Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kana napisał(a):
Chodź założę Ci kolczatkę a wtedy sobie podyskutujemy dobra?
Ciekawe czy dalej bedziesz miala takie zdanie!


Bo.... ?? Ciągnie zapewne? Nie dajesz sobie z nim rady ?



Dziewczyno! Nigdy przenigdy nie uczy się psa chodzenia na smyczy poprzez kolczatkę!
Nie masz zielonego pojecia o użytkowaniu kolczatki, której używa się jedynie w wyjątkowych sytuacjach do korygowania zachowania na smyczy, a tym bardziej widzę nie masz pojęcia o psach typu bull.
Robisz psu największą krzywdę kojarząc mu smycz i obrożę z bólem !!!!!
Nie zdziwię się jak pies niedługo zacznie spierdzielać przed samym ich widokiem!



Ty tak twierdzisz!
A tak wcale nie musi być!
Baaaa nie powinno mieć takie coś miejsca! Jeżeli się nie znasz na tym bądź sobie nie radzisz to odpuść.



To jest forum i będziemy komentować a zarazem reagować na takie rzeczy jeżeli chodzi tutaj o dobro psa!
Jeżeli się palisz do tego żeby psu pomóc to sobie odpuść, a jeżeli chcesz na prawdę jej pomóc to zdejmij ten ciężki zlom i posłuchaj naszych rad jak psa na prawdę uczyć chodzenia na smyczy!
Bo to żadne wyjście pójść na łatwiznę, odwalić fuszerkę na psychice i ciele psa!

Szkoda tylko tego psa...


Kochana lepiej pomóż znaleźć dla ŁEZONKA dobry dom i kochającą rodzinkę bo od tego twojego wykładu głowa boli, po co marnujesz czas na wypisywanie takich głupot. Siedzieć, gapić się na monitor i komentować to każdy głupol potrafi
A ty potrafisz coś więcej? dasz jej szansę na dom? , kochanego pana/panią?? wspomożesz finanowo???
Dobre rady cioci kloci i nic z tego nie wynika jak zwyle Polskie narzekanie i gadanie a pomóc nie ma komu
ŻAL ŻE TAK ZAŚMIECASZ TEMAT ŁEZKI

  • Replies 179
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kana napisał(a):
Chyba trochę przesadzasz, nie obrażałam Cię lecz pouczałam.
Na co dzień pracuje z trudnymi psami, a pisanie w zaparte że musi na kolczatce to dla mnie jest śmieszne.


Kolejna dobra rada cioci kloci . Masz przeszkolenie , przyjedź , pokaż , naucz chętnie zapraszamy

Posted

Kana napisał(a):
Chyba trochę przesadzasz, nie obrażałam Cię lecz pouczałam.
Na co dzień pracuje z trudnymi psami, a pisanie w zaparte że musi na kolczatce to dla mnie jest śmieszne.



nie mnie obrażałaś, bo ja tu gościnnie staram się pomóc. tylko po prostu mam dziś strasznego doła, wchodzę a tu jakieś akcje. ja rozumiem macie wszyscy prawo do krytyki, ja też jak trzeba języka nie szczędzę, ale moim zdaniem są pewne granice. więc dogadajmy się i ratujmy psy. ja też nie jestem zwolennikiem kolczatki i mam problem z Teresą pracuje na pitmanie. łezki nie znam nie jestem z nią na codzień, nie wiem jak się zachowuje, ale metody Bożenki poznałam i uwierzcie że źle u niej nie ma, a psy za nią szaleją.
a tak z innej beczki to zostałam dobita... zaproszę Was na nowy wątek i mam nadzieję że pomożecie.

Posted

Agata Dymer napisał(a):
Kajusza masz możliwość przyjechania do Łezki zobaczenia jej. zapraszamy. dobrze wiesz że dziewczyny chętnie przyjmują gości

Bożenka umiejętnie prowadzi psy ma bardzo dużo sukcesów na koncie, ale raczej należy do ludzi którzy się nie chwalą. Miała masę psów z poważnymi problemami i wszystkie z nich wyprowadziła.


