Karmi Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Moniek193 napisał(a):Nie kłócic sie mi tu prosze bo to nic nie da. Ja Wam tu przed chwila napisalam cala relacje a znajac zycie i tak nikt nie przeczytal. Kłotnia nic nie da lepiej pomyslmy czy da sie cos jeszce zrobic czy juz nic:-( Przeczytał. Spodziewałam się, ze tak będzie: skoro psy dobrze ,,zeszły" pojawią sie następne. :shake: Quote
Kaya93 Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Karmi napisał(a):Przeczytał. Spodziewałam się, ze tak będzie: skoro psy dobrze ,,zeszły" pojawią sie następne. :shake: No to teraz może zastanowimy sie co robimy dalej??:roll: Quote
Visenna Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 No to teraz może zastanowimy sie co robimy dalej?? A nad czym tu się jeszcze zastanawiac? Chyba wszystkie pomysły co pojedynczy człowiek moze w tej sytuacji zrobić już tu padły, nie sądzę żeby dało sie wymyślić coś jeszcze nowego, poza wykradnięciem tych psów, co ani bezpieczne, ani owocne by raczej nie było.. Quote
LALUNA Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Kundelki oczywiście też choruja,ale generalnie są bardziej odporne od tych"przerasowanych"-tak w kazdym razie można wyczytać w madrych książkach. A mozesz podac tytuły tych mądrych ksiązek? Chyba nie sa az takie madre skoro tak piszą. Problem w tym ze choruja tak samo, tylko nikt nie zbiera statystyk, nie pilnuje tak jak w rodowodowych. W rodowodowych w niektórych rasach masz obowiazek pzreswietlenia na dysplazje. Te informacje sa dostepne i wiesz potem gdzie sie trafiła dysplazja. Dysplazja która nie widac ale wiesz ze jest bo pies miał zdjęcie. A u mixa nikt nie wie, bo nie zrobi dopóki pies będzie jako tako chodził a i to nie zawsze. No i mamy mit ze psy rodowodowe choruja a mixy nie. TYlko prawda jest taka ze mało kto diagnozuje i nikt nie robi statystyk. Ale czy ręczysz za innych ? Za wielu tak. Chociaz zawsze znajda sie wyjątki. A skąd wiecie,że nie znam psychiki psów , zwłaszcza szczeniaków? Ano stad ze powinnas wiedziec co moze spowodowac takie wychowanie w sklepie. I własnie to jest powód aby zabronić sklepom sprzedawac. Ktoś wspomnial o psach "pracujacych".No własnie,przecież one też (zwłaszcza te w służbie,a nie przewodniki niewiodomych,bo to raczej domowe pupile)maja ciężkie życie. PSy przewodnicy to sa psy które sa narazone na stresach w miejscach publicznych które pracuja sa szkolone. Wiec czym ich stres niby ma sie róznic od tych na wystawie? Które tez sa domowymi pupilami i tylko od czasu do czasu uczestnicza w wystawie, podczas gdy te psy pracujace codziennie. A co do innych, znajomy jest policjantem i jego pies patrolowy mieszkał wraz z nim w domu a emeryture tez miał u niego w domu. Laluna - owszem piszesz o Francji, A to juz nie ja pisałam o Francji Quote
Guest Mrzewinska Posted August 27, 2008 Posted August 27, 2008 Ja jeszcze proponuję rozmowę z wladzami miasta. Rozsadnie i zyczliwie podchodza do roznych inicjatyw na rzecz zwierzat - na przyklad od lat prowadzone sa w Rzeszowie na koszt miasta bezplatne sterylki kotow. Prasa - i rozmowa z wladzami miasta, to moga byc pierwsze dzialania. Czy ktos z podkarpackich - rzeszowskich towarzystw dzialajacych na rzecz zwierzat chce sie w to zaangazowac? Zofia Quote
