Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 arielka186 napisał(a):Maalwi, u weta ważne będzie to co mówisz- tzw wywiad. Czy Bibi je normalnie, jak się zachowuje, on zmierzy temperaturę- bo samemu można, ale ja np zawsze jakoś źle mierzę ;) I spokojnie- nawet jeżeli to borelioza (nie mylić z boszeliozą) to w tym stadium jest ona całkowicie wyleczalna. Jeżeli chcesz więcej poczytać nt tej choroby, tak się składa, że jest w sierpniowym "Moim Psie". Oho, dzięki juz przeczytała, zrobię fotki teraz jak tio wygląda Quote
motyleqq Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kavala napisał(a):Może to tylko rozdrapany kleszcz. U Froda po kleszczach opuchlizna zawsze się utrzymuje kilka dni. Nie ma się co martwić na zapas, wet wyjaśni wątpliwości. Trzymam kciuki. :-o nie używasz niczego przeciwko kleszczom, że zdarzyło Ci się to już więcej niż raz? :-o trzymam kciuki za Bibi, oby to było od spinki Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 motyleqq napisał(a)::-o nie używasz niczego przeciwko kleszczom, że zdarzyło Ci się to już więcej niż raz? :-o trzymam kciuki za Bibi, oby to było od spinki Co miesiac ma wkrapiany jakiś środek na kark, mimo to w sezonie wyciągaliśmy po kilka kleszczy dziennie. Zawsze po spacerze go generalnie przeglądam pod tym kątem. Teraz od jakichś dwóch miesięcy nie przynosi nic. Quote
motyleqq Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kavala napisał(a):Co miesiac ma wkrapiany jakiś środek na kark, mimo to w sezonie wyciągaliśmy po kilka kleszczy dziennie. Zawsze po spacerze go generalnie przeglądam pod tym kątem. Teraz od jakichś dwóch miesięcy nie przynosi nic. ale takich wczepionych w niego? bo rozumiałabym, jeśli by siedziały na nim martwe, to się zdarza, ale jeśli go gryzą, to kiepski ten środek mus być Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 motyleqq napisał(a):ale takich wczepionych w niego? bo rozumiałabym, jeśli by siedziały na nim martwe, to się zdarza, ale jeśli go gryzą, to kiepski ten środek mus być One niestety były wczepione i żywe. Tyle, że co miesiąc próbowałam innego środka, raz nawet takiego za 45 zł i kicha. Quote
Iza. Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Buenosek niedawno miał coś bardzo podobnego, od spinki. Teraz włosek ładnie już tam odrasta Quote
Karro Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kavala napisał(a):One niestety były wczepione i żywe. Tyle, że co miesiąc próbowałam innego środka, raz nawet takiego za 45 zł i kicha. A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy wczepionego kleszcza :) Trzymam kciuki za Bibi :) Quote
Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 understandme napisał(a):A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy wczepionego kleszcza :) Trzymam kciuki za Bibi :) Bibi po zakropieniu frontlinem po 2 tygodniach miała kleszcza... Teraz kupiłam fiprex niedługo próbujemy. Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 understandme napisał(a):A jaki stosowałaś? Bo ja polecam Fiprexa, lub Frontline one zawsze dobrze działają i Cesar (tfu tfu) nie miał jeszcze nidgy w Miałam oba i jeszcze kilka innych. Od wiosny próbujemy co miesiąc inny środek. Ale widzę, że teraz chyba już kleszczy nie ma. A może było za zimno? Quote
Karro Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Może niektóre psy mają poprostu wyjątkowo smaczną krew :evil_lol: Quote
Lucky. Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 oby to nie było nic poważnego ! Megi przez ponad 5 lat miała jednego kleszcza. Quote
Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 understandme napisał(a):Może niektóre psy mają poprostu wyjątkowo smaczną krew :evil_lol: hahah pewnie tak ;) Quote
FredziaFredzia Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Ja zakraplałam fiprexem miesiąc temu, po kilku dniach od zakrapiania Eris miał kleszcza w (!) powiece. :shake: Quote
Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Lucky. napisał(a):oby to nie było nic poważnego ! Megi przez ponad 5 lat miała jednego kleszcza. Coo jak to ?? Quote
Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 FredziaFredzia napisał(a):Ja zakraplałam fiprexem miesiąc temu, po kilku dniach od zakrapiania Eris miał kleszcza w (!) powiece. :shake: Ale od wewnątrz? Bibi miała w samym kanale usznym tak głęboooko w uchu Quote
Lucky. Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 źle napisałam. W ciągu swojego całego życia złapała tylko jednego kleszcza, który został od razu wyciągnięty :) Quote
*Magda* Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Lucky. napisał(a):oby to nie było nic poważnego ! Megi przez ponad 5 lat miała jednego kleszcza. Maalwi napisał(a):Coo jak to ?? Ja Torę zabezpieczam co 6 tygodnii Frontlinem. Tora też do tej pory miała jednego kleszcza ;) i to jak była jeszcze sczeniakiem i jej niczym nie zabezpieczałam. Quote
kalyna Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 to my w tym roku jeszcze nie zakropiliśmy Ciapka... bo to albo będzie kąpany, albo coś innego... i zakropiony nie jest i w tym roku znalazłam na nim 2 kleszcze. I przez całe 4 lata tylko te dwa znaleźliśmy.... ale trzeba w końcu go zakropić... Quote
Maalwi Posted August 7, 2011 Author Posted August 7, 2011 Lucky. napisał(a):źle napisałam. W ciągu swojego całego życia złapała tylko jednego kleszcza, który został od razu wyciągnięty :) hahahahaha to ja źle zrozumiałam,,że złapała kleszcza i nosiła go na sobie 5 lat hahahah :D Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 FredziaFredzia napisał(a):Ja zakraplałam fiprexem miesiąc temu, po kilku dniach od zakrapiania Eris miał kleszcza w (!) powiece. :shake: Frodo też kiedyś miał na powiece. Wyciąganie go było iście zegarmistrzowską robotą. Quote
taxelina Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kavala napisał(a):Frodo też kiedyś miał na powiece. Wyciąganie go było iście zegarmistrzowską robotą. nie myslalas o tym by kupic to do wyjmowania? ja dopiero rok temu kupila i juz zxie przydalo, niunia miala na uchu kleszcza Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 deer_1987 napisał(a):nie myslalas o tym by kupic to do wyjmowania? ja dopiero rok temu kupila i juz zxie przydalo, niunia miala na uchu kleszcza No właśnie tym wyjmowałam, mimo to oko to delikatna spawa. :) Quote
taxelina Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 kavala napisał(a):No właśnie tym wyjmowałam, mimo to oko to delikatna spawa. :) A no widzisz, myslalam ze pinceta sie meczylas :razz: Quote
kavala Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 deer_1987 napisał(a):A no widzisz, myslalam ze pinceta sie meczylas :razz: Pincetą to ja już raz urwałam kleszczowi łeb i powiedziałam nigdy więcej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.