Tascha Posted March 10, 2011 Author Posted March 10, 2011 "Akcja" pod stajnią- chwilę wczesniej jeden z bąbli paradował w konewce na głowie... tzn własciwie nie paradował,a wrzeszczał okropnie bo jakis "potwór" mu na łeb wlazł :eviltong::eviltong::eviltong: co poniektórzy sprawdzają "potwora", ale juz żaden aż tak głeboko głowy nie wsadził...a takie fajne zdjęcie by było:evil_lol::eviltong: Quote
lourdnes Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 Ależ to są rude słodkości :) Ja kocham baski za to ich wszędobylstwo, wścibskość i zuchwałość :evil_lol: wszędzie wlezą a jak już coś nabroją to te niewinne anielskie oczęta i minka z wyciśniętym wyrazem na pyszczku-ale to przecież nie ja ;) Quote
Asiaczek Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='lourdnes']Teraz w weekend zrobię im pierwszą próbę na ogrodzonym terenie u Zielonej.Będą miały dużo wrażeń i sprawdzę ,czy w tym wszystkim pamiętają o mnie ;)Jak zdadzą próbę to będę je mogla wypuszczać na trawniku przydomowym, pod stajnią i na ujeżdżalni a tam już mam na wszystko widok z okna domu :) Ja mam taki sposób, że na samym wejściu do parku daje im w miare często smaczki. spuszczam je ze smyczy i po kilku minutach wołam, wkładając jednoczesnie ręke do kieszeni. Wracaja szybciutko, mało nóg nie połamią... smaczki maja jednak jakiś magnes w sobie... Niezła gromadka... http://images45.fotosik.pl/701/92ff2db3eb6b30c4med.jpg Pzdr. Quote
lourdnes Posted March 10, 2011 Posted March 10, 2011 [quote name='Asiaczek']Ja mam taki sposób, że na samym wejściu do parku daje im w miare często smaczki. spuszczam je ze smyczy i po kilku minutach wołam, wkładając jednoczesnie ręke do kieszeni. Wracaja szybciutko, mało nóg nie połamią... smaczki maja jednak jakiś magnes w sobie... Niezła gromadka... http://images45.fotosik.pl/701/92ff2db3eb6b30c4med.jpg Pzdr. Dobry pomysł :) Jakoś w końcu muszę je okiełznać- w domu nie mam posłuchu :eviltong: Quote
jamnicze Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Ta fotka jest po prostu super :) http://images37.fotosik.pl/653/e69bdee7473f2c5emed.jpg Quote
Tascha Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 [quote name='jamnicze']Ta fotka jest po prostu super :) http://images37.fotosik.pl/653/e69bdee7473f2c5emed.jpg Gęsiego grzeczniutko ida baski do domeczku.......;) A w chwili obecnej w dalszym ciagu czterech chłopaków czeka na nowe domki Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Fajne chłopaki :) A reszta już się rozjechała? Quote
Tascha Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Mirella juz w nowym domku,Maximus jedzie w przyszłym miesiącu (export).Wiec na razie chłopaki korzystaja ze wspólnych zabaw:) Quote
lourdnes Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Słodkie szkrabki i jak ładnie stoją .Moje diabły nie chcą być takie grzeczne Quote
jamnicze Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 No to ja jeszcze poproszę o portrecik Maximusa :) Quote
Tascha Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 lourdnes napisał(a):Słodkie szkrabki i jak ładnie stoją .Moje diabły nie chcą być takie grzeczne to ja Cie jeszcze ździebko dobije ;) maluchy rano,rządeczkiem,jeden za drugim,biegną do stajni (konie juz wtedy są na zewnatrz oczywiście) i robia kooopki i siusiu w boksach,w słome i obornik ;) na marginesie- wszystkie sierściuchy tak rano korzystaja ze stajni Quote
