Maalwi Posted May 5, 2012 Author Posted May 5, 2012 Dorzucam ostatnie fotki :) pasąca sie krówka, Bibianka My Biblinka Quote
Maalwi Posted May 5, 2012 Author Posted May 5, 2012 Bibi ma nową brykę :diabloti: Sysunia :eviltong: Quote
Vilena Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/IMGP3785.jpg Samochodzik idealny dla niej :loveu: Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Maalwi napisał(a):a ja jeszcze nie byłam świadkiem takiego czegos,ze człowiek z suka z cieczka sieprzechadzał, u mnie na osiedlu duuza przwewaga suk, ale wydaje mi sie,ze większosć sterylizowana :) A widzisz, u mnie suk i psów jest w sumie po równi. Jest tez las, gdzie większośc ludzi wyprowadza psy. I są właściciele suk, którzy w czasie cieczki las omijają, bo nie chcą ani robić problemu sobie ani innym spacerowiczom. A są właściciele suk, którzy sukę spuszczają i z daleka krzyczą "proszę zabrać tego psa, bo suka ma cieczkę!" albo "ona odgania psy"... podczas gdy suka się ustawia, a mój pies zajoba dostaje :roll: i teraz szarp się z ponad trzydziestokilowym silnym psem :angryy: Psyja i Iza. świadkami takiej sytuacji... Także ja jestem bardzo uwrażliwiona na zabieranie suk w cieczce na imprezy masowe i w miejsca, gdzie jest mnóstwo psów. Co innego gdy suka na wystawie jest izolowana, w namiocie, w transporterze i wychodzi tylko do oceny, co innego gdy suka kręci tyłkiem na masowej imprezie i wszędzie zostawia zapach, a właściciel podchodzi do innych psów. Żyj i daj żyć innym. Quote
Błyskotka Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/Image00005-2.jpg Świetne :) Quote
Iza. Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):A widzisz, u mnie suk i psów jest w sumie po równi. Jest tez las, gdzie większośc ludzi wyprowadza psy. I są właściciele suk, którzy w czasie cieczki las omijają, bo nie chcą ani robić problemu sobie ani innym spacerowiczom. A są właściciele suk, którzy sukę spuszczają i z daleka krzyczą "proszę zabrać tego psa, bo suka ma cieczkę!" albo "ona odgania psy"... podczas gdy suka się ustawia, a mój pies zajoba dostaje :roll: i teraz szarp się z ponad trzydziestokilowym silnym psem :angryy: Psyja i Iza. świadkami takiej sytuacji... Pamiętam, pamiętam, to był dla mnie kosmos i szczyt ludzkiej bezmyślności... Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):A widzisz, u mnie suk i psów jest w sumie po równi. Jest tez las, gdzie większośc ludzi wyprowadza psy. I są właściciele suk, którzy w czasie cieczki las omijają, bo nie chcą ani robić problemu sobie ani innym spacerowiczom. A są właściciele suk, którzy sukę spuszczają i z daleka krzyczą "proszę zabrać tego psa, bo suka ma cieczkę!" albo "ona odgania psy"... podczas gdy suka się ustawia, a mój pies zajoba dostaje :roll: i teraz szarp się z ponad trzydziestokilowym silnym psem :angryy: Psyja i Iza. świadkami takiej sytuacji... Także ja jestem bardzo uwrażliwiona na zabieranie suk w cieczce na imprezy masowe i w miejsca, gdzie jest mnóstwo psów. Co innego gdy suka na wystawie jest izolowana, w namiocie, w transporterze i wychodzi tylko do oceny, co innego gdy suka kręci tyłkiem na masowej imprezie i wszędzie zostawia zapach, a właściciel podchodzi do innych psów. Żyj i daj żyć innym. Ja też omijałam nasze górki. gdybym widziała,ze Bibi stanowi problem dla innych psów to pewnie nie chodziła by między nimi. Tymczasem tak nie było, więc problemu nie widzę. To ona darła się jak opętana. inne psy ją miały w d... Mycha, uwierz, staram się być w porządku do innych posiadaczy psów, i ludzi, dlatego między innymi Bibi biegała na lince na plaży, czy też w