ageralion ja wiem że chcesz pomóc i jestem szczęśliwa że mogłam się zwrócić o pomoc w ogłaszaniu. bez problemu zabrałaś się za to. takich ludzi potrzebujemy na każdym wątku i oby było ich coraz więcej. do grona psiarzy trafiłam niedawno dzięki Tobie, wcześniej zajmowałam się małymi i dorastającymi ludziami. zresztą dobrze wiesz

uważam że można doradzać i zwracać komuś uwagę, ale bez przesady... chodzi mi o obrażanie kogoś... post Kany mnie powalił... musiałam wyjść z domu, bo zrobiło mi się strasznie przykro... jak możesz obrażać kogoś kogo nie znasz... a tekst "szkoda tylko tego psa..." a lepiej by mu było w schronisku??? nie wiesz jakie ma warunki, jak wygląda jej dzień i jak jest prowadzona. jest zdjęcie w kolczatce, ale ma ją zakładaną na godzinę max... i to nie codziennie. czy w schronisku ktoś by z nią pracował??? raczej nie... dobrze wiemy jak tam traktują psy i jak szybko może dostać etykietkę nie do resocjalizacji...


więc proponuję zamiast kogoś obrażać zabrać się za szukanie dobrego domu, ogłaszanie jej lub nawet pomoc finansową.


już kilka razy wybierałam się do Skwierzyny ale jak Lupus wolf jedzie to mi nie pasuje, i odwrotnie, nie możemy się dobrac terminami. Ja nie zamierzam kogoś pouczać, ale akurat teraz z psem siostry ćwiczymy chodzenie na kantarku, własnie po to aby nie ciągnął i nie skakał do ludzi. I wiem, że się to sprawdza i nie robi tyle krzywdy co taka kolczatka (o ile jest umiejętnie pies prowadzony w kantarku). Niestety finansowo pomóc nie mogę - bo mój pies powaznie zachorował, dlatego wycofałam się z deklaracji opłacenia połowy chipa. Ale ogłoszenia mogę zawsze porobić (juz to proponowałam, ale czia napisała, że łezka ma juz ogłoszenia, ale moge jeszcze raz zaproponować).

Posted

jak będziesz jechała daj znać spotkamy się :)

a na jakich stronach dajesz? możesz mi przesłać na pw bo zbieram. mam zamiar wszystkim psiakom porobić. na razie jestem na etapie logowania i ogarniania tego wszystkiego

a co do kanarku to mam zamiar sprawić mojemu. ostatnio mi szaleje i broni Tereski przed wszystkimi psami

Posted

wejdz na stronkę Dony albo Karlosa, tam są wklejone linki, wiekszośc jest darmowa, i bez logowania :-)

Co do spotkania - mam nadzieje, że jakoś mi się uda w końcu pojechać :-) Nie samo zachaczenie o Skwierzyne jest problemem, bo co jakis czas jade do Międyrzecza, ale wtedy jade ze swoją suką i psem siostry - także odwiedziny u Łezki odpadają niestety :-(

Co do kantarka - polecam, naprawdę sprawdza się u Dinga :-)

  • 3 weeks later...
Posted

Witam
czy ktoś wie jak się czuje Łezka? Co u niej słychać? Ostatnio jakoś mało pisze się o piesku. Chyba niepotrzebnie rozpętała się wojna o tę łezkową kolczatkę i wszyscy ucichli nagle...

Posted

Ja ostatnio dostalam wesci o Łezce i kompletnie wypadlo mi to z glowy, przepraszam :(

Łezka (zezula- tak na nią wołam niekiedy) w domu, gdy nikogo nie ma, grzecznie śpi. Zjada podawaną karmę odrazu, przechodzi obok ogrodzenia z dwoma ujadającymi pasmi (na nią oczywiście) ze spokojem. Na spacerach w lesie bawi się patykami, które uwielbia, gdy jest na 10 m lince i się zaplącze o coś to wtedy woła (wydaje specyficzne warczenie o śmiesznej himerycznej barwie) człowieka. Najchętnie spała by pod kołdrą i razem ze swoim panem.
Widać na spacerach że ciągnie ją do rodzin z dziećmi i jakoś widze to po niej że byłaby szcześliwa z rodziną wraz z dziećmi pow 12 lat ok. Teraz już wie że bedzie miała jedzenie i nie broni miski przed obcymi- pozwala sobie ją zabierać itp. Skóra i sierść po leczeniu poprawiły sie w 100 procentach. Łezka ma też już czip

Posted

no to fajne wiadomości, tylko szkoda, że domu nadal nie ma :-(

A czy wiadomo jakie konsekwecjie poniósł/poniesie jej b.właściciel? Jest sprawa karna założona, ew. na jakim etapie?