Karmi Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='Mrzewinska']Ja jeszcze proponuję rozmowę z wladzami miasta. Rozsadnie i zyczliwie podchodza do roznych inicjatyw na rzecz zwierzat - na przyklad od lat prowadzone sa w Rzeszowie na koszt miasta bezplatne sterylki kotow. Prasa - i rozmowa z wladzami miasta, to moga byc pierwsze dzialania. Czy ktos z podkarpackich - rzeszowskich towarzystw dzialajacych na rzecz zwierzat chce sie w to zaangazowac? Zofia Do tej pory też byłam zdania, ze władze miasta są życzliwe zwierzakom. Ostatnio zaczynam w to wątpić. Powodem jest głośna sprawa przetargu na prowadzenie schroniska. http://www.komunikaty.pl/komunikaty/1,80849,5627667,Przetarg_na_schronisko_po_raz_trzeci.html#more Quote
Moniek193 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Oj tak:-(Nasze schronisko tez jest zagrozone przez te przetargi ehh i co my mozemy poradzic:-( Quote
pituophis Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 W sklepach nie ma warunkow na sprzedaz zwierzat. Wyjatkiem sa moze wyspecjalizowane, sprzedajace ryby, plazy, gady, ptaki prowadzone przez wieloletnich pasjonatow z fachowa wiedza i doswiaczeniem. Jest ich moze na cala Polske 10... Gros sklepow to mordownie. Jak na razie malych zwierzat. Jesli zaczniemy sie litowac i kupowac kocieta i szczenieta tam "bo biedne, bo chca dom" - zacznie sie zwiekszanie produkcji i zapychanie skepow, schronisk. Ja znam historie o wyrzucanych na smietnik pseudorasowych kocietach, gadach- bo zachorowaly. O przedwczesnie odsadzanych swinkach, krolikach. O celowo sprowadzanych chorych zwierzetach, bo byly tansze a ktos kupi z litosci. Karmieniu smieciami, wydzielaniu karmy krolikom, by nie rosly. Nierzadko 3/4 kupowanych gryzoni, ptakow, pada. Inne maja ciagnace sie choroby. Chcecie mnostwo chorych, umierajacych szczeniat, chcecie pseudohodowle? Kupujcie w sklepach. Kupcie te sznaucerki z glupoty i dziumdziostwa "bo biedne". Na ich miejsce pojawia sie nastepne, jeszcze biedniejsze. Jesli nikt tych szczeniat nie kupi - zostana w koncu oddane za darmo lub oddane do schroniska. Na ich miejsce NIE TRAFIA NASTEPNE, a moze nawet nie urodza sie kolejne biedaki! Proceder nie oplaci sie. Tak trudno to zrozumiec? Czekam na zakaz rozmnazania psow i kotow bez udokumentowanego pochodzenia i poza organizacjami. CALKOWITY! Nie jestem hodowca ani psow ani kotow, mam 2 koty - nierasowe i wysterylizowane. Quote
Cockermaniaczka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 :multi: Brawo za takie podejscie:p Zeby tylko wiecej osob tak myslalo.... zeby nie bylo-mam dwa psy w typie rasy:) Quote
Fasolka Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 pituophis napisał(a):W sklepach nie ma warunkow na sprzedaz zwierzat. Wyjatkiem sa moze wyspecjalizowane, sprzedajace ryby, plazy, gady, ptaki prowadzone przez wieloletnich pasjonatow z fachowa wiedza i doswiaczeniem. Jest ich moze na cala Polske 10... Gros sklepow to mordownie. Jak na razie malych zwierzat. Jesli zaczniemy sie litowac i kupowac kocieta i szczenieta tam "bo biedne, bo chca dom" - zacznie sie zwiekszanie produkcji i zapychanie skepow, schronisk. Ja znam historie o wyrzucanych na smietnik pseudorasowych kocietach, gadach- bo zachorowaly. O przedwczesnie odsadzanych swinkach, krolikach. O celowo sprowadzanych chorych zwierzetach, bo byly tansze a ktos kupi z litosci. Karmieniu smieciami, wydzielaniu karmy krolikom, by nie rosly. Nierzadko 3/4 kupowanych gryzoni, ptakow, pada. Inne