blue.berry Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 niestety Beniu nie masz racji. bordogi tak naprawde bardzo latwo staja sie agresorami bo maja duze checi dominacyjne, szczegolnie samce. tak naprawde wystarczy ze pies nie byl dopuszczany do kontaktu z innymi psami. a jesli dodatkowo byl szczuty... a co do dzieci - jak juz niejednokrotnie pisalam - naprawde sporo bordogow nie lubi dzieci (i chyba generalnie molosow). moj rudy jest dosc powaznie agresywny w stosunku do innych duzych psow. po czesci klade to na karb charakteru, po czesc na brak socjalizacji w pierwszych 3 latach zycia (przez operacje i niemoznosc aktywnego chodzenia). a dzieci nie lubil nigdy i sporo pracy ktora wlazylam w to aby to zmienic przynioslo jedynie polowiczne efekty. tak czy inaczej - mam ogromna nadzieje ze Tulin znajdzie jakiegos madrego wlasciciela na reszte zycia. Quote
Patia Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 "Nie umiem sobie wyobrazić bordosia agresora:shake:-bo wszystkie które znam, to trochę za duże kanapowce-spokojne, oddane dzieciom i rodzinie i kochające wszystko so się rusza(bo jak się nie rusza, to trzeba niekiedy obszczekać)." Dokładnie Beniu, trudno mi sobie wyobrazić atakującego bordoga :shake: Ale i pudla mozna wyszkolić na mordercę , wiecie sami do czego ludzie są zdolni. Quote
Patia Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 blue.berry napisał(a):niestety Beniu nie masz racji. bordogi tak naprawde bardzo latwo staja sie agresorami bo maja duze checi dominacyjne, szczegolnie samce. tak naprawde wystarczy ze pies nie byl dopuszczany do kontaktu z innymi psami. a jesli dodatkowo byl szczuty... a co do dzieci - jak juz niejednokrotnie pisalam - naprawde sporo bordogow nie lubi dzieci (i chyba generalnie molosow). moj rudy jest dosc powaznie agresywny w stosunku do innych duzych psow. po czesci klade to na karb charakteru, po czesc na brak socjalizacji w pierwszych 3 latach zycia (przez operacje i niemoznosc aktywnego chodzenia). a dzieci nie lubil nigdy i sporo pracy ktora wlazylam w to aby to zmienic przynioslo jedynie polowiczne efekty. tak czy inaczej - mam ogromna nadzieje ze Tulin znajdzie jakiegos madrego wlasciciela na reszte zycia. Oj Blue.Berry mocno mnie zdziwiłaś (łeś) . Czy to tylko Twój bordożek taki czy masz kontakt z innymi , które nie są aniołami ;) Twoje rady mogą być cenne dla Mosii , jak Twój piesek reaguje na obcych? Quote
blue.berry Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 witaj Patia, nie tylko moj bordog wykazuje takie zachowania. nie nalezy zapominac ze psy te kiedys byly psami do polowan na niedzwiedzie, a pozniej ich przeznaczeniem bylo pilnowanie dobytku. to nie sa duze piekne przytulanki ale psy o bardzo mocnym, konkretnym charakterze. ja osobiscie znam bordoga ktory majac rok zagryzl rotwailera, 2 bordogi ktore staly sie postrachem okolicy (jeden dla psow i ludzi, drugi dla psow). oczywiscie takie zachowanie 'podbijane' jest przez bledy w wychowaniu i prowadzeniu. moj pies generalnie do obcych podchodzi nieufnie, szczegolnie do facetow. z tym ze w swoim zachowaniu jest bardzo zrownowazony i zawsze czeka na sygnal odemnie. jasno i konkretnie okresla swoj teren do pilnowania i po prostu nie wpuszcza na niego obcych swoja neichec sygnalizujac warczeniem i postawa 'na bacznosc'. jak rowniez nie podoba mu sie kiedy np jakis mezczyzna podchodzi do mnie zbyt gwaltownie. jest bardzo czujny, sygnalizuje gdy slyszy ruch za drzwiami. przy dzwonieniu do drzwi daje pare poteznych szczekniec, jak mu wolno to lekko zjezony wychodzi na korytarz zeby sprawdzic co sie dzieje. (jesli okazuje sie ze to pan od pizzy lub kfc, nastepuje potezne machanie ogonem i ogolna radosc: )))))wszytskie te zachowania sa jak najbardziej naturalne dla rasy i nie sa wyuczone. w wychowaniu mojego psa postawanowilismy ich nie tlumic, ale postawic nacisk na to zeby pies reagowal na komendy odwolawcze i "konsultowal" sie z nami : ))) zazwyczaj w zupelnosci wystarczy komenda typu 'ok' 'spokoj'. nigdy nie mialam zadnej sytuacji krytycznej, ale tez mam swiadomosc ze moj pies w sytuacji zagrozenia bedzie umial sie zachowac.co do zachowania do psow - tutaj mam swiadomosc ze troche wynika to z braku socjalizacji. no ale moj rudy jest po 3 operacjach i pierwsze 3 lata ulynely mu na bezruchu i izolacji. z tym ze tez nie mam tez i w tym wypadku zeby psa odwolac i uspokoic. jedyne co musze to 'zgarniac' go na smycz kiedy pojawia sie inny duzy samiec. co do suk to rudy jest szarmancki i cudowny. do szczeniakow wykazuje niebianska cierpliowsc i wrecz ojcowskie zachowanie. rozpisalam sie wiec moze na razie wystarczy: )pozdrawiam Quote
