zobaczylam ten watek i jestem zalamana... jak tak mozna?! :shake: Quote
Fasolka Posted August 14, 2008 Posted August 14, 2008 Skoro nie łamią prawa takiego jakie ono jest, trzymając psy/koty na sprzedaż to czy teraz kiedy ich tam nie ma czy później kiedy będą nie będzie się można ich uczepić. Natomiast można spróbowac nacisku na dyrekcję marketu która jest właścicielem centrum handlowego. Sklep zoologiczny jest najemcą, który musi się liczyć z zasadami narzuconymi przez właściciela obiektu. Jedyna nadzieja w tym, że właściciel obiektu się wystraszy zapowiedzią pikiety, opiniami klientów, negatywną wrzawą medialną wokół centrum handlowego. Tak się stało w warszawskich centrach handlowych. Proponuję napisać PRZEMYŚLANE pismo do dyrekcji rzeszowskiego reala z kopią do PR reala w Warszawie. Najlepiej jeśli pod tym pismem podpisałaby się jakaś organizacja społeczna której zadaniem jest walka o prawa zwierząt o poprawę ich losu. Ale moga to być równiez osoby prywatne. Ważne aby zapowiedzieć kontakt z mediami jeśli sytuacja się powtórzy tzn w sklepie znajdą się psy/koty na sprzedaż. pozdrawiam, F. Quote
Issa* Posted August 24, 2008 Posted August 24, 2008 hm.. też nie bardzo podoba mi sie pomysł trzymania zwierząt w sklepie zoologicznym. ale dajcie sobie spokój. skoro wszystko jest zgodnie z prawem. same pisałyście że pieski szybko są sprzedawane więc wiele na tym nie ucierpnią, nie macie chyba informacji o tym sklepie że dzieje sie w nim tak ja w któryms z opisanych. mam na myśli sytuacjie z trzymaniem starszych piesków na zapleczach itd. a co do braku entuzjazmu osoby sprzedającej na propozycje wypowadzania psów to wcale sie nie dziwie. jesli pieski są młode i maja na bierząc robione badania i szczepienia to średnio można je tak wyprowadzac, przeciez niektórzy weterynarze polecaja zabierac szczeniaki na spacery, w miejsca gdzie mogły by byc zagrożone jakimis bakteriami dopiero po ukończeniu całego pakietu szczepień. czyli około 12 tyg. jesteście niesprawiedliwe troche, bo chyba nie wiecie jak wyglądaja niektóre hodowle. wiekszość z nich to jak fabryka. rodzą sie małe potem zaraz następne i tak w kółko od miotu do miotu kolejnego. może jednak warto sie tez nad tym zastanowić. a jeśli chcecie byc takie waleczne to może wybierzemy sie raczej na ulice dołową albo na załęże. myśle że tamte pieski są o wiele bardziej cierpiące niz te w realu. nie mówie że jest im tam świetnie ale może dzieki temu szybciej znajda dom. miałam stycznośc z weterynarzami i wiem ile się rcznie usypia małych nawet rasowych piesków których nie udało sie sprzedać. więc jak myslicie co jest lepsze? chwilowy ich pobyt w sklepie czy śmierć?wybór należy do was... Quote
DogMaster Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Issa* napisał(a):hm.. też nie bardzo podoba mi sie pomysł trzymania zwierząt w sklepie zoologicznym. ale dajcie sobie spokój. skoro wszystko jest zgodnie z prawem. same pisałyście że pieski szybko są sprzedawane więc wiele na tym nie ucierpnią, nie macie chyba informacji o tym sklepie że dzieje sie w nim tak ja w któryms z opisanych. mam na myśli sytuacjie z trzymaniem starszych piesków na zapleczach itd. a co do braku entuzjazmu osoby sprzedającej na propozycje wypowadzania psów to wcale sie nie dziwie. jesli pieski są młode i maja na bierząc robione badania i szczepienia to średnio można je tak wyprowadzac, przeciez niektórzy weterynarze polecaja zabierac