Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

"Akcja" pod stajnią- chwilę wczesniej jeden z bąbli paradował w konewce na głowie...
tzn własciwie nie paradował,a wrzeszczał okropnie bo jakis "potwór" mu na łeb wlazł :eviltong::eviltong::eviltong:
co poniektórzy sprawdzają "potwora", ale juz żaden aż tak głeboko głowy nie wsadził...a takie fajne zdjęcie by było:evil_lol::eviltong:


  • Replies 334
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ależ to są rude słodkości :) Ja kocham baski za to ich wszędobylstwo, wścibskość i zuchwałość :evil_lol: wszędzie wlezą a jak już coś nabroją to te niewinne anielskie oczęta i minka z wyciśniętym wyrazem na pyszczku-ale to przecież nie ja ;)

Posted

[quote name='lourdnes']Teraz w weekend zrobię im pierwszą próbę na ogrodzonym terenie u Zielonej.Będą miały dużo wrażeń i sprawdzę ,czy w tym wszystkim pamiętają o mnie ;)Jak zdadzą próbę to będę je mogla wypuszczać na trawniku przydomowym, pod stajnią i na ujeżdżalni a tam już mam na wszystko widok z okna domu :)
Ja mam taki sposób, że na samym wejściu do parku daje im w miare często smaczki. spuszczam je ze smyczy i po kilku minutach wołam, wkładając jednoczesnie ręke do kieszeni. Wracaja szybciutko, mało nóg nie połamią... smaczki maja jednak jakiś magnes w sobie...

Niezła gromadka...
http://images45.fotosik.pl/701/92ff2db3eb6b30c4med.jpg

Pzdr.

Posted

[quote name='Asiaczek']Ja mam taki sposób, że na samym wejściu do parku daje im w miare często smaczki. spuszczam je ze smyczy i po kilku minutach wołam, wkładając jednoczesnie ręke do kieszeni. Wracaja szybciutko, mało nóg nie połamią... smaczki maja jednak jakiś magnes w sobie...

Niezła gromadka...
http://images45.fotosik.pl/701/92ff2db3eb6b30c4med.jpg

Pzdr.
Dobry pomysł :) Jakoś w końcu muszę je okiełznać- w domu nie mam posłuchu :eviltong:

Posted

lourdnes napisał(a):
Słodkie szkrabki i jak ładnie stoją .Moje diabły nie chcą być takie grzeczne

to ja Cie jeszcze ździebko dobije ;)
maluchy rano,rządeczkiem,jeden za drugim,biegną do stajni (konie juz wtedy są na zewnatrz oczywiście) i robia kooopki i siusiu w boksach,w słome i obornik ;)
na marginesie- wszystkie sierściuchy tak rano korzystaja ze stajni

Posted

Tascha napisał(a):
to ja Cie jeszcze ździebko dobije ;)
maluchy rano,rządeczkiem,jeden za drugim,biegną do stajni (konie juz wtedy są na zewnatrz oczywiście) i robia kooopki i siusiu w boksach,w słome i obornik ;)
na marginesie- wszystkie sierściuchy tak rano korzystaja ze stajni

Oj suuuuper :) Mi też sie marzy tak wszystko zsynchronizować i zeby jeszcze baski z kotami zapałały wzajemna miłościa byłabym happy :)

Posted

Wiosna,wiosna,wiosna :)
Ptaki wyśpiewuja jak szalone :) mieszkamy w otoczeniu lasów,łak- więc koncerty mamy za oknem,cos wspaniałego ...:)
Kilka fotek z dzisiaj:
Ysztar i Kiwaczki :)))))))))



chłopaki



Malcolm(reserv.)
"hmm...od Donaldzika lepiej trzymac się z daleka,a najbardziej od jego dzioba?" :D


Maddox i Maverick / do sprzedania/
wygrzewają się na słoneczku pod druga stajnia

Maddox

i mój drugi ulubieniec oprócz Maximusa -Matt /do sprzedania/

Posted

[FONT=Tahoma]U was pełnia wiosny a u nas wiejczy, że głowę urywa. [/FONT]
[FONT=Tahoma]
[FONT=Tahoma]A teraz chcę powiedzieć w imieniu swoim i tomeckiego[FONT=Tahoma]D Z I E N K U J E M Y [/FONT] Tobie i oczywiście Buszki[/FONT]
[FONT=Tahoma]Za rady w sprawie spacerów z baskami. Puściliśmy mośki kilka razy koło domu (o porach kiedy raczej nie pojawiają się sarny). Ale miały pysie uśmiechnięte. Niestety wszystko może trwać jakieś pół godziny (mniej więcej tyle skupiają się na sobie i ganianiu). Potem zaczyna się wąchanie i szukanie tropów łapiemy je więc póki chcą jeszcze przyjść na serek:cool3:[/FONT]
[/FONT]

Posted

Ja też troszkę próbowałam u Zielonej ale moje za bardzo są zajęte lataniem z siostrą -za to duże baski (Bubu i Pepi)reagują bez zarzutu wcale nie wołane hahaha Takie z nich łakomczuchy :)

Tascha baski śliczne w tym słoneczku.Widać jak jest im dobrze -na szczęście do lata juz bliżej jak dalej i niedługo będą szalały na dobre w słoneczku :)

