Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kavala napisał(a):
Ja się dziwię, że takie rzeczy nie zostały raz i porządnie uregulowane prawnie.

Podobno w nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt ma to zostać definitywnie uregulowane, bo maja zakazać sprzedaży psów poza miejscem ich hodowli. Czyli nie będzie można sprzedawać psów w sklepie.

Posted

Saeta
Tylko te oszołomy od Lindenberga znowu wylały dziecko z kąpielą, bo chcą zakazać nie tylko sprzedaży psów i kotów, ale i rybek, żółwi itd. Najbardziej prawdopodobny skutek: posłowie wywalą cały ten punkt i nic się nie zmieni. Tak to jest, gdy za coś bierze się oszołom.

Posted

zmiej napisał(a):
Saeta
Tylko te oszołomy od Lindenberga znowu wylały dziecko z kąpielą, bo chcą zakazać nie tylko sprzedaży psów i kotów, ale i rybek, żółwi itd. Najbardziej prawdopodobny skutek: posłowie wywalą cały ten punkt i nic się nie zmieni. Tak to jest, gdy za coś bierze się oszołom.

Ja nie mówiłam o lindenbergowej nowelizacji, bo ona jeszcze w powijakach.
Mam na myśli tę nowelizację, która została niedawno złożona do marszałka przez Zespół Przyjaciół Zwierząt posłanki Muchy. Tam nie ma o żółwiach i rybkach, tylko o psach i kotach właśnie (patrz proponowany art. 10a ust. 1 pkt 2)

  • 3 weeks later...
Posted

Witam.

Chciałabym prosić o pomoc bardziej doświadczone w takich kwestiach osoby, dlatego też się tu pojawiłam. Jestem z Poznania. W jednym z naszych centrum handlowym spotkałam sie z nowością dla mnie i chciałabym wybadać teren co mogę w tej sprawie zrobić by pomóc zwierzakom. Sklep Zoologiczny Natura w CH King Cross Marcelin posiada na tą chwilę dwie duże klatki dla ptaków w których trzyma obecnie (stan na 03 czerwca 2011) dwa czarne kotki z białymi plamkami na łapkach do adopcji (klatka numer jeden) i kociaka, cytuję: w typie syjama, koniec cytatu, klatka nr 2. Z tego co się dowiedziałam ten syjam pochodzi z jakiejs prywatnej hodowli (jak to pan powiedział "nieprzemysłowej"l) i jest wziety od jakiejs znajomej kierowniczki tegóż sklepu (co rowniez pan powiedział). I jest napisane ze w typie syjama poniewaz oni rodowodowych w sklepie sprzedawać nie mogą.

Kotek urodził się 23.02.2011. Taka informacja wisi na kartce w sklepie i tak też podał mi ją pan przez telefon. Z wczesniejszych rozmow ze sprzedawczynia w sklepie wiem, ze aktualnie kociak jest poddany kwarantannie z powodu zapalenia spojówek które dostał z racji przebywania 24/7 w klimatyzowanym pomieszczeniu. Kociak siedzi tam juz od 2,5 tyg (taka informacje dostalam przez telefon i o takim okresie wiem bo ok 2 tyg bylam tam i juz wtedy zaczelam sie martwic losem kociaka). Cena tego syjama 2 tyg temu wynosila 860zł. W tej chwili spadła do 790zł. Nie mam nadal danych tego "hodowcy", ale jutro bede dzwonic zeby je wyciagnac (jako zainteresowana kotem). I generalnie daze do tego - co moge zrobic zeby wydostac tego kota stamtad? Nie mam takich srodkow zeby go wykupic, a nie moge patrzec jak on sie tam meczy. Z tego co wyczytałam nie ma żadnych przepisów zabraniających trzymania kotów i psów w klatkach dla ptaków w sklepach zoologicznych. Sa wiec tam trzymane w tragicznych dla nich warunkach. Co JA mogę zrobić? Zgłosić to gdzieś? Czy jest jakas fundacja chocby zbierajaca podpisy pod jakas petycja zabraniajaca takich praktyk? Czy my to w ogole mozemy zmienic? Mamy na to wpływ?

  • 1 month later...
Posted

najgorsze jest to ze psy/koty nie maja szczepien i zdychaja gdy wyjda na zewnatrz. lapia choroby i sa za slabe na jakakolwiek walke. prawie kazdy kto kupil psa w zoologicznym zaluje.. a nad sklepem "czuwa" lekarz weterynarii i on odpowiada za stan zdrowia zwierzat. dowiem sie dokladnie jak to prawnie wyglada

http://cia.media.pl/zoo_natura_lamie_prawa_zwierzat poczytajcie!! (trzeba rozwinac komentarze)

napisalam kiedys email do zzo natury w silesi w katowicach odnosnie ptaków o to email i odpowiedź:

"Witam!