szczeniaki na spacery, w miejsca gdzie mogły by byc zagrożone jakimis bakteriami dopiero po ukończeniu całego pakietu szczepień. czyli około 12 tyg. jesteście niesprawiedliwe troche, bo chyba nie wiecie jak wyglądaja niektóre hodowle. wiekszość z nich to jak fabryka. rodzą sie małe potem zaraz następne i tak w kółko od miotu do miotu kolejnego. może jednak warto sie tez nad tym zastanowić. a jeśli chcecie byc takie waleczne to może wybierzemy sie raczej na ulice dołową albo na załęże. myśle że tamte pieski są o wiele bardziej cierpiące niz te w realu. nie mówie że jest im tam świetnie ale może dzieki temu szybciej znajda dom. miałam stycznośc z weterynarzami i wiem ile się rcznie usypia małych nawet rasowych piesków których nie udało sie sprzedać. więc jak myslicie co jest lepsze? chwilowy ich pobyt w sklepie czy śmierć?wybór należy do was... Znalazł się jakiś obrońca reala :shake: A skąd ty wiesz że rodzice tych psiaków nie maja podobnie jak te suki co mówisz o nich jak właściciele zobaczą że schodzą ich pieski to też będą je rozmnażać i tak w kółko i na to samo wyjdzie co w pseudo hodowlach :shake: A po drugie to co czytałem to też nie są wzorowe warunki dla życia szczeniaków w tym sklepie :-( Ale skoro według ciebie mają lepiej trudno :-(:-( Quote
Martens Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Issa* napisał(a):hm.. też nie bardzo podoba mi sie pomysł trzymania zwierząt w sklepie zoologicznym. ale dajcie sobie spokój. skoro wszystko jest zgodnie z prawem. same pisałyście że pieski szybko są sprzedawane więc wiele na tym nie ucierpnią, nie macie chyba informacji o tym sklepie że dzieje sie w nim tak ja w któryms z opisanych. mam na myśli sytuacjie z trzymaniem starszych piesków na zapleczach itd. a co do braku entuzjazmu osoby sprzedającej na propozycje wypowadzania psów to wcale sie nie dziwie. jesli pieski są młode i maja na bierząc robione badania i szczepienia to średnio można je tak wyprowadzac, przeciez niektórzy weterynarze polecaja zabierac szczeniaki na spacery, w miejsca gdzie mogły by byc zagrożone jakimis bakteriami dopiero po ukończeniu całego pakietu szczepień. czyli około 12 tyg. jesteście niesprawiedliwe troche, bo chyba nie wiecie jak wyglądaja niektóre hodowle. wiekszość z nich to jak fabryka. rodzą sie małe potem zaraz następne i tak w kółko od miotu do miotu kolejnego. może jednak warto sie tez nad tym zastanowić. a jeśli chcecie byc takie waleczne to może wybierzemy sie raczej na ulice dołową albo na załęże. myśle że tamte pieski są o wiele bardziej cierpiące niz te w realu. nie mówie że jest im tam świetnie ale może dzieki temu szybciej znajda dom. miałam stycznośc z weterynarzami i wiem ile się rcznie usypia małych nawet rasowych piesków których nie udało sie sprzedać. więc jak myslicie co jest lepsze? chwilowy ich pobyt w sklepie czy śmierć?wybór należy do was... Zgodne z prawem... Trzymanie psa na łańcuchu przez całe jego życie bez spuszczania też teoretycznie jest zgodne z prawem, więc na polskim prawie bym tak nie polegała. A uważasz, że skąd pochodzą takie pieski jak nie właśnie ze złych "hodowli" o których piszesz? Dziewczyny mają patrzeć i nie reagować? Większość osób które tu się wypowiadają pomaga psom w o wiele drastyczniejszych warunkach, wiec nie musisz ich odsyłać tam gdzie uważasz za stosowne. Wiesz co dzieje się z psychiką szczeniaka, który zamiast socjalizować się w nowym domu bezpośrednio