Jump to content
Dogomania

Galeria Bibi- czyli świat w kolorach black&white


Recommended Posts

Posted

Saththa napisał(a):
Nadrobiłam :)

trochu mnie nie było:)

http://img210.imageshack.us/img210/9505/p1230077o.jpg fajne zdjęcie :)

Ale to mnie przeraziło :lol: http://i1096.photobucket.com/albums/g328/maalwi1/Image00006.jpg co ona ma na głowie?:) i po c,óż jej to?:) tak zimno było? Czy to po to aby sie włos nie platał?


witam po przerwie :D
Po pierwsze- tak, było bardzo zimno , a po drugie tak mocno wiał wiatr ( co zreszta widąć po fotce na moich włosach) że Bibi nic nie widziała i wszystkie włosy miała w pysku jak szliśmy w drugą strone niz wiał wiatr :)

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Maalwi napisał(a):
witam po przerwie :D
Po pierwsze- tak, było bardzo zimno , a po drugie tak mocno wiał wiatr ( co zreszta widąć po fotce na moich włosach) że Bibi nic nie widziała i wszystkie włosy miała w pysku jak szliśmy w drugą strone niz wiał wiatr :)


Haaaa Tazz by zwariował jakbym go tak uszczęsliwiła :)

Ale widziałamz e to cos w kolorach podobnych do Twej Torby :) Świesznie to wygląda;)

Posted

Maalwi napisał(a):
Gdybyś czytała, to byś wiedziała,że moja siostra była w gorzowie. widzisz Daria, piszesz mi, że mam przemysleć. A ja niestety mam problematycznego psa- nie to co twój cudny Lukaś i nie moge posłać Bibi podczas wyjazdu do rodziny :shake:
Co do pogrubionej linijki- czy moja Bibi ucieka? czy puszczam ja? nie, to o co wam chodzi ?

Atakujecie mnie a właściwie piszecie o zupełnie innym przeypadku niz mój z Bibi...


Czytam...po prostu nie zrozumiałaś. Wiem, że Hania została w Gw., i chodziło mi o to żebyś przemyślała, to aby Bibi została z nią w domu zawsze można kiedy indziej pojechać nad morze z psem. A chyba wie jak zająć się psem przez 4-5 dni, z którym mieszka na co dzień. Zresztą już zostawały razem.
To pogrubione, to był przykład, zwykły przykład nieodpowiedzialnego zachowania, który już nie był pisany do Twej osoby, tylkoogólnie. Nie musisz brać wszystkiego do siebie, świat nie kręci się wokół Cb...tak na przyszłość.
Ten sarkazm z porównaniem Naszych psów, zupełnie bez sensu. Nigdy nie pisałam, że Luka jest idelany, boski, cudny itp. Napisałabym coś wrednego ale się powstrzymam, by nie wszczynać kłótni. : )

Może te psy wyczuły ale nie zwróciłaś, na to uwagi. Nigdy nie wiesz co by było, może miałaś farta. Paula, ma Honey'a, ponad 30kg pies, którego z trudem utrzyma(mogę się mylić, nie wiem jak bardzo jesteś silna Paula ;) ). Ale Ty zawsze mogłaś spotkać np. jakiegoś ONa, setera, wilczarza, PONa, a nawet jakiś mniejszy pies, których właściciel by nie zauważył, że pies zaraz mu wyrwie smycz z ręki i ''rzuci'' się na Twoją sucz.
I to tyle jeśli chodzi o ten temat, nie mam już nic więcej do powiedzenia.

Posted (edited)

tDaria jestes doskonalym przykladem na to,ze nie wesz a gadasz. Juz nie raz pisalam ze nigdy juz nie chce zostawiac mojej siostry samej z psem a z reszta nic ci do tego nie znasz mojej sytuacji a wypowiadasz sie jakbys wiedziala co moja siostra robi i gdzie jest i ze na pewno mogla sie zajac psem. i nie ni mozna wyjechac kiedy sie chce bo jest cos takiego jak wpuszczanie psow na plaze poza sezonem ktory jest od 1 czerwca. Szczerze mowiac smieszysz mnie strasznie. ja jestem pepkiem swiata? haha patrz lepiej na siebie moze dostrzezwsz co innego procz czubka swoego nosa i uwierz ja tez powstrzymuje sie od wielu zlosliwosci ktore mam zamiar tu napisac. mialam nie kontynuowac tematu ale nie ede czytala bezczynnie jk ktos mi ubliza.szkoda daria ze w realu nie masz tak mocnej geby jak tu tylko musisz uciekac w internet zeby powiedziec mi co o mnie myslisz ale pewnie i tak niedlugo wszystkie swoje wypowiedzi zakropkujesz jak wczesniej ... zabawne.