kantarku, bo się jej bali. I piszesz, jakbym to ja Bibi puścila przy Hanisku a Bibi w mieście sprawiaął kłopot tylko nam , nie innym psom ;) Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 (edited) Maalwi napisał(a): I piszesz, jakbym to ja Bibi puścila przy Hanisku a Bibi w mieście sprawiaął kłopot tylko nam , nie innym psom ;) Nie. Piszę ogólnie. Odnośnie posiadaczy suk niesterylizowanych. Bo nie rozumiem jaki jest sens ciągania suki w cieczce na imprezy masowe typu koncert, niezależnie od tego jakie reakcje psów wywołuje. Każdy pies reaguje inaczej. A zapinki w obrożach i smyczach też bywają zawodne. A znam suki, które dopuszczały psy nawet/dopiero po dwudziestym dniu cieczki albo w pierwszych dniach... Mniejsza o to, nie moja suka, nie mój będzie problem w przypadku "przypadku". Dziwi mnie tylko, że ludziom do tego stopnia brak wyobraźni. Więcej nic nie napiszę, bo to walenie grochem o ścianę. Edited May 6, 2012 by mychaaaaa Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):Nie. Piszę ogólnie. Odnośnie posiadaczy suk niesterylizowanych. Bo nie rozumiem jaki jest sens ciągania suki w cieczce na imprezy masowe typu koncert, niezależnie od tego jakie reakcje psów wywołuje. Każdy pies reaguje inaczej. A zapinki w obrożach i smyczach też bywają zawodne. A znam suki, które dopuszczały psy nawet/dopiero po dwudziestym dniu cieczki albo w pierwszych dniach... Mniejsza o to, nie moja suka, nie mój będzie problem w przypadku "przypadku". Dziwi mnie tylko, że ludziom do tego stopnia brak wyobraźni. Więcej nic nie napiszę, bo to walenie grochem o ścianę. Jakbyś była w mojej sytuacji,ze by nie było co zrobic z psem, poza wzięciem go ze sobą, to moze inaczej patrzyłabyś na to i nie pisała "jaki sens " ;) Ja i tak nie wskuram nic w tej sytuacji więc moze i masz rację,że to walenie grochem o ścianę. Ja spytałam tylko czy właściciele suk , którzy odwiedzaja ten wątek też zauważyli takie zachowania u swoich suczek, a nie reakcje psa na sukę w cieczce, które mi opisałaś ;) Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 (edited) Maalwi napisał(a):Jakbyś była w mojej sytuacji,ze by nie było co zrobic z psem, poza wzięciem go ze sobą, to moze inaczej patrzyłabyś na to i nie pisała "jaki sens " ;) Ja i tak nie wskuram nic w tej sytuacji więc moze i masz rację,że to walenie grochem o ścianę. Ja spytałam tylko czy właściciele suk , którzy odwiedzaja ten wątek też zauważyli takie zachowania u swoich suczek, a nie reakcje psa na sukę w cieczce, które mi opisałaś Całe życie u mnie w domu były cieczkujące suki i reagowały w ten sam sposób na psy w czasie cieczki. Pudlica Zuza dodatkowo od pierwszego dnia do ostatniego psom się ustawiała i trzeba było nieźle ją pilnować, bo ciągnęło ją do psów niesamowicie. Natomiast nigdy nie wpadło nam do głowy zabieranie ich w tym czasie gdziekolwiek. A jak nie było opcji zostawienia psa samego, ktoś po prostu zostawał z psem. I wszystko. Ale mentalności ludzkiej nie zmienisz. Moim zdaniem to jest po prostu chamskie. I tyle. Sama mam dwa psy i też nieraz mam sytuacje, że nie mogę psów zostawić. Nieraz trzeba sobie czegoś odmówić, by dobrze to zorganizować... ale się da. Niestety, jeśli wzięło się psa, trzeba się liczyć, że to nie tylko przyjemności, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Edited May 6, 2012 by mychaaaaa Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):Całe życie u mnie w domu były cieczkujące suki i reagowały w ten sam sposób na psy. Natomiast nigdy nie wpadło nam do głowy zabieranie ich w tym czasie gdziekolwiek. A jak nie było opcji zostawienia psa