Często odwiedzam Wasz sklep (Katowice Silesia) i chciałam zapytać dlaczego ptaki maja u Was tak fatalne warunki ?
począwszy od ich liczby w jednej klatce, poprzez okropne zaniedbanie i brud w klatkach, nieodpowiednie wyścielenie klatki, braki pokarmowe (pokarm - to nie tylko ziarno) a skończywszy na tym iż ptaki te są po prostu chore! Zeberek jest tak dużo, że można było zaobserwować pewne zachowania które świadczą o tym iż są agresywne w stosunku do siebie. Ciekawe jest to że wystrój klatki zdobią SZTUCZNE liście które ptaki po prostu usiłowały zjeść!

Drugie moje pytanie dotyczy tego czy ktoś ze sprzedawców, personelu odpowiedzialnego za dane zwierzęta zna się w ogóle na hodowli tych zwierząt? ponieważ warunki hodowli są opisane nawet w najbardziej minimalistycznej książce o danym gatunku dla początkujących hodowców i informacje te są łatwo dostępne."

odpowiedź:

Witam,

Dziękujemy za list, który świadczący o tym, iż nasi Klienci to osoby czujne
na dobro zwierząt.
Cieszy nas to i śpieszę odpowiedzieć na Pani wątpliwości.
Nasze wszystkie zwierzątka są pod stałą opieką lekarza weterynarii. Co
tydzień przeprowadza kontrolę stanu zdrowia zwierzątek. Jest też do naszej
dyspozycji w każdym wypadku dotyczącym wątpliwości co do zdrowia
jakiegokolwiek zwierzaka.
Sprzedawcy są osobami ze sporą wiedzą teoretyczną ale co i ważne, ze sporym
doświadczeniem hodowlanym zwierząt, którymi się opiekują.
Karmione są pokarmami firmy Vitapol, przeznaczonymi dla odpowiedniego
rodzaju zwierzęcia - dla małych papug, średnich, chomików, królików itd.
Dostają również kilka razy w tygodniu warzywa i owoce w zależności od
rodzaju zwierzaka. Sianko otrzymują gryzonie, które tego wymagają, m.in.
króliki.
Dno boxu wysypywane jest żwirkiem drewnianych Pinio dla wszystkich zwierząt,
a klatek piaskiem Vitapol. Woliera jest regularnie raz w tygodniu gruntownie
czyszczona i dezynfekowana.
Woliera ptasia i gryzoniowi jest standardowej dla sklepów zoologicznych
wielkości i staramy się jednak nie doprowadzać do zbyt dużej ilości
zwierzaków w 1 pomieszczeniu.
Staramy się stworzyć jak na nasze możliwości najlepsze warunki ale pragnę
przypomnieć, że zwierzęta są w naszym sklepie przetrzymywane do momentu
sprzedaży, co w naszym przypadku jeśli np. chodzi o gryzonie trwa tylko
kilka dni.

Dziękujemy za list i dołożymy wszelkich starań aby wszyscy nasi Klienci, a w
tym i Pani oczywiście, nie mieli zastrzeżeń tak do warunków zwierząt jak i
obsługi sprzedawców.

Pozdrawiam
Patrycja S*****
Kierownik Zmiany

odpowiedź mnie rozwaliła szczerze mówiąc....

Posted

powiem tak,to co się dzieje teraz w niektórych sklepach zoo to żywcem ściągnięte z "zachodu"chyba taki trend-tyle,że u nas jest to jeszcze w powijakach i daleko nam do tamtej kultury.

  • 2 weeks later...
  • 3 months later...
Posted

Dziewczyny dzięki nowej ustawie mamy prawo interweniowac jak zobaczymy psy lub koty w sklepach zoologicznych .Wyobrażcie sobie że w M1 Czeladz w zoologiku już nawet młpy mają .Kurcze jak można /Psy kupowane z targu i pośrednika kynologicznego za grosze i sprzedawne powyżej tysiaka .Bez szczepien i ksiązeczek .Kolezankę juz zwolnili ale ona sie boi rozgłosu bo jest przed inwentaryzacją a tam niezłe chocki klocki wyjdą

Posted

anusia112 napisał(a):
Dziewczyny dzięki nowej ustawie mamy prawo interweniowac jak zobaczymy psy lub koty w sklepach zoologicznych .Wyobrażcie sobie że w M1 Czeladz w zoologiku już nawet młpy mają .Kurcze jak można /Psy kupowane z targu i pośrednika kynologicznego za grosze i sprzedawne powyżej tysiaka .Bez szczepien i ksiązeczek .Kolezankę juz zwolnili ale ona sie boi rozgłosu bo jest przed inwentaryzacją a tam niezłe chocki klocki wyjdą

Małpy? Że tak się upewnię?