Posted

Pani Joanno zapraszamy w każdej chwili. łezka jest z dnia na dzień piękniejsza.

Sprawę konsekwencji prowadzi TOZ Gorzów i inspektorka odbierająca psa, więc nie umiem nic powiedzieć, ponieważ dawno nie byłam w siedzibie i nie rozmawiałam z koleżanką. Z własnego doświadczenia wiem, że to trwa, moja jedna sprawa ciągnęła się rok.

  • 2 weeks later...
Posted

na reszcie działa mi net :multi:
oto aktualne fotki Łezki :loveu:

na celowniku :)







widziałam ją ostatnio i powiem szczerze że jest piękna!!!! a jak nabrała ciałka i jaką ma cudną sierść :loveu: za Bożenką chodziła krok w krok i była bardzo zainteresowana rowerem treningowym :D nadzorowała jego rozkręcanie i pilnowała żeby wszystko zostało zabrane
jest cudna, słodka nic tylko kochać, miziać i całować :)

  • 2 weeks later...
Posted

Na prosbe Agatki: :)
"Łza to też krew, lecz z duszy, nie z ciała.."
Nikt nie wie lepiej czym jest cierpienie niż to niewinne i zalęknione zwierzę.. Wychudzona, trzymana w zamkniętym pomieszczeniu, zastraszona- gdyby była człowiekiem, jej oczy nie schłyby od łez.. jest jednak tylko psem- jedyne co mogła zrobić, to podkulić ogon i cicho popiskiwać przytulona do nogi ławy, do której przywiązywana była na całe dnie krótką smyczą.. Każda kropla, która spadałaby na brudny dywan z jej rozszerzonych strachem oczu, byłaby krwią z ran, które każdego dnia człowiek zadawał jej sercu.. Kapałyby jedna za drugą.. Pierwsza na wspomnienie zapachu wiatru, druga za trawę pod łapami, trzecia za miskę wody, czwarta za odrobinę jedzenia innego niż okruchy, które znalazła pod stołem, piąta za dotyk człowieka na swoim karku... setna za odrobinę miłości..
Łezka, nie umie płakać.. jest tylko psem.. Ale spoglądając w jej wielkie błyszczące oczy, możesz zobaczyć psa, który wszystkie cierpienia i blizny w sercu puścił w niepamięć, by teraz cieszyć się wszystkim tym, co dawniej mu odebrano..
Jej determinacja i wiara czynią ją AŻ psem.. Niech po cierpieniu Łezce pozostanie już tylko imię.

Posted

Ja tez mam naskrobany tekst ogloszeniowy dla suni, do plakatow na niedzielna impreze kolezanka napisala :)

Łezka to ok. czteroletnia sunia w typie amstaffa o pręgowanym umaszczeniu i pięknych brązowych oczach. Mimo, że ma za sobą bardzo złe doświadczenia nadal kocha ludzi i ufa im. Czeka na swojego człowieka, który da jej szansę na pokazanie, jakim jest wyjątkowym psem.
Łezka jest prawdziwą psią damą – pozostawiona sama pod nieobecność opiekunów nie wyje i nie niszczy, nie sprawia jej problemów zachowywanie czystości. Na spacerach potrafi jeszcze pociągnąć, ale jest to do skorygowania. Sunia nie przepada za innymi zwierzętami, dlatego też powinna być w domu jedynym zwierzakiem, tylko wtedy pokaże pełen wachlarz swoich psich zalet.
Łezka szuka odpowiedzialnych, cierpliwych i mających doświadczenie z rasą ludzi. Nowy właściciel suni będzie musiał poświęcić trochę czasu na szkolenie, jednak z pewnością gra jest warta świeczki. Sunia zna podstawowe komendy i w mig uczy się następnych. Szkolenie takiego psa to czysta przyjemność, która na pewno silniej zwiąże jej przyszłego właściciela z Łezką.
Łezka jest wysterylizowana, odrobaczona i zaszczepiona, nadrabia brakujące kilogramy. Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy oraz zgoda na wizytę przed i po adopcyjna.

PS Agata mam tez plakaty gotowe dla Lezki, Pinia i Arona :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...