Edited by Maalwi
Posted

Następna przewrażliwiona na swoim punkcie, do której nie dociera, że coś zrobiła nie tak... :shake:
A skąd wiedziałaś jak psy zareagują?! No, skąd?! Mój pies niezależnie czy jest pierwszy czy ostatni dzień cieczki zajoba dostaje takiego samego. I na takiegoż psa mogłaś trafić. Czy tak trudno jest dojść do wniosku, że na przyszłość lepiej się to rozplanuje?!
Nie, lepiej popaść w histerię, strzelić focha.

Ja Cię Malwina lubię i zwróciłam uwagę, jak znajomej. Bo każdemu bym zwróciła.
Ale ty jesteś jakaś nadwrażliwa...

Posted

ale dyskusja :lol:
ja tam jak Kala ma cieczkę nie chodzę z nią dalej niż 20m od domu w okolicy jest więcej psów niż suk nie chce robić więcej problemu niż trzeba właścicielom samców ;) a jak chce żeby kundel się wybiegał to ładuję ją do auta i jadę na mało uczęszczaną łąkę w lesie :p

Posted

xxxkaluniaxxx napisał(a):
ale dyskusja :lol:
ja tam jak Kala ma cieczkę nie chodzę z nią dalej niż 20m od domu w okolicy jest więcej psów niż suk nie chce robić więcej problemu niż trzeba właścicielom samców ;) a jak chce żeby kundel się wybiegał to ładuję ją do auta i jadę na mało uczęszczaną łąkę w lesie :p


B R A W O :klacz:
I takie podejście się chwali :loveu:

Posted

Paula- moze i jestem nadwrażliwa, okej zwróciłaś uwagę ale nic mi po tym. Czy to ode mnie zależało co sie stanie z psem? dam Ci numer moich rodziców, to im nawijaj o tym. i nie popadam w żadną histerie ani nie robię fochów- cała sytuacja mnie po prostu śmieszy. Taka to już jest dogomania- napisze sie coś z pozoru banalnego a tu juz szturm,zeby kogos opierdzielic. Ja zadałam jedno małe pytanie,czy inne suki tak robią. a nagle odezwała sie Daria, ktora ma dwa samce. :roll: Dla mnie ta dyskusja jest bez sensowna i nie chce by była kontynuowana na moim wątku. Zaraz to ja mogę pociągnąć wypowiedx, jak mnie wkurzaja właściciele psów którzy je puszczają na osiedlu jak idę z Bibi na smyczy podczas cieczki. I do czego taka dyskusja prowadzi? Do niczego.

Posted

Maalwi napisał(a):
tDaria jestes doskonalym przykladem na to,ze nie wesz a gadasz. Juz nie raz pisalam ze nigdy juz nie chce zostawiac mojej siostry samej z psem a z reszta nic ci do tego nie znasz mojej sytuacji a wypowiadasz sie jakbys wiedziala co moja siostra robi i gdzie jest i ze na pewno mogla sie zajac psem. i nie ni mozna wyjechac kiedy sie chce bo jest cos takiego jak wpuszczanie psow na plaze poza sezonem ktory jest od 1 czerwca. Szczerze mowiac smieszysz mnie strasznie. ja jestem pepkiem swiata? haha patrz lepiej na siebie moze dostrzezwsz co innego procz czubka swoego nosa i uwierz ja tez powstrzymuje sie od wielu zlosliwosci ktore mam zamiar tu napisac. mialam nie kontynuowac tematu ale nie ede czytala bezczynnie jk ktos mi ubliza.szkoda daria ze w realu nie masz tak mocnej geby jak tu tylko musisz uciekac w internet zeby powiedziec mi co o mnie myslisz ale pewnie i tak niedlugo wszystkie swoje wypowiedzi zakropkujesz jak wczesniej ... zabawne.


Ale w którym momencie ja Ci ubliżam ?
Praktycznie Cię nie znam i o nic nie posądzam, tylko byłam ciekawa czy miałaś możliwość zostawienia psa z siostrą.
Moje wszytskie wypowiedzi skierowane są do tematu od jakiego się zaczęło (i nie, że ''a nagle odezwała sie Daria, ktora ma dwa samce.''), wyraziłam swoją opinię na ten temat, a Ty od razu uznałaś że ja i Paula Cię atakujemy. +Ty w tej wypowiedzi nic, a nic nie odniosłać się do tego tematu tylko skierowałaś wszystko na sprawy osobiste.
Jeśli masz do mnie jakieś pytania, zażalenia itp., to pisz na priv.