po odebraniu z DOBREJ hodowli, siedzi w akwarium? Wiesz ilu właścicieli boryka się z problemami i ma psy z syndromem kennelowym, panicznie bojące się wszystkiego, zaniedane i trzymane w warunkach jak dla chomika w najważniejszym okresie socjalizacji? Wierzysz, że wszystkie te szczeniaki są szczepione, jeśli pochodzą z nieznanych źródeł, z pseudohodowli? :lol: Myślałam że miłośnicy zwierząt z pseudohodowlami walczą, a nie każą przymykać oko na miejsca, które nakręcają ich biznes. I jedyne co może powstrzymać sprzedawanie psów w sklepach zoo to właśnie sprzeciw opinii publicznej! Co do weterynarzy - usypianie odchowanych szczeniąt tylko dlatego że się nie sprzedały jest przestępstwem. Może warto jednak powalczyć z produkcją szczeniąt, zamiast proponować obojętność na taki biznes? Quote
MaBo Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Issa ma rzcję ,wiec dlaczego na nią napadacie.A niby co sie dzieje ze szczeniaczkami,gdy nie będzie ich gdzie sprzedać ?Myślicie,że walka z miejscami,gdzie można je sprzedać,to własciwe działania w interesie zwierzat?Czy może raczej pomoc "legalnym"hodowcom w niszczeniu konkurencji i to kosztem szczeniaczków "bez papierów"którym zdarzyło sie to nieszczęscie,że sie urodziły.Już lepiej-jesli kochacie zwierzeta-zajmijcie sie pomoca naprawde potrzebującym a także sterylizacja w kazdym przypadku,gdy będziecie miały na to wpływ.Nie rozwijam tematu,bo na szczęscie coś z tym już sie robi.Poza tym jaka gwarancja,że w tych - jak to nazywacie - pseudohodowlach - psy maja żle ,a w "rejestrowanych" - dobrze.Znam przykłady akurat odwrotne,jakkolwiek sama nie jestem żadnym hodowcą,jedynie właścicielką kilku zwierząt (psy,koty)uratowanych z bezdomności-nierasowych i wysterylizowanych.Nie jestem tez związana w jakikolwiek sposób z handlarzami zwierząt,więc nie mam interesu bronić kogokolwiek.Chodzi mi tylko,aby wspaniałe zaangażowanie w niesienie pomocy zwierzętom dotyczyło sytuacji,które tego wymagają.I jeszcze jedna refleksja : a jak myślicie,w domach gdzie przebywają małe szczeniaczki to co - łażą po całym domu?Chyba,że sa to podwórzowe,wiec specjalnie nikt sie nimi nie przejmuje że sobie łażą po obejściu (często nie ogrodzonym)a może nawet po domu.I co,mają one lepiej niż te w sklepie ?Poza tym kazdy,kto sie interesuje psami wie , że małych szczeniaczków przed zakończeniem serii szczepień nie wyprowadza sie na spacer .Chyba,że chce sie je narazić na chorobę.Gdybym była złośliwa pomyślałabym,że jesteście emisariuszkami "hodowców zarejestrowanych".Nie kazdy ma snobistyczne zapotrzebowanie na psa "z papierami" i powinien mieć możność gdzies kupić pieska,jeżeli już się w jakimś domu urodził.Oczywiście lepiej,żeby był to sklep a nie bazarek - niby nie wiecie,jak się tam sprzedaje szczeniaczki czy kotki ,a niesprzedane gdzie lądują?Sklep zoo jest zatem jaknajbardziej odpowiednim miejscem,jakkolwiek warunki sprzedazy należy kontrolować.Takie możliwosci istnieją ,a w razie zaniedbań (co się może zdarzyć) ponosi konsekwencje.Na przykład gdyby szczniaczki nie dostawały wody czy jedzenia i były zaniedbywane albo chore.Ale sam fakt sprzedaży ?Powtarzam-generalnie jestem za ograniczeniem "produkowania szczeniąt"-nawet tych z "papierami",bo także psy rodowodowe zasilają schroniska.Ale walka ze sklepami prowadzącymi sprzedaż nie służy dobru zwierzat .Nie chce kontynuować,bo temat jest bardzo obszerny. Quote