mosii Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 mam na myśli standardowe zachowania dominacyjne: Tulin wydaje rozkazy a wszyscy inni są od tego aby je spełniać;) nie mozna czesać bez pytania, zaglądac do paszczy, nie mówiąc już o staniu przy misce kiedy hrabia je;) itp. Zdecydowanie te wszystkie zachowania były w nim podsycane bo widać ze sie nimi dośc stresuje. ale uczymy się intensywnie dobrego zachowania, chodzimy na długie spacery ze szczotka i przysmakami, i chyba bedzie dobrze:) Quote
blue.berry Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 mysle ze on po prostu jest nienauczony tych wszytskich rzeczy jak czesanie, zagladanie do paszczy itp. dlatego reaguje nieufnie. nie mowiac juz o jedzeniu:) kto wie ile razy byl glodny: ( mysle ze tutaj na razie zadziala tylko cierpliwosc i lagodnosc polaczona ze stanowczoscia. bordogi sa takie madre choc glupota ludzka bywa zarazliwa rowniez i dla psow. moge tutaj tylko 'walnąć' banal ze nie mozesz mu pokazac ze sie boisz, wrecz przeciwnie - ze nic sobie nie robisz z jego fochow, ale rownoczesnie niech wszytsko to bedzie na tyle spokojne by rudy nie poczul sie dodatkowo zagrozony. ale przeciez Ty to pewnie wiesz: ) Mosii - piekne serce ktore przytulilo Tulina: ))) Quote
szmaja Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 mosii napisał(a):i znów nawarczał na mnie. czytałaś o oswajaniu Gringo? myślę, że tu można podobne rzeczy zastosować. Zresztą, Jacol123 jest tutaj, może osobiście pomoże, jeśli pojawił się taki problem. no i ps. dobrze, że warczy, jak ostrzega, to jest można powiedzieć, świetnie :S Quote
mosii Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 tak tak wszystko wiem a blok Jacka znam prawie na pamięć;) piszę to aby uświadomić, że Tulin moze trafić tylko do doświadczonego własciciela. Quote
szmaja Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 mosii napisał(a):tak tak wszystko wiem a blok Jacka znam prawie na pamięć;) piszę to aby uświadomić, że Tulin moze trafić tylko do doświadczonego własciciela. aaa :P przecież i tak go nie dasz nigdzie indziej :) ostatnio bardzo mocno przerabiam te klimaty - tzn. może nie z agresją, ale z pewnego rodzaju nieokrzesaniem... :) Quote
mosii Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 a tu mnie szlag trafił http://www.allegro.pl/item122364310_dog_de_bordeaux.html Quote
szmaja Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 no matka to nie wiem jakiej jest rasy... natomiast sprzedaz calego miotu hurtowo, to nowosc... ludziom sie naprawde popi*****lo w glowach... Quote
Moriaaa Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 Cioteczko Mosii dopiero dorwałam się do neta:) WIELKIE DZIEKIIII!!!!!!!!!!!:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: No wyrzuciłam to z siebie;) Teraz mogę spokojniutko do łózia spadać;) I ucałuj fafulki zmarszczaka:) A Ty Tulinku grzecznym proszę być:mad: Quote
ata Posted August 31, 2006 Posted August 31, 2006 :-oczy mi sie wydaje czy szczeniaczki na tym zdjeciu z allegro maja zakatarzaone noski??? Quote
Benia-b Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Mnie się bardziej wydaje, że szczeniaki sa pokrwawione, albo pogryzione ....a sprzedaz hurtowa występuje również u hodowców...czyli z papierami-mnie już nic nie zdziwi... Mosii-trzymaj się, nie daj się, na pewno go obłaskawisz... :loveu: Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 za chwile prześlę zainteresowanym nr konta i wkleje nowe foteczki:) Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 dziś Tuliś jest zabawowo-skaczący;) i biegajacy Uwielbia spacery ale kondycji zero:( szperanie w trawie Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 nareszcie:) :) tarzanko z zadowolenia, potem było przysiadanie z dupka do góry, i bieganko:) biegamy tak az sie fotka rozmazała:) Quote
kiwi Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 czy mi sie wydaje czy on jakis taki chudy dziwnie? Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 kiwi napisał(a):czy mi sie wydaje czy on jakis taki chudy dziwnie? nie kiwi, nie wydaje Ci się.....:shake: na pewno ma niedowagę jak na dorosłego samca tej rasy. Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 ale zmartwiła mnie jedna rzecz poszlismy sobie rano na długi spacer i w trakcie, kiedy widać było zmęczenie, Tulis zaczął kuleć na prawa tylną łapę, dośc znacznie, kiedy idzie, stawia łapy prawidłowo ale kiedy stoi(zwłaszcza zmeczony) przyjmuje krowią postawę, tylne łapy aż sie krzyzują(dziś po spacerze) dotyczy prawej łapy, wiadomo na co moze to wskazywac.. :( chyba bedzie trzeba zrobić rtg tu widac tył. Quote
mosii Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 netti zmień prosze tytuł wątku zbieramy na rtg i kastrację... Quote
Benia-b Posted September 1, 2006 Posted September 1, 2006 Widać na zdjęciach, że tylne łapki są nie takie, jak powinny:shake:, i chyba dobrze, że on taki chudy.. Mosii-uważaj, aby za bardzo nie przytył-choc na pewno masz wielką ochotę napełnić mu brzuszek dla poprawy wyglądu i lepszego samopoczucia Tulinka... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.