Posted

Malwina, nie wierzę, że nie masz nic do powiedzenia w sprawie Bibi. Po prostu nie wierzę.
A jeżeli publicznie piszesz, że zrobiłaś to i to, to nie licz, że każdy przyklaśnie. Jeżeli coś mi nie pasuje - mówię o tym. I mam do tego prawo - forum nie służy tylko do przytakiwania sobie. Co to za dyskusja, jeśli będziemy robić tutaj kółko wzajemnej adoracji i poparcia, tylko dlatego, że powiedzmy - się lubimy?
Co do dogo - to samo powiedziałabym ci w rzeczywistości. A jakbym cię spotkała na tym koncercie, to nawet zjebkę byś zarobiła :eviltong: także nie jest tak, że sobie piszę, a w realu machnę ręką.

A Daria ma dużo racji - właśnie dlatego, że ma dwa samce. Bo ten, kto ma samą sukę ma inny punkt widzenia i nieraz nie zauważa, że robi coś nie tak.

Ja mam i psa i sukę i na przykład idąc do kogoś z samcem nie pozwalam mu sikać po krzaczkach w ogrodzie itp - bo wiem, że suczka tego nie robi i nie każdy sobie życzy. Mając tylko psa mogłabym nie widzieć, że jest w tym coś złego - i chwała tym, którzy potrafią uwagę zwrócić, a nie gadają za plecami, że ktoś cham i prostak...
Trochę altruizmu.

Posted

darii_iia napisał(a):
Ale w którym momencie ja Ci ubliżam ?
Praktycznie Cię nie znam i o nic nie posądzam, tylko byłam ciekawa czy miałaś możliwość zostawienia psa z siostrą.
Moje wszytskie wypowiedzi skierowane są do tematu od jakiego się zaczęło (i nie, że ''a nagle odezwała sie Daria, ktora ma dwa samce.''), wyraziłam swoją opinię na ten temat, a Ty od razu uznałaś że ja i Paula Cię atakujemy. +Ty w tej wypowiedzi nic, a nic nie odniosłać się do tego tematu tylko skierowałaś wszystko na sprawy osobiste.
Jeśli masz do mnie jakieś pytania, zażalenia itp., to pisz na priv.


bez sensu jest komentowanie mojego pytania na które nawet nie odpowiedziałaś. Byłaś ciekawa, yhym "Ale jak się wyjeżdża, to powinno się przemyśleć wyjazd, co się będzie robić, gdzie się pójdzie itp. A miałaś czas aby nad tym pomyśleć. Ale pewne jest, to że lepiej majówkę spędzić z psem na morzem, bo po co przemyślać jakieś za i przeciw. :roll:" ---> te słowa już sugerują atak na mnie a ja nawet nie miałam wyboru co do wzięcia jej. Nie mam potrzeby Daria sie kontaktowac z toba prywatnie. Koniec kropka, nie zyczę sobie więcj ciagnięcia tego temat w moim wątku.

Posted

Dziewczyny, które tak najeżdżają na właścicielki suk - dlaczego Wy nie wykastrujecie swoich psów? Oczekujecie, że tylko właściciel suki ma być odpowiedzialny?
To mi wygląda tak, że wg. Was, suka ma być uwiązana podczas cieczki, bo biedne pieski się flustrują.
Jak pańcia nie może utrzymać psa bo waży 30kg to trzeba było brać psa dla którego ma się odpowiednie warunki, a nie teraz robić innym problemy.
Ja mam psa i dwie suki, wszyscy są bezpłodni, nie tylko suki - bo dlaczego niby tylko one? Od tego jest kastracja. Obciąć jajka = po problemie = koniec głupiej dyskusji.

Posted (edited)

Vilena napisał(a):
Dziewczyny, które tak najeżdżają na właścicielki suk - dlaczego Wy nie wykastrujecie swoich psów? Oczekujecie, że tylko właściciel suki ma być odpowiedzialny?


Moja suka jest wysterylizowana, natomiast samiec jest wystawiany i wykastrowany w związku z tym być nie może.
Ja swojego psa pilnuję, nigdy nie dopuściłam do sytuacji by dorwał się do suki. Ale ręce opadają, gdy właściciele suk liczą się tylko z własnymi dogodnościami. No przykro, jeżeli bierze się sukę i nie zamierza się sterylizować, należy liczyć się z tym, że cieczkuje - takie minusy. Jak wspomniałam - ja mojemu psu nie pozwalam obsikiwać czyichś krzaczków w ogrodzie - chciałam psa, to go pilnuję, żeby tego nie robił.
Całe życie u mnie w domu były suki i nie zabieraliśmy ich nigdzie w okresie cieczek.

Suka nie musi być uwiązana, ale powiedz, czy uważasz, że zabieranie cieczkującej suki na koncert czy jakieś festyny, gdzie jest masa ludzi z różnymi psami jest ok? Bo moim zdaniem to jest chamstwo. Po prostu. Bo jedna cieczkująca suka może zepsuć przyjemny wypad na koncert czy festyn dla wielu ludzi. Już pomijając ryzyko dorwania się jakiegoś wałęsającego się psa do suki, nawet jeśli suka psów zwykle nie dopuszcza.