samego, ktoś po prostu zostawał z psem. I wszystko. Ale mentalności ludzkiej nie zmienisz. Moim zdaniem to jest po prostu chamskie. I tyle. Sama mam dwa psy i też nieraz mam sytuacje, że nie mogę psów zostawić. Nieraz trzeba sobie czegoś odmówić, by dobrze to zorganizować... ale się da. Niestety, jeśli wzięło się psa, trzeba się liczyć, że to nie tylko przyjemności, ale przede wszystkim odpowiedzialność. Uwierz, że nie dało się. A zresztą to moja sprawa,żaden pies nie ucierpiał. Moze Tobie nie przyszło do głowy zabuieranie gdziekolwiek Twoich suk- moim rodzicom przyszło. I nic nie poradzę. Quote
*anusia&ajlu* Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 ale fajnie :loveu: http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/Image00002-2.jpg Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 *anusia&ajlu* napisał(a):ale fajnie :loveu: http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/Image00002-2.jpg dzięki :) Ta sztuczka wymyślona w zasadzie przeze mnie ale jest według mnie fajna :) Quote
*anusia&ajlu* Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Maalwi napisał(a):dzięki :) Ta sztuczka wymyślona w zasadzie przeze mnie ale jest według mnie fajna :) fajna, fajna :) moja Ajlu tak umie ale jak siedzi, jeszcze nie próbowałam jak stoi ;) ale będziemy próbować :D Quote
darii_iia Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Maalwi napisał(a):Uwierz, że nie dało się. A zresztą to moja sprawa,żaden pies nie ucierpiał. Moze Tobie nie przyszło do głowy zabuieranie gdziekolwiek Twoich suk- moim rodzicom przyszło. I nic nie poradzę. Twoja siostra została w domu, a nakarmić, wyjść z psem na spacer, to chyba żaden problem. :eviltong: A tak wgl. to przyszłaś raz do mnie z Bibi, która miała końcówkę cieczki. Gdzie mi zostało powiedziane, że Bib już nie ma cieczki ''aaale na wszelki wypadek popsikam ją czymś''. I jakoś nie wydawało się aby Cię przejmowały moje psy, a dobrze wiesz że mam dwa samce. I tylko Cię to wkurzało, że moje psy chcą się dobrać do Bibi i Twój wspaniały tekst ''jak ja nienawidzę/nie lubię psów'' itp.. A to nie wina psów...tak jak ja bym mogła powiedzieć, że nienawidzę suk, bo mają cieczki i moje psy wtedy wariują. :shake: I tak dla własnej ciekawości. Gdzie chodzisz z Bi na spacery, jak ma cieczkę ? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że rezygnujecie z górek, które są na wyciągnięciu ręki. I na które chodzą wszyscy ludzie z psami, którzy mieszkają przy Was. Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 darii_iia napisał(a):Twoja siostra została w domu, a nakarmić, wyjść z psem na spacer, to chyba żaden problem. :eviltong: A tak wgl. to przyszłaś raz do mnie z Bibi, która miała końcówkę cieczki. Gdzie mi zostało powiedziane, że Bib już nie ma cieczki ''aaale na wszelki wypadek popsikam ją czymś''. I jakoś nie wydawało się aby Cię przejmowały moje psy, a dobrze wiesz że mam dwa samce. I tylko Cię to wkurzało, że moje psy chcą się dobrać do Bibi i Twój wspaniały tekst ''jak ja nienawidzę/nie lubię psów'' itp.. A to nie wina psów...tak jak ja bym mogła powiedzieć, że nienawidzę suk, bo mają cieczki i moje psy wtedy wariują. :shake: I tak dla własnej ciekawości. Gdzie chodzisz z Bi na spacery, jak ma cieczkę ? Bo jakoś nie chce mi się wierzyć, że rezygnujecie z górek, które są na wyciągnięciu ręki. I na które chodzą wszyscy ludzie z psami, którzy mieszkają przy Was. Gdybyś czytała wszystko dokładnie, to byś wiedziała,ze byłam wtedy nad morzem, a siostra została w domu w gorzowie...