Issa* Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Martens napisał(a):Zgodne z prawem... Trzymanie psa na łańcuchu przez całe jego życie bez spuszczania też teoretycznie jest zgodne z prawem, więc na polskim prawie bym tak nie polegała. A uważasz, że skąd pochodzą takie pieski jak nie właśnie ze złych "hodowli" o których piszesz? Dziewczyny mają patrzeć i nie reagować? Większość osób które tu się wypowiadają pomaga psom w o wiele drastyczniejszych warunkach, wiec nie musisz ich odsyłać tam gdzie uważasz za stosowne. Wiesz co dzieje się z psychiką szczeniaka, który zamiast socjalizować się w nowym domu bezpośrednio po odebraniu z DOBREJ hodowli, siedzi w akwarium? Wiesz ilu właścicieli boryka się z problemami i ma psy z syndromem kennelowym, panicznie bojące się wszystkiego, zaniedane i trzymane w warunkach jak dla chomika w najważniejszym okresie socjalizacji? Wierzysz, że wszystkie te szczeniaki są szczepione, jeśli pochodzą z nieznanych źródeł, z pseudohodowli? :lol: Myślałam że miłośnicy zwierząt z pseudohodowlami walczą, a nie każą przymykać oko na miejsca, które nakręcają ich biznes. I jedyne co może powstrzymać sprzedawanie psów w sklepach zoo to właśnie sprzeciw opinii publicznej! Co do weterynarzy - usypianie odchowanych szczeniąt tylko dlatego że się nie sprzedały jest przestępstwem. Może warto jednak powalczyć z produkcją szczeniąt, zamiast proponować obojętność na taki biznes? byłam w y sklepi i widziłam ich książeczki zdrowia. chcesz podwazć kompetencje weterynarza któr sie nimi zajmuje? sądzisz że mają podrobione podpisy?bez przesady. tutaj nie chodzi przciez całe życie pieska tylko o kilka dni. miałas kiedys szczeniaka w domu? na poczatku jest mu bardzo źle bez mamy i co? ma z nia zosatć na stałe? pewne rzeczy są nieprzyjamne ale to nie znaczy że jakos specialnie niszcza psychike. nic im nie jest przeciez tak powiedziała pani od kontroli. myśle że bardziej cierpią psy laluń przewrażliwionych na temat swoich pupili niż tamte psy. za chwile trafia one do normlanyc domów. i wszystko bedzie jak powinno być. a takie pieski typu wymuskany york duzo bardziej cierpia. cale zycie bez smaku taplania sie w błocie itd, nio ale to juz inny temat. jesli chcesz tak walczyc to walcz z hodowcami. żeby sterylizowali suki albo dopuszczali je do rozrodu w momencie kiedy naprawde bedzie wiadomo że na szczeniaki beda kupcy. hm... wcale nie jest nielegalne usypainie. wiemże to okrutne ale hodowcy rasowych psów który chce miec dla wszystich szczeniat papiery wolno zachwac jakąś tam wyznaczoną ilosć. reszta idzie do uśpienia. albo gdy urodzą sie niechciane;/ nie mówie że to jest ok ale wiem że tak jest. byłaś kiedys na targach zwierząt np na podpromiu? są tam psy i tez w kojcach i tez na sprzedasz. a w okól az roi sie od weterynarzy. myślisz że było by to możliwe gdyby było niehumanitarne? na pewno nie...a co do odsyłania dzwbczyn gdzie niby ja to uważam za stosowne to jesli one maja tylko gorszych przypadków to czemu sie nimi nie zajmą? chetnie tez sie przyłącze ale czy nie lepiej zająć sie czymś bardziej istotnym typu znęcanie sie nad zwierzętami. lub ich nielegalne sprzedawanie w naprawe bardzo złych warunkach.sprwadzone było co i jak? było wie jest ok. można miec sklep na oku ale po co przesadzać;/ Quote