Posted

Tak małpki dwie pary .Kapucynki i takie mniejsze małpeczki /Cały czas łapki wyciągają .Para 16 tys tych wiĘkszych .Psy jamnik po 950 i cocer spaniel po 1100 bez papierów .I mają tez w malutkiej klatce koty chyba brytyjczyki .Ręcę opadają

  • 1 month later...
Posted

Może mnie ktoś oświeci, o co chodzi z anusią i tym, że od kilku lat opowiada o sklepie zoologicznym w M1 Czeladź, gdzie podobno sprzedają zakupione na targowiskach psy?
O ile mi wiadomo w M1 Czeladź jest tylko jeden sklep zoologiczny http://www.czeladz.m1-centrum.pl/index.php?id=1323&sid=5464&hb=1324_37&view=detail&hb=1324_37

W styczniu wystarczy podejść tam i zapytać się z której hodowli są psy i poprosić o pokazanie ich rodowodów. Bo przecież nie będziecie kupować kota w worku ;) Następnie skontaktować się ze wskazaną hodowlą i zapytać, czy faktycznie te psy z niej pochodzą. Jeśli nie mają rodowodów, to wiadomo, że nie wolno im ich sprzedawać.

Posted

keksik napisał(a):
W styczniu wystarczy podejść tam i zapytać się z której hodowli są psy i poprosić o pokazanie ich rodowodów. Bo przecież nie będziecie kupować kota w worku ;) Następnie skontaktować się ze wskazaną hodowlą i zapytać, czy faktycznie te psy z niej pochodzą. Jeśli nie mają rodowodów, to wiadomo, że nie wolno im ich sprzedawać.

Nie trzeba wcale pytać o żadną hodowlę. Czy z papierami czy bez, sprzedawanie psów i kotów poza miejscem prowadzenia hodowli jest od 1 stycznia 2012 ZABRONIONE.
O ile więc hodowla nie mieści się pod tym samym adresem, co sklep, to... BINGO!

Posted

No to sprawa jest jeszcze prostsza :) Czy jest tutaj ktoś z miejscowości Czeladź lub okolic, kto chce pomóc chronić prawa zwierząt?
Na początek można się przejść tam i o ile psy będą nadal sprzedawane, poinformować właściciela sklepu o obowiązujących od Nowego Roku przepisach.

  • 2 weeks later...
Posted

M1 Czeladz sklep zoologiczny ma dalej 3 psy w kojcu .Wysłałam meile do Drektora M1 , dzwoniłam do sklepu psy są i będa .Ręce opadają .Dziewczyny nie mam czasu bo jestem w pracy , czy mogłybyscie mi podac numer do organizacji prozwierzęcej z Czeladzi lub okolic

Posted

anusia112 napisał(a):
Tak małpki dwie pary .Kapucynki i takie mniejsze małpeczki /Cały czas łapki wyciągają .Para 16 tys tych wiĘkszych .Psy jamnik po 950 i cocer spaniel po 1100 bez papierów .I mają tez w malutkiej klatce koty chyba brytyjczyki .Ręcę opadają


Jak można tak meczyć te stworzenia?A czy sprzedaz malpek jest dozwolona?Przecież one wymagają specjalnych warunkow.

Posted

Jestem z Czeladzi.
Kosztowało mnie to kilka telefonów, ale doniesienie o popełnieniu wykroczenia (zakaz handlu zwierzętami poza hodowlą - zarejestrowaną) zostało przyjęte przez miłego policjanta z Czeladzi... :evil_lol:

Będę ten sklep kontrolować... już od dawna z nimi walczę... :razz:

Posted

Arwilla napisał(a):
Jestem z Czeladzi.
Kosztowało mnie to kilka telefonów, ale doniesienie o popełnieniu wykroczenia (zakaz handlu zwierzętami poza hodowlą - zarejestrowaną) zostało przyjęte przez miłego policjanta z Czeladzi... :evil_lol:

Będę ten sklep kontrolować... już od dawna z nimi walczę... :razz:



:klacz::klacz: oby sie udalo ich pokonac:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...