Edited by mychaaaaa
Posted (edited)

Ktoś wcześniej napisał, że rozumie wystawianie suki z cieczką jeżeli jest trzymana w kenelu lub w jakiś sposób odcięta od innych psów i pokazana tylko do oceny. Ja niestety nie mogę się z tym zgodzić, bo mając 40 kilogramowego dobka, który jak poczuje cieczkę to dostaje "małpiego rozumu" na wystawie jest to tragedia. Stoi w miejscu, gdzie czuje zapach na ziemi, kłapie mordą, ślini się i spróbuj go ruszyć :D
Mieliśmy taką sytuację kiedyś na wystawie, że cieczkująca suka musiała siknąć w wejściu na ring i Piotrek nie mógł Vatowskiego na ring wciągnąć.

Oczywiście nie chce się w Waszą kłótnię włączać ;) ale napisałam tylko jak to u nas wygląda. Mieliśmy raz w życiu chwilę grozy :D Pani puściła wolno sukę wyżła twierdząc, że już dawno jest po cieczce, ale zapach musiał jeszcze zostać bo Vato zaczął się za nią poważnie zabierać. Rozumiem też, że właściciele suk z cieczką nie mogą zamknąć ich w domu i wypuszczać z niego dopiero jak wszystko się skończy.


Zdjęcia Bibi jak zawsze superowe! Nadal zazdroszczę Wam pobytu nad morzem :) Ja jeszcze po pracowitym weekendzie w Łodzi nie wróciłam do rzeczywistości ;)

Edited by Tyna21
Posted (edited)

[quote name='Tyna21']Ktoś wcześniej napisał, że rozumie wystawianie suki z cieczką jeżeli jest trzymana w kenelu lub w jakiś sposób odcięta od innych psów i pokazana tylko do oceny. Ja niestety nie mogę się z tym zgodzić, bo mając 40 kilogramowego dobka, który jak poczuje cieczkę to dostaje "małpiego rozumu" na wystawie jest to tragedia. Stoi w miejscu, gdzie czuje zapach na ziemi, kłapie mordą, ślini się i spróbuj go ruszyć :D[/QUOTE]

Ja też jestem przeciwna wystawianiu suk w cieczce, bo Eris reaguje tak samo.
Malwina, nie dojechałam bo nie miałam czym, musiałam wymienić olej w samochodzie a dopiero w sobotę mi to zrobili. Poza tym nie wiem jak ris zareagowałby na cieczkująca Bibi. Utrzymać go utrzymam, ale jednak jadąc nad morze chciałabym go puścić na plaży.

Edited by FredziaFredzia
Posted

[quote name='FredziaFredzia'] ale jednak jadąc nad morze chciałabym go puścić na plaży.[/QUOTE]

No to my nie mamy z tym problemu przez to, że Vato jest dobermanem :D Wszyscy od razu by się do nas sadzili dlatego nad morzem biedak był puszczony tylko chwilę jak było już bardzo szaro (czyt. dość późno :) ), a oprócz tego wyjątku Vato poruszał się na 5 m lince ;)

Posted

[quote name='Vilena']Dziewczyny, które tak najeżdżają na właścicielki suk - dlaczego Wy nie wykastrujecie swoich psów? Oczekujecie, że tylko właściciel suki ma być odpowiedzialny?
.[/QUOTE]

Mój jeden samiec jest wystawiany czyli kastracja nie wchodzi w grę. A drugi jeszcze w tym roku, a w sumie to w te wakacje już prawdopodobnie będzie bez jajek.
Nie tylko właściciel suczki ma być odpowiedzialny ale co do tego, to Paula idealnie, to wytłumaczyła. U mnie jeszcze nigdy żaden nie dobrał mi się do suczki. A nawet jak miałam w domu przez miesiąc suczkę, a przez ten miesiąc cieczkowała 2-3tyg., na co przygotowana nie byłam, to chodziłam na spacery w miejsca gdzie nikt nie chodzi, a psy starałam się izolować i powoli dać do zrozumienia, że ta suczka od gwałcenia nie jest. :P

Posted

Anita- trudno,może w przyszłym roku ;)
[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/685/img8064v.jpg/][IMG]http://img685.imageshack.us/img685/156/img8064v.jpg[/IMG][/URL]

Posted

[quote name='lasoa']Bibi chyba znużona albo zmęczona :)[/QUOTE]

[quote name='Błyskotka']Albo zdziwiona ;)[/QUOTE]

niee, to nie to :diabloti: próbujcie dalej :D

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...