Jump to content
Dogomania

Galeria Bibi- czyli świat w kolorach black&white


Recommended Posts

Posted

arielka186 napisał(a):
Maalwi, u weta ważne będzie to co mówisz- tzw wywiad. Czy Bibi je normalnie, jak się zachowuje, on zmierzy temperaturę- bo samemu można, ale ja np zawsze jakoś źle mierzę ;)
I spokojnie- nawet jeżeli to borelioza (nie mylić z boszeliozą) to w tym stadium jest ona całkowicie wyleczalna. Jeżeli chcesz więcej poczytać nt tej choroby, tak się składa, że jest w sierpniowym "Moim Psie".



Oho, dzięki juz przeczytała, zrobię fotki teraz jak tio wygląda

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

kavala napisał(a):
Może to tylko rozdrapany kleszcz. U Froda po kleszczach opuchlizna zawsze się utrzymuje kilka dni. Nie ma się co martwić na zapas, wet wyjaśni wątpliwości. Trzymam kciuki.


:-o nie używasz niczego przeciwko kleszczom, że zdarzyło Ci się to już więcej niż raz? :-o

trzymam kciuki za Bibi, oby to było od spinki

Posted

motyleqq napisał(a):
:-o nie używasz niczego przeciwko kleszczom, że zdarzyło Ci się to już więcej niż raz? :-o

trzymam kciuki za Bibi, oby to było od spinki

Co miesiac ma wkrapiany jakiś środek na kark, mimo to w sezonie wyciągaliśmy po kilka kleszczy dziennie. Zawsze po spacerze go generalnie przeglądam pod tym kątem. Teraz od jakichś dwóch miesięcy nie przynosi nic.

Posted

kavala napisał(a):
Co miesiac ma wkrapiany jakiś środek na kark, mimo to w sezonie wyciągaliśmy po kilka kleszczy dziennie. Zawsze po spacerze go generalnie przeglądam pod tym kątem. Teraz od jakichś dwóch miesięcy nie przynosi nic.


ale takich wczepionych w niego? bo rozumiałabym, jeśli by siedziały na nim martwe, to się zdarza, ale jeśli go gryzą, to kiepski ten środek mus być

Posted

motyleqq napisał(a):
ale takich wczepionych w niego? bo rozumiałabym, jeśli by siedziały na nim martwe, to się zdarza, ale jeśli go gryzą, to kiepski ten środek mus być

One niestety były wczepione i żywe. Tyle, że co miesiąc próbowałam innego środka, raz nawet takiego za 45 zł i kicha.

Posted

kavala napisał(a):
One niestety były wczepione i żywe. Tyle, że co miesiąc próbowałam innego środka, raz nawet takiego za 45 zł i kicha.


A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy wczepionego kleszcza :)

Trzymam kciuki za Bibi :)

Posted

understandme napisał(a):
A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy wczepionego kleszcza :)

Trzymam kciuki za Bibi :)


Bibi po zakropieniu frontlinem po 2 tygodniach miała kleszcza...
Teraz kupiłam fiprex niedługo próbujemy.

Posted

understandme napisał(a):
A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy w


Miałam oba i jeszcze kilka innych. Od wiosny próbujemy co miesiąc inny środek. Ale widzę, że teraz chyba już kleszczy nie ma. A może było za zimno?

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Ja zakraplałam fiprexem miesiąc temu, po kilku dniach od zakrapiania Eris miał kleszcza w (!) powiece. :shake:


Ale od wewnątrz? Bibi miała w samym kanale usznym tak głęboooko w uchu

Posted

Lucky. napisał(a):
oby to nie było nic poważnego !
Megi przez ponad 5 lat miała jednego kleszcza.


Maalwi napisał(a):
Coo jak to ??


Ja Torę zabezpieczam co 6 tygodnii Frontlinem. Tora też do tej pory miała jednego kleszcza ;) i to jak była jeszcze sczeniakiem i jej niczym nie zabezpieczałam.

Posted

to my w tym roku jeszcze nie zakropiliśmy Ciapka... bo to albo będzie kąpany, albo coś innego... i zakropiony nie jest i w tym roku znalazłam na nim 2 kleszcze. I przez całe 4 lata tylko te dwa znaleźliśmy.... ale trzeba w końcu go zakropić...

Posted

Lucky. napisał(a):
źle napisałam. W ciągu swojego całego życia złapała tylko jednego kleszcza, który został od razu wyciągnięty :)


hahahahaha to ja źle zrozumiałam,,że złapała kleszcza i nosiła go na sobie 5 lat hahahah :D

Posted

FredziaFredzia napisał(a):
Ja zakraplałam fiprexem miesiąc temu, po kilku dniach od zakrapiania Eris miał kleszcza w (!) powiece. :shake:

Frodo też kiedyś miał na powiece. Wyciąganie go było iście zegarmistrzowską robotą.

Posted

kavala napisał(a):
Frodo też kiedyś miał na powiece. Wyciąganie go było iście zegarmistrzowską robotą.

nie myslalas o tym by kupic to do wyjmowania? ja dopiero rok temu kupila i juz zxie przydalo, niunia miala na uchu kleszcza

Posted

deer_1987 napisał(a):
nie myslalas o tym by kupic to do wyjmowania? ja dopiero rok temu kupila i juz zxie przydalo, niunia miala na uchu kleszcza

No właśnie tym wyjmowałam, mimo to oko to delikatna spawa. :)

Posted

deer_1987 napisał(a):
A no widzisz, myslalam ze pinceta sie meczylas :razz:

Pincetą to ja już raz urwałam kleszczowi łeb i powiedziałam nigdy więcej.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...