żałosne. I Bibi nie miała wtedy cieczki,co u ciebie byłam nie kłam, ona juz była po cieczce i wiedziałaś o tym. i to prawda,że często mówię,ze nie lubie psów, bo wolę suki i nie tylko ze względu na to nie przepadam za psami, bo sie dobieraja.. Otóz to kochana, rezygnowałam górek, ale ty wiesz lepiej, jak zawsze. Z tego co pamiętam-byłam tam może 2 razy albo wczesnym ranem albo późną porą gdy nikogo nie było. Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Daria, niektórych właścicieli suk nie przekonasz. Ważne, że im jest wygodnie, a reszta niech się pali i wali. I ty się szarp z psem, bo to nie ich problem. Ja myślę, że cała ta dyskusja jest bez sensu. Niektórych ludzi nie przekonasz, że zrobili coś nieodpowiedzialnego. Ja mam taką jedną panią na osiedlu, o której wcześniej pisałam... ona też uważa, że innych opcji nie ma :eviltong: i postępuje jak postępuje... Quote
darii_iia Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 (edited) Maalwi napisał(a):Gdybyś czytała wszystko dokładnie, to byś wiedziała,ze byłam wtedy nad morzem, a siostra została w domu w gorzowie...żałosne. I Bibi nie miała wtedy cieczki,co u ciebie byłam nie kłam, ona juz była po cieczce i wiedziałaś o tym. i to prawda,że często mówię,ze nie lubie psów, bo wolę suki i nie tylko ze względu na to nie przepadam za psami, bo sie dobieraja.. Otóz to kochana, rezygnowałam górek, ale ty wiesz lepiej, jak zawsze. Czytam dokładnie, czytam nie martw się o to. Ale jak się wyjeżdża, to powinno się przemyśleć wyjazd, co się będzie robić, gdzie się pójdzie itp. A miałaś czas aby nad tym pomyśleć. Ale pewne jest, to że lepiej majówkę spędzić z psem na morzem, bo po co przemyślać jakieś za i przeciw. :roll: O ile wiem, to była jej 1 cieczka i nie miałaś pojęcia ile będzie trwać. A o dziwo obydwa moje psy chciały ją gwałcić, który jeden był szczeniakiem bodajże 4 miesięcznym. Nie napisałam, że jestem tego pewna.. ;) Spytałam się, ale skoro mówisz, że ja mam zawsze rację, to niech Ci będzie. Zgadzam się Paula. Też mam taką jedną panią. Której suczka codziennie ucieka z posesji...no ale według sąsiadki, co zrobić ona chce uciekać, to niech ucieka. Ważne że zawsz wraca. :roll: Edited May 6, 2012 by darii_iia Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):Daria, niektórych właścicieli suk nie przekonasz. Ważne, że im jest wygodnie, a reszta niech się pali i wali. I ty się szarp z psem, bo to nie ich problem. Ja myślę, że cała ta dyskusja jest bez sensu. Niektórych ludzi nie przekonasz, że zrobili coś nieodpowiedzialnego. Ja mam taką jedną panią na osiedlu, o której wcześniej pisałam... ona też uważa, że innych opcji nie ma :eviltong: i postępuje jak postępuje... taaa, porównuj mnie teraz do tej pani co puszcza sukę bez niczego. I chyba pisałam,ze żaden pies się nie szarpał, wiec Paulina nie wymyślaj jakiś rzeczy o mnie wyssanych z palca , bo nienawidzę czegoś takiego. Pisałam cos,ze się psy szarpały? nie. puzszczałam Bibi bez smyczy i sprawiałam kłopot właścicielom innych psów? nie. wiec nie wiem gdzie to doczytałaś :roll:i to ja własnie napisałam ,ze mi było nie wygodnie wiec właściwie twój post jest nie adekwatny od tematu. :niedowia: darii_iia napisał(a):Czytam dokładnie, czytam nie martw się o to. Ale jak się wyjeżdża, to powinno się przemyśleć wyjazd, co się będzie robić, gdzie się pójdzie itp. A miałaś czas aby nad tym pomyśleć. Ale pewne jest, to że lepiej majówkę spędzić z psem na morzem, bo po co przemyślać jakieś za i przeciw. :roll: O ile wiem, to była jej 1 cieczka i nie miałaś pojęcia ile będzie trwać. A o dziwo obydwa moje psy chciały ją gwałcić, który jeden był szczeniakiem bodajże 4 miesięcznym. Nie napisałam, że