maja ciagnace sie choroby. Chcecie mnostwo chorych, umierajacych szczeniat, chcecie pseudohodowle? Kupujcie w sklepach. Kupcie te sznaucerki z glupoty i dziumdziostwa "bo biedne". Na ich miejsce pojawia sie nastepne, jeszcze biedniejsze. Jesli nikt tych szczeniat nie kupi - zostana w koncu oddane za darmo lub oddane do schroniska. Na ich miejsce NIE TRAFIA NASTEPNE, a moze nawet nie urodza sie kolejne biedaki! Proceder nie oplaci sie. Tak trudno to zrozumiec? Czekam na zakaz rozmnazania psow i kotow bez udokumentowanego pochodzenia i poza organizacjami. CALKOWITY! Nie jestem hodowca ani psow ani kotow, mam 2 koty - nierasowe i wysterylizowane. Dokłanie tak. I równiez nie jestem hodowcą psów rasowych, posiadam dwa - wysterylizowaną rasową sunię i zaadoptowanego mieszańca pitbulla. Quote
*Samba* Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 Kochani mnie to wkurza :angryy: jak robią protesty i skandale o cięcie ogonów i uszu a nie zajmą się sprawami tak okropnymi,sprawami które są naprawdę ogromnym i palącym problemem Rozmnażaniem bezpapierowców:-(to jest dopiero ból i cierpienie!!!!!!!!!!!!!!Czy można napisać jakąś petycje np do prezydenta?Ja się nie znam ale wiem jedno razem jak byśmy chcieli możemy sporo:p Quote
Moniek193 Posted August 28, 2008 Posted August 28, 2008 [quote name='pituophis'] Jesli nikt tych szczeniat nie kupi - zostana w koncu oddane za darmo lub oddane do schroniska. Na ich miejsce NIE TRAFIA NASTEPNE, a moze nawet nie urodza sie kolejne biedaki! Proceder nie oplaci sie. Tak trudno to zrozumiec? Ja to rozumiem, cale dogo rozumie tylko nie Ci którzy powinni:-( Quote
Karmi Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 amoretta napisał(a):Kochani mnie to wkurza :angryy: jak robią protesty i skandale o cięcie ogonów i uszu a nie zajmą się sprawami tak okropnymi,sprawami które są naprawdę ogromnym i palącym problemem Rozmnażaniem bezpapierowców:-(to jest dopiero ból i cierpienie!!!!!!!!!!!!!!Czy można napisać jakąś petycje np do prezydenta?Ja się nie znam ale wiem jedno razem jak byśmy chcieli możemy sporo:p Dlaczego ,,protesty i skandale o cięcie ogonów i uszu" wykluczają zajmowanie się innymi problemami zwierzaków? Możesz mi to wyjaśnić? ;) Quote
Karmi Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='Moniek193']Oj tak:-(Nasze schronisko tez jest zagrozone przez te przetargi ehh i co my mozemy poradzic:-( Myślę, że możemy powiedzieć władzom miasta co o tym myślimy. :razz: http://www.erzeszow.pl/1771/1771/?PHPSESSID=486b9029ca6a97184bfe4c0dc99845d0 Rzeszowskie schronisko jest jednym z najlepszych w kraju. Prowadzi je wspaniała osoba oddana zwierzakom. Po co to zmieniać? Rozumiem miasto - chcą oszczędzić, ale czy spółka MPGK zajmująca się np wywózką śmieci jest odpowiednia do prowadzenia schroniska? :roll: Niech każdy robi to co umie! Quote
Moniek193 Posted August 29, 2008 Posted August 29, 2008 [quote name='Karmi']Myślę, że możemy powiedzieć władzom miasta co o tym myślimy. :razz: http://www.erzeszow.pl/1771/1771/?PHPSESSID=486b9029ca6a97184bfe4c0dc99845d0 Rzeszowskie schronisko jest jednym z najlepszych w kraju. Prowadzi je wspaniała osoba oddana zwierzakom. Po co to zmieniać? Rozumiem miasto - chcą oszczędzić, ale czy spółka MPGK zajmująca się np wywózką śmieci jest odpowiednia do prowadzenia schroniska? :roll: Niech każdy robi to co umie! Widzisz jezeli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniadze:-(Nie o dobro zwierzakow czy renome schroniska:-(Wysylalismy juz listy do prezydenta, nic to nie dalo teraz mozemy juz tylko czekac:-(......... Quote