Issa* Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Martens napisał(a):Zgodne z prawem... Trzymanie psa na łańcuchu przez całe jego życie bez spuszczania też teoretycznie jest zgodne z prawem, więc na polskim prawie bym tak nie polegała. A uważasz, że skąd pochodzą takie pieski jak nie właśnie ze złych "hodowli" o których piszesz? Dziewczyny mają patrzeć i nie reagować? Większość osób które tu się wypowiadają pomaga psom w o wiele drastyczniejszych warunkach, wiec nie musisz ich odsyłać tam gdzie uważasz za stosowne. Wiesz co dzieje się z psychiką szczeniaka, który zamiast socjalizować się w nowym domu bezpośrednio po odebraniu z DOBREJ hodowli, siedzi w akwarium? Wiesz ilu właścicieli boryka się z problemami i ma psy z syndromem kennelowym, panicznie bojące się wszystkiego, zaniedane i trzymane w warunkach jak dla chomika w najważniejszym okresie socjalizacji? Wierzysz, że wszystkie te szczeniaki są szczepione, jeśli pochodzą z nieznanych źródeł, z pseudohodowli? :lol: Myślałam że miłośnicy zwierząt z pseudohodowlami walczą, a nie każą przymykać oko na miejsca, które nakręcają ich biznes. I jedyne co może powstrzymać sprzedawanie psów w sklepach zoo to właśnie sprzeciw opinii publicznej! Co do weterynarzy - usypianie odchowanych szczeniąt tylko dlatego że się nie sprzedały jest przestępstwem. Może warto jednak powalczyć z produkcją szczeniąt, zamiast proponować obojętność na taki biznes? byłam w y sklepi i widziłam ich książeczki zdrowia. chcesz podwazć kompetencje weterynarza któr sie nimi zajmuje? sądzisz że mają podrobione podpisy?bez przesady. tutaj nie chodzi przciez całe życie pieska tylko o kilka dni. miałas kiedys szczeniaka w domu? na poczatku jest mu bardzo źle bez mamy i co? ma z nia zosatć na stałe? pewne rzeczy są nieprzyjamne ale to nie znaczy że jakos specialnie niszcza psychike. nic im nie jest przeciez tak powiedziała pani od kontroli. myśle że bardziej cierpią psy laluń przewrażliwionych na temat swoich pupili niż tamte psy. za chwile trafia one do normlanyc domów. i wszystko bedzie jak powinno być. a takie pieski typu wymuskany york duzo bardziej cierpia. cale zycie bez smaku taplania sie w błocie itd, nio ale to juz inny temat. jesli chcesz tak walczyc to walcz z hodowcami. żeby sterylizowali suki albo dopuszczali je do rozrodu w momencie kiedy naprawde bedzie wiadomo że na szczeniaki beda kupcy. hm... wcale nie jest nielegalne usypainie. wiemże to okrutne ale hodowcy rasowych psów który chce miec dla wszystich szczeniat papiery wolno zachwac jakąś tam wyznaczoną ilosć. reszta idzie do uśpienia. albo gdy urodzą sie niechciane;/ nie mówie że to jest ok ale wiem że tak jest. byłaś kiedys na targach zwierząt np na podpromiu? są tam psy i tez w kojcach i tez na sprzedasz. a w okól az roi sie od weterynarzy. myślisz że było by to możliwe gdyby było niehumanitarne? na pewno nie...a co do odsyłania dzwbczyn gdzie niby ja to uważam za stosowne to jesli one maja tylko gorszych przypadków to czemu sie nimi nie zajmą? chetnie tez sie przyłącze ale czy nie lepiej zająć sie czymś bardziej istotnym typu znęcanie sie nad zwierzętami. lub ich nielegalne sprzedawanie w naprawe bardzo złych warunkach.sprwadzone było co i jak? było wie jest ok. można miec sklep na oku ale po co przesadzać;/ Quote