lourdnes Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Tascha napisał(a):to ja Cie jeszcze ździebko dobije ;) maluchy rano,rządeczkiem,jeden za drugim,biegną do stajni (konie juz wtedy są na zewnatrz oczywiście) i robia kooopki i siusiu w boksach,w słome i obornik ;) na marginesie- wszystkie sierściuchy tak rano korzystaja ze stajni Oj suuuuper :) Mi też sie marzy tak wszystko zsynchronizować i zeby jeszcze baski z kotami zapałały wzajemna miłościa byłabym happy :) Quote
Tascha Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 Wiosna,wiosna,wiosna :) Ptaki wyśpiewuja jak szalone :) mieszkamy w otoczeniu lasów,łak- więc koncerty mamy za oknem,cos wspaniałego ...:) Kilka fotek z dzisiaj: Ysztar i Kiwaczki :))))))))) chłopaki Malcolm(reserv.) "hmm...od Donaldzika lepiej trzymac się z daleka,a najbardziej od jego dzioba?" :D Maddox i Maverick / do sprzedania/ wygrzewają się na słoneczku pod druga stajnia Maddox i mój drugi ulubieniec oprócz Maximusa -Matt /do sprzedania/ Quote
Cienka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 [FONT=Tahoma]U was pełnia wiosny a u nas wiejczy, że głowę urywa. [/FONT] [FONT=Tahoma] [FONT=Tahoma]A teraz chcę powiedzieć w imieniu swoim i tomeckiego[FONT=Tahoma]D Z I E N K U J E M Y [/FONT] Tobie i oczywiście Buszki[/FONT] [FONT=Tahoma]Za rady w sprawie spacerów z baskami. Puściliśmy mośki kilka razy koło domu (o porach kiedy raczej nie pojawiają się sarny). Ale miały pysie uśmiechnięte. Niestety wszystko może trwać jakieś pół godziny (mniej więcej tyle skupiają się na sobie i ganianiu). Potem zaczyna się wąchanie i szukanie tropów łapiemy je więc póki chcą jeszcze przyjść na serek:cool3:[/FONT] [/FONT] Quote
lourdnes Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ja też troszkę próbowałam u Zielonej ale moje za bardzo są zajęte lataniem z siostrą -za to duże baski (Bubu i Pepi)reagują bez zarzutu wcale nie wołane hahaha Takie z nich łakomczuchy :) Tascha baski śliczne w tym słoneczku.Widać jak jest im dobrze -na szczęście do lata juz bliżej jak dalej i niedługo będą szalały na dobre w słoneczku :) Quote
Tascha Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 Cienka-lourdnes to gratuluję pierwszych udanych prób ;) U nas na łakach woda juz w miarę wyschła -tzn jest miejscami po kostki,więc da się przejść /mieszkamy na terenach podmokłych, liczne rowy melioracyjne obecnie przepełnione są wodą/. Tak więc i my coraz częściej wybieramy się na dalsze spacery. Sarny jeszcze chodzą stadnie i własnie ostatnio takie stadko moim baskom przed nosami "wyrosło". Kiwi wywęszyła je jeszcze zanim je ujrzała(chociaż szłyśmy z wiatrem) i wystartowała, za nią zaraz popędziła Lisa. Timek nie zajarzył (bylismy ciutkę w dolince a sarny na górce), jak zobaczył starujące dziewuchy miał akurat przed sobą rozlewisko-źle wymierzył,i wlazł w sam środek,do tego głęboki bo po brzuch. Zniesmaczony wycofał się i wrócił do mnie. Panny popedziły ze stadem saren. Wróciły po jakiś 5, może ciutke więcej, minutach-zziajane, upaprane w błocku (nie patrzyły którędy leca oczywiście) i strasznie z siebie zadowolone :D Tak sobie myslę- może kiedys bysmy zorganizowali jakis grupowy wyjazd na coursing czy innego rodzaju gonitwe dla basków ? u nas w PL jakos nie robia- trzeba by wybrac się do Czech....... Quote
lourdnes Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ja bym chętnie pojechała ale żeby było ciutkę bliżej ;)Ale Ty w zasadzie już to masz -z sarenkami :evil_lol:To są dopiero wybiegane baski :lol:Pewnie po takich gonitwach w domu tylko chrapanko słychać ;) Quote
jamnicze Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ja też chciałam spróbować z Saidi na wyścigach coursingu, niestety bliżej nie chcą organizować. Tzn koło Chojnic są organizowane zawody ale ja bym chciała najpierw zobaczyć na jakimś treningu czy by ja to zainteresowało. Quote