asher Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 [quote name='MaBo']Ale widzisz,okazuje sie,że kolejny przeciwnik sklepów to tez hodowca"z papierami". Melduje się kolejny przeciwnik. Nie hodowca :p [quote name='MaBo']Prawo do sprzedaży zwierzat w sklepie mozna przecież uzaleznić od spełnienia surowych wymogów.Ale Wam nie o to chodzi,bo nie zabiegacie o wprowadzenie rygorów w sklepach,tylko o likwidacje sprzedaży w nich zwierzat.I co, nie jest to walka z konkurencją ? Z jaką konkurencją? Wszyscy, którzy zajmują się rozmnazaniem psów powinni mieć zakaz sprzedawania ich pośrednikom. Obowiązek sprzedaży szczeniąt w miejscu ich wyhodowania dotyczyć ma wszystkich, bez względu na ich przynależnośc do jakiejś orgnizacji kynologiznej, czy brak takowej. Więc o czym ty piszesz? :-o [quote name='MaBo']Moda na tę rasę minęła i zaczęły sie kłopoty ze zbytem szczeniaków,które do dorosłości siedziały w ciasnych kojcach .Im chyba było gorzej,niż tym w sklepie,które zapoczatkowały watek. I co z tym zrobiłaś? Zgłosiłaś to gdzieś, pomogłaś biednym psiakom, czy też beznamiętnie przyglądałaś się ich męczarniom? [quote name='MaBo']Albo taki przykład:niedawno wertowałam watek psów chorych na nerki .Okazało sie,że wiele śmiertelnie chorych psów to młode,rasowe osobniki pochodzące z dobrych hodowli,u których choroba była wynikiem odziedziczenia genów.Kundelki oczywiście też choruja,ale generalnie są bardziej odporne od tych"przerasowanych"-tak w kazdym razie można wyczytać w madrych książkach. (...) Wydaję też duże pieniadze na leczenie chorej na nerki przygarniętej koteczki. Szczerze współczuję, zwłaszcza kotce. Przewlekła niewydolnośc nerek to paskudna choroba. P.S. Kotka pewnie przerasowiona? [quote name='MaBo']A skąd wiecie,że nie znam psychiki psów , zwłaszcza szczeniaków?Prawda,nigdy nie byłam hodowca ani z papierami,ani pseudohodowca,ani nawet "przypadkowym",ale temat akurat mnie interesuje i sporo można nauczyć sie z literatury,rozmów z fachowcami i z obserwacji własnych psów,psów w rodzinie i u przyjaciół czy sasiadów. Skąd wiemy? Z Twoich wypowiedzi. Koś, kto uważa, że kilkutygodniowe szczenięta, które są bezustannie narażone na stres, które nie mają możliwości odciąć się od atakujących je ze wszystkich stron nieprzyjemnch bodźców nie będą miały skazy na psychice nie może być tej psychiki znawcą... [quote name='MaBo']Ale nie w tym rzecz-przecież ja nigdzie nie pisałam ,że szklane akwarium w sklepie to jest to,o czym pieski marzą.Bronię przez nieszczęśników,które urodziły sie w niewłasciwym miejscu.Przecież to oczywiste,że niezaleznie od swego statusu taki hodowca,który w taki sposób sprzedaje(przekazując do sklepu)dyskwalifikuje sie jako hodowca.Ale czy przez to mamy pozbawić maluchy szansy na dom? Napradę uważasz, że nabijanie kabzy ludziom, którzy traktują psy jak maszynki do zarabiania kasy jest moralnie właściwe? Że rozgrzesza cię fakt, że "uratowałaś" (czyli kupiłaś) jedno szczenię? To bardzo naiwne myślenie. Bardzo. Nie pomyślałaś, że jak taka osoba zarobi na szczeniakach, to za pół roku urodzą się u niej kolejne biedne pieski? A pomyślałaś o suce, która co pół roku musi odchowywać miot, bo szczeniaki sprzedają się jak świeże bułeczki? [quote name='Berek'] Brzydkie te pieniążki - chyba że są to pieniążki zarabiane przez właściciela sklepu skupującego szczeniaczki od handlarzy. Wtedy nie są brzydkie, to dobry, kochający zwierzątka człowiek ktory chce uchronić szczeniaczki od losu gorszego niż śmierć. Niech sobie przy okazji chłopina zarobi. A kto mu chce przeszkodzić w tym dobroczynnym prcederze - ten dopiero drań. Amen... Quote