Berek Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Wszystkiemu temu zaradziłby prosty przepis - zezwolenie na zbywanie psów jedynie w miejscu ich wyhodowania. BTW to być może załatwiłoby kwestię kupna psa dla zaspokojenia szybkiego kaprysu - bo taki ślicny! :mad: A i niektorzy nabywcy gdyby zobaczyli panujące u pana hodowcy czy pani hodowczyni warunki mogliby się z lekka zawahać zanim wydaliby u niego ciężko zarobione pieniądze. Co do humanitaryzmu i wetów - dajmy spokój z naiwną wiarą w idealizm tej grupy zawodowej. :razz: "wcale nie jest nielegalne usypainie. wiemże to okrutne ale hodowcy rasowych psów który chce miec dla wszystich szczeniat papiery wolno zachwac jakąś tam wyznaczoną ilosć." Daruj, ale to akurat wierutna brednia. Wszystkie szczeniaki w miocie otrzymują metryki. Nawet te z wadami (z wpisem że niehodowlany). Quote
Zofia.Sasza Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Witamy na wątku dział promocji Reala! Issa, dobrze tam płacą? Ja też w mediach robię - może się załapię :evil_lol: PS To nie żart. Oni naprawdę przeszukują net pod kątem swojej nazwy i reagują w takich przypadkach. Quote
Berek Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 Fakt że troszkę daje do myslenia iż użytkownik Issa zarejestrował/a się 25 sierpnia i wszystkie posty są w tym temacie... ale - może to i lepiej? Wreszcie ktoś "z tamtej strony" :cool3: . Krótka piłka, Issa - sklep to NIE MIEJSCE do zakupu psów ani kotów. Co do psow, to jest to nawet na 1000% nie miejsce do obrotu nimi. To są zwierzęta o zbyt skomplikowanej psychice, a na dodatek wszyscy ktorzy je kupują w pewien sposób wywierają ślad na otoczeniu - bo te psy potem będą w naszym środowisku, będą wchodzić w interakcje z innymi psami, ludźmi, cywilizacją. I, daruj, ale na pewno "dobrzy, normalni" ludzie NIE kupują psow ani w sklepi, ani na targowiskach. A stopniowanie - lepiej ze szklanego akwarium niż z kartonowego pudła - jest co najmniej nie na miejscu. Ani to, ani to miejsce nie jest dobrym miejscem do sprzedaży/kupowania psów. :cool1: I nie odsyłaj proszę wszystkich ktorzy walczą z tą patologią do innych akcji - bo to identycznie jak odsyłanie ludzi pomagających w schroniskach do hospicjow, a tych z hospicjów - do domów dziecka - "a przecież lepiej pomagać w miejscu, sprawie X, Y, Z". :shake: Sprzedaż szczeniąt w sklepie jest bowiem patologią, podobnie jak inne nieciekawe zjawiska. :roll: Quote
niceravik Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 [quote name='Issa*']... hm... wcale nie jest nielegalne usypainie. wiem że to okrutne ale hodowcy rasowych psów który chce miec dla wszystich szczeniat papiery wolno zachwac jakąś tam wyznaczoną ilosć. reszta idzie do uśpienia. albo gdy urodzą sie niechciane;/ nie mówie że to jest ok ale wiem że tak jest. byłaś kiedys na targach zwierząt np na podpromiu? są tam psy i tez w kojcach i tez na sprzedasz. a w okól az roi sie od weterynarzy. myślisz że było by to możliwe gdyby było niehumanitarne? na pewno nie... heheheh To ja Ci gratuluję tej (nie)wiedzy :eviltong:. Chętnie zobaczę te "nisko latające" ROJE WETERYNARZY :shake:. Wygląda, że ludzi z REALA szkolił pułkownik P. niedawno zdymisjonowany przez Prezydenta :razz: . Quote
Cockermaniaczka Posted August 25, 2008 Posted August 25, 2008 :angryy: AZ W GLOWIE SIE NIE MIESCI ZE real na to pozwala!!!!! cIEKAWE CZY ZARZAD SPOLKI CZY CO TO TAM JEST WIE O TAKICH PROCEDERACH..... A gadanie Issy jest poprostu zalosne.Skarbie poczytaj najpierw definicje hodowli i regulaminy ZK a pozniej sie wypowiadaj:mad: Sory ale dla mnie ktos kto popiera sprzedaz psow a sklepach zoo jest....[moze nie napisze bo mnie zbanuja]:angryy::mad: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.