lourdnes Posted March 25, 2011 Posted March 25, 2011 Musimy jechać najpierw do Taschy bo z tymi sarenkami jest rewelacyjny trening- obie strony robią kondycję i sama natura :evil_lol: Quote
Tascha Posted March 25, 2011 Author Posted March 25, 2011 Hi,hi- a bardzo proszę,przyjeżdżajcie :)wszyscy znajomi tak się od 8 lat (odkad tu mieszkamy) zapowiadaja, a potem sie okazuje ze jakoś ikomu nie po drodze- bo niby dokąd- na ukraińskie bagna?:D:D:D Nad takim treningiem sie zastanawiałam, ogladałam w necie kilka maszyn ciagnących linkę,takich domowego wyrobu, ale chłop mój nie ma jakos ochoty współprawcwac przy wykonaniu a samej troche nie bardzo...taka zdolna to az nie jestem... zreszta do tych samoróbek to tez do obsługi trzeba kogos, bo te co widziałam to zrobione były ze zdemontowanego roweru :PP ktos sterczy przy tym rowerze i kręci co sił w rękach pedałami,a psy leca za linką z czyms na końcu ( zwykle to jakas reklamówka,ale super jest tez np raciczka jakaś ; to moge załatwic bez problemu,albo kawałek skóry - za skóra na sznurku moje wszystkie latają, tylko ja wtedy nie nadązam :D Quote
zielona Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 U mnie jest duży teren.Ale nie wiem jak zrobić taki tor.Muszę trochę poczytać. Quote
Asiaczek Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Dziewczyny, zróbcie taki torek, może i my się skusimy? Podejrzewam, że i dla naszych basków i dla nas taki torek to byłaby dopiero frajda! Pzdr. Quote
lourdnes Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 zielona napisał(a):U mnie jest duży teren.Ale nie wiem jak zrobić taki tor.Muszę trochę poczytać. Zielona u Ciebie wystarczy puścić kota;)A swoja drogą Pepitek w ten sposób już wyrobił sobie kondycje na moich myszołapkach:eviltong:Teraz czas ruszyć z piesami do Taschy na płowego zwierza niech się tam popisze szkodnik jeden:evil_lol: Ja bym moje też zabrała na takową gonitwę bo trening na moich kotach stanowczo odpada.Maja już basków serdecznie dość Quote
lourdnes Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Tascha napisał(a):Hi,hi- a bardzo proszę,przyjeżdżajcie :)wszyscy znajomi tak się od 8 lat (odkad tu mieszkamy) zapowiadaja, a potem sie okazuje ze jakoś ikomu nie po drodze- bo niby dokąd- na ukraińskie bagna?:D:D:D Nad takim treningiem sie zastanawiałam, ogladałam w necie kilka maszyn ciagnących linkę,takich domowego wyrobu, ale chłop mój nie ma jakos ochoty współprawcwac przy wykonaniu a samej troche nie bardzo...taka zdolna to az nie jestem... zreszta do tych samoróbek to tez do obsługi trzeba kogos, bo te co widziałam to zrobione były ze zdemontowanego roweru :PP ktos sterczy przy tym rowerze i kręci co sił w rękach pedałami,a psy leca za linką z czyms na końcu ( zwykle to jakas reklamówka,ale super jest tez np raciczka jakaś ; to moge załatwic bez problemu,albo kawałek skóry - za skóra na sznurku moje wszystkie latają, tylko ja wtedy nie nadązam :D A może posadzić kogos na rower lub komarka i niech dyga po jakiejś szutrówce ?:) Quote
Tascha Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 Najwyżej po zwykłej ,trawiastej łąkowej- tylko tam nic nie jeździ i bezpiecznie-ale rowerem kto nadąży po wertepach :D:D:D te czorty afrykańskie sa takie szybkie...jak sarny wyskocza im jakieś 50 metrów przed, to je doganiają i pędza razem z nimi... Asiaczki, zielona- ja myślałam o puszczeniu basków na zwykłej drodze trawiastej za "zwierzem"( znaczy się za reklamówką czy fragmentem kozy na przykład,uwiązanym do maszyny). Ale tor w stylu toru wyścigów konnych byłby suuuuper ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.