Moniek193 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Dzis znów bylam w realu znow sa nowe szceniorki:-( Jeden tak strasznie plakal i probowal sie wydostac ze bym go stamtad najchetniej zabrala:-( Biedaki,luddzie przy nich caly czas stoja i gapia i gwizdaja, serce mi sie kraje:shake: Quote
Guest Mrzewinska Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 A czy probowaliscie interwencji w Nowinach Rzeszowskich i w miejscowym oddziale Wyborczej??? Dopytywania sie u sprzedawcow, jakie sa dokumenty tozsamosci szczeniat, skad pochodzą? Czy ktores z miejscowych towarzystw dzialajacych na rzecz zwierzat zglosilo wniosek o znecanie sie??? Bo to jest znecanie sie nad szczeniakami. Zofia Quote
Moniek193 Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Mrzewinska napisał(a):A czy probowaliscie interwencji w Nowinach Rzeszowskich i w miejscowym oddziale Wyborczej??? Dopytywania sie u sprzedawcow, jakie sa dokumenty tozsamosci szczeniat, skad pochodzą? Czy ktores z miejscowych towarzystw dzialajacych na rzecz zwierzat zglosilo wniosek o znecanie sie??? Bo to jest znecanie sie nad szczeniakami. Zofia Jestem osoba nie pełnoletnia wiec wiel nie moge zdzialac:shake:Zalozylam ten watek ale takimi sprawami powinien sie zajac dorosly rzeszowiak :oops: Pytalam o hodowle ale facet udawal ze nic nie wie mial dzowonic do szefa ale ze niby zajete, w kazdym razie nie sa z rodowodem tyle sie dowiedzialam :-( Quote
Guest Mrzewinska Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Rozumiem, zawiadamiam pare znajomych mi ludzi z Rzeszowa, ktorzy juz interweniowali dla dobra zwierzat. Zofia Quote
Urwis Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Dziewczyny, nie wiem czy to Wam w czymś pomoże ale opiszę Wam sytuację ze słupskiego Realu. Real, jak ich przycisnąć, okazuje się dosyć wrażliwy na krytykę z prasy i ogólnie robienie afery. Przed Świętami Bożego Narodzenia w Słupsku w Realu była taka akcja: wpadł do pasażu handlowego ONkowaty pies i z obłędem w oczach latał wzdłuż kas i zerkał w głąb hali. Z obrożą. Wyglądało na to, że był może przywiązany przed sklepem, może przestraszony próbami petard przed Sylwestrem zerwał się i wbiegł do sklepu za panem. Psa widziała moja mama, jej koleżanka - taka moja przyszywana ciocia oraz córka cioci, czyli moja przyjaciólka. Podeszły uprzejmie do działu obsługi z prośbą,czy panie mogłyby nadać dosłownie 5 sekundowy komunikat, że przed kasami biega pies i czy właściciel jest na hali i czy może wyjść i zabrać psa. TYLKO TYLE. Ale to było za dużo wysiłku dla panienek i stwierdziły, że nie mogą. Bo nie. Więc mama i koleżanki poszły do kierownika sali czy mógłby poprosić te panie. Oczywiście nie mógł. Bo nie. Ale niby za te panie odpowiada szef ochrony (?) o tamten pan, niech sobie panie pójdą i poproszą. Wiec one poszły i zostały spławione, że nie, nie nadadzą tego komunikatu. Bo nie. A jak mają z tym problem, to