Posted

Cienka-lourdnes to gratuluję pierwszych udanych prób ;)
U nas na łakach woda juz w miarę wyschła -tzn jest miejscami po kostki,więc da się przejść /mieszkamy na terenach podmokłych, liczne rowy melioracyjne obecnie przepełnione są wodą/. Tak więc i my coraz częściej wybieramy się na dalsze spacery.
Sarny jeszcze chodzą stadnie i własnie ostatnio takie stadko moim baskom przed nosami "wyrosło".
Kiwi wywęszyła je jeszcze zanim je ujrzała(chociaż szłyśmy z wiatrem) i wystartowała, za nią zaraz popędziła Lisa. Timek nie zajarzył (bylismy ciutkę w dolince a sarny na górce), jak zobaczył starujące dziewuchy miał akurat przed sobą rozlewisko-źle wymierzył,i wlazł w sam środek,do tego głęboki bo po brzuch. Zniesmaczony wycofał się i wrócił do mnie. Panny popedziły ze stadem saren. Wróciły po jakiś 5, może ciutke więcej, minutach-zziajane, upaprane w błocku (nie patrzyły którędy leca oczywiście) i strasznie z siebie zadowolone :D
Tak sobie myslę- może kiedys bysmy zorganizowali jakis grupowy wyjazd na coursing czy innego rodzaju gonitwe dla basków ? u nas w PL jakos nie robia- trzeba by wybrac się do Czech.......

Posted

Ja bym chętnie pojechała ale żeby było ciutkę bliżej ;)Ale Ty w zasadzie już to masz -z sarenkami :evil_lol:To są dopiero wybiegane baski :lol:Pewnie po takich gonitwach w domu tylko chrapanko słychać ;)

Posted

Ja też chciałam spróbować z Saidi na wyścigach coursingu, niestety bliżej nie chcą organizować. Tzn koło Chojnic są organizowane zawody ale ja bym chciała najpierw zobaczyć na jakimś treningu czy by ja to zainteresowało.

Posted

Hi,hi- a bardzo proszę,przyjeżdżajcie :)wszyscy znajomi tak się od 8 lat (odkad tu mieszkamy) zapowiadaja, a potem sie okazuje ze jakoś ikomu nie po drodze- bo niby dokąd- na ukraińskie bagna?:D:D:D

Nad takim treningiem sie zastanawiałam, ogladałam w necie kilka maszyn ciagnących linkę,takich domowego wyrobu, ale chłop mój nie ma jakos ochoty współprawcwac przy wykonaniu a samej troche nie bardzo...taka zdolna to az nie jestem...
zreszta do tych samoróbek to tez do obsługi trzeba kogos, bo te co widziałam to zrobione były ze zdemontowanego roweru :PP ktos sterczy przy tym rowerze i kręci co sił w rękach pedałami,a psy leca za linką z czyms na końcu ( zwykle to jakas reklamówka,ale super jest tez np raciczka jakaś ; to moge załatwic bez problemu,albo kawałek skóry - za skóra na sznurku moje wszystkie latają, tylko ja wtedy nie nadązam :D

Posted

zielona napisał(a):
U mnie jest duży teren.Ale nie wiem jak zrobić taki tor.Muszę trochę poczytać.

Zielona u Ciebie wystarczy puścić kota;)A swoja drogą Pepitek w ten sposób już wyrobił sobie kondycje na moich myszołapkach:eviltong:Teraz czas ruszyć z piesami do Taschy na płowego zwierza niech się tam popisze szkodnik jeden:evil_lol: Ja bym moje też zabrała na takową gonitwę bo trening na moich kotach stanowczo odpada.Maja już basków serdecznie dość

Posted

Tascha napisał(a):
Hi,hi- a bardzo proszę,przyjeżdżajcie :)wszyscy znajomi tak się od 8 lat (odkad tu mieszkamy) zapowiadaja, a potem sie okazuje ze jakoś ikomu nie po drodze- bo niby dokąd- na ukraińskie bagna?:D:D:D

Nad takim treningiem sie zastanawiałam, ogladałam w necie kilka maszyn ciagnących linkę,takich domowego wyrobu, ale chłop mój nie ma jakos ochoty współprawcwac przy wykonaniu a samej troche nie bardzo...taka zdolna to az nie jestem...
zreszta do tych samoróbek to tez do obsługi trzeba kogos, bo te co widziałam to zrobione były ze zdemontowanego roweru :PP ktos sterczy przy tym rowerze i kręci co sił w rękach pedałami,a psy leca za linką z czyms na końcu ( zwykle to jakas reklamówka,ale super jest tez np raciczka jakaś ; to moge załatwic bez problemu,albo kawałek skóry - za skóra na sznurku moje wszystkie latają, tylko ja wtedy nie nadązam :D

A może posadzić kogos na rower lub komarka i niech dyga po jakiejś szutrówce ?:)

Posted

Najwyżej po zwykłej ,trawiastej łąkowej- tylko tam nic nie jeździ i bezpiecznie-ale rowerem kto nadąży po wertepach :D:D:D
te czorty afrykańskie sa takie szybkie...jak sarny wyskocza im jakieś 50 metrów przed, to je doganiają i pędza razem z nimi...
Asiaczki, zielona- ja myślałam o puszczeniu basków na zwykłej drodze trawiastej za "zwierzem"( znaczy się za reklamówką czy fragmentem kozy na przykład,uwiązanym do maszyny).
Ale tor w stylu toru wyścigów konnych byłby suuuuper ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...