Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kasia_82 napisał(a):
! Moral - nie kupuj kota w worku! Bo takim jest to zwierze zakupione w sklepie zoologicznym! :shake:


To to samo, co kupić psa na giełdzie, rynku- jaką masz pewność, że to pinczer, PON, czy amstaff? :roll: To że przypomina tą rasę wcale o tym nie świadczy. Znam osobiście osobę, która kupiła Shar-pei'a na rynku.:mad: Okazało się że to shar-pei zmieszany z owczarkiem niemieckim. :mad:
Morał- jeśli chcesz rasowego psa- idź do hodowli, jeżeli nie zależy ci na rasie , a chcesz poczuć co to znaczy być kochany bezinteresowną miłością- odwiedź schronisko! :roll:

  • Replies 729
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rybc!a napisał(a):

Morał- jeśli chcesz rasowego psa- idź do hodowli,
Wierz mi ze nawet w hodowlach zszeszonych w ZK przekrety leca niezłe i jak człowiek sie ciut w tym zagłebi to może sie przerazic jakie sa ciekawe zjawiska w hodowlach jest to malky procent ogołu ale neistety i takie hodowle zszeszone w ZK trzeba bardzo dokładnie sprawdzac

Posted

Kilka tygodni temu poinformowalam odpowiednie sluzby aby zajely sie sytuacja pieskow trzymanych w sklepie zoologicznym.Chodzi o 2 czarne Pudle , 1 Chihuahua i 1 Jack Russell.Znajoma chlopaka ( wlascicielka tego sklepu ) trzymala je przez ponad 3 miesiace w klatkach!:mad: Ta Chihuahua byla w takim stanie , ze juz nie reagowala na zawolanie , tylko lezala bidulka i patrzyla sie przed siebie! Az mi sie lezka zakrecila w oku :-( Niestety nie bylo mnie stac na jej wykup ( cena bardzo zawyzona jak za psa bez rodowodu ) :angryy: .A na dodatek przyzeklam sobie , ze nigdy nie kupie psa z takiego badz jakiegolwiek innego miejsca typu ( bazar , ulica......).Ze schroniska jak najbardziej :lol:.Telefon poskutkowal , gdyz po tygodniu byl tam juz tylko jeden pudelek a po dwoch nawet i jego :multi: Byc moze obnizyli ceny aby sie pozbyc problemu.Mialam okazje poznac wlascicieli tej pieknej Chihuahua.Bardzo mila para , ktora otrzymala tego pieska od znajomego bo mu serce pekalo na jej widok tam w sklepie ( ponoc on ma jej braciszka od innych ludzi ).Sadze , ze nie udalo im sie sprzedac tej malej i sprzedali ja do tego sklepu.Poinformowalam wlascicieli Chihuahua jak sie maja ja zajmowac ( gdyz sama mam taka psotke w domu :p ).A wiec sadze , ze bedzie jej tam dobrze w nowym domku:multi:

P.S. Dodam , ze sytuacja nie miala miejsca na terenie Polski.

Posted

Bylam w zeszly piatek w sklepie zoologicznym gdzie znajdowaly sie w klatkach 2 pieski.Zawsze patrze czy maja wode - bo u nas takie straszne upaly.Ten wyrosniety szczeniak mial przewrocona miske wiec zwrocilam sprzedawczyni uwage , ze ten duzy piesek nie ma wody ( kundelek ).A ona na to: "Ma Pani na mysli tego Rottweilera? " .A ja "To jest Rottweiler ? :crazyeye: " Wiem, ze odpowiedz niezbyt ladna ale tak jakos mi sie wyrwalo :eviltong: Mam w domu dwa Rottweilery z rodowodem i uwierzcie mi ten pies nawet nie byl skundlonym Rotkiem !

