Jump to content
Dogomania

Galeria Bibi- czyli świat w kolorach black&white


Recommended Posts

Posted

kalyna napisał(a):
hehe ja też :) no chyba, że nie będę mieć warunków aby dużego psa trzymać...

A ja lubię duże ale jakoś mnie ON-ki przerażają... Ale b. podobają mi się też tollery,spaniele bretonskie,owczarki pirenejskie,flat coathy retrievery i charty saluki :)

  • Replies 3.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

magdabroy napisał(a):
Kurcze, kiedyś jak ktoś mi mówił o grzywaczu, to pierwsza myśl była "co za paskudny pies":-o Ale ostatnio, jak oglądam Twoją Bibi albo Lailę od Pauliny, to stwierdzam, że te psiaki podobają mi się coraz bardziej :p


Poczekaj aż Laila się opali :diabloti: wtedy jest zniewalająca ;)

Posted

mychaaaaa napisał(a):
Poczekaj aż Laila się opali :diabloti: wtedy jest zniewalająca ;)


No to już czekam z niecierpliwością :p
Paulina, chcesz mi powiedzieć, że jak zobaczę opalonego grzywka, to się zakocham i zrezygnuję z owczarków :evil_lol: Nigdy w życiu :eviltong::eviltong::eviltong:

Posted

Niedawno wróciłam od Darii i jej Lucka i Draca...niestety Bibi ciąąąąągle była otaczana i i naskakiwana więc trzeba było ich ci rozdzielać...
Na koniec spotkania Bibi mnie niemile zaskoczyła... Lucuś do niej podeszedł jak lezała (na jego posłaniu!) A Bibi z warkotem zaczęła mu kłapać zębami i jakby chciała go ugryźć... tak samo jak siedziała w klatce i on podszedł... Bardzo mnie to zaniepokoiło i zdziwiło,bo ona nigdy tak sie zachowywała a tym bardziej do sczzeniaka! A potem reszte wieczoru spędziła w odosobnieniu...

Posted

Maalwi napisał(a):
Niedawno wróciłam od Darii i jej Lucka i Draca...niestety Bibi ciąąąąągle była otaczana i i naskakiwana więc trzeba było ich ci rozdzielać...
Na koniec spotkania Bibi mnie niemile zaskoczyła... Lucuś do niej podeszedł jak lezała (na jego posłaniu!) A Bibi z warkotem zaczęła mu kłapać zębami i jakby chciała go ugryźć... tak samo jak siedziała w klatce i on podszedł... Bardzo mnie to zaniepokoiło i zdziwiło,bo ona nigdy tak sie zachowywała a tym bardziej do sczzeniaka! A potem reszte wieczoru spędziła w odosobnieniu...


Niektóre psy nie lubią byc osaczane denerwuja się wtedy, nie martw sie ona poprostu pokazywała że ma juz dosyć i nie życzy sobie dalszej zabawy. Przecież nie pogryzła Lucka tylko warkneła. natomiast jak pies siedzi w klatce czy transporterze traktuje to jako swój azyl i nie pozwoli aby kto kolwiek podchodził do niej. U mnie wszystkie psy tak maja jesli sa w transporterach.

Posted

taka ciekawa dyskusja była i widzę wszystko wyedytowane :diabloti: buahahaha :diabloti:

http://img34.imageshack.us/img34/1714/p1170098.jpg to jest śliczne :loveu: na bazę je wrzuć :)

Malwi moje psiuty tak robią i to jest normalne, byleby nie dopuścić do agresji, a moje warczą na siebie czasem albo Johnny np wczoraj stwierdził że koniec pobłażliwości dla Goldie i klapnął jej zębami przed nosem jak mu wyjadała z michy i Goldie usiadła grzecznie i już nie przeszkadzała, to takie psie rozmówki są ;) natomiast jak zaczynają bronić żarcia albo walczyć o coś to nie ma zmiłuj, mama wpada i robi zadymę - nie pozwalam na żadne bójki i teraz mogą jeść wszystkie 3 w jednym pokoju gryzaki i kostki i nie ma wojen, czasem któreś mruknie ale wystarczy że wrzasnę że nie wolno i jest spokój i cisza. natomiast jak tak się ustawiają że kłapią zębami mruczą itp.. to się nie wtrącam, nawet jak z obcymi psami na dworze tak się ustawiają i póki co jest ok

Posted

A ja myślę że Bibi czuła się naprawdę osaczona i stąd takie zachowanie.Przecież dopiero coś ponad tydzień jak skończyła jej się cieczka a tu były dwa samce na obcym terenie które na nią natarczywie napierały.U mnie suczki po cieczce zawsze zaciekle odganiają natrętnych adoratorów.Czasami kończy się to ostrym spięciem.Tylko szkoda że musiała siedzieć sama.