niech idą do kierownika sali (już tam wcześniej były). Pies w tym czasie ciągle lata po pasażu wzdłuż hal. (jakby tak kogoś w stresie uwalił zębami, to ciekawe, jak by się Real z tego wykręcił) No więc mama i pozostałe dziewczyny zadzwoniły do mnie, co tu robić. Odpowiedziałam, że oczywiście zadymę:diabloti:. Pozsły jeszcze raz do szefa ochrony, czy nadadzą ten komunikat. Nie nadadzą.No to prosba o pokazanie identyfikatora. Z uprzedzeniem, że będą to wyjaśniać u szefostwa Realu i jeśli ochroniarz postępuje niezgodnie z przyjętymi przez Real normami, to powiedzą kto to był. A jeśli Real ma taką politykę,to przecież martwićsię nie musi. Facet zakrywa identyfikator ręką :) i odgraża się,że po schronisko zadzwoni. I ogólnie zaczął się chamsko odzywać do mojej mamy, ciotki i jej córki. Przypominam, że chodziło o 5 sekundowy komunikat "czy właściciel jest na hali i może wyjść po psa". To był taki problem, czynność niemożliwa do wykonania. Po prostu pewnie ochroniarz, panienki w dziale obsługi oraz pożal się Boże kierownik sali nagle poczuli się ważni i zapragnęli przed świętami pokazać głupim klientkom, że ONI TAM RZĄDZĄ. Pies na szczęście sam w międzyczasie wybiegł ale moja koleżanka się zawzięła, że nie puści tego płazem i napisała do Głosu Słupskiego. Stwierdziła, że jeśli gazeta zignoruje, to po powrocie do Niemiec (tam mieszka) będzie pisać do głównej siedziby Realu aż do skutku,co się w ich sklepach wyczynia. Ale redaktorzy Głosu, w tym miejscu pozdrowienia dla nich;), nie dość, że list czytelniczki zamieścili,to jeszcze zadzwonili do rzeczniczki Realu,czy zechce się ustosunkować. No i powiem, że zależało jej bardzo, przepraszała, zapewniała, że tamci pracownicy otrzymają naganę od kierownictwa Realu na Polskę i że nigdy się to już nie powtórzy. Tak więc poczuli się do winy. A czy się powtarza czy nie to już nie wiemy, bo od tamtej pory juz dla zasady żadna z nas do Realu nie chodzi:lol:, jest wystarczająco dużo innych sklepów w Słupsku. Ale poczuli się do przeprosin. tutaj trzeba by coś inaczej napisać, że niezależnie od przepisów jest to znęcanie (z której strony nie patrzeć, to jednak jest), że niehigienicznie, że w bardzo złym stylu i niesmaczne itp. Coś wymyślicie na pewno. No i do gazety, nic się nie szczypać. A jak nie wydrukują, to do kierownictwa Realu. Jak lokalne kierownictwo nie podziała, to do głównego. Dopiero teraz zauważyłam post Zosi. Myślę, że jak Real przycisnąć,to poczują się mało komfortowo :) szczególnie jeśli jakiś lokalny TOZ ich odwiedzi. Moniek, Ty ze swojej strony do gazety też możesz napisać. Wiek tutaj nie ma znaczenia. Tylko spokojnie, rzeczowo i dojrzale Quote
Andrzej-Aka Posted August 30, 2008 Posted August 30, 2008 Nieczęsto tu zaglądam - chyba że ktoś zwróci mi uwagę, lub sprawa jest "interwencyjna" - jak na wiosnę - gdy prosiłem Was o pomoc w sprawie tego "haskeja" z połamanymi łapami! Juz startuję! Więc tak: Jutro wpadne do Reala z aparatem. Skontaktuję się z redakcjami - mam juz przetarte kanały - po moich bojach gdy wycinano starodrzew nad Przyrwą - a i chłopcom-redaktorom z Nowin - moja Aka - rodezjanka bardzo się wtedy podobała - to może będą pamiętać... Kolejne moje - tak na szybko wymyslane propozycje: Jeżeli tam - jak piszecie sa pieski - a nie byłem w Realu od czerwca... - to ... Muszę to sprawdzić - ile osób tutaj jest z Rzeszowa? Może jakieś pospolite ruszenie na Reall zrobimy - pod hasłem że idziemy z naszymi psami odwiedzić - "socjalizować" pieski w sklepie? Jakby o tej "akcji" wczesniej zawiadomic media - a Policja i inne słuzby / sklepowe/ na pewno wkrocza do akcji - to może wyjsc niezła zabawa i na cały kraj! Moze takie "akcje" cos by dały? Bo prawo u nas jest takie jak kazdy widzi... Andrzej & Aka Quote