jestem tego pewna.. ;) Spytałam się, ale skoro mówisz, że ja mam zawsze rację, to niech Ci będzie. Zgadzam się Paula. Też mam taką jedną panią. Której suczka codziennie ucieka z posesji...no ale według sąsiadki, co zrobić ona chce uciekać, to niech ucieka. Ważne że zawsz wraca. :roll: Gdybyś czytała, to byś wiedziała,że moja siostra była w gorzowie. widzisz Daria, piszesz mi, że mam przemysleć. A ja niestety mam problematycznego psa- nie to co twój cudny Lukaś i nie moge posłać Bibi podczas wyjazdu do rodziny :shake: Co do pogrubionej linijki- czy moja Bibi ucieka? czy puszczam ja? nie, to o co wam chodzi ? Atakujecie mnie a właściwie piszecie o zupełnie innym przeypadku niz mój z Bibi... Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Malwina, po prostu napisałam, że nie lubię nieodpowiedzialnego zachowania właścicieli suk. I przytoczyłam przykłady tych nieodpowiedzialnych zachowań, nigdzie nie napisałam, że konkretnie Ty tak robisz. Ale czy zabieranie suki w cieczce na koncert jest odpowiedzialne i kulturalne w stosunku do innych ludzi? Nie. Więc o czym mowa? Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 mychaaaaa napisał(a):Malwina, po prostu napisałam, że nie lubię nieodpowiedzialnego zachowania właścicieli suk. I przytoczyłam przykłady tych nieodpowiedzialnych zachowań, nigdzie nie napisałam, że konkretnie Ty tak robisz. Ale czy zabieranie suki w cieczce na koncert jest odpowiedzialne i kulturalne w stosunku do innych ludzi? Nie. Więc o czym mowa? o tym mowa,ze nagle zaczęłaś mnie oskarżać o to,czego nie robie. Bynajmniej ja tak to odczułam. A Bibi ma cieczkę ukrytą-gdybym wiedziała,ze każdy pies chce od razu się za nia dobierać, pewnie nawet nie wyjechałabym nad to morze. Ale wiedziałam,ze tak nie jest więc pojechałam. Na koncercie każdy pies też ja miał w d... wiec nie pisz,ze mam gdzieś,ze moze sie walic i palić a ważne jest żebym ja miała wygodę a właściciel sie bedzie ze swoim psem szarpał. Według mnie cała ta rozmowa jest bez sensu, Czasu nie cofnę. Nie czuję się jakbym zrobiła coś złego a zrobiła się na mnie nagonka i zażalenia na wszystkich właścicieli cieczkowych suk :roll: Quote
mychaaaaa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Życzę ci, żebyś nigdy nie musiała szarpać się z ponad trzydziestokilowym psem właśnie dlatego, że ktoś zabiera cieczkującą sukę w takie a nie inne miejsca. Na prawdę. I tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Quote
Maalwi Posted May 6, 2012 Author Posted May 6, 2012 (edited) mychaaaaa napisał(a):Życzę ci, żebyś nigdy nie musiała szarpać się z ponad trzydziestokilowym psem właśnie dlatego, że ktoś zabiera cieczkującą sukę w takie a nie inne miejsca. Na prawdę. I tyle mam do powiedzenia w tym temacie. Dziwi mnie to co piszesz, skoro mówię któryś z kolei raz,że żaden pies nie wyczuł Bi i sie nie szarpał ....... To tylko Twoje wnioski,ze pewnie Bibi ciagnęła za soba zapach na kilometry i każdy pies szalał. Najlepiej by było jakby Bibi podczas cieczki nie wychodziła z domu i sikała do kuwety ,żeby bron boże żaden pies jej nie poczuł? Ja w kazdym razie , też sie wypowiadać nie zamierzam bo to nie ma sensu. Edited May 6, 2012 by Maalwi Quote
Saththa Posted May 6, 2012 Posted May 6, 2012 Nadrobiłam :) trochu mnie nie było:) http://img210.imageshack.us/img210/9505/p1230077o.jpg fajne zdjęcie :) Ale to mnie przeraziło :lol: http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/Image00006.jpg co ona ma na głowie?:) i po c,óż jej to?:) tak zimno było? Czy to po to aby sie włos nie platał? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.