Posted

Jaga. napisał(a):
włos coraz ładniejszy :)

:loveu:
Po ostatnim kąpaniu miała taki cudny włos jak nigdy :lol:
Nie wiem dlaczego, szampony takie same. Aż jej tak lśnił i co mnie zdziwiło,na 2 dizeń po kapieli włos byl taki sam, pomimo ze nawet na następny dizeń (w dniu wystawy ponad miesiąc temu) po kąpaniu włos dużo zbrzydł. Ale mnie to tlyko cieszy że włos coraz dłuższy :eviltong: A Daria też się wczuła i odpicowała Bibi i ją czymś popsikała :evil_lol:

Posted

Joanna Karasiewicz napisał(a):
Z Bibi śliczna panienka wyrosła, zdjęcia śliczne a wracajac do powarkiwania to własnie chciałam zapytać czy ona przypadkiem po cieczce nie była.

Bedzie dobrze nie martw się

No właśnie była po cieczce. A teraz ma Biedna na brzuszku czerwone plamy po tym co chłopaki na nią skakali... A co do tego,ze reszte wieczoru była w odosobnieniu,to dlatego,ze sama była prawdopodobnnie zmęczona i miała Lucka dość (Darco był w innym pokoju)

Posted

Dziś byłam z Bibi u weterynarza,bo ona od jakiegoś miesiaca ciągle się drapie po pysku i ociera o wszystko... dawanie wapnia nic nie pomagało,więc chyba nie było innego wyjścia, poza tym dzisiaj Bibi rozdrapała sobie skórę pod okiem do krwi...
Weterynarz pobrał zeskrobinę (okropieństwo , Bibi nie ma kawałka skóry :cry::sad:) a ja musiałam wyjść z gabinetu... Na sczczęście Bibi nie miała żadnej nużycy ani nic z tych rzeczy. Wet dał Bibi jakiś zastrzyk( nie wiem jaki, nie było mnei w gabinecie) Dał nam tabletki i kazał przyjść za 10 dni... Po za tym dał płyn anty świerzbieniu dla psa.
Kurcze,tak mi jest żal małej,tyle musi wycierpieć u weterynarza tak się okropnie bała,że po prostu ciągle czołgała się do drzwi a trzęsła się jak galareta, nie wspominając już o dyszeniu. Wet na razie zabronił nam golenia pyska,podklejania uszu ( ale uszy jej stoją! ;)) i używania innyh rzeczy. Miejmy nadzieję,że B. przejdzie ta (chyba) alergia. A ja sama mam takie wyrzuty sumienia do siebie :mad:Zamiast być przy biednej Bibi w trudnych momentach to ja wychodizłam z gabinetu bo jestem głupim tchórzem i na sam dźwięk pisku psa mi isę łzy w oczach zbierają (a o patrzeniu na odcinaniie Bibi kawałka skóry nie ma mowy) Więc teraz tylko czuję do siebie wyrzuty i czuję ,że Zawiodłam Bibi :-(

Posted

Nie martw się u nas z Sonią pojechałyśmy na zdjęcie szwów po zabiegu. I jak usiadłam na poczekalni tak nie umiałam wejść do gabinetu i mama z nią poszła.. One szczęśliwe wychodzą a ja blada jak ściana, nogi jak z galarety i cała się trzęsłam... bo nie moge patrzeć jak się krzywda dzieje...
więc nie martw się, bo nie każdy ma stalowe nerwy. ja nie mogę na takie rzeczy patrzeć... ale nie mart się, bo to się przyzwyczaisz, a jak będziesz mieć 2 osy to już łatwiej to przychodzi... bo często (u mnie) zdarzają się nie kontrolowane wizyty u weta...
A nie wspomniałam jak byłam Sonie umówić na zabieg i wet powiedziała, że ryzyko bierzemy na siebie.... a ja tzn? no istnieje ryzyko, że coś się nie powiedzie i psu może coś się stać (chodziło jakby odeszła podczas zabiegu) to się poryczałam i wyszłam z nią (przy czym moja mama przez kilka dni się śmiała)... I potem najlepszego weta szukałam i znalazłam o 30 km od mojego miasteczka....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...