Posted

Wyobraźcie sobie że zanim kupiłam swoją suczkę bokserka kumpel dał mi namiar na hodowle jak się potem okazało raczej pseudo ale po kolei:
zadzwoniłam tam gostek powiedział że pieski mogę zobaczyć na allegro, a w opisie pisało że mają 2,5 tygodnia. Więc znowu zadzwoniłam i dowiedziałam się że on już takie 2,5 tygodniowe chce sprzedać do zologicznego sklepu z jego ust padły słowa "no musi się pani szybko zdecydować bo na początku przyszłego tygodnia sprzedaje je do sklepu zoologicznego" zaznaczam że z tego co wiem a nie wydaje mi się żebym miała bardzo mylne informacje pieski można odstawić od matki jak mają ok. 8 tygodni. Więc postanowiłam mu zwrócić uwagę czy te pieski nie są za młode i powiedziałam mu moje uwagi na co on mi odpowiedział że każdy hodowca odstawia różnie a on uważa że dobrze robi powiedział iż jego suka już je odstawiła od cycka hehe ja w to nie wierze szkoda mi tych piesków bo według mnie wiek 2,5-3,5 tygodnia to zbyt wcześnie żeby je sprzedać i to jeszcze do sklepu zoologicznego

Posted

według mnie sklep powinien się zatroszczyć i nie przyjąć bo prawda jest też taka jakby gostek nie miał zbytu to sprawa też by była inna a ludzie tak myślący nie powinni mieć "hodowli" ktoś powinien tego pilnować by takie akcje nie miały miejsca

Posted

Niestety nie mam czasu przesledzic wszystkich wypowiedzi, wiec napisze moje zdanie, zapoznawszy sie wczesniej tylko z pierwsza strona. Kilka razy juz widzialam to w sklepach zoologicznych ( w centach handlowych), w klatkach siedza male kociaki i szczeniaki! Zastanawialam sie czy jest jakies prawo, ktore reguluje taka sytuacje, czy tak mozna trzymac zwierzaki i wystawiac je na sprzedaz. Akurat w tych sklepach, w ktorych bylam, zwierzeta nie wygladaly zle, ale przerazal mnie fakt ze siedza calymi dniami w tych klatkach i w kolko narazone sa na gapiow, ktorzy na dodatek za kazdym razem probuja je poglaskac!
Pani sprzedawczyni probowala mnie przekonac ze psy zabieraja na noc do domu pracownicy a koty puszczaja " na magazyn ". Niestety na pierwszy rzut oka widac bylo ze klamie, zaniepokojona moim pytaniem o to czy te zwierzeta siedza w klatkach dopoki ich nikt nie kupi. Zreszta, kazdy wie, ze koty lubia psocic i pewno po pierwszej nocy " na magazynie " nikt by ich tam po raz drugi nie puscil.

Strasznie to przykre!

  • 2 months later...
Posted

ja sie przede wszystkim martwie o psychite tych szczeniat. tez czasem bywam w silesia city center, najpierw widzialam tam spaniele i jamniki w gablotce (teraz sa tam kotki), pozniej kiedys natknelam sie na ok. dwumiesieczna boksie. siedziala doslownie na srodku sklepu, ogrodzona tylko jakims plotkiem. potwornie apatyczna, zrezygnowana. zupelnie nie reagowala na to, ze wszyscy ja glaszcza, cmokaja. teraz przeniesli psiaki do kacika za kasa i na plotek przywiesili kartke z napisem "prosimy nie glaskac szczeniat". ta boksia byla w sklepie bardzo dlugo, widzialam ja jeszcze kiedys potem, juz w kaciku a lada, ale to bylo ladne 2 miesiace pozniej. teraz przed swietami widzialam tam malenkie, zbite w jedna mase szczeniaki shih tzu. ja naprawde szczerze wspolczuje tym psiakom. w tyn sklepie jest potworny ruch, wszyscy przechodza im nad glowami, wiekszosc przychodzi po to, zeby obejrzec wlasnie zwierzeta. cala chmara dzieciakow stoi im nad glowami i wrzeszczy. oprocz pracownika, ktory pilnuje, zeby psow nie glaskac, faktycznie nie widzialam, zeby ktos sie nimi zajmowal. z tego co pisalo w sklepie, to sa zdaje sie psy rodowodowe (sadzac po cenie rowniez).
czy cos takiego jest w jakis sposob regulowane przez ZKwP?