Karmi Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Mrzewinska napisał(a):A czy probowaliscie interwencji w Nowinach Rzeszowskich i w miejscowym oddziale Wyborczej??? Dopytywania sie u sprzedawcow, jakie sa dokumenty tozsamosci szczeniat, skad pochodzą? Czy ktores z miejscowych towarzystw dzialajacych na rzecz zwierzat zglosilo wniosek o znecanie sie??? Bo to jest znecanie sie nad szczeniakami. Zofia Podkarpackie jest ubogie jeśli chodzi o towarzystwa działające na rzecz zwierząt. Jest np jedynym województwem w którym nie ma oddziału TOZu.:shake: Cały ciężar działania spada na jedno stowarzyszenie, które dodatkowo prowadzi schronisko i aktualnie samo ma kłopoty w porozumieniu z władzami miasta - słynna już sprawa przetargu. Potrafię zrozumieć, że trudno jednej organizacji sprostać wszystkim zadaniom. Myślę, ze powinno w Rzeszowie istnieć więcej tego typu stowarzyszeń. Pracy im nie zabraknie. Niestety. Może oddział lub przynajmniej koło TOZu? Prowadziłam już wstępne rozmowy z ZG tej organizacji. Rzeszowiacy co Wy na to? :razz: Quote
Karmi Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 [quote name='Andrzej-Aka'] Skontaktuję się z redakcjami - mam juz przetarte kanały - po moich bojach gdy wycinano starodrzew nad Przyrwą - a i chłopcom-redaktorom z Nowin - moja Aka - rodezjanka bardzo się wtedy podobała - to może będą pamiętać... Kolejne moje - tak na szybko wymyslane propozycje: Jeżeli tam - jak piszecie sa pieski - a nie byłem w Realu od czerwca... - to ... Muszę to sprawdzić - ile osób tutaj jest z Rzeszowa? Może jakieś pospolite ruszenie na Reall zrobimy - pod hasłem że idziemy z naszymi psami odwiedzić - "socjalizować" pieski w sklepie? Jakby o tej "akcji" wczesniej zawiadomic media - a Policja i inne słuzby / sklepowe/ na pewno wkrocza do akcji - to może wyjsc niezła zabawa i na cały kraj! Moze takie "akcje" cos by dały? Bo prawo u nas jest takie jak kazdy widzi... Andrzej & Aka Świetnie, ze masz kontakty z mediami. Mi niestety nie udało się wzbudzić zainteresowania tematem. Może mało medialny...:roll: Pospolite ruszenie to ciekawy pomysł. Na wejściu do Reala wisi jak byk zakaz wprowadzania psów. Więc co te szczeniaki tam robią? :p Jedyne czego się obawiam; czy nasze pieski nie ucierpiałyby w jakikolwiek sposób w takich rozmowach... Dobrym pomysłem jest bombardowanie szefów Reala naszymi protestami. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć ich namiarów @. Jedynie adres i telefon sklepu. http://www.real.pl/markety.php?wojewodztwo=15&market=35 Anonimowi generalnie jacyś są. Quote
niceravik Posted August 31, 2008 Posted August 31, 2008 Pierwszy post został tu zapisany 4 sierpnia. Dzisiaj jest 31 sierpnia. Minęły 4 tygodnie. Zastanówmy się, co konkretnie zostało zrobione? Obawiam się, że działanie nie jest naszą mocną stroną. Najwyższa pora to zmienić. Andrzeju, może Ty pokierujesz wszystkim...? Poniedziałek, godz. 17.30 zbiórka przed realem...? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.