  • 8 months later...
Posted

Jak w temacie.
Zdarzyło sie Wam spotkac z takim "zjawiskiem"?
Jakis czas temu widziałam w niewielkim boksie kilka szczeniat rasy mastifo neapolitano (jeden ze szczeniakow na pewno wymagał interwencji weterynarza ze wzgledu na oko ktore było w opłakanym stanie - jedyne co mogłam zrobic to poinformowac osoby tam pracujce :shake: ) poza tym kojec nie sprzatany przez conajmniej poł dnia (qpy i te sprawy a szczeniaki hasały miedzy tym wszystkim :mad: ) obecnie mastify najprawdopodobniej sie sprzedały i na ich miejsce trafiły labradory i wyzły (chyba z 6 psow w dosc ciasnym kojcu :roll: )
[Wyżly za 600zł a te drugie 800zł, jak sie domyslam-bez rodowodu :angryy: ]
Zdarza sie Wam jeszcze natknąć na takie sprzedaze psow w sklepach zoo?
Przyznam ze byłam w szoku, bo juz wiele lat sie z tym nie spotkałam - jak dla mnie - masakra:-( :shake:

Posted

Biedne psiulątka.. Ja tylko dwa razy widziałam psiaki w sklepach zoologicznych. Pierwszy raz baardzo dawno temu, to były ratlerki właścicielki sklepu. Były w kartonie, ale nie widziałam żeby brudno miały (ale nie wiem ile tam siedziały). Drugi raz to gdzieś na jakiejś wycieczce zwiedzałam sklep zoologiczny i były chyba yorki w takim terrarium (myślałam że to króliczki na pierwszy rzut oka :roll: ). Były całe w trocinach, a jeden wyglądał na chorego. Na moje pytanie co szczeniakowi jest, pani stwierdziła że zmęczony :cool1: .

mastifo neapolitano

Chyba chodziło o mastino napoletano ;) ?

Posted

W Silesii a Katowicach sprzedają,ale nie zauwazyłam nic niepokojącego w tych psiakach...
wyglądały na zdrowe,i zachowywały się jak najbradziej normalnie...
Jedynie to to ze niemiały rodowodu...
To samo z Kotami tam sdprzedawanymi..
ale też są tam koty dachowce..niewiem czy sa sprzedawane..ale jest napisane na karteczce 'daj mi dom'..:roll: niema zadnej ceny przy nich..:roll:

Kiedyś widziałam w Carrefour w Katowicach latające po sklepie Westy:roll: Szczeniaczki:roll: ale to było dawno Temu..
niedawno u mnie w Realu w Sosnowcu sprzedawali Pekinczyki za 500 złotych...
wyszlam ze sklepu klnąc jak najęta:evil_lol:i wiem ze sprzedawczyni chowała się za komputerem:evil_lol: Ale oczywiście nie sądze żeby przez Moje klnięce zaprzestano ich sprzedawać:evil_lol:

Teraz tam oddają za darmo kocięta:roll: przynajmniej mnie tak poinformowano:roll:

Posted

Lizka każdemu może się zdarzyć :). Właśnie dzisiaj o tej rasie ze znajomym rozmawiałam i też przekręcił nazwę :lol: .

ja w takich zwyklych malych zoologicznych nie widzialam szczeniakow

Ja ratlerki widziałam w małym osiedlowym zoologiku. Na szczęście to był pierwszy i ostatni raz kiedy psiaki się pojawiły.

Posted

Owszem w sieciowych sklepach zoo są szczeniaki. Bardzo mi się to nie podoba bo to nie miejsce na sprzedaż żywych zwierzaków. W tych w Krakowie niby mają spory kojec, czysto itd. ale... nie powinno to być dozwolone. Zrzesztą hodowcy nie mogą sprzedawać w ten sposób szczeniąt. Myślę że więszkość tych psów to tzw. rasowe bez rodowodu. Szkoda że sklepy